Jak nie my, to kto?

09.11.06, 20:29
Napiszcie lepiej kto się z kim ostatecznie zblokował, bo na stronie
www.gdansk.gda.pl/article.php?category=84&article=5776 tego nie
znalazłem. Jak dobrze kojarzę PiS zblokował się z LPR, PSL i Samoobroną.
Pamiętajcie Wy co chcecie poprzeć PiS - popierając PiS popieracie jednocześnie
i Samoobronę i Strąka z jego ferajną.
    • Gość: gibson Przemówienie podnóżka Kurskiego zwanego Jaworskim. IP: *.centertel.pl 09.11.06, 20:50
      Jacku, mój guru, melduję, że zadanie wykonane! Ale się teraz obłowimy. TKM!
    • Gość: fantastyczne Jak nie my, to kto? IP: *.pro-internet.pl 09.11.06, 21:06
      i jak celne," melduje wykonanie zadania i za stanowiska dla kandytata i
      rodziny,
      Drogi Andrzeju mam taki plan :a jak wygra sie wszystko to wszystkich powinno
      sie obdzielic, jest tylu chetnych, czekaja, juz 8 lat odstawieni w 98 od
      koryta, i bedzie tyle kasy z unii europ. bo dwa razy wiecej, sory zapomnialem,
      ze trojmiasto ukarano i kasa idzie w pierwszej kolejnosci do kolegow z lublina
      i tych wojewodz ktore sa bliskie sercu wladzy, tzn na sciane wschodnia ale to
      nic, jak mozemy to podwyzszy sie podatki, ceny energii akcyze, i bedzie na
      wyrownanie, tego co dostal kolega prezydent z lublina, w nagrode za dobre
      sprawowanie, zostalo jeszcze muzeum, ale nie, co ja gupi pisze - juz jest,
      stocznie przerobi sie na muzeum i bedzie fajnie, odwalimy raz w miesacu
      bezposredni przekaz? szef rady programowej powinien to zalatwic/ i lud to
      lyknie, bedzie pieknie, dziekuje
    • Gość: www.MojRadny.pl www.MojRadny.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 00:15
      www.MojRadny.pl

      W Gdańsku wybierzemy ludzi godnych naszego zaufania - ludzi mlodych, pelnych
      zaangazowania i świeżych pomyslow na miasto.

      www.MojRadny.pl
    • maruda.r Z czego składa się Jaworski? 10.11.06, 01:12
      Prezydent Gdańska Andrzej Jaworski*, PiS

      Panie Premierze! Panie Prezydencie! Mamo! Melduję, że zadanie wykonane! Gdański
      układ już trzęsie portkami ze strachu.

      I tu, kochani, pozwólcie na osobistą dygresję. Szczególne, z serca płynące
      podziękowania chciałbym złożyć panu posłowi Jackowi Kurskiemu.

      *****************************************

      Z czego składa się Jaworski? Z wazeliny.

      • kalinowski11 Re: Z czego składa się Jaworski? 10.11.06, 07:20
        > Prezydent Gdańska Andrzej Jaworski*, PiS
        >
        > Panie Premierze! Panie Prezydencie! Mamo!

        A kot ?
    • Gość: Taki jeden Jak nie my, to kto? IP: *.chello.pl 10.11.06, 13:12

      Rzeczypospolira 2006-11-08 str. 5

      DOBROCZYNNOŚĆ

      Fundacja oszukała inwalidkę



      Fundacja "Pomoc dla rodziny" związana z wiceszefem pomorskiego SLD oszukała
      samotną kobietę. Choć niepełnosprawna Barbara Kołtan wydzierżawiła fundacji
      sprzęt do domu opieki dla starszych osób - nie dostała za to ani grosza





      Barbara Kołtan straciła ponad 26 tysięcy złotych - mimo korzystnego wyroku nie
      odzyskała od fundacji pieniędzy

