Gołąb-nasz chuligan

02.11.01, 19:28

Fragment artykułu z Wyborczej
"Czy są jakieś korzyści z obecności gołębi w mieście? Nawet obrońcom ptaków
trudno jest znaleźć argumenty: - Niektórzy mają przyjemność z karmienia ptaków -
mówi ostrożnie Tomasz Cofta. - Są źródłem zabawy dla dzieci. Poza tym zjadają
resztki jedzenia, które leżą na chodniku."

Taaak,tylko skąd sie biorą te resztki jedzenia na chodniku?Wkurzają mnie
staruszkowie którzy pólkilo chleba potrafią rozsypać na chodniku żeby podkarmić
ptaszki.A do sprzątania m.in.resztek jedzenia są chyba odpowiednie służby?

    • lucy_z Re: Gołąb-nasz chuligan 02.11.01, 19:44
      frosty napisał(a):

      >
      Taaak,tylko skąd sie biorą te resztki jedzenia na chodniku?Wkurzają mnie
      > staruszkowie którzy pólkilo chleba potrafią rozsypać na chodniku żeby podkarmić
      >
      > ptaszki.A do sprzątania m.in.resztek jedzenia są chyba odpowiednie służby?
      >
      Z jedne strony niszczą te gołąbki zabytki, z drugiej strony popatrz, jak to
      pięknie wygląda, naprawdę:)
      Tu dwie racje się ścierają! Ja już nie wyobrażam sobie okolicy Neptuna bez
      gołębi, to tworzy jakiś klimat. A podobny problem ma Kraków i we Włoszech pełno
      gołębi.
      • frosty Re: Gołąb-nasz chuligan 02.11.01, 20:00
        Owszem ,gołebie juz jakos stopiły się w naszych umysłach z krajobrazem starówek
        we wszystkich miastach.Ja akurat pisząc o ww.sytuacji z sypaniem chleba na
        chodnik przypomniałem sobie sytuację sprzed tygodnia chyba, na pętli
        autobusowej przy dworcu Gdansk Wrzeszcz,gdy jakis staruszek wywalił z siateczki
        full chleba i poszedł sobie.Nic dziwnego,że okolica tam obsrana jak nawożone
        pole ziemniaków.
        A ja wolałbym zamiast gołębi przy Neptunie stadko sokołów wędrownych:)
        • Gość: bogdan Re: Gołąb-nasz chuligan IP: *.rasserver.net 03.11.01, 11:21
          frosty-rece precz od golebi i staruszkow.Powiem ci w tajemnicy Ity zostaniesz
          staruszkiem predzej niz myslisz.Niewiarygodne prawda?A jedyna droga aby tym
          staruszkiem nie zostac to umrzec jak najszybciej aby wieku starego nie
          dozyc.Nie mysle ze to golebie obsrywaja miasta polskie.Powazniejszym problemem
          sa PSY ktore sa wszechobecne i obsrywaja ulice chodniki piaskownice place zabaw
          parki klatki schodowe itd itd
          Szczegolnie w zimie gowna dlugo leza bo sie zamroza i potrafia tygodniami
          straszyc.W innych porach roku deszcz gowna rozmywa co nie swiadczy ze ich nie
          ma .Zamiast walczyc z golebiami zalozylbys jakas organizacje spoleczna ktora by
          walczyla o czystosc w polskiej piaskownicy w parku czy na placu zabaw.
          • Gość: beast Re: Gołąb i pies-nasi chuligani IP: *.*.*.* 03.11.01, 13:25
            To prawda,Polska psim gównem stoi,że tak powiem.Pisałem juz o tym na
            forum,podobne wątki pojawiały sie zreszta na forach wielu miast(np.Toruń-moim
            obsranym miastem ;)))
          • Gość: jaro Re: Gołąb-nasz chuligan IP: *.dip.t-dialin.net 03.11.01, 14:02
            Gość portalu: bogdan napisał(a):

            Nie mysle ze to golebie obsrywaja miasta polskie.Powazniejszym problemem
            > sa PSY ktore sa wszechobecne i obsrywaja ulice chodniki piaskownice place zabaw
            > parki klatki schodowe itd itd


