Forum ANTYAMERYKAŃSKIE

08.04.03, 14:41
Ja nie lubię USA i wszystkiego co się wiąże z tym państwem, amerykańskim
społeczeństwem, kulturą, mentalnością, obyczajami itd. Zapraszam innych,
którzy podzielają moją antypatię do wpisywania się na tym wątku i do snucia
antyamerykańskich refleksji.
    • Gość: skeptic Przypatrz sie dokladniej kogo naprawde nie lubisz. IP: *.proxy.aol.com 08.04.03, 17:01
      Zwierciadlo nie klamie.s.

      Moja agresja niczym nie zmacona.
    • Gość: Ami Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 18:13
      castorp napisał:

      > Ja nie lubię USA i wszystkiego co się wiąże z tym państwem, amerykańskim
      > społeczeństwem, kulturą, mentalnością, obyczajami itd.

      Skoro tak, to powinienes natychmiast przestac korzystać z żarówek, telefonu,
      półprzewodników i internetu. To tak w skrócie.

      > Zapraszam innych,
      > którzy podzielają moją antypatię do wpisywania się na tym wątku i do snucia
      > antyamerykańskich refleksji.

      Ci inni też powinni natychmiast przestac korzystac z tych amerykańskich
      wynalazków.
      • les1 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 10.04.03, 19:57
        Gość portalu: Ami napisał(a):

        > castorp napisał:
        >
        > > Ja nie lubię USA i wszystkiego co się wiąże z tym państwem, amerykańskim
        > > społeczeństwem, kulturą, mentalnością, obyczajami itd.
        >
        > Skoro tak, to powinienes natychmiast przestac korzystać z żarówek, telefonu,
        > półprzewodników i internetu. To tak w skrócie.


        Gwoli tych czterech przykladow.....:-)
        Do pierwszych dwoch nie mam zastrzezenia ale te dwa ostatnie !!!....;-))))))
        Polprzewodniki ?....To takie proste i na pewno nie amerykanskie.
        Internet ?....Podobna sprawa ! Uzywasz czegos i nie wiesz kto to wynalazl ?
        N.P. W encyklopedii amerykanskiej tez napisali, ze pierwsi wynalezli rakiete
        albo ze to oni zlamali kod Enigmy....:-))))))))))
        Nawet filmy o tym nakrecili.....wiec to MUSI byc prawda.....;-)))))

        les1
        • Gość: Ami Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 17:55
          > Gwoli tych czterech przykladow.....:-)
          > Do pierwszych dwoch nie mam zastrzezenia

          Dokładam samoloty, z których niektórzy korzystają bezpośrednio a wsyzscy
          pośrednio.
          Dokładam całą współczesną kulturę masową i obyczajowość, których źródła tkwią w
          amerykańskiej mentalności i dawnycnej amerykańskiej sztuce ludowej.

          > ale te dwa ostatnie !!!....;-))))))
          > Polprzewodniki ?....To takie proste i na pewno nie amerykanskie.

          Tranzystor, czyli zastosowanie półprzewodników do powszechnie dostępnych
          urządzeń, to wynalazek trzech amerykanskich fizyków. Pisze o tym nawet
          peerelowska encyklopedia, którą raczej trudno posądzać o proamerykanizm.

          > Internet ?....Podobna sprawa ! Uzywasz czegos i nie wiesz kto to wynalazl ?

          A kto? A jeżeli nawet nie amerykanie, to gdzie został upowszechniony?


          > albo ze to oni zlamali kod Enigmy....:-))))))))))
          > Nawet filmy o tym nakrecili.....wiec to MUSI byc prawda.....;-)))))

          Kłamliwy film o enigmie był zdaje się angielski.

          Nie był tez amerykańskim wynalazkiem samochód ani telewizor. I co z tego, skoro
          to własnie w Ameryce te urządzenia się upowszechniły, i z Ameryki ta
          powszechność dotarła do Europy?
          • lokator Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 12.04.03, 16:21
            > Tranzystor, czyli zastosowanie półprzewodników do powszechnie dostępnych
            > urządzeń, to wynalazek trzech amerykanskich fizyków.

            Bells Laboratories, AT&T

            >
            > > Internet ?....Podobna sprawa ! Uzywasz czegos i nie wiesz kto to wynalazl ?

            ARPA-NET

            Kolejność przepływu wynalazków:
            1. Technika wojskowa
            2. Uczelnie
            3. Zastosowania cywilne

            --------------------------------------------------------------------------

            Piorunochron, telefon, żarówka, komputer, tranzystor, procesor, internet,
            laser, bomba atomowa :-(,

            Nieamerykańskie wynalazki:
            telewizor - protoplastą telewizora była tzw. Tarcza Nipkowa (Niemcy)
            kino - (Francja)
            rakieta - (Niemcy, ale też Rosja/Związek Radziecki)
            lampa naftowa - (POLSKA !!!!)

            Widać wyraźnie (choćby z tego zestawienia), że Amerykanie przodują w
            wynalazkach zaawansowanych technologicznie i ich przewaga będzie stale rosła.
          • les1 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 13.04.03, 23:19
            Jeszcze raz....
            Tranzystora....szukaj w Wielkiej Brytani...
            Internetu.....miedzy...Holandia i Swajcaria....
            Film o Enigmie byl...amerykanski...(w roli glownej ten nowy przydupiec,JoLo):-)
            Czytaj dalej....
            Moze sie ....doczytasz?.....

            N.B. traktuj to wszystko ...jako..."delikatny"...zart...:-)

            les1
        • Gość: skeptic Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.proxy.aol.com 11.04.03, 20:18
          Zeby nie Amerykanie to Niemcy z pewnoscia
          wygrali by I wojne i II wojne.Jaki by spotkal
          los Polakow? Wystarczy przeczytac co na ten temat
          jest napisane w "pamietniku Adolfa" i
          wlos na glowie zaczyna sie jerzyc.s.
    • Gość: MOROL Castorp - kogo lubisz? IP: 62.181.161.* 08.04.03, 18:27
      A kogo Ty lubisz, bo z tego co widzę na forum to chyba najbardziej ZBiR
    • stefan4 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 09.04.03, 02:44
      castorp:
      > Ja nie lubię USA i wszystkiego co się wiąże z tym państwem, amerykańskim
      > społeczeństwem, kulturą, mentalnością, obyczajami itd. Zapraszam innych,
      > którzy podzielają moją antypatię do wpisywania się na tym wątku i do snucia
      > antyamerykańskich refleksji.

      Tak ogólnie sformułowanej antypatii nie podzielam, ale wiele rzeczy w USA tak mi
      się nie spodobało, że aż strach:

      (1) BRAK WYBORU. Nie możesz wybrać, czy wolisz samochodem czy pociągiem, musisz
      samochodem. Nie możesz w dzień pracować a w nocy się bawić z kumplami (jak
      to się dzieje na południu Europy od Hiszpanii po Gruzję), bo następnego dnia
      praca ci źle pójdzie. Nie możesz wybrać własnego kierunku studiów, bo
      career advisors wiedzą lepiej. Nie możesz zostać w tyle za Jonesami, bo Cię
      nikt nie będzie szanował. American way of life jest okropnie
      zuniformizowana; inaczej niż w Europie, gdzie jest cały kalejdoskop różnych
      ways of life.

      (2) BRAK SWOBODY WYBORU SPOSOBU ŻYCIA. Mój kumpel nie miał ochoty sadzić
      kwiatków w ogródku, wolał sam trawnik, aleasiedzi prędko mu ten trawnik
      wyperswadowali
      • jajecznical Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 09.04.03, 07:28
        stewciu jesdez idiota
        • belissarius Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 09.04.03, 08:19
          Jajecznicy wypowiedz pomine milczeniem, ale Stefan napisal:


          Tak ogólnie sformułowanej antypatii nie podzielam, ale
          wiele rzeczy w USA tak mi
          się nie spodobało, że aż strach:

          (1) BRAK WYBORU. Nie możesz wybrać, czy wolisz samochodem
          czy pociągiem, musisz samochodem. Nie możesz w dzień
          pracować a w nocy się bawić z kumplami (jak to się dzieje
          na południu Europy od Hiszpanii po Gruzję), bo następnego
          dnia praca ci źle pójdzie. Nie możesz wybrać własnego
          kierunku studiów, bo career advisors wiedzą lepiej. Nie
          możesz zostać w tyle za Jonesami, bo Cię nikt nie będzie
          szanował. American way of life jest okropnie
          zuniformizowana; inaczej niż w Europie, gdzie jest cały
          kalejdoskop różnych ways of life.

          To tak "troche prawda, troche nie". Wszystko zalezy od
          ciebie: mozesz sie bawic z kumplami, bo miliony ludzi
          pracuja na wlasny rachunek i w d... maja ranne wstawanie
          (sam jestem tego najlepszym przykladem);
          spokojnie mozesz wybierac kierunek studiow - moj syn
          zmienial je kilka razy i zawsze wg wlasnego widzimisie;
          nie mozesz zostac w tyle - to prawda, ale tylko w
          odniesieniu do wlasnej niszy (dam przyklad: kanalarz w
          swej niszy zawodowo spolecznej bedzie szanowany tak, jak
          w gangu drug-dealers szanowany bedzie sprawny
          "sprzedawca"). I na koniec - nie ma czegos takiego jak
          American Way of Life. W tym totalnie zatomizowanym
          spoleczenstwie istnieje tylko polityka panstwa i odgorne
          chciejstwo z jednej strony i miriady zachowan z drugiej.
          Dlatego tak trudno rzadzic tym spoleczenstwem...

          (2) BRAK SWOBODY WYBORU SPOSOBU ŻYCIA. Mój kumpel nie
          miał ochoty sadzić kwiatków w ogródku, wolał sam trawnik,
          ale sasiedzi prędko mu ten trawnik wyperswadowali
          • Gość: kazik Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.proxy.aol.com 09.04.03, 08:57
            no coz,co kraj to obyczaj i w tym jest cale jego piekno.juz dawno temu,jedna z
            apokryficznych ksiag to zauwazyla i zanotowala.
            ja te same odnosniki moglbym przypisac do dzielnicy gdanska z ktorej pochodze,a
            wiec nie trzeba szukac daleko.
            w tym jednak cale sedno,by umiec byc soba,gdziekolwiek sie mieszka.
            i wtedy nie ma problemu i jest nawet szacunek od ludzi,miedzy ktorymi sie
            czlowiek musi obracac.trzeba umiec wypracowac sobie silna osobowosc i miec chec
            do zycia i do pracy,poniewaz jest to laska od Boga.kazdy pochodzi z jakiejs
            wypracowanej kultury danego regionu i w innym miejscu pewne nawyki danego
            regionu moga sie nam nie podobac.nie znaczy to jednak by je krytykowac,wysmiewac
            po prostu trzymac sie od nich z daleka.w naszej kulturze tez wielu innym
            nacjom sie wiele nie podoba.coz,zyjemy w niedoskonalym swiecie,w ktorym to na
            dodatek,rzady sprawuje przeciwnik i potwarca samego Stworzyciela [2Kor.4:4].
            kazdy moze to sobie latwo sprawdzic.dlatego umiejmy sie cieszyc zyciem,radowac
            z niego i innych tym duchem dzielic,pamietajac o tym,ze milosc wszystko zakrywa.
          • stefan4 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 09.04.03, 10:38
            belissarius:
            > To tak "troche prawda, troche nie".

            Ja myślę, że tą opinię można zastosować nie tylko do tego jednego zdania, ale do
            wszystkich sądów uogólniających. Moja wypowiedź zawierała wyłącznie takie sądy.
            Oczywiście zdaję sobie sprawę, że sądy uogólniające wypaczają obraz
            rzeczywistości. Ale w krótkim poście albo trzeba nic nie powiedzieć, albo
            trzeba drastycznie uogólnić.

            Ameryka jest wielkim krajem i ma wiele różnych twarzy. Moje doświadczenia
            czerpałem głównie z Mid-Westu. Mogą być całkiem różne od Twoich czikagowskich.
            Ale to była prawdziwa Ameryka, bez naleciałości emigracyjnych. To znaczy
            kawałek Europy, który przywiozłem ze sobą, był wielkości mojej głowy a nie
            całego miasta. Cała reszta świata wokół mnie była czysto amerykańska.

            Najbardziej uderzył mnie brak różnorodności. Nie mam na myśli, że wszyscy byli
            dokładnie tacy sami. A tylko, że kiedy się przemieszczasz po Europie, to ilość
            zmieniających się rzeczy na kilometr drogi jest o kilka rzędów wielkości wyższa
            niż w USA. Zmienia się klimat, krajobraz, języki, obyczaje, wygląd miast,
            wszystko. W USA też się coś tam zmienia, ale o wiele wolniej.

            Drugim zaskoczeniem był brak wolności. Odczułem go boleśnie. Nie mogłem robić
            tego, do czego jestem przyzwyczajony i co zawsze (nawet za komuny) traktowałem
            jako oczywistość. To dotyczy zarówno swobody poruszania się jak i sposobu
            prowadzenia zajęć ze studentami
            • Gość: teletombola Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.nsm.pl 09.04.03, 12:22
              Weżcie się streszczajcie bo mi impulsy biją.
        • stefan4 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 09.04.03, 09:49
          jajecznical:
          > stewciu jesdez idiota

          czy pomorzesz mi śe stego wyledżyć? napewno wjeż jak to zropidź...

          jajecznical:
          > ty stara muszlo klozetowa

          Wypraszam sobie, ja jestem całkiem nowa muszla klozetowa. A propos (to z
          francuskiego), ostatnio coś we mnie wrzucali i spłukiwali. Czy to
          byłeś(aś) Ty?

          - Stefan
          • Gość: Ola Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.revers.nsm.pl 09.04.03, 10:15
            Nie, to byłam ja. Nie wiedziałam że kupiłam tak inteligentną muszlę :-), nie
            wiedziałam też że siaduje przed moim kompem :-(.
            A, przy okazji, zamknij klapę, ok? ;-)
            • jajecznical Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 10.04.03, 04:56
              Gość portalu: Ola napisał(a):

              > A, przy okazji, zamknij klapę, ok? ;-)



              ty stara muszlo klozetowa

              hahaha dobre!
              moze zamknij jape i nie wypisuj glupot.JEZELI JEST TAM TAK ZLE TO DLACZEGO
              WSZYSCY SIE TAM TAK PCHAJA????
              bo nie maja wolnosci,wyboru itd?
              • belissarius Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 10.04.03, 07:47
                O dziwo, ale istnieje cos takiego w Ameryce, co nie jest
                parkiem narodowym, stanowym itd, a gdzie mozna swobodnie
                wejsc i byc. To sa tzw. "national" lub "federal lands".
                Najblizszy ode mnie to Mezomanee Natn'l Forest (2,5 godz.
                drogi od Chicago, ale calkiem blisko z Milwaukee, WI)
                oraz Manistee Natn'l Forest w Michigan (w tej samej mniej
                wiecej odleglosci). Sa to tereny lesne, dzikie, gdzie
                mozesz robic co ci sie podoba - biwakowac, palic ogniska,
                lowic ryby itp. To prawda, ze nie za naszym domem, ze
                daleko, ale sa... W Wisconsin jest malowniczy odcinek
                Wisconsin River z cudownymi palzami (nawet dla golasow) i
                odcinkami dla splywow kajakowych. Nieduzo tego, raptem
                cos 60 km, ale urokliwe to-to. Mam wymieniac dalej?
                Uogolnienia maja to do siebie, ze potwierdzaja wszelkie
                mozliwe nieprawdy. I jeszcze jedno - ja nie twierdze, ze
                kocham Ameryke. Nie, wolalbym mieszkac w Europie, a
                najchetniej nad Wisla. Ale nie moge powiedziec, ze
                wszystko tu jest be...
                • stefan4 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 10.04.03, 11:51
                  belissarius:
                  > Najblizszy ode mnie to Mezomanee Natn'l Forest (2,5 godz. drogi od Chicago,
                  > ale calkiem blisko z Milwaukee, WI)

                  Czyli musisz przejechać ponad 200 km w jedną stronę, żeby przez chwilę
                  być wolnym człowiekiem, tak? Wydaje mi się, że nie różnimy się w
                  faktach dotyczących Ameryki a tylko w ich interpretacji. Ja się w
                  tych warunkach dusiłem a takie lasy sprawiały na mnie wrażenie
                  więziennego spacerniaka.

                  Wspominając parki narodowe miałem na myśli słynniejsze amerykańskie
                  ,,perły'', takie jak Yellowstone. Oczywiście nie mam na myśli
                  gejzerów tylko dziki wolny kraj. Wprawdzie mniej atrakcyjny od
                  Beskidu Niskiego ale za to wspaniale zorganizowany i skomputeryzowany.
                  Chodzi się po nim jak po sznurku i z radością wychodzi. Co do
                  szczegółów to zapraszam do
                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Papers/Leisure/Ameryka/yellowstone.html
                  - Stefan
                  • castorp Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 10.04.03, 12:15
                    No no Stefanie, ależ fajna stronka i ... fotka :-))))))
              • stefan4 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 10.04.03, 12:19
                jajecznical:
                > ty stara muszlo klozetowa

                Początkowo myślałem, że chcesz mnie obrazić, więc zareagowałem niepoważnie,
                ponieważ rozbawił mnie ten pomysł. Ale teraz widzę, że to jest tylko Twój
                podpis, bo znajduje się na Twoich wszystkich postach. Przepraszam za pomyłkę.

                jajecznical:
                > JEZELI JEST TAM TAK ZLE TO DLACZEGO WSZYSCY SIE TAM TAK PCHAJA???? bo nie
                > maja wolnosci,wyboru itd?

                Widzisz, Stara Muszelko, ludzie są różni. Jedni chcą pieniędzy, inni władzy,
                jeszcze inni spokoju. Są też tacy, którzy cenią sobie wolność. Oraz tacy,
                którym jest źle w domu ale nie wiedzą, co by im mogło pomóc. I ludzie szukając
                tego, co im potrzeba, często nabierają się albo na pozory, albo na marketing,
                albo na wieści prawdziwe ale już nieaktualne.

                Ja nie kwestionuje tego, że USA były jeszcze do niedawna krajem wolnym i że
                pamięć tej wolności jest jeszcze w narodzie bardzo żywa. Ale świat się zmienia,
                nie zawsze na lepsze.

                Nie wszyscy się tam pchają. Ja bym chętnie pojechał ponownie, ale znowu z
                biletem powrotnym do Polski. Dużo chętniej bym jednak pojechał do Chin albo do
                Chile, bo tam jeszcze nie byłem. Założyciel tego wątku zapewne by nie chciał
                pojechać do Ameryki, bo ma poglądy ostro antyamerykańskie. Są tacy, którzy by
                tam pojechali, ale nie zamierzają poddawać się upokorzeniom ze strony
                amerykańskich pograniczników.

                Mnie się też wiele rzeczy w USA podoba. Ale to jest temat na inny wątek, nie
                chciałem wypaczać myśli przewodniej tego.

                - Stefan
                • Gość: Elzbieta Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.04.03, 14:39


                  Kraj






                  A tutaj najprawdziwsz prawda !!!
                  Autor: Gość: Elzbieta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
                  Data: 12-04-2003 14:33 + odpowiedz na list

                  + odpowiedz cytując


                  -------------------------------------------------------------------------------
                  -
                  Adam Michnik
                  Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?

                  Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest,
                  jak
                  wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym
                  powodzeniem
                  można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
                  Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
                  raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy
                  też
                  niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
                  brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
                  ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
                  Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
                  Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz,
                  a
                  w nieco dalszej przyszłości.

                  Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
                  Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
                  kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
                  oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po
                  prostu
                  za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
                  USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
                  pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
                  operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika
                  USA,
                  a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
                  socjalizmu w takich krajach jak Polska.

                  Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
                  konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione
                  od
                  naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I
                  tak
                  w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych
                  czy
                  prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest
                  w
                  innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
                  premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

                  Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
                  tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
                  Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
                  ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
                  antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
                  Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
                  dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
                  zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
                  usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie
                  tzw.
                  strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
                  dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
                  elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
                  ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
                  proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
                  Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
                  izraelskie.

                  W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
                  takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
                  jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
                  reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz
                  jest
                  to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
                  wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
                  Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora
                  Jehudę
                  Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne,
                  z
                  którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.

                  Adam Michnik

                  (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika
                  przez profesora Jehudę Bauera).






                  -------------------------------------------------------------------------------
                  -
                  « poprzedni list pokaż treść wszystkich



                  • Apel do Zydow polskich! Gość: Michnik, 12-04-2003 04:41
                  • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) - alex_scott, 12-04-2003
                  04:55
                  • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) Gość: AM, 12-04-2003 04:57
                  • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) - alex_scott, 12-04-
                  2003 05:20
                  • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) Gość: A Polska spi, 12-04-
                  2003 06:07
                  • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) - alex_scott, 12-04-
                  2003 06:19
                  • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) Gość: Elzbieta, 12-
                  04-2003 14:24
                  • I ten tez - prawdziwy jest Gość: Elzbieta, 12-04-2003 14:26
                  • A ten najprawdziwszy Gość: Elzbieta, 12-04-2003 14:28
                  • I w tym PRAWDA Gość: Elzbieta, 12-04-2003 14:32
                  • Same prawdziwe Gość: Elzbieta, 12-04-2003 14:30
                  • A tutaj najprawdziwsz prawda !!! Gość: Elzbieta, 12-04-2003 14:33


                • stefan4 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 12.04.03, 16:32

                  Forum dyskusyjne ma to do siebie, że człowiek nie kontroluje, jaka kupa
                  przyczepi mu się do buta. Nie odpowiadam za fałszywkę zamieszczoną powyżej i
                  podpisaną ksywą ,,Elzbieta''.

                  Przypominam też, że tematem tej dyskusji jest zapobieganie przyszłym wojnom.
                  Nie chcę walczyć z Syrią, ale z Izraelem też nie, i interesuje mnie, co możnaby
                  w tej sprawie zrobić. Jeśli ktoś ma ochote zbombardować Tel-Aviv, to niech to
                  zrobi w jakimś innym wątku.

                  - Stefan
                  • Gość: Adek Forum ANTYAMERYKAŃSKIE to forum ... IP: *.chello.pl 12.04.03, 20:22
                    ... PROHUSJNOWSKIE i PROTERRORYSTYCZNE !
                    Amen.
                  • les1 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 13.04.03, 23:26
                    Stefan ?...
                    Zaraz Tobie przytocza wyrywki z hamerykanskiej encyklopediiiiiijiiii....
                    Ichniejsza....na pewno sie nie myli....:-))))))))))))\

                    les1
                    • Gość: Do Kazika Re: Spelnia sie proroctwo......... IP: *.proxy.aol.com 14.04.03, 03:12
                      Wyglada ze oczekiwany przez Zydow "Mesjasz" nareszcie przybyl na ziemie.
                      Mojzeszowi Bog objawil sie w plonacym buszu...........i Bush ten ogien przenosi
                      na niewiernych;))))))
                      • Gość: kazik Re: IP: *.proxy.aol.com 14.04.03, 06:51
                        kazdy ma prawo sobie pokpic,tylko nie zawsze jest to na miejscu.
                        a co powiedziec na to,kiedy prez.Bush i reszta przywodzcow w ONZ zaprowadza
                        pokoj i bezpieczenstwo na ziemi i posluszni temu beda nie tylko caly
                        bliski wschod,ale caly swiat ludzi.co ciekawe,w Slowie Bozym jest mowa,ze to
                        wlasnie w tym czasie Mesjasz przyjdzie,ale w jakim celu?
                        • belissarius Re: Kazik 14.04.03, 07:05
                          Sam nie wiesz co mowisz.
                          Bush nie jest Krzakiem Gorejacym, on nie jest nawet
                          gorejaca kupa. Ten gosc uroil sobie, ze zbawi swiat w
                          imie zasad, jakie wpoil mu Szaron. Haslo brzmi: "dzis
                          Irak, jutro Syria, a pojutrze kibuce wszedzie". Idziemy o
                          zaklad?
                          • Gość: Casey Re: Kazik IP: *.proxy.aol.com 15.04.03, 05:23
                            belissarius napisał:

                            > Sam nie wiesz co mowisz.
                            > Bush nie jest Krzakiem Gorejacym, on nie jest nawet
                            > gorejaca kupa. Ten gosc uroil sobie, ze zbawi swiat w
                            > imie zasad, jakie wpoil mu Szaron. Haslo brzmi: "dzis
                            > Irak, jutro Syria, a pojutrze kibuce wszedzie". Idziemy o
                            > zaklad?

                            No coz. Kibuce w bloku socjalistycznym nie zdaly egzaminu. W Izraelu troche ich
                            jeszcze pozostalo. Ale to nie oto chodzi. W kibucu wszyscy sa
                            wspolwlascicielami, w realnym swiecie bogactwa swiata naleza do nielicznej
                            grupy wybrancow. Lecz wybrancow czyich?, Boga?
                            Zreszta w PGR-ach i Kolchozach tez byli wybrancy.......
                            .......oplacani i ulegli...
                            • belissarius Re: Kibuce 15.04.03, 06:48
                              Problem polega na tym, ze w PGR-ach i kolchozach religia
                              nie miala nic do gadania. W kibucach ma. Ale nie tylko
                              religia. Kibuc jest synonimem preznej ekspansji Izraela
                              na ziemie wolne do eksploatacji (czyt. arabskie). Roznica
                              w rozumieniu swiata przez Arabow i Izraelczykow polega na
                              tym, ze dla tych pierwszych kibuc jest synonimem agresji,
                              dla tych drugich postepu. Dla pierwszych zniewolenia, dla
                              drugich wyzwolenia. Ten swiat nie moze wspolistniec,
                              bowiem dla Palestynczykow wraze osiedla na terenie
                              wlasnej Autonomii (a kiedys, byc moze, panstwa) to ciern
                              nie do zniesienia (dla porownania kolonie niemieckie w
                              Generalnym Gubernatorstwie), a dla Izraelczykow
                              poszukiwanie (tu cisnie mi sie brzydkie okreslenie, ale
                              lepszego nie znam) wlasnego Lebensraum... Ziemie
                              Palestynskie to w ogromnej wiekszosci polpustynna wyzyna
                              zdolna wykarmic niewielkie stadka koz i owiec oraz -
                              miejscami - oliwki i cytrusy. Dalej na wschod, za
                              Jordanem, jest juz tylko pustynny piach. I dlatego jest
                              to walka na smierc i zycie. Zostac, przetrwac, lub odejsc
                              na pustynie, na zatracenie.
                              Strasznie to wszystko smutne...
                              • Gość: Casey Re: Kibuce IP: *.proxy.aol.com 16.04.03, 03:57
                                belissarius napisał:
                                > Ziemie Palestynskie to w ogromnej wiekszosci polpustynna wyzyna
                                > zdolna wykarmic niewielkie stadka koz i owiec oraz -
                                > miejscami - oliwki i cytrusy. Dalej na wschod, za
                                > Jordanem, jest juz tylko pustynny piach. I dlatego jest
                                > to walka na smierc i zycie. Zostac, przetrwac, lub odejsc
                                > na pustynie, na zatracenie.
                                > Strasznie to wszystko smutne...

                                Dodam ze dzieki wielomiliardowej, co rocznej, na dodatek bezzwrotnej pomocy
                                amerykanskiej, tereny zajete przez Izrael, przedtem pustynne, zostaly poprzez
                                sztuczne nawodnienie zamienione w tereny uprawne. Ostro kontrasujac z
                                pustynnymi polami tuz za miedza, nalezacymi do Palestynczykow.
                      • Gość: skeptic Re: Spelnia sie proroctwo......... IP: *.proxy.aol.com 17.04.03, 18:20
                        Gość portalu: Do Kazika napisał(a):

                        > Wyglada ze oczekiwany przez Zydow "Mesjasz" nareszcie przybyl na ziemie.
                        > Mojzeszowi Bog objawil sie w plonacym buszu...........i Bush ten ogien
                        przenosi
                        >
                        > na niewiernych;))))))

                        Swieta Prawda,Swieta Prawda.Nareszcie
                        nadszedl Dlugo Oczekiwany.ALLELUJA ALLELUJA.s.
                • Gość: coobek Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 23:14
                  Niesamowite stefan4 ale i ja byłem w MidWest i, co opisywałem już w kilku
                  forach, mam właściwie identyczne zastrzeżenia do USA co ty. Co do joty.
                  Hmmm...Ciekawe.
    • Gość: leo3 INNA___ TWARZ_______U S A_____: IP: *.pro.gdansk.tdci.pl 15.04.03, 12:28
      www.politicalhumor.about.com./gi/dynamic/offsite.htm?site=http://politicaltoons.com/flash/theUSA.cfm
      • Gość: Casey Re: INNA___ TWARZ_______U S A_____: IP: *.proxy.aol.com 16.04.03, 04:35
        Napewno jest jedna dziedzina w ktorej Polacy bija Amerykanow.
        To jest posiadanie pralek.
        Wiekszy procent domostw polskich posiada pralke w domu czy w mieszkaniu niz w
        Ameryce.
        Kto nie wierzy niech sprawdzi;)))))
        • belissarius Re: INNA___ TWARZ_______U S A_____: 16.04.03, 06:53
          Nie wiem, nie bede sie sprzeczac - ja pralke i suszarke mam.
          • les1 Re: INNA___ TWARZ_______U S A_____: 17.04.03, 02:38
            HaHaHa....
            Jak tutaj przyjechalem to sobie tez suszarke kupilem......:-)
            Inni nie maja ....ale ja mam !....To bylo najwazniejsze....:-)
            Teraz juz nie mam i nie kupie !!!
            Nie potrzeba.....:-)))))))))))
            Komu sie nie podoba?....Niech zmieni klimat.....:-))))))))))

            les1
            • Gość: Casey Re: INNA___ TWARZ_______U S A_____: IP: *.proxy.aol.com 17.04.03, 03:55
              Nie mialem zamiaru zarzucac ze to z nedzy w znacznej ilosci domostw
              amerykanskich nie ma pralek. I tu jest przyklad ze czasami statystyka nie
              okresla faktow dokladniej.
              W wiekszosci budynkow wielorodzinnych czy tez apartamentowych istnieje zakaz
              instalowania pralek w poszczegolnych mieszkaniach. Mieszkancy korzystaja wiec z
              pralni publicznych najczesciej umieszczonych w tych samych budynkach.
              Powod? Obawa za odpowiedzialnosc w razie zalania woda mieszkan, oszczednosc w
              kosztach eksploatacyjnych w zuzyciu wody, czesto zas dodatkowy dochod dla
              wlasciciela z takiej wlasnie pralni publicznej;))
              • Gość: Numbat Re: INNA___ TWARZ_______U S A_____: IP: 203.62.205.* 17.04.03, 05:34
                do Castropa..
                Oczywiscie do Stefana i innych tez.
                Poniewaz wywiazla, sie ciekawa dyskusja
                proponuje zerknac:
                ( CPS) Centre For Policy Study
                www.cps.org.uk
                artykul ktory ,zostal opublikowany w Ladynie

                William Shawcross " After Iraq America nad Europe"

                " But I would like to talk about all these things,all of these pople
                in one simple context - that of September11.
                You cannot emphasice too often the importance of the attacks upon
                America.
                Everyting that is happening today happened as result of 9/11.
                For Americans it made a new world, if not a new America.
                Some say America jest become more itself.

                The first is President Bush.
                The second is his advisers.
                The third is the question of Iraq.
                The fourth is the question of Europe.

                poniewaz ta publikacja jest bardzo na czasie i zostala opublikowan przez
                Centre for Policy Studies, warta jest przeczytania oraz przeanalizowania.
                Oczywiscie sa tam tez, jeszcze inne ciekawe referaty.

                Pozdrawiam
                • belissarius Re: INNA___ TWARZ_______U S A_____: 17.04.03, 07:07
                  Rzeczywiscie duzo tego, nie ma teraz czasu, ale obiecuje,
                  ze poczytam jutro w pracy. Podejrzewam, ze z bardzo
                  wieloma tezami bede sie zgadzac, hehehe!

                  A teraz wrocmy do tej paskudnej Ameryki.
                  Kwestia pralek i suszarek w budynkach apartamentowych to
                  problem ogromnie wazki, przyznaje, ale...
                  Dla mnie istotniejsze jest ubezwlasnowolnianie
                  spoleczenstwa przez republikanska administracje, ktora -
                  korzystajac z 11 wrzesnia - zaciska nam petle wokol szyi.
                  Dzieje sie tak za sprawa dwoch niezwykle silnych grup
                  nacisku:
                  1/ lobby zydowskie (finansjera, media, Hollywood),
                  2/ liga kosciolow chrzescijansko-prawicowych, ktora
                  reprezentuje ponad 100 mln Amerykanow, a ktora - z tzw.
                  "nieznanych przyczyn" popiera dazenia lobby zydowskiego.

                  Obie grupy lansuja obecny kurs polityki administracji
                  Busha w odniesieniu do Bliskiego Wschodu. Cele wyznaczono
                  dwa: Irak i Syria. Po co? Po to, by Izrael - jedyne
                  panstwo w regionie, ktore rzeczywiscie posiada bron
                  masowego razenia, atakowalo i okupuje kraje sasiednie,
                  dokonuje zbrodni na terenach okupowanych - mogl pozbyc
                  sie wszystkich realnych przeciwnikow i robic, co mu sie
                  tylko spodoba. Efektem tego dzialania bedzie (caly czas
                  do wtoru zapewnien o checi dialogu z Palestynczykami i -
                  z drugiej strony - terrorystycznych atakow palestynskich,
                  ktore nastepuja zawsze wtedy, gdy tylko jawi sie cien
                  mozliwosci porozumienia...) uznanie wladz palestynskich i
                  wszystkich ich organizacji za terrorystyczne lub
                  proterrorystyczne, a w konsekwencji akcja zbrojna, ktora
                  doprowadzi (juz tak przeciez bylo i to co najmniej
                  dwukrotnie) do ucieczki Palestynczykow do Libanu, Syrii,
                  Jordanii i Egiptu. Tzw. Zachodni Brzeg stanie sie
                  niekwestionowana czescia Izraela - czescia, gdzie bedzie
                  mozna pomiescic wciaz naplywaja- cych osadnikow z Rosji,
                  Tunezji, Algerii itp, itd.
                  Tak sie zdobywa Lebens Raum, glupi palancie Adolfie H.
                  • Gość: Numbat Re: INNA___ TWARZ_______U S A_____: IP: 203.27.101.* 17.04.03, 11:07
                    belissarisu:

                    Pewne tezy w tym referacje to naprawde zaskakujaca,
                    "Nowa Ameryka"....ale wczytaj sie w sens tego calego,
                    myslenia i to o czy tez pisles pokrywa sie
                    z tezami autora:

                    miedzy wierszami:
                    "The Bush administration is strongly influence by a small
                    group of neo-conservatives-neocons for short-whose intellectual
                    origins were in the Democratic Party,on Left.
                    One of the most subtle of them is Paul Wolfowitz the Deputy
                    Secretary of Defence who has argued quite rightly for more
                    than a decade for the removal of Saddam Hussein.

                    ps...jezeli sie orientujesz Paul Wolfowitz jest w tzw.
                    "gabinecie cieni" i w sumie bardzo malo ludzi
                    o Nim tak naprawde slyszalo , a facet ma kompletny
                    i porazajacy wplyw na polityke USA.
                    • Gość: skeptic Washington w Jeruzalem ? IP: *.proxy.aol.com 17.04.03, 17:10
                      Teoria bardzo ciekawa,jednak jak na moj
                      gust za bardzo stronnicza.Tak czy inaczej
                      Izrael to demokracja w porownaniu do feudalizmu
                      w krajach arabskich,jest to kraj duzego
                      postepu w dazeniu do uwolnienia ludzi
                      zamieszkujacych ten rejon z rak obrzydliwych
                      rezimow,a przedewszyskim zniewolonych kobiet
                      arabskich,traktowanych jak wlasnosc osobista
                      meszczyzny,ktora mozna stluc albo sprzedac,
                      czy zabic wedlug ich psich praw.s
                • Gość: skeptic Rosyjskie surowce,niemiecko-francuzki przemysl. IP: *.proxy.aol.com 17.04.03, 16:47
                  Gość portalu: Numbat napisał(a):
                  > The fourth is the question of Europe.
                  >
                  > Sprawa Europy dla pewnych obserwatorow jest przesadzona,
                  czyli Europa Srodkowa zostanie uzbrojona przez
                  Amerykanow,zeby stworzyc parasol ochrony amerykanskiego
                  kapitalu,ktory w coraz wiekszej ilosci lokowany jest
                  w Europie Srodkowej.Strategicznie to nic innego jak
                  "trzymanie palca na pulsie" na rozwijajacej sie
                  wspolpracy pomiedzy niemiecko-francuzkim przemyslem,
                  a rosyjskimi surowcami stanowjacymi swego rodzaju
                  paliwo dla tego przemyslu za czym idze szybki rozwoj
                  ekonomiczny UE co nie wszystkim w USA jest na reke.s
    • kaixo Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 19.04.03, 17:43
      castorp napisał:

      > Ja nie lubię USA i wszystkiego co się wiąże z tym państwem, amerykańskim
      > społeczeństwem, kulturą, mentalnością, obyczajami itd. Zapraszam innych,
      > którzy podzielają moją antypatię do wpisywania się na tym wątku i do snucia
      > antyamerykańskich refleksji.
      Korzystasz z windowsa?
      • Gość: Casey Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.proxy.aol.com 19.04.03, 22:52
        kaixo napisał:

        > castorp napisał:
        >
        > > Ja nie lubię USA i wszystkiego co się wiąże z tym państwem, amerykańskim
        > > społeczeństwem, kulturą, mentalnością, obyczajami itd. Zapraszam innych,
        > > którzy podzielają moją antypatię do wpisywania się na tym wątku i do snuci
        > a
        > > antyamerykańskich refleksji.
        > Korzystasz z windowsa?

        Kaixo podzielam twoj punkt widzenia.
        Mysle ze castrop podszedl zbyt jednostronnie do rzeczy.
        Byloby lepiej gdyby zachecil do dyskusji, co jest dobre lub zle w
        poszczegolnych krajach, by wyciagnac z tego wlasciwe wnioski dla wlasnego
        kraju.
        • belissarius Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 21.04.03, 06:58
          No tiiiak!
          My o tym, kto ma wplywy w USA, jakie lobbies sie licza,
          kto decyduje o polityce Bialego Domu, kim jest naprawde
          Paul Wolfowitz, a wy co? Ze trzeba porozmawiac? Za pozno!
          :)))))
          • Gość: Casey Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.proxy.aol.com 22.04.03, 01:40
            belissarius napisał:

            > No tiiiak!
            > My o tym, kto ma wplywy w USA, jakie lobbies sie licza,
            > kto decyduje o polityce Bialego Domu, kim jest naprawde
            > Paul Wolfowitz, a wy co? Ze trzeba porozmawiac? Za pozno!
            > :)))))

            Beli. juz powiedziales kto ma wplywy w USA i masz pelna racje.....;)))
            Zas z Paulem Wolfowitzem nie utrzymuje znajomosci wiec nie moge nic na jego
            temat powiedziec.
            Zas w niedziele ogladalem troszke na Kanale 7 "ABC" wywiad z "investigative
            reporter" Greg Palast. Amerykanin mieszkajacy w Angli, wyciaga na wierzch rozne
            brudne sprawy.
            Otoz przeprowadzil dochodzenie w zwiazku ze skargami czarnych na Florydzie ze
            usunieto ich z list do glosowania.

            Chodzi o to ze osoby karane nie maja prawa wyborczego na Florydzie. Czy to
            dotyczy wszystkich stanow?, nie mam pojecia.

            Lecz 90 tys. czarnych wyborcow ktorzy by glosowali na partie demokratyczna, zas
            zostali skresleni z list wyborczych i oznaczonych jako przestepcy, absolutnie
            nie mialo nic wspolnego ze zlamaniem prawa.
            Zas list z poleceniem zrobienia tego, ale mowiacy o "usunieciu nielegalnych"
            wyszedl z biura gubernatora J. Busha brata obecnego prezydenta.