      JAKUB DOBRZYŃSKI

      Barbara Kołtan ma 61 lat, jest inwalidką pierwszej grupy. Przeżyła dwa udary
      mózgu, ma kłopoty z poruszaniem się i pisaniem, żyje z 600 zł renty, mieszka
      samotnie w Gdańsku-Oliwie. Cztery lata temu wpadła na pomysł na własny biznes.
      Urządziła w budynku w Rumi dom opieki dla starszych osób "Rajski ogród". Z
      własnych oszczędności kupiła meble oraz sprzęt RTV i AGD dla pensjonariuszy,
      ale interes nie wypalił - brakowało chętnych. Kołtan popadła w długi, do dziś
      nie oddała pieniędzy właścicielowi budynku. W 2004 r. przez lokalną prasę
      zaczęła szukać kogoś, kto przejąłby dom opieki. - Zgłosiła się fundacja "Pomoc
      dla rodziny" - opowiada kobieta. - Zjawił się jakiś człowiek od nich, mówił, że
      jest związany z SLD. Zaprosił mnie do fundacji do gdańskiego SLD. Myślałam, że
      to porządni ludzie, nie będę miała żadnych kłopotów. Że spłacę długi.

      Przyszedł petent do radnego
      Fundacja "Pomoc dla rodziny" powstała w listopadzie 2004 r., na krótko przed
      przejęciem domu opieki w Rumi. Według zapisów w sądzie rejestrowym jej adres
      przez dłuższy czas pokrywał się z adresem gdańskiego SLD przy ul. Czerwonych
      Kosynierów (dzisiaj mieści się na innej ulicy). Według statutu fundacja ma
      pomagać biednym i rozbitym rodzinom, ludziom starszym i dzieciom.

      W 2004 r. prezesem fundacji był Janusz Daszuta. W zarządzie od tego czasu jest
      wiceprzewodniczący pomorskiego SLD i wiceprzewodniczący Rady Miasta w Gdańsku
      Aleksander Żubrys. - Daszuta przychodził na moje dyżury radnego - wspomina
      Żubrys. - Mówił, że ma pomysł na fundację. Chciał, żeby SLD temu patronował.
      Zgodziłem się, bo pomysł mi się spodobał. Jestem społecznie w zarządzie
      fundacji. Jedyną działalność, jaką prowadzi, to dom seniora w Rumi. Jako
      członek zarządu starałem się monitorować jej działalność na bieżąco.

      Komornik nie dał rady
      W lutym 2005 r. fundacja wydzierżawiła budynek w Rumi od właścicieli, a prezes
      Daszuta podpisał umowę z Barbarą Kołtan. Wynajął od niej rzeczy, które kupiła
      do domu - wyposażenie pokoi, meble, dywany, sprzęt RTV i AGD. Wszystko warte 26
      tys. 400 zł. Daszuta miał płacić co miesiąc za dzierżawę 1100 złotych. Ale od
      czasu podpisania umowy kobieta nie dostała od fundacji ani grosza. - Dzwoniłam
      do Daszuty, szukałam go w siedzibie SLD. Bez skutku. Listy dostawałam z
      powrotem z adnotacją, że adresat nie jest znany. Nie wiedziałam, że fundacja
      zmieniła adres.

      W sierpniu 2005 r. inwalidka pozwała fundację. W marcu tego roku zapadł wyrok:
      fundacja ma zapłacić kobiecie 26 tys. zł. Kiedy "Pomoc dla rodziny" i tym razem
      nie zapłaciła, sprawą zajął się komornik.

      We wrześniu komornik poinformował Barbarę Kołtan, że postępowanie egzekucyjne
      będzie umorzone. Powód? Nie dotarł do majątku fundacji, której szukał pod
      adresem SLD przy ul. Czerwonych Kosynierów. "Dłużnik nie prowadzi działalności
      gospodarczej pod adresem wskazanym przez wierzyciela. Ewentualny nowy adres
      dłużnika nie jest znany" - napisał komornik do kobiety.

      Prezes fundacji Janusz Daszuta twierdzi, że nie ukrywa się przed komornikiem: -
      W ciągu miesiąca spłacimy długi. Mieliśmy pewne problemy finansowe. Po co od
      razu kierować sprawę do sądu? Nie unikałem pani Kołtan. Przecież nie ukryłem
      się w Afganistanie albo Iraku. Panu udało się ze mną skontaktować.

      Dyrektor nic mi nie mówił
      Wiceszef pomorskiego SLD Aleksander Żubrys twierdzi, że nic nie wiedział o
      kłopotach fundacji z komornikiem. - Spotykamy się co jakiś czas, ale prezes
      Daszuta nic mi nie mówił o jakichś zaległościach finansowych i sprawach
      sądowych - mówi Żubrys. - To on prowadzi działalność jako dyrektor fundacji.
      Zaraz będę z nim rozmawiał i zapytam, dlaczego nas nie informował o takiej
      sytuacji, a szczególnie o wyroku. Wiem, że na adres SLD przychodziły pisma do
      fundacji, ale nie wiem, co się z nimi działo. Jeśli nastąpiły uchybienia, to w
      pilnym trybie zbierzemy nowy zarząd.

      KRZYSZTOF WÓJCIK


      --------------------------------------------------------------------------------



      Żubrys i jego interesy





      Aleksander Żubrys

      KFP/K. MYSTKOWSKI

      Aleksander Żubrys jest radnym SLD od 1994 r., dziś jest wiceszefem SLD na
      Pomorzu, kandyduje na radnego. Pierwszy raz zrobiło się o nim głośno dziesięć
      lat temu. Wtedy doprowadził do gigantycznego zadłużenia Wojewódzką Bibliotekę
      Publiczną. Jako jej dyrektor kupił od plajtującego biznesmena Janusza
      Leksztonia studio filmowe. W ten sposób chciał ruszyć z telewizją, która
      mogłaby wesprzeć lewicę w wyborach. Interes okazał się kompletną klapą dług
      biblioteki z odsetkami sięgnął trzech milionów złotych i nigdy nie został
      spłacony. Głośno o Żubrysie zrobiło się również, gdy kilka lat temu jako radny
      działał w Fundacji Rewaloryzacji Zabytków. Wtedy poparł budowę fabryki
      chemikaliów w Gdańsku. Okazało się, że koncern chemiczny zainteresowany budową
      wpłacił na konto fundacji 35 tys. dol




      A to internetowy komentarz do tego artykułu ze strony WWW.polityka.pomorskie.pl



      GdyMan
      08 Nov 2006
      16:27:44

      Znowu prasa donosi o brzydkich sprawkach ze strony notabli spod znaku młota i
      przekręta. Partia, która wydała ze swego grona Pęczaka, Jagiełłę, Jakubowską i
      oczywiście naszego byłego czerwonego barona czyli Jędykiewicza, a później
      Różańskiego, ma wybitne inklinacje aby krzywdzić, już raz, bo przez los
      skrzywdzonych. Inwalidów. Jaką trzeba mieć mentalność? Jakim trzeba być
      człowiekiem, aby żerować na takich ludziach, z zasady bezbronnych, liczących na
      opiekę ze strony państwa.? I to wszystko ich spotyka ze strony ludzi, którzy
      nazywają siebie lewicą, czyli partią prosocjalną. A kim tak na prawdę są ci
      ludzie? Niech nam przykładem będzie Andrzej Różański. Niby były marynarz, a tak
      na prawdę, to dożywotni działacz polityczny. Zamieszany w aferę Marlboro za 5
      mln. dolarów, w aferę asfaltową i jakby było mu jeszcze było mało, to sięga po
      pieniądze przeznaczone dla inwalidów. I oczywiście nie widzi w tym nic złego.
      Pełen dumy i godności dumnie wisi na słupach jako kandydat do sejmiku. Żadnej
      żenady, żadnego wstydu, i żadnej godności i przyzwoitości. Patrzcie na mnie!
      Jam jest ten nieskalany, uczciwy i porządny. Byłem posłem! Byłem w komisji
      sejmowej! Aż chciałoby się dopisać - "A NADE WSZYSTKO... JESTEM KANALIĄ". Oto
      prawdziwa twarz, prawdziwej lewicy. Spotkamy się przy urnie.




      • Gość: ona PAN ZUBRYS ... IP: *.zab.nat.hnet.pl 10.11.06, 18:00
        PAN ZUBRYS NIE DOTRZYMAŁ SŁOWA (Boję sie nazwać tego po imieniu), ale
        przychodził do mojej szkoły, mówił jak to
        przyjaciel z niego wielki, że obroni Naszą szkołe itp a jak okazło się, że
        rozpadł sie klub radnych SLD i nie byłoby fotela wiceprzewodniczącego RADY
        MIASTA to zagłosował tak jak wiekszość, aby posadkę ciepła sobie zapewnić!!!!
        OBIECALIŚMY PANU, ŻE PRZYPOMNIMY O TYM PRZY WYBORACH
    • antypolityk1 Jak to kto? Zarząd komisaryczny 10.11.06, 13:17
      Jak to kto? Prosta sprawa. Zarząd Komisaryczny z Warszawy.
Pełna wersja