Gość: rutek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.08.06, 22:13
proponuje poszperac nieco w literaturze. dzwon o ktorym mowa w artykule nie
jest najprawdopodobniej dzwonem okretowym WG a byl tylko przez niego wieziony
(np na przetopienie), wiec cala awantura staje sie nieco groteskowa.