Była sobie Gdynia

09.02.03, 22:32
A kto powiedział, że Gdynia jest miastem? Gdynia to wciąz
wiocha!!!
    • Gość: kostek Re: Była sobie Gdynia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.03, 02:35
      KOCHAM GDYNIE !!!!!!!!!
      I ZAWSZE BEDE KOCHAL !!!!!!!!!!!!
      CHOC TU SIE NIE URODZILEM>
    • Gość: kit ekwador S.A Re: Była sobie Gdynia IP: 66.198.137.* 10.02.03, 04:20
      marpni prawdopodobnie żyje na jakimś zaściankowym osiedlu i
      myśli, że żyje w metropolii. Niech ten jego zaścianek będzie
      dobrze rządzony to zmieni opinię.
      • Gość: mieszkaniec Re: po co komentować IP: 195.117.159.* 10.02.03, 08:14
        po co komentowac tego typu posty jak marpniego. Tylko czasem zastanawiam się po
        co jesteśmy w jednym województwie z Gdańskiem jak przeważają w nim takie opinie.
        • Gość: Chris Re: po co komentować IP: *.qc.sympatico.ca 10.02.03, 16:27
          mieszkaniec a co zrobisz ??? Odseparujesz sie z wojewodztwa ???a moze Wolne Miasto(????) Gdynia , musisz sie
          pogodzic ze nie wszyscy przepadaja za Twoim miastem(????) z roznych powodow, ja mam dwa, ale mimo
          wszystko cos musi w tym byc ze dosc duzo ludzi nie tylko z Gdanska uwaza Gdynie za wioche , ty uwazasz ze jest
          inaczej i niech ci bedzie kogo to...............
          • Gość: master Re: po co komentować IP: *.wrzeszcz.gda.osk.pl 10.02.03, 17:33
            niestety gdynia to wiocha okrutna
            dworzec PKP syfiasta ruina PKs lepiej nie mowic to w koscierzynie maja lepszy
            ohydna hala targowa wygladajaca jak odwrocona miednica
            centrum to albo szare stalinowskie baraki albo bloki
            albo parterowy geant blaszany
            • Gość: master upadek gdyni IP: *.wrzeszcz.gda.osk.pl 10.02.03, 17:37
              za Rzeczpospolita analiza trojmiejskiego rynku nieruchomosci
              inw. mieszkaniowe
              Gdansk 50
              gdynia 17
              Sopot 10
              malutki Sopot buduje niewiel mniej niz ta gmina
            • Gość: Domino Re: po co komentować IP: *.teldom.pl / 192.168.8.* 10.02.03, 17:47
              Gość portalu: master napisał(a):

              > niestety gdynia to wiocha okrutna
              > dworzec PKP syfiasta ruina PKs lepiej nie mowic to w koscierzynie maja lepszy
              > ohydna hala targowa wygladajaca jak odwrocona miednica
              > centrum to albo szare stalinowskie baraki albo bloki
              > albo parterowy geant blaszany

              Jak ty dobrze znasz Gdynię?! Po co ty na wiochę jeździsz ?!
          • Gość: Domino Re: po co komentować IP: *.teldom.pl / 192.168.8.* 10.02.03, 17:40
            Ja z opinią, że Gdynia jest wiochą spotykam się tylko ze strony Gdańszczan.
            Takich co to mieszkają w mieście o potencjale Hamburga ale mentalności i
            obecnym stanie pozwalającym jedynie Gdyni zazdrościć.
            P.S. Dzisiaj zapadła decyzja o rozpoczęciu budowy hali w Gdyni. A jak tam u
            was ? Chyba po Manhattanie wam trochę materiałów budowlanych się ostało co ?
            • Gość: gdanszczanin Re: po co komentować IP: *.revers.nsm.pl 10.02.03, 20:50

              Chyba po Manhattanie wam trochę materiałów budowlanych się ostało co ?
              z manhatem w Gdańsku jest ok
              spolka dostala kredyt i juz budowa trwa
              ale skad wiesniaki moga wiedziec jak wyglada duza budowa
              skoro u nich takich nie ma
              do wiadomosci mieszkancow wioski rybackiej
              na duzej budowie najpierw jest balagan a dopiero potem z niej powstaje budowla

    • bopin Re: Była sobie Gdynia 10.02.03, 20:24

      > A kto powiedział, że Gdynia jest miastem?

      Sie tam znasz...
    • doraa Re: Była sobie Gdynia 10.02.03, 21:27
      marpni napisał:

      > A kto powiedział, że Gdynia jest miastem? Gdynia to wciąz
      > wiocha!!!

      I po co to takie głupie wątki zakładać? Gdynia to sąsiad nieomalże za miedzą, a
      z sasiadami lepiej zyć w zgodzie. Czy w naszym Gdańsku wszystko jest takie
      światowe i miejskie?
      Ktos kiedyś założył watek, że trójmiasto to wiocha, i dla kogo to miała być
      obraza? Dla trójmiasta, wiochy jako takiej czy dla zakładającego?


      doraa
    • Gość: Gdynianin Re: Była sobie Gdynia IP: *.gdynia.mm.pl 10.02.03, 22:10
      Gdańszczanie się znaleźli! W ogromnej większości
      napływowi, po wojnie, do poniemieckiego miasta! A rody
      gdyńskie wywodzą się z czasów przedwojennych,
      "gdańszczanie" w 1 lub 2-gim pokoleniu!
      Wam historia została dana w spadku, my gdynianie
      musieliśmy ją tworzyć od zera. Teraz macie swojego
      Adamowicza, swojego Kurskiego, Szymańskiego i innych
      "światłych" ludzi. Jedno, co nas łączy, to bezmózgi
      (kibice Arki i Lechii).
      • Gość: cityman Re: Była sobie Gdynia IP: *.revers.nsm.pl 10.02.03, 22:24
        gdynianie potomkowie bezrobotnej choloty z Polski sanacyjnej
        ktorej nikt nie chcial i przyjechaly antki bose nad morze za chlebem
        by zarobic na budowie przypadkowo powstalego portu
        pobudowali pietrowe barako slumsy dla tych nizin spolecznych
        a teraz te ruiny nazywaja centrum gdyni ha ha
        a sloma dalej z butow wychodzi i jescze dlugo bedzie
        • windyga Re: Była sobie Gdynia 11.02.03, 00:18
          Gość portalu: cityman napisał(a):

          > gdynianie potomkowie bezrobotnej choloty z Polski sanacyjnej
          > ktorej nikt nie chcial i przyjechaly antki bose nad morze za chlebem
          > by zarobic na budowie przypadkowo powstalego portu
          > pobudowali pietrowe barako slumsy dla tych nizin spolecznych
          > a teraz te ruiny nazywaja centrum gdyni ha ha
          > a sloma dalej z butow wychodzi i jescze dlugo bedzie


          No, coz. Mozna i tak myslec, pisac, psioczyc, zlorzeczyc, zazdroscic, marudzic,
          prychac sarkazmem.
          Ale ja tak nie chce.
          Tacy ludzie, jak ty sa toksyczni, odbieraja dobra energie ludziom. Sami chyba
          tez odbieraja sobie ochote do zycia.
          Moge ci tylko wspolczuc.
          I dobrze ze nie mieszkasz w Gdyni.
          Chociaz, moze... Gdybys sie do nas przeprowadzil, zapewne zmienilbys sie. W
          optymiste, czlowieka pogodnego, ktory drapie sie po plecach, bo mu tam
          wyrastaja skrzydla....
          • Gość: cityman Re: Była sobie Gdynia IP: *.revers.nsm.pl 11.02.03, 00:33
            ja wlasnie mieszkam we wspanialym miescie
            ktore wbrew wielu malkontentom rozwija sie bardzo dobrze
            a gdynski narcyzm jest po prostu meczacy wbrew faktom pseudooptymizm
            spojrzmy prawdzie w oczy gdynia sie stacza
            swiadczy o tym zupelny brak inw. prywatnych
            i tak juz zostanie
            ps kto zaczal uskuteczniac geneze pochodzenia mieszkancow
            • Gość: Chris Re: Była sobie Gdynia IP: *.sympatico.ca 11.02.03, 05:35
              Alez oczywiscie ze do Gdanska wprowadzila sie po wojnie ludnosc naplywowa ale nie dokonczyles wiesiu skad, to
              ci pomoge , Wilno (moja babcia) ,Lwow,Kowno,Krakow i Warszawa(moj dziadek) a wy (czyli kto???) zaczynaliscie
              wszystko od poczatku , czyli rabunek gdanskiej starowki, wywozka tego co zostalo z Gdanska do Gdyni, bo nie
              wiem czy wiesz ze byly plany zeby po wojnie Gdanska nie odbudowywac, a wasze srodmiescie to gdanska
              cegla.Prosze nie pisz jeden z drugim ze zazdrosc nasz zzera( no bo czego ja moge zazdroscic Gdyni) czasami
              czegos sie nie lubi bo ma powody ot i sekret, co do trojmiasta, to nie jest to jedno miasto czy jeden organ jezeli pisze
              ze nie lubie Gdyni to nie oznacza ze nie lubie Sopotu. Wiem ze was to boli ale szczera prawda zawsze boli. Nie wiem
              czy wiecie ale tereny gdzie Kwiatkowskiemu palma odbila nalezaly do Opactwa Oliwskiego czy cos wam to
              mowi drodzy poddani???????
              • Gość: mieszkaniec Re: Była sobie Gdynia IP: 213.192.80.* 11.02.03, 09:14
                Nie chcę oceniac wszystkich Gdańszczan ale co niektórzy ( obawiam się, ze jest
                ich sporo) troszeczkę przeginają w ocenach. Cokolwiek by się działo, robiło
                zawsze znajdą sposób by w niewybredny sposób zaznaczyć swą wątpliwa wyższość.
                Wyższość tylko nad czym? zarzucono mi, ze marzy mi się separacja coś w rodzaju
                Wolnego Miasta. Oczywiście człek inteligentny zrozumie że to ironia a takze
                mrzonki. A Wolne Miasto Gdańsk w sensie nazewnictwa już był.Teraz też jest ale
                w sensie przymiotnikowym wolne miasto Gdańsk. Społeczność gdanskiego grodu
                cechowała wielokulturowość i otwarcie na świat. A teraz? Jest to? Obawiam się ,
                ze niestety nie. Drodzy Gdańszczanie jesteście regionalną metropolią i nikt Wam
                tego nie ma zamiaru odbierać. Dajcie tylko w spokoju rozwijać się innym miastom
                w naszym(?) województwie. A że czasami tak wyjdzie, ze Was przeskoczą w pewnych
                dziedzinach to powinien byc bodziec do szybszego działania. Zawsze uważałem że
                czar i siła 3miasta opiera się na tym, ze kazde miasto jest inne a przez to
                stanowi jedną całość
    • zoppoter Ta dyskusja jest dowodem polskiej głupoty. 11.02.03, 10:05
      Umieszczanie ludzi na poszczególnych szczeblach rozmaitych hierarchii na podstawie pochodzenia
      klasowego i miejscowego ich lub ich przodków, na podstawie faktów historycznych, na które nikt z nas
      nie miał wpływu, na podstawie miejsca zamieszkania współczesnych i dawnych pokoleń.

      Ustalanie rankingu lepszości i gorszości miast na podstawie ich wieku i historii, w tym również bzdur
      (cegłę z Gdańska wywozono, owszem, ale do Warszawy, Gdynia była stosunkowo mało zniszczona), na
      podstawie architektury, na podstawie ich położenia.

      A najgłupsze jest to, że te kłótnie prowadzą mieszkańcy dwóch miast, które jadą na tym samym wózku, są
      skazane na współpracę, wcześniej czy później będą zmuszone do wielu wspólnych przedsięwzięć
      insfrastrukturalnych czy tez komunalnych. Takie typowe idiotyczne polskie piekło.
      • lucy_z Re: Ta dyskusja jest dowodem polskiej głupoty. 11.02.03, 10:58
        Zoppoter, wyręczyłeś mnie bo chciałam napisać coś podobnego. Widząc ten wątek
        myslałam, że Gdańszczanie tu się wpisują, żeby pogratulować, żeby cieszyć się
        razem z Gdynią, b przecież te trzy miasta tworzą jeden organizm. Ale się
        zawiodłam, widząc tylko ludzką zawiść i to co jest w czlowieku najgorsze...
        Tu, na tym przykładzie widać, jak nie może być dobrze u nas, skoro tak blisko
        związani ludzie miejscem urodzenia, tak źle sobie życzą!!!
        • pumeks Ta dyskusja jest dowodem głupoty forumowiczów 11.02.03, 11:48
          Zoppoter, nie przenosilbym tego co sie dzialo na tym wątku ani na mieszkańców
          Trójmiasta, ani tym bardziej na Polaków w ogóle. Na tym watku wpisali się (z
          wiadomymi wyjątkami) głupki, debile i idioci. Dowodzi to wyłącznie tego że idea
          forum swobodnej wypowiedzi jest praktycznie nie do zrealizowania bo
          statystycznie odsetek kretynów w populacji jest zbyt wysoki (a w populacji
          ludzi z dostępem do internetu chyba nawet podwyższony).