            A ja mysle, ze najwiekszym problemem naszych miast sa mieszkajacy w nich ludzie,
            ktorzy nie potrafia zadbac o najblizsze otoczenie. A do tego panosza sie nie
            tylko po innych miastach, ale tez po lasach, pojezierzach, plazach i zamieniaja
            wszystko w wysypisko smieci.
            Natomiast za psie odchody powinni odpowiadac ich wlasciele, na co juz ze 20 lat
            temu wpadli Japonczycy!
          • frosty Re: Gołąb-nasz chuligan 04.11.01, 15:33
            Gość portalu: bogdan napisał(a):

            > frosty-rece precz od golebi i staruszkow.Powiem ci w tajemnicy Ity zostaniesz
            > staruszkiem predzej niz myslisz.Niewiarygodne prawda?A jedyna droga aby tym
            > staruszkiem nie zostac to umrzec jak najszybciej aby wieku starego nie
            > dozyc.

            Moje ręce są daleko od staruszków i gołębi:)Mam nadzieję zostać
            staruszkiem ,który nikogo nie będzie denerwował:)

            Nie mysle ze to golebie obsrywaja miasta polskie.Powazniejszym problemem
            > sa PSY ktore sa wszechobecne i obsrywaja ulice chodniki piaskownice place zabaw
            > parki klatki schodowe itd itd
            > Szczegolnie w zimie gowna dlugo leza bo sie zamroza i potrafia tygodniami
            > straszyc.W innych porach roku deszcz gowna rozmywa co nie swiadczy ze ich nie
            > ma .

            Psy to inna kwestia,tutaj jednak,jak słusznie inni zauważli ,część winy ponoszą
            właściciele psów.

            Zamiast walczyc z golebiami zalozylbys jakas organizacje spoleczna ktora by
            >
            > walczyla o czystosc w polskiej piaskownicy w parku czy na placu zabaw.

            Ja nie walczę z gołębiami(na razie:) po prostu skomentowałem artykuł z
            Wyborczej,a właściwie fragment.
    • Gość: szary Re: Gołąb-nasz chuligan IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 03.11.01, 14:11
      I to mnie właśnie zawsze wkurza - niby z jakiej paki właściciele mają sprzątać
      po piesku, gdy płacą miastu haracz w postaci podatku od posiadania psa? Czy to
      jest podatek od luksusu, przepraszam? Jeśli płacę miastu za to, że trzymam
      zwierzę, to niech oni się martwią. Owszem - mogę sprzątać po piesku, ale
      panowie urzędnicy - wtedy ręce precz od moich pieniędzy!!!

      Gratulacje dla frosty - świetny tytuł wątku - Gąłąb nasz chuligan heh heh :)))
      • Gość: jaro Re: Gołąb-nasz chuligan IP: *.dip.t-dialin.net 03.11.01, 21:49
        Gość portalu: szary napisał(a):

        > I to mnie właśnie zawsze wkurza - niby z jakiej paki właściciele mają sprzątać
        > po piesku, gdy płacą miastu haracz w postaci podatku od posiadania psa?


        Bo zanim miasto posprzata, ktos juz zdazy wdepnac, a do tego przez iles tam
        godzin czy dni bedzie nieladnie. No chyba, ze zaplacisz taki podatek od psa, zeby
        miasto wydelegowalo urzednika w pomaranczowym kubraczku, ktory bez przerwy bedzie
        chodzil za Twoim pupilem.
        Tak samo mozna by powiedziec: Dlaczego mam wrzucac odpadki do kosza, skoro miasto
        i tak powinno po mnie posprzatac.
        • Gość: beast Re: Gołąb-nasz chuligan IP: *.nsm.pl 04.11.01, 00:20
          Czuje,ze się powtarzam.Ale najczesciej to prostu sprawa kultury własciciela.
          Teraz jest zobowiązany do sprzatania po swoim ulubiencu(?) ale nie tylko,że
          tego nie robi ale nawet wyprowadzenie go dalej niz dwa metry od klatki
          schodowej sprawia mu trudnośc,I potem zalegaja tony guana na chodnikach i w
          piaskownicach.Obserwuje takie scenki czasmi u mnie na osiedlu,i tym bardziej
          mnie to denrwuje ,że do róznego rodzaju terenów zielonych,nieuzytków itp. jest
          naprawdę blisko.
          • lucy_z Re: Gołąb-nasz chuligan 04.11.01, 11:45
            Gość portalu: beast napisał(a):

            to denrwuje ,że do róznego rodzaju terenów zielonych,nieuzytków itp. jest
            > naprawdę blisko.

            Ale z tematu gołębia zeszliśmy na pieski:) Popieram Ciebie i innych, że
            właściciele powinni wychodzić z psami / często wypuszczają samopas/ i iść tam
            gdzie są jakieś nieużytki czy tereny jakieś opuszczone. Sama mam psa, który wie,
            że mu nie wolno załatwiać się pod domem. Bardzo dużo mamy nieodpowiedzialnych
            właścicieli psów, niestety.
        • Gość: szary Re: Gołąb-nasz chuligan IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 04.11.01, 21:38
          Nie przesadzaj, nie pozwalam mojemu psu „skupiać się” na środku chodnika czy
          piaskownicy. Ewentualne wdepnięcie nie jest zatem takie pewne. Oczywiście, co
          nie oznacza, że odchody nie powinny znikać z osiedli jak najszybciej.
          Porównanie z wyrzucaniem odpadków do kosza baaardzo naciągane – nikt nie żąda
          ode mnie podatku za np. żucie gumy na ulicy, po której papierek ląduje w
          śmietniku.
          Jeżeli miasto wyciąga do mnie łapę po pieniądze tylko dlatego, że trzymam w
          domu psa, to ja mówię: taka wała! Niech sami wyasygnują ludzi do sprzątania, bo
          ZA COS do cholery skubią mnie po kieszeni. A ich gadanie o kulturze
          właścicieli, wciskanie woreczków czy torebek w takiej sytuacji jest dla mnie
          zwykłą bezczelnością.
          Powtarzam jeszcze raz: kultura nie jest mi obca, nie pozwalam psu brudzić
          chodników, piaskownic czy ścian budynków. I nawet mógłbym po nim sprzątać, ale
          dopiero, gdy nikt nie będzie mnie okradał pod byle pretekstem.
          • Gość: szary Re: Gołąb-nasz chuligan IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 04.11.01, 21:42
            Oooo, a poprzedni pościk nie miał być odpowiedzią dla Lucy, a dla Jaro :)))
            • Gość: lucy_z Re: Gołąb-nasz chuligan IP: 192.168.0.* 05.11.01, 00:34
              Gość portalu: szary napisał(a):

              > Oooo, a poprzedni pościk nie miał być odpowiedzią dla Lucy, a dla Jaro :)))

              No to całe szczęście;) Pozdrawiam:)))
            • Gość: jaro Re: Gołąb-nasz chuligan IP: *.dip.t-dialin.net 05.11.01, 14:26
              Gość portalu: szary napisał(a):

              > Oooo, a poprzedni pościk nie miał być odpowiedzią dla Lucy, a dla Jaro :)))


              Nie zyjemy w swiecie naszych poboznych zyczen, niestety.
              I nie zblizymy sie nawet do niego, jesli czegos sami nie zrobimy, mowiac
              ciagle: "oni".
              To, ze sa gdzies zadbane i czyste miasta i wioski nie wynika tylko z tego, ze
              jacys "oni" sie o to zatroszczyli.
              I czy nie powinnismy powoli probowac byc tymi "onymi".
              Po ponad dziesieciu latach chyba czas najwyzszy na to ;)
              • Gość: jaro Re: Gołąb-nasz chuligan IP: *.access.de.clara.net 05.11.01, 21:43
                Jeszcze o psach.
                Moze trzeba sie po prostu buntowac przeciwko oplatom za nie, a nie przeciwko
                zadbaniu o porzadek po nich?
                • Gość: beast Re: Gołąb-nasz chuligan IP: 192.168.140.* 06.11.01, 01:22
                  A ja bym chyba optował wlasnie za ZWIEKSZENIEM opłaty za posiadanie psa.Może to
                  powstrzymalo by ludzi przed zbyt pochopnymi decyzjami o posiadaniu psów.Bo
                  pozniej to one ponosza konsekwencje beztroski włascicieli,porzucane
                  gdziekolwiek...
                  • lucy_z Re: Gołąb-nasz chuligan 06.11.01, 10:20
                    Gość portalu: beast napisał(a):

                    > A ja bym chyba optował wlasnie za ZWIEKSZENIEM opłaty za posiadanie psa.Może to
                    >
                    > powstrzymalo by ludzi przed zbyt pochopnymi decyzjami o posiadaniu psów.Bo
                    > pozniej to one ponosza konsekwencje beztroski włascicieli,porzucane
                    > gdziekolwiek...

                    Zwiększenie opłat uderzyło by tylko ww właścicieli tych, którzy płacą i dbają o
                    psy. Większość ludzi jednak nie płaci za psa i nikt tego nie egzekwuje. Biorą do
                    domu dla zabawy, później porzucają i tak to jest. Ludzie nie płacą za mieszkania
                    i nie tylko dlatego, że nie mają za co a cóż dopiero mówić o opłatach za
                    zwierzęta. Łatwiej np strażnikom miejskim ukarać człowieka prowadzącego na smyczy
                    psa ale bez kagańca niż złapać właściciela - pieska, samopas latającego.

                    Brak jest ogólnie odpowiedzialności i kultury , to się wynosi z domu. To jest
                    temat - rzeka ........
                    • kasia_57 Re: Gołąb-nasz chuligan 06.11.01, 11:18
                      Lucy, to jest temat-ocean!
                      I cud, ze człowieka tzw. (przerpaszam za wyrażenie) szlag jasny na miejscu nie
                      trafi !
                      • lucy_z Re: Gołąb-nasz chuligan 06.11.01, 11:26
                        kasia_57 napisał(a):

                        > Lucy, to jest temat-ocean!
                        > I cud, ze człowieka tzw. (przerpaszam za wyrażenie) szlag jasny na miejscu nie
                        > trafi !

                        Witam Cię Kasiu:) Ja tu wpadam i wypadam bo jestem dość zajęta.
                        Jak ludzie będą dbać o zwierzęta jak nie dbają o swoje dzieci?
                        Pozdrawiam Cię serdecznie:)))) Jak idzie nauka????
                        • kasia_57 Re: Gołąb-nasz chuligan 06.11.01, 12:33
                          I to tez racja, dbaja o siebie najbardziej, o tzw. image, bo to teraz modne.
                          MOja nauka... hm, to już etap głupawki totalnej. I chyba bardziej nadaje się do
                          cyrku niz do ludzi. Pozdrawiam Cię serdecznie! :))))
              • kasia_57 Re: Gołąb-nasz chuligan 06.11.01, 09:34
                Gość portalu: jaro napisał(a):

                > Gość portalu: szary napisał(a):
                >
                > > Oooo, a poprzedni pościk nie miał być odpowiedzią dla Lucy, a dla Jaro :))
                > )
                >
                >
                > Nie zyjemy w swiecie naszych poboznych zyczen, niestety.
                > I nie zblizymy sie nawet do niego, jesli czegos sami nie zrobimy, mowiac
                > ciagle: "oni".
                > To, ze sa gdzies zadbane i czyste miasta i wioski nie wynika tylko z tego, ze
                > jacys "oni" sie o to zatroszczyli.
                > I czy nie powinnismy powoli probowac byc tymi "onymi".
                > Po ponad dziesieciu latach chyba czas najwyzszy na to ;)

                Masz tzw. świętą rację. Kiedy znajomi mnie obwozili po Szwecji, szlag mnie
                trafiał, jak widziałam wioskę rybacką, zagospodarowaną i czystą, bo turyści
                zjeżdżają w lecie i zarobek jest całkiem niezły... Jak widziałam czystośc w
                miastach, no i uprzejmość na ulicach.
                A tu, niestety, mimo mojego ciągłego zauroczenia tym miastem i tym miejscem na
                ziemi - z papierkiem gania się przez całą ulicę, bo nie ma głupiego kosza na
                śmieci, a jak jest, to albo wywrócony, albo pełny. Jak w lecie udusił się gołąb
                na siatce przey Bramie Wysokiej, to 3 tygodnie trwało, zanim go zdjęto, mimo iz
                dzwoniłam do tzw. czynników. Ale ponieważ to szkodnik, to "przewróciło się, niech
                leży"... tzw. czynnik powiedział, że to do nich nie należy. Tu NIC do nikogo nie
                należy. Tu nic nikogo nie obchodzi. Nie przepadam za Szwedami, a teraz to wręcz
                ich nie lubie, bo po prostu im zazdroszczę... Czystości, tego, że im się chce, i
                tego że w jakiś sposób potrafią wyegzekwować prawo!
                Jestem wkurzona. :(((
                • lucy_z Re: Gołąb-nasz chuligan 14.11.01, 23:57

                  Ruszam ten wątek bo jeden kolega marudzi, ze niepotrzebny;)
                  Ponieważ z gołąbków zeszliśmy między innymi na psy więc coś napiszę o naszych
                  Anglikach. Otóż jeden z nich miał psa, który tak ujadał, że sąsiedzi nie
                  wytrzymywali i doszło aż do rozprawy sądowej, gdzie piesek został skazany na
                  śmierć. Dzisiaj przeczytałam , że pieska ułaskawiono /sąd apelacyjny:)/.
                  Przebywa w Szkockim Towarzystwie Zapobiegania Okrucieństwom wobec Zwierząt:))
                  I taka jest różnica między Anglikami a nami, że tam nawet piesek może być
                  przestępcą a u nas sąsiad może robić co mu się żywnie podoba, hałasować,
                  puszczać muzykę, bić rodzinę i nikt mu nic nie zrobi bo nie ma na to prawa:
                  (
                  • Gość: jaro Re: Gołąb-nasz chuligan IP: *.pppool.de 15.11.01, 00:03
                    lucy_z napisał(a):

                    >
                    > Ruszam ten wątek bo jeden kolega marudzi, ze niepotrzebny;)
                    > Ponieważ z gołąbków zeszliśmy między innymi na psy więc coś napiszę o naszych
                    >
                    > Anglikach. Otóż jeden z nich miał psa, który tak ujadał, że sąsiedzi nie
                    > wytrzymywali i doszło aż do rozprawy sądowej, gdzie piesek został skazany na
                    > śmierć. Dzisiaj przeczytałam , że pieska ułaskawiono /sąd apelacyjny:)/.
                    > Przebywa w Szkockim Towarzystwie Zapobiegania Okrucieństwom wobec Zwierząt:))
                    > I taka jest różnica między Anglikami a nami, że tam nawet piesek może być
                    > przestępcą a u nas sąsiad może robić co mu się żywnie podoba, hałasować,
                    > puszczać muzykę, bić rodzinę i nikt mu nic nie zrobi bo nie ma na to prawa:
                    > (


                    No chyba, że sąsiad załatwiałby swoje potrzeby - no w każdym razie te
                    poważniejsze :-))) - na chodniku ;-)
                    • lucy_z Re: Gołąb-nasz chuligan 15.11.01, 00:12
                      Gość portalu: jaro napisał(a):

                      o chyba, że sąsiad załatwiałby swoje potrzeby - no w każdym razie te
                      > poważniejsze :-))) - na chodniku ;-)

                      Właśnie poprzednie posty mówiły o zanieczyszczonych chodnikach no nie przez
                      sąsiada :) i nikogo to nie rusza. To i widok ten też by nie był szokiem, tym
                      bardziej , że w sprawie toalet też jesteśmy do tyłu;)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja