aga_gora3
23.11.06, 22:25
Nie wiedziałam, że takie zwyczaje panują nad morzem, ale nie respektuje sie tu
zwolnień lekarskich. Na uzupełnienie dokumentów w wydziale ksiąg wieczystych
łaskawie przyznano mi siedem dni, nie ważne, że mam nogę w gipsie i jestem
300km od Gdańska - pani w sądzie to nie interesuje. Ewentualnie mogę kurierem
(strajk listonoszy!) przysłać prośbę o wycofanie wniosku, może dostanę te
marne 260zł z powrotem. Brakuje mojego jednego podpisu. Jak dla mnie parodia,
ale może nie?