          Niezawodny Adminie - sądzę że niezwłocznie usuniesz niniejszy post za
          naruszenie regulaminu ;c))))
          • zoppoter Dobrze by było, Pumeks 11.02.03, 12:07
            pumeks napisał:

            > Zoppoter, nie przenosilbym tego co sie dzialo na tym wątku ani na mieszkańców
            > Trójmiasta, ani tym bardziej na Polaków w ogóle. Na tym watku wpisali się (z
            > wiadomymi wyjątkami) głupki, debile i idioci.

            Obawiam się, że wątpię. Z podobnymi do tego wątku gdańsko-gdyńskimi fobiamii spotykam się na codzień w zyciu
            prawdziwym, w dodatku ze strony ludzi o wysokim poziomie intelektualnym i wykształcenia...
          • stefan4 Trzeba gadać! 11.02.03, 12:12
            pumeks:
            > Dowodzi to wyłącznie tego że idea forum swobodnej wypowiedzi jest praktycznie
            > nie do zrealizowania bo statystycznie odsetek kretynów w populacji jest zbyt
            > wysoki

            NIE! Musimy porozumiewać się ze sobą nawet w hałasie wypowiedzi głupich i
            prowokacyjnych. To tylko wymaga trochę zręczności, żeby obejść kretyna bez
            szkody dla siebie. To się da zrobić i na pewno się tego nauczymy.

            Jak zawodowy kierowca nie może zrezygnować z ruchu samochodowego a hydraulik ze
            stosowania żabki i morsa, tak Ty nie powinieneś rezygnować z udziału w
            publicznej dyskusji. To jest ,,powinność społeczna'' łącząca się z Twoim
            zawodem (chociaż nie dająca chleba).

            - Stefan
            • pumeks a mnie szkoda czasu i energii żeby gadać 11.02.03, 13:36
              stefan4 napisał:

              > Jak zawodowy kierowca nie może zrezygnować z ruchu samochodowego a hydraulik
              > ze stosowania żabki i morsa, tak Ty nie powinieneś rezygnować z udziału w
              > publicznej dyskusji. To jest 'powinność społeczna' łącząca się z Twoim
              > zawodem (chociaż nie dająca chleba).

              Z moim zawodem??? nic o tym nie wiem. Ostatnio z moim zawodem wiąże się
              konieczność bardzo skrzętnego ukrywania informacji przed tzw. publicznością, a
              już zwłaszcza przed wyciekiem do internetu.

              A na czym ma polegać mój udział w publicznej dyskusji? na pokornym i cierpliwym
              czytaniu postów tworzonych przez wszelkiej maści internetowych matołów? Pozwól,
              że jednak będę stoswał pewną selekcję materiałów z którymi będę się wdawał w
              dyskusję.
              • stefan4 Re: a mnie szkoda czasu i energii żeby gadać 11.02.03, 15:27
                pumeks:
                > Pozwól, że jednak będę stoswał pewną selekcję materiałów z którymi będę się
                > wdawał w dyskusję.

                A kim ja jestem, żeby pozwalać? Ja tylko myślę, że jest szkodliwe, kiedy
                milkniemy tylko dlatego, że ktoś inny na jakiś temat jazgocze. Wtedy całe
                społeczeństwo słyszy wyłącznie jazgot i zaczyna wierzyć w jego siłę (jeśli nie w
                jego rację).

                pumeks:
                > Z moim zawodem??? nic o tym nie wiem.

                No dobra, powiem mniej oględnie. Jesteś, o ile mi wiadomo, wysoko wykształconym
                intelektualistą. Uważam, że rozmowa, i to na tematy wykraczające poza codzienne
                użeranie się z życiem, jest cechą konstytutywną inteligencji. Tak jak rycerz
                nie może istnieć bez gotowości do pojedynku a żołnierz bez wódki, nie ma
                inteligencji (w sensie warstwy społecznej) bez dyskusji.

                pumeks:
                > A na czym ma polegać mój udział w publicznej dyskusji? na pokornym i
                > cierpliwym czytaniu postów tworzonych przez wszelkiej maści internetowych
                > matołów?

                Nie. Absolutnie nie na tym.

                - Stefan
          • zoppoter Jednak uogólniam. 11.02.03, 12:29
            pumeks napisał:

            > Zoppoter, nie przenosilbym tego co sie dzialo na tym wątku ani na mieszkańców
            > Trójmiasta, ani tym bardziej na Polaków w ogóle.

            Tak się własnie nad tym zastanowiłem. Taka idiotyczna nienawiść lub niechęć istnieje nie tylko między Gdynią i
            Gdańskeim Podobne relacje występują między Górnym Śląskiem i Zagłębiem, między Toruniem i Bydgoszczą, między
            Gorzowem i Zieloną Górą, między Szczecinem i Poznaniem, między Krakowem i Warszawą. To działa w różnym
            natężeniu, na różnym tle i w różnych odległościach, ale jest w Polsce powszechne...
            • petelka Re: Jednak uogólniam. 11.02.03, 13:45
              Zoppoter,chyba za mocno uogólniasz. Jestem i czuję się Gdańszczanką (podobnie
              jak sporo z moich znajomych). Jednak ani ja ani nikt z nich nie wygłosiłby
              sądów takich jak wyżej. Przeciwnie: kochając nasz Gdańsk jesteśmy w stanie
              patrzeć obiektywnie na oba te miasta, uznając i podziwiając przy tym własnie
              rozwój Gdyni.
              I raczej przychyliłabym się do zdania Pumeksa, że na takie posty jak wyżej po
              prostu szkoda czasu i energii.
              • zoppoter Re: Jednak uogólniam. 11.02.03, 14:29
                petelka napisała:

                > Zoppoter,chyba za mocno uogólniasz. Jestem i czuję się Gdańszczanką (podobnie
                > jak sporo z moich znajomych). Jednak ani ja ani nikt z nich nie wygłosiłby
                > sądów takich jak wyżej.

                A co z nieznajomymi...? Znajomych sobie na ogól dobieramy podobnych do siebie. Ale już koleżeństwo z pracy nie
                jest tak dobierane i moje koleżeństwo z pracy też podobne fobie przejawia. Konflikty między Toruniem i Bydgoszczą
                czy tez miedzy Zieloną Górą i Gorzowem były głosne na całą Polskę w czasie reformy administracyjnej. Były nawet
                kuriozalne dosyć plany umieszczenia Torunia i Bydgoszczy w różnych województwach (słynny "woreczek" przy
                Pomorskim dla Torunia), bo nie było między nimi szans na spokojną koegzystencję. Fobie szczecińsko-poznańskie
                łatwo znajdziesz na ichnych forach...


                > I raczej przychyliłabym się do zdania Pumeksa, że na takie posty jak wyżej po
                > prostu szkoda czasu i energii.

                No, z tym mogę się zgodzić.
                • stefan4 Re: Jednak uogólniam. 11.02.03, 15:49
                  zoppoter:
                  > Ale już koleżeństwo z pracy nie jest tak dobierane i moje koleżeństwo z pracy
                  > też podobne fobie przejawia.

                  Moi koledzy z pracy na ogół kilka razy się już przeprowadzali z Gdańska do Gdyni
                  i z powrotem (albo i dalej; np. do Rumii). Ja też. Teraz pracujemy w Sopocie,
                  niektórzy mieszkają w Gdańsku, inni w Gdyni (akurat nikt w Sopocie). Ja od
                  dłuższego czasu w Gdańsku, ale wcale nie zarzekam się, że to już na zawsze. Dla
                  nikogo z nas ,,gdańskość'' czy ,,gdyńskość'' nigdy nie były kryteriami wartości
                  człowieka.

                  Myślę, Zoppoterze, że tak jest w większości trójmiejskich koleżeństw z pracy a
                  to Ty jesteś w środowisku nietypowym. Ale nie mam na to żadnych dowodów, tak mi
                  się tylko zdaje.

                  - Stefan
Inne wątki na temat:
Pełna wersja