            Takze Twoje stwierdzenie ze "Nasi Ludzie" maja haka na Busha wyglada na majace
            uzasadnienie.
            Jak dalej stwierdza pan Greg Palast kampanie wyborcza finansuja wiekie
            korporacje w milionowych czy tez dziesiatkach milionow dotacjach. Za ktore
            trzeba sie pozniej odplacic. Normalna korupcja.
            Ale jesli prawo zostalo zmienione ze korporacje nie beda mogly dawac tak
            obfitych datkow jak dotychczas, nie ma zakazu przekazywania takich dotacji dla
            korporacji czy tez biznesow bedacych wlasnoscia danej osoby. Wowczas ta osoba
            moze finansowac sama siebie.
            Przeciez nikt nie moze zabronic zakupu jakiegos biznesu, czy tez jego czesci za
            cene 10% czy 5% wartosci. Zjawisko jakie dzieje sie powszechnie przy
            prywatyzacji w Polsce.
            No i rodzina Bushow jest w jakis tam sposob zamieszana w niejasne interesy,
            kopalnie zlota w afryce........?
            A jesli chodzi o Irak to przyszla pora odwdzieczenia sie za przyslugi. Odbudowa
            tego kraju ze wzgledu na mozliwosci zaplaty ropa, szacowana na setki miliardow,
            czy tez po amerykanskiemu bilionow, to dobry kasek dla amerykanskich biznesow,
            ktore juz dostaly koncesje na wykonywanie pewnych inwestycji.



    • Gość: ATJ Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.z34-153-67.customer.algx.net 22.04.03, 01:16
      Pisze jako gdanszczanin z Ameryki, potwierdzajac, ze nie jest tak zle tu na
      ziemi Washingtona. Dobrze byloby aby tworca forum powiedzial
      dlaczego nie lubi Ameryki, co ona takiego zlego zrobila?
      Troche ten antyamerykanizm jest smieszny. Nie lepiej od razu na Kube
      albo do Korei Pólnocnej? Choc to nie najlepszy wybor, bo mam nadzieje,
      ze marines tam w koncu trafia. Inm predzej tym lepiej. Zeby jeszcze
      bardziej autora artykulu wkurzyc, to powiem, ze moj syn jest akurat w
      Iraku.
      • sopocianin Forum ANTYAMERYKAŃSKIE? 22.04.03, 02:40
        Mi tez sie wydaje, ze nie wszystko w tej Ameryce jest takie zle. I po
        przeczytaniu tych wszystkich postow, musze stwierdzic ze z wiekszosci (tych
        nastawionych negatywnie) wychodzi kompletny dyletantyzm o ile chodzi o rzad
        (Prezydent Bush to nie rzad, bedzie Prezydentem tylko 8 lat), konstytucje,
        poziom swodod obywatelskich, system sadownictwa, ilosc pralek (i kto je
        wynalazl), i wiele innych spraw.
        I jeszcze jedno - piszesz po Polsku, a gdyby nie ta tak nielubiana przez Ciebie
        Ameryka, to pewnie bys pisal po niemiecku, albo, na pewno nie na komputerze, po
        rusku, z Syberii. I o tym warto pamietac.
        • macko74 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE? 22.04.03, 05:01
          Rozpisywac sie tutaj nie bede ,ale jednego jestem pewny, zeby ocenic Ameryke
          (USA) trzeba tam pojechac i troszke pomieszkac(pozyc)...
          Milego samopoczucia.
          Macko.
        • les1 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE? 22.04.03, 20:24
          sopocianin....:-)
          No, wlasnie!....Kto wynalazl pralke?
          W dawnych encyklopediach pisali ze w Anglii....
          Ty, pewnie czerpiesz wiedze z tych najnowszych....amerykanskich....:-)

          les1
      • les1 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE 22.04.03, 20:20
        ATJ...masz sie czym chwalic....:-)
        Na szkoly nie stac bylo to do armii sie wyslalo....:-))))))
        les1
    • castorp odpowiadam lizusom proamerykańskim 22.04.03, 09:36
      Dlaczego nie lubię Stanów Zjednoczonych? Bo w istocie są gówno warte. A do tego
      zupełnie bezkrytycznie i bezpodstawnie myślą o sobie, że są pępkiem świata,
      Nowym Rzymem, Bizancjum modernizmu, czyś zaiste wyjątkowym i najlepszym pod
      każdym względem, w każdej dziedzinie, narodem obdarzonym misią cywilizacyjną,
      państwem „wybranym”, a w najgorszym razie przynajmniej czymś na kształt „primus
      inter pares”.
      I próbują te swoje bezpodstawne przekonanie, wysokie mniemanie o sobie, o
      rzekomej wyższości nad innymi społeczeństwami, kulturami, państwami narzucić
      innym w sposób jak najbardziej nachalny, bezceremonialny i bezczelny. Dlatego
      Stany Zjednoczone wywołują u mnie obrzydzenie, niemal reakcję alergiczną.
      Dla mnie po upadku ZSRR kraj ten stał się jedynym imperium zła. I jak każde
      imperium próbuje rozszerzyć swoje panowanie i wpływy.
      Kraj ten, w zasadzie jego elity polityczne dążą do narzucenia innym własnych
      standardów cywilizacyjnych i ustrojowych oraz wzorców kulturowych, nie licząc
      się przy tym z uwarunkowaniami kulturalnymi, religijnymi, z tradycją innych
      społeczeństw. ,
      Co gorsze ci parweniusze mają do tego zarówno środki, jak i siły. Cały arsenał
      środków i sił, poczynając od finansowych, a kończąc na militarnych.
      Stopniowo stają się takim „islamem modernizmu”, pragną narzucać (i kontrolować)
      całemu światu już nie tylko system polityczny, regulacje ustrojowe, model
      społeczny, ale nawet to, w jaki sposób ludzie na całym świecie mają żyć, w
      jaki sposób powinni myśleć i zachowywać się, jak mają ubierać się, co powinni
      jeść. To taka kompleksowa ekspansja kultury i stylu życia idąca wieloma torami
      i dotykająca niemal wszystkich obszarów życia, co najgorsze nie zawsze
      uświadamiana i rodząca niekorzystne zmiany właśnie w sferze mentalności i
      wzorcach moralnych. Podatność, wręcz bezbronność niektórych kultur i
      społeczeństwa na to zjawisko jest wprost zatrważająca.
      Żeby jeszcze te „rozszerzających się jak zaraza amerykanizm” reprezentował
      jakąś wartość samą w sobie, było czymś dobrym, jakąś „alternatywą dobra”,
      wartościową zmianą, to byłoby pół biedy. Można by wtedy rzec, że kultura
      bardziej wartościowa, atrakcyjniejsza, lepsza, wyższego rzędu, wypiera gorszą.
      Tak już bywało w dziejach ludzkości. Ale tak nie jest.
      Wszystko co USA sobą reprezentuje jest mierzwą, choc atrakcyjnie i sprytnie
      serwowaną. Wszystko jest na pokaz, powierzchowne, sztuczne, takie ładne
      opakowanie pustki. Z punktu widzenia wartości adaptacyjnej te amerykańskie
      wzorce są tak pożyteczne, tak zdrowe jak żywienia się całe życie hamburgerami i
      popijanie coca-coli.
      A do tego te amerykańskie wtrącanie się w sprawy innych państw, narodów.
      Grożenie innym wyciągniętym paluszkiem i pouczanie innych (ostatnio Syrii),
      zakazywanie suwerennym państwom i narodom posiadania określonego rodzaju broni,
      albo nawet bezpośrednie ingerowanie w polityke wewnętrzną (kraje Ameryki
      Południowej) wzbudza we mnie niechęć, opór i nienawiść do USA i generalnie
      do „amerykańskości”. Sadzę, że nie tylko we mnie.
      Obłuda i zakłamanie a la „American beauty”.
      Sukcesy amerykańskich sportowców na koksie. Kiedyś w
      dzieciństwie „antykibicowałem” sowietom i zawsze cieszyłem się, że „ruskowi”
      powinęła się gdzieś noga. Teraz takie uczucie, ale o wiele bardziej intensywnie
      żywię w stosunku do Amerykanów. Gdziekolwiek na świecie Amerykaninowi przytrafi
      się jakieś niepowodzenie, zawsze odczuwam olbrzymią satysfakcję.
      Niezwykle szkodliwa niczym dżuma jest amerykańskia kinomatografia. Przenosi
      wzorce zachowań na miliony ludzi. Typowy pas transmisyjny, który przemyca
      nihilizm i hedonizm.
      Nawet takie C-klasowe filmy to istne flawowe okręty tego zepscucia a la USA np.
      seriale „Beverly Hills 9....” czy „Bold and beauty” („Moda na sukces”).
      Wszystko to przesiąknięte takim prymitywizmem i powierzchownością, że aż się
      niedobrze robi. Rzygać się chce.
      • Gość: szpadel Opamiętaj się Chłopie. IP: *.client.attbi.com 22.04.03, 17:45
        castorp napisał:
        Kiedyś w
        > dzieciństwie ?antykibicowałem? sowietom i zawsze cieszyłem się, że
        > ?ruskowi?
        > powinęła się gdzieś noga. Teraz takie uczucie, ale o wiele bardziej
        intensywnie
        >
        > żywię w stosunku do Amerykanów. Gdziekolwiek na świecie Amerykaninowi
        przytrafi
        >
        > się jakieś niepowodzenie, zawsze odczuwam olbrzymią satysfakcję.

        szpadel.
        W powyższym stwierdzeniu leży problem twojej niechęci do Ameryki,
        Rosja wycofała się z "przyjaźni Polsko-Radzieckiej",ponieważ wielu
        w Polsce robiło to co Ty,aktywnie przeciwstawiło się dominacji obcych
        sił nad polską gospodarką i polityką.Obecnie Amerykanie zaczeli ekonomicznie
        manipulować Polską,niektórzy politycy aktywnie przeciwstawiają się wstąpieniu
        Polski do UE,uważając ten akt za zdradę stanu.
        Nie życz drugiemu co tobie niemiłe.W końcu amerykańska kultura na szczęście
        posiada historycznie olbrzymi wpływ kultury polskiej i dla wielu miljonów
        Polaków jest pierwszą lub drugą ojczyzną,za którą są gotowi oddać życie.
        W stanach każdy może wybrać bez trudności po której strony barjery stanąć,
        po stronie skeptic-ów,którym wydajesz się być lub optymistów,których
        slogany używasz jako motto swojej filozofii,więc albo,albo,gdyż trzymać
        dwie sroki za ogon to prawie to samo co być dwulicowcem.
    • Gość: ww Co? Wizy nie dali? IP: *.stvinc.com 22.04.03, 19:01
      • Gość: Numbat Re: Co? Wizy nie dali? IP: 202.138.202.* 23.04.03, 08:22

        Castrop ,wiadomo mozna nie lubic lub wrecz
        byc oblednie anty -amerykanski....ale jak
        mawiaja obecnie "prawdziwi" rosyjanie
        jest to prywmitywny anty-amerykanizm,ktory
        w sumie czesto jest polaczony z brakiem
        osobistych doznan,ujemnych i przyjemnych.
        i wlasnie demokracja polega na tym ze, mozemy
        sobie do woli krytykowac,analzowac, dyskutowac,
        sprzeczac sie a nawet obrazac....to tez
        bardzo amerykanskie.
        Paul Wolfowitz- US Deputy Defence Secretary...
        " You can't talk about democracy and them turn around and say
        "we,re going to pick the leaders of this democratic country".
        Ta wypowiedz dotyczy postepowania krajow europejskich i dalszej
        wspolpracy USA-EUROPA.
        "After is brilliant milatary campaign in Iraq,the Bush Administration
        now face some dangerous temtations.
        The first is Europe.There is a strong impuls in the Administration
        to punish erstwhile European allies who opposed the war.
        A certain righteous triumphalism in Washington is to be expected and
        payback is normal human desire.
        But this is time for a little self-interested magnanimity.
        The world sole superpower doesn't need to hold,and sometimes it
        can't afford to.
        But if the US looks like it's asking Europeans to choose between
        being "European" and being pro-American,its will fail.
        The European Union is still the dominant politycal instytution
        in European society,and Blair it trying to knit back his own
        tattered relation with Europe.
        Punishing the rejectionist Europeans won't help him.
        THE US SHOULD NOT TRAY TO DIVIDE EUROPE,LET FRANCE DO THAT.
        Most European leaders realise that a
        POLICY OF OPPOSING THE US MAKE EUROPEAN UNITY-IMPOSSIBLE.
        The Bush Administration,for its part,shuld embrance Europe.

        i o tym trzeba pamietac. w dyskusji anty-oraz pro -amerykanskiej.
        ale na tym polega,tez demokracja
        cdn.











        • stefan4 Demokracja strachu 23.04.03, 11:59
          Numbat:
          > i wlasnie demokracja polega na tym ze, mozemy sobie do woli
          > krytykowac,analzowac, dyskutowac, sprzeczac sie a nawet obrazac....to tez
          > bardzo amerykanskie.

          Chciałbym przestrzec przed przesądem powszechnie panującym w Ameryce (czy
          również w Australii?), jakoby demokracja oraz swoboda dyskusji były wynalazkiem
          amerykańskim. Owszem, Ojcowie Założyciele postarali się o zaadaptowanie dawnych
          ideałów europejskich do swojego bardzo wtedy dzikiego i agresywnego kraju. Swój
          zamiar wypełnili nadzwyczaj skutecznie
          • stefan4 Re: Demokracja strachu 23.04.03, 12:28
            Przepraszam, właśnie powiedziałem nieprawdę:

            stefan4:
            > Przez dwa lata pobytu w USA nie uczestniczyłem w ANI JEDNEJ dyskusji o takim
            > charakterze, jak wzmiankujesz.

            Otóż uczestniczyłem w jednej takiej dyskusji. Została zorganizowana przez
            uniwersytecki związek studentów islamskich i dotyczyła społecznej roli kobiet
            według Koranu.

            Byłem ostro i głośno przeciwny głoszonym przez organizatorów poglądom. Nawet
            udało mi się podjudzić dwoje z obecnych na sali Amerykanów do delikatnego
            przeciwstawienia się organizatorom. Reszta siedziała i słuchała z szacunkiem.

            Po spotkaniu główny prowadzący (oczywiście Arab) wyraził mi wdzięczność za
            głośny sprzeciw, bo jak twierdził, dopóki człowiek uczy się formułek z Koranu,
            to wchłania do głowy zamknięte kapsułki i dopiero starcie z innymi poglądami
            powoduje otwarcie tych kapsułek i nasycenie mózgu i duszy ich treścią. Jeszcze
            jakiś czas rozmawialiśmy sobie jak normalny człowiek z normalnym człowiekiem. W
            pewnym momencie zotałem w sali jako jedyny nie-muzułmanin, bo Amerykanie z cicha
            opuścili salę.

            W przeciwieństwie do Arabów, nie sprawiali na mnie wrażenia społeczności
            nawykłej do żywej wymiany kontrowersyjnych poglądów.

            - Stefan
            • castorp Wazelinokracja 23.04.03, 14:31
              W Ameryce najbardziej ceni się lizusostwo. Prezydent podlizuje się do swojej
              administracji, do personelu Białego Domu i nawet do skromnych stażystek.
              Wszyscy kochają za to prezydenta (najbardziej stażystki) i odwdzięczają mu się
              tym samym. Potem Prezydent w imię racji UStanu umizguję się do Kongresu, a
              kongres do Prezydenta. Kongres i Prezydent do mediów i vice versa. Wszystko się
              ślizga, jest tak wilgotno i słodko od tego ogólnoamerykańskiego lizusostwa.
              Włączam TV czasie wojny i widzę, że opozycyjna bądź co bądź Partia
              Demokratyczna wprost klei się do Republikanina Bush’a i leje mu wazelinę.
              Murzynom nie chcę się pracować ciężko, więc umizgują się do Białych, bo chcą
              sobie załatwić parę dolców z opieki społecznej, a Biali umizgują się do
              Czarnych, niby to w poczuciu obowiązku naprawienia krzywd z okresu niewolnictwa
              i lat dyskryminacji. Trzeba być porządnym i prawomyślnym obywatelem, by nie
              okazać się czarną owcą. Kwitnie tolerancja i poprawność polityczna, a w jej
              cieniu ukorzeniała się jak chwast pogarda i niechęć. Tak, tak... jedni drugich
              nienawidzą, ale się do siebie umizgują, bo tak zostali nauczeni, tak wypada i
              dlatego, że mają w tym interes.
              W pracy podwładni liżą dupy przełożonym, a im bardziej podwładni zajmują wyższy
              status społeczny, zawodowy i materialny, tym ich umizgi są słodsze, gorętsze i
              perwersyjniejsze. Początkujący adwokaci zatrudnieni w prywatnej formie prawnej
              ścierają języki liżąc dupy swoim pryncypałom, bo marzą o tym, by zostać kiedyś
              współwłaścicielami.
              Wszyscy liżą dupę armii amerykańskiej, bo to patriotyczny obowiązek, nawet gdy
              telewizja pokazuje, jak pijani USżołdacy palą wietnamska wioskę, but they are
              heros.
              Niewiasta (pewnie jakaś głupia gęś z zapadłej dziury gdzieś w Missouri)
              przebrana w mundur USmarine dostała się do niewoli irackiej. Wieczorem za
              daleko oddaliła się od namiotu, bo wyszła za potrzebą albo puścic pawia. Z
              gołym tyłkiem wystawionym ku pustyni wpadła w ręce irakich chłopów, uzbrojonych
              w samopały pamiętające czasy imperium otomańskiego. Lecz cóż to! Pokazuje ja TV
              i w USA staje się bohaterką narodową, Joanną d’Ark operacji Iracka „wolność”.
              Kadzi jej prasa, telewizja rozpływa się w zachwytach, wprost orgazm ogrania
              amerykańskie media, gdy zostaje odbita z rąk oprawców.
              Wszyscy w USA są dla siebie tacy mili. I generalnie jest po prostu super. A ja,
              kurdę, czepiam się nie wiadomo po co i dlaczego?
              • Gość: szpadel Białe kostki alkochlizm ? IP: *.client.attbi.com 23.04.03, 17:06
                Chopie jak Ty bedziesz pielęgnował pod czachą
                tego rodzaju myśli,to masz duże szanse któregoś
                dnia na doświadczenie prawdziwego delirium tremens.
                Forum AA oferuje ciekawe czytanie na ten temat.
          • Gość: Numbat Re: Demokracja strachu IP: 202.138.202.* 24.04.03, 07:01
            stefan4 napisał:

            > Numbat:
            > > i wlasnie demokracja polega na tym ze, mozemy sobie do woli
            > > krytykowac,analzowac, dyskutowac, sprzeczac sie a nawet obrazac....to tez
            > > bardzo amerykanskie.
            >
            > Chciałbym przestrzec przed przesądem powszechnie panującym w Ameryce (czy
            > również w Australii?), jakoby demokracja oraz swoboda dyskusji były
            wynalazkiem
            nadzwyczaj skutecznie
            • stefan4 Krucjaty 24.04.03, 12:16
              Numbacie, lepiej by było, gdybyś zrezygnował z długich cytatów. Rozmowa jest o
              wiele żywsza, jeśli piszesz od siebie nawet jeśli na podstawie jakiejś lektury.

              Numbat:
              > "Long memories fo Crusades overshadow the future"
              [...]
              > The Crusades are almost forgotten in the West but not closer to the lands in
              > which the fighting took place.

              Amerykanie a szczególnie amerykańskie kościoły zdecydowanie nadużywają terminu
              ,,krucjata''. Jak gdyby nie rozumieli jego treści. Byle pastor zamiast
              odwiedzać kościoły z cyklem kazań, udaje się na ,,Crusade of Living Word'' albo
              ,,Faith Crusade''. Amerykanie na tyle słabo znają historię, że nie zdają sobie
              sprawy, do czego ten zwyczaj językowy nawiązuje. Ten pastor nie nazwałby swojej
              misji ,,Shoah of Living Word'' albo ,,Faith Holocaust'', bo znaczenie tych słów
              już mu mocno wbito w łeb; ale co to były ,,krucjaty'', tego on nie wie i się nie
              dowie, bo dlaczego miałoby go interesować średniowiecze za oceanem.

              Dlatego słowo ,,crusade'' w ustach Busha nie nawiązywało do średniowiecznych
              zbrodni papiestwa na Arabach. Mówiło tylko o tym, że Bush jest zbyt ubogi
              duchem, żeby wiedzieć o czym gada.

              - Stefan
              • castorp O krucjatach, ale bajanie, panie Stefanie 24.04.03, 13:20
                Stefanie,
                jestem zbulwersowany Twoim stwierdzenie „zbrodnie papiestwa na Arabach”. Albo
                oszalałeś i jesteś nawiedzonym antyklerykałem (a la Izabela Sierakowska), albo
                jesteś Arabem lub też po prostu nie znasz historycznych uwarunkowań
                politycznych i religijnych powtarzając zasłyszane lub wyczytane gdzieś bzdury.
                Arabowie zajęli północną Afrykę, w tym także Ziemię Świętą w VI w. bynajmniej
                nie na drodze pokojowej, lecz na skutek podboju militarnego. Ziemia Święta nie
                jest ani ich matecznikiem, ani kolebką ich kultury, ale terytorium, które oni
                zawłaszczyli siłą zgodnie z prawem silniejszego .
                Pierwsza krucjata miała miejsce pod koniec XI w. i jej deklarowanym celem było
                odzyskanie przez chrześcijan miejsc świętych, ponieważ Arabowie utrudniali do
                nich dostęp pielgrzymom z chrześcijańskiej Europy. To był oczywiście jeden z
                pretekstów. Bo wprawdzie krucjaty były inspirowane religijne i przeprowadzane
                pod patronatem i z błogosławieństwem papiestwa, ale w rzeczywistości to
                poszczególni władcy chrześcijańscy średniowiecznej Europy organizowali je i
                kierowali nimi dla własnej korzyści politycznej, przy użyciu własnych sił i
                środków, na własne ryzyko militarne i polityczne. Rola papiestwa w praktyce
                ograniczała się do motywowania „opinii publicznej” i „pomocy duchowej”.
                Krucjaty to były wojny ze wszystkimi ich konsekwencjami. Towarzyszyła im
                przemoc, śmierć, krwawe bitwy, oblężenia miast, zaraza, rzeźnie (często
                niewinnych mieszkańców), palenie kościołów i meczetów, grabież, bezlitosne
                okrucieństwa po obu stronach. Po prostu takie są uroki wojny. Trzeba jeszcze
                wziąć pod uwagę inną, bardziej surową mentalność ludzi średniowiecza,
                ukształtowaną przez powszechność śmierci, inspirowaną religijnie, i to zarówno
                u chrześcijan, jak i u muzułmanów (dzihad).
                A wracając do roli papiestwa (które reprezentowało całe chrześcijaństwo), to
                nie ulega wątpliwości, iż w owym czasie papiestwo miało do Ziemi Świętej takie
                same słuszne prawo (a na pewno nie gorsze) jak Arabowie (muzułmanie). To prawo
                wynikało nie tylko ze względów teologicznych, ale było to prawo silniejszego. Z
                tego samego prawa skorzystali wcześniej Arabowie podbijając Ziemię Świętą.
                Więc mówienie przez Ciebie Stefanie o jakichś rzekomych zbrodniach papiestwa
                na Arabach jest śmieszne.
                • stefan4 Re: O krucjatach, ale bajanie, panie Stefanie 24.04.03, 21:11
                  castorp:
                  > Albo oszalałeś i jesteś nawiedzonym antyklerykałem (a la Izabela Sierakowska),
                  > albo jesteś Arabem

                  Najlepiej będzie dla Sprawy, jeśli na razie założysz, że jestem nawiedzoną i
                  oszalałą Arabką o nazwisku Al Sierakma, a ja w międzyczasie zajrzę sobie do
                  dokumentów i sprawdzę.

                  Zapewne popełniłem błąd używając mocnych słów w stosunku do papiestwa, bo
                  powinienem był przewidzieć, że to odwróci uwagę od głównego tematu tego wątku.
                  Przekonywałem, że Amerykanie używają słowa ,,krucjata'' tak, jakby to było coś
                  chwalebnego. Dla właściwego rozumienia wystarczy, że się zgodzisz, że
                  krucjatami nie ma się co chwalić. Nie musisz ich od razu uważać za zbrodnię.

                  A więc powinienem również porównanie wyrażenia ,,Krucjata Wiary'' do ,,Holocaust
                  Wiary'' zmienić na porównanie do czegoś mniej jednoznacznie zbrodniczego. Co
                  sądzisz o ,,Rewolucja Październikowa Wiary''? Albo niech ten pastor jedzie na
                  ,,Noc Św. Bartłomieja Żywego Słowa'' (zamiast ,,Krucjaty Żywego Słowa'').

                  Ja myślę, że w Twojej krytyce jest mnóstwo rzeczy ciekawych. Masz rację, że nie
                  jestem historykiem i moja wiedza o krucjatach jest w dużym stopniu potoczna.
                  Jednak to, co o nich wiem (lub słyszałem) nie pozwala mi na razie wycofać się na
                  jeszcze dalsze pozycje. I to nie jest temat na ten wątek antyamerykański.
                  Jeśli chcesz, to pogadajmy o nich na jakimś nowym.

                  - Stefan

                  P.S. Jeden błąd popełniłem na pewno. Otóż krucjaty nie były antyarabskie, tylko
                  (przynajmniej na początku) antytureckie.
                  • Gość: skeptic W kazdej bajce troche prawdy. IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 23:04
                    stefan4 napisał:


                    > Przekonywałem, że Amerykanie używają słowa ,,krucjata'' tak, jakby to było coś
                    > chwalebnego.
                    skeptic napisal:
                    Bo to dla Amerykanow jest"cos chwalebnego".
                    Co myslisz,dlaczego najpotezniejszy amerykanski
                    czolg,zdolny do strzelania pociskami nuklearnymi,
                    nosi dumne imie "Crusador"???s.
                  • castorp Przesadzają Ci Amerykanie, panie Stefanie 25.04.03, 09:03
                    Niestety Stefanie, ale nie mogę się zgodzić z poglądem, że krucjaty nie były
                    przedsięwzięciami chwalebnymi. Jako Europejczyk wychowany w kulturze
                    chrześcijańskiej uważam, iż ich motywacja religijna, tj. chęć odzyskania dla
                    chrześcijaństwa Ziemi Świętej, a więc miejsca, gdzie urodził się, głosił swoją
                    naukę, umarł i zmartwychwstał Jezus Chrystus, była jak najbardziej zrozumiała,
                    słuszna i godna pochwalenia. W głębokim przekonaniu większości ludzi
                    średniowiecza (i to nie tylko elit) krucjaty były pojmowane jako rodzaj świętej
                    misji i wręcz religijny obowiązek. Nie można krytykować takiej podstawy
                    filozoficznej oraz takiego nastawienia (inspiracji) religijnego z punktu
                    widzenia dzisiejszej mentalności i moralności, tak samo nie należy oceniać
                    przykładając dzisiejszą miarę wydarzeń, które odegrały się dziesięć wieków temu
                    w całkowicie odmiennych uwarunkowaniach kulturowych. Jedyną rzeczą niechwalebną
                    w krucjatach było to, iż mimo początkowych sukcesów i przejściowego
                    zrealizowania celu w ostatecznym rozrachunku zakończyły się one fiaskiem. Ja
                    osobiście żałuję, iż współcześnie papież urzęduje w Rzymie, a nie w
                    Jerozolimie. Niepowodzenie krucjat wynikało z różnych powodów, głównie ze
                    słabości militarnej będącej następstwem politycznego rozbicia chrześcijańskiej
                    Europy. Ale mniejsza o to. Krucjaty mimo wielu swoich negatywnych stron, które
                    niosą ze sobą przecież wszystkie wojny bez względu na to, w jakiej epoce i w
                    jakim miejscu się rozgrywają, odegrały również pozytywną rolę w rozwoju kultury
                    europejskiej, a także kultury islamskiej. W znacznym stopniu stworzyły one
                    sposobność, umożliwiły przeniknięcie się i wzajemne poznanie się tych dwóch
                    antagonistycznych kultur i religii.
                    A co do krucjat, to były one na pewno anty islamskie i być może antyarabskie,
                    ale na pewno nie antytureckie. Turcy (Imperium Otomańskie) opanowali Syrię,
                    Liban, Palestynę i Egipt podporządkowując sobie Arabów dopiero na początku XVI
                    w., a więc w okresie, kiedy krucjaty w Ziemi Świętej należały już do
                    przeszłości. Oczywiście w Europie wszelkie wojny obronne i agresywne z
                    muzułmańską Turcją, które były prowadzone w różnych okresach przez Bizancjum,
                    Serbów, Ruś (Rosję), Austrię (Św. Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego),
                    Rzeczpospolitą często potocznie (w celach stricte propagandowych) nazywano
                    również krucjatami. Krucjatami nazywano tez wyprawy przeciwko poganom, np.
                    wyprawy Zakonu Krzyżackiego przeciwko Prusom i Litwinom.
                    Co do nadużywania słowa „krucjata” w amerykańskiej kulturze i religii. Uważam,
                    ze Amerykanie maja skłonność do przesady, wręcz przesadyzmu i swego rodzaju
                    pompatyczności w deklarowaniu pewnych poglądów. By ukryć pewną miałkość,
                    powierzchowność i płytkość własnej kultury próbują ją przybrać, przyozdobić w
                    określenia, które nadają jej ważkiego charakteru, quasi-religijnego rytu i
                    pewnej patyny starości. Stąd też posiłkowanie się tym średniowiecznym
                    określeniem „krucjata”. Według mnie w przypadku państwa o stosunkowo krótkiej
                    historii i tym samym tradycji jest zrozumiały zabieg stylistyczny.
                    Zresztą nie czepiałbym się tego, jeżeli jakiś nawiedzony pastor ogłasza, iż
                    udaje się na „krucjatę” Należy przez to rozumieć, iż idzie on „na wojnę z
                    grzechem” walcząc orężem, którym jest Słowo Boże, a jego celem jest zdobycie
                    ludzkich serc, uratowanie ludzkich dusz, pokonanie zła itp. Natomiast używanie
                    słowa „holocaust” w kontekście krzewienia wiary (działalności misjonarskiej)
                    wzbudza we mnie uśmiech ironiczny. Nawet jeśli byłoby to uzasadnione względami
                    etymologią, jednak potoczne rozumienie tego słowa jest jednoznaczne.
                    • stefan4 Re: Przesadzają Ci Amerykanie, panie Stefanie 25.04.03, 14:26
                      Castorpie, zadziwia mnie Twoja determinacja, żeby zniszczyć Twój własny świetnie
                      się rozwijający wątek na tematy współczesne przez zamianę go w bezużyteczne
                      dzielenie włosa na czworo na tematy średniowieczne. I to pomimo, że Ci
                      proponowałem rozmowę o tym w nowym miejscu.

                      Jeśli jednak bardzo chcesz, to wytoczę Ci jakieś armaty antykrzyżackie na
                      TYM wątku, ale proszę, powtórz po raz trzeci życzenie, że chcesz go
                      zniszczyć.

                      Wygląda na to, że różnie oceniamy krucjaty a podobnie Amerykę.

                      - Stefan
    • castorp UMIERANIE NA ŚNIADANIE ZA USA 23.04.03, 08:51
      Umieranie za taki kraj, jak USA, za te wszystkie pożal się Boże „ideały i
      wartości”, które on niesie ze sobą i reprezentuje, jest po prostu śmieszne,
      żałosne i jednocześnie tragiczne.
      Nabijają tym młodym Amerykańcom (gdzieś z zapadłej dziury w Missouri) głowy, że
      ich kraj i „naród” symbolizuje i reprezentuje wolność, że oni niosą sztandary
      demokracji i sprawiedliwości, a potem naiwniaczki jadą na wojnę i giną gdzieś w
      dżungli w Wietnamie czy na pustyni w Iraku.
      Przywożą ich w drewnianej lub aluminiowej skrzynce, a potem wspaniałomyślna
      armia urządza im pompatyczny pogrzeb z amerykańską flagą połączony z
      patriotycznym happeningiem.
      Zanim polegną nie zdążą pojąć, że są w istocie marionetkami w rękach agresora,
      jakim jest ich kraj, że napadają na inne państwa, niszczą ich gospodarki, dobra
      kultury, przyczyniają się do śmierci tysięcy niewinnych ludzi.
      A w tym czasie, gdy kule świszczą im koło głowy, ich mocodawcy z Wall Street
      zacierają ręce z uciechy, bo szykują im się nowe zamówienia z funduszy
      publicznych, czy to na dostawę broni dla armii, czy to na zakup innych towarów.
      Od pietruszki po krążownik. Każdy przecież musi zarobić, by mu starczyło na
      sobotni szabas z liczną rodzinką. I cos jeszcze przecież trzeba odłożyć, ot
      choćby dla synka, który niedługo idzie do Harvardu.
      W myślach szacują już krociowe zyski z nowych kontraktów na odbudowę
      zdewastowanych krajów (oczywiście za pieniądze amerykańskich podatników lub w
      najlepszym razie za pieniądze skradzione podbitemu narodowi np. ze sprzedaży
      jego ropy naftowej wydobywanej z okupowanych szybów). Jak dobrze pójdzie, to
      może nawet starczy na nowy jacht. Ach, Rywka będzie zachwycona.
      Już wyczuwają swoimi długimi nosami, że geszefcik się tak czy inaczej, ale się
      rozkręci, że najprawdopodobniej będzie glanc interes. Zapalają z zadowoleniem
      cygara i rozkładają wygodnie grube dupska w skórzanych fotelach, w biurach
      położonych wysoko, w jakimś drapaczu chmur na Manhatanie.
      Zaciągają się dymem z kubańskiego cygara, mrużą przekrwione chytre oczka,
      pocierają długie nosy i myślą sobie, że Ci głupcy giną tam, a im się tu kroi
      niezły interesik.
      • Gość: uber Re: USA uber alles IP: *.proxy.aol.com 23.04.03, 09:11
        w biurach
        położonych wysoko, w jakimś drapaczu chmur na Manhatanie?????
        oni dawno sie rozsrodkowali
        nikt z nich tam nie pracuje
        • Gość: Obiektywny USA zazdroszczę Wam IP: *.140.88.213.host.tele1europe.se 23.04.03, 16:13
          USA to jest to tam wszytko jest najlepsze, tylko nieudaczniki i nawiedzeni
          silący się na oryginalność mają inne zdanie.
          W następnym moim życiu zamieszkan w New York-u który ma wszystkie miasta
          pod sobą.
          • Gość: szpadel Re: USA zazdroszczę Wam IP: *.client.attbi.com 23.04.03, 20:02
            Gość portalu: Obiektywny napisał(a):

            > USA to jest to tam wszytko jest najlepsze, tylko nieudaczniki i nawiedzeni
            > silący się na oryginalność mają inne zdanie.
            >
            szpadel:
            Również w USA można znaleźć wszystko co najgorsze,jeżeli ktoś szuka,
            ten znajduje.Zachodzi tylko pytanie,czy tego rodzaju poszukiwania
            przyniosły komukolwiek cokolwiek pożytecznego.Wiadomo,że US-sowcy
            to najbardziej agresywny naród (kilkanaście tysięcy rocznie zamordowanych
            w USA za pomocą broni palnej),jednocześnie wiadomo,że US-owcy to najbardziej
            szlachetny naród na obliczu kuli ziemskiej,(corocznie miljardy dolarów
            Amerykanie przeznaczają na cele humanitarno-charytatywne).Tym samym
            Amerykanie odrywają się przed przyjaciółmi,jak również zamykają się
            przed niepewnymi,czyli posiadają doświadczenie z najgorszej jak i z
            najleprzej strony człowieczeństwaa.

            W następnym moim życiu zamieszkan w New York-u który ma wszystkie miasta
            > pod sobą.
            Wszystko jest możliwe w tym naszym Wszechświecie,zważywszy ogrom oraz
            kompleks Wszechświata,którego jesteśmy materjalną i duchową częścią,
            my stwożeni na podobieństwo Swórcy.
    • Gość: Sadam Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.thezone.net 25.04.03, 03:34
      castorp napisał:

      > Ja nie lubię USA i wszystkiego co się wiąże z tym państwem, amerykańskim
      > społeczeństwem, kulturą, mentalnością, obyczajami itd. Zapraszam innych,
      > którzy podzielają moją antypatię do wpisywania się na tym wątku i do snucia
      > antyamerykańskich refleksji.

      Masz racje kolego. Czytajac twoje wszystkie wypowiedzi uwazam Cie za czlowieka
      wysoko wyksztalconego,inteligentnego,dobrego obserwatora,niezaslepionego
      dzikim zachodem.Oby wszyscy Polacy mysleli jak Ty "Polska bylaby Polska"
      • Gość: szpadel Patologia motłochu. IP: *.client.attbi.com 25.04.03, 15:49
        Gość portalu: Sadam napisał(a):

        > castorp napisał:
        >
        >
        > Masz racje kolego. Czytajac twoje wszystkie wypowiedzi uwazam Cie za
        czlowiek
        > a
        > wysoko wyksztalconego,inteligentnego,dobrego obserwatora,niezaslepionego
        > dzikim zachodem.Oby wszyscy Polacy mysleli jak Ty "Polska bylaby Polska",
        oraz polscy psychopaci dorównaliby sowieckim.
    • Gość: les2 Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 25.04.03, 07:43
      Fajny watek.. biale-czarne, troche szarosci, troche zydosci...
      Jeden biedny cymbal (przepraszam z gory) cale dwa lata nie bral udzialu w
      podobnej dyskusji (ale straciles!)
      Castrop, poki nie lubisz, jestes O.K., tylko nie wojuj za mocno. I jak
      poczujesz nudnosci - odwroc glowe od klawiatury.
      Moj glos: czy ja moge spowodowac znikniecie dziury w warstwie ozonowej
      atmosfery? Psy szczekaja a karawana jedzie dalej! Imperia powstaja, trwaja,
      upadaja, i nic w tym nowego. Wiekszosc problemow (wojen, pzeludnienia, zbrodni)
      wynika z religii lub ideologii (jakiejkolwiek), a te maja zawsze jeden cel-
      wygodne zycie i wladza dla przywodcow / kaplanow. Mozna sie przylaczyc lub
      dekowac, wybierajcie.
      Pozdrowienia.
    • castorp Amerykańskie kłamstwa i grabieże 25.04.03, 11:33
      1) Grabież przez Amerykanów i Brytyjczyków (żołnierze i dziennikarze) irackich
      dóbr kulturowych i próba przemytu na Zachód!!!!

      2) I gdzie jest ta iracka broń chemiczna?! Okazało się, żo to nie Sadam, ale
      Bush oszukiwał Radę Bezpieczeństwa, inspektorów ONZ oraz miedzynarodową opinię
      publiczną!
      • Gość: Sadam Re: Amerykańskie kłamstwa i grabieże IP: *.thezone.net 25.04.03, 14:30
        castorp napisał:

        > 1) Grabież przez Amerykanów i Brytyjczyków (żołnierze i dziennikarze)
        irackich
        > dóbr kulturowych i próba przemytu na Zachód!!!!
        >
        > 2) I gdzie jest ta iracka broń chemiczna?! Okazało się, żo to nie Sadam, ale
        > Bush oszukiwał Radę Bezpieczeństwa, inspektorów ONZ oraz miedzynarodową
        opinię
        > publiczną!

        Bushowski juz nic nie mowi na temat broni masowej zaglady,Pentagon mowi ,ze
        potrzebuje 1 rok na znalezienie broni masowj zaglady(podejzewam,ze jest w
        trakcie produkcji w Pentagonie i czeka na eksport do Iraku)
        Po drugie Bushowski chce wprowadzac demokracje na swiecie ale jaka demokracja
        jest obecnie za jego dyktatury:Dixi Chikc niszczy sie Cd,artysci amerykanscy co
        skrytykowali jego agresje sa na czarnej liscie,zwqalnia sie z pracy reporterow
        co mowia prawde,tak ,ze koledzy uwazajcie bo prwdopodobnie my co krytykujemy
        Bushowskiego CIA wlanczyla nas na czarna liste rowniez.Gdzie jest wolnosc slowa
        w USA,gdzie sa prawa czlowieka w USA.Gdzie jest ONZ. Te organizacje juz
        przestaly istniec. Nastapila era rezimu amerykanskiego na tym swiecie. Tylko
        North Korea nie boi sie rezimu USA popniewaz ma juz nuklearne pigulki.
        Tak jak zaobserwuje sie sytuacje miedzynarodowa to tym najbardziej
        niebezpiecznym krajem na swiecie jest rezim Busha,Sadam przestal istniec ,ale
        za to Bush jest.Nie moga istniec dwa rezimy na tym swiecie Sadamowski i
        Bushowski,co za tym idzieBushowski zniszczyl Sadamowski i jest teraz tym
        Zwyciezca. Tak ,ze Panowie uwazajcie z krytyka,bo moze jednego dnia zawita do
        Was CIA.Ja tez sie boje ,bardziej jak za czasow komuny.
    • pumeks nie na temat ale wkurza mnie ta ignorancja... 25.04.03, 14:49
      ...kolportowana m. in. za pośrednictwem internetