frosty
02.11.01, 19:28
Fragment artykułu z Wyborczej
"Czy są jakieś korzyści z obecności gołębi w mieście? Nawet obrońcom ptaków
trudno jest znaleźć argumenty: - Niektórzy mają przyjemność z karmienia ptaków -
mówi ostrożnie Tomasz Cofta. - Są źródłem zabawy dla dzieci. Poza tym zjadają
resztki jedzenia, które leżą na chodniku."
Taaak,tylko skąd sie biorą te resztki jedzenia na chodniku?Wkurzają mnie
staruszkowie którzy pólkilo chleba potrafią rozsypać na chodniku żeby podkarmić
ptaszki.A do sprzątania m.in.resztek jedzenia są chyba odpowiednie służby?