dudala76
07.08.06, 08:22
Do Krynicy jezdzimy od kilku lat.Acz ten rok był ostatni.Pomijając to, iż
zjeżdza się tam coraz więcej bydła, to poziom gastronomii schodzi na
psy.Jednego dnia moja dziewczyna zjadła placki ziemniaczane w budce o szumnej
nazwie Hawaii, w której zatrudnione są ( zapewne na czarno ) Rosjanki (
znajduje się przy plaży głownej ). Efektem konsumpcji była biegunka i zawroty
głowy przez dobę. Drugiego dnia przygoda przytrafiła się dla mnie.Rzecz miala
miejsce w punkcie znajdującym się na plaży " rybackiej" ( idąc w stronę
morza lokal po lewej stronie )Zjadłem schabowego i żurek. To, co przeżylem
wiem tylko ja.Pytanie brzmi - czy w Krynicy działa Sanepid ?
Tak więc był to mój ostatni urlop w Krynicy.Czy znacie może jakieś godne
uwagi miejsce do wypoczynku nad morzem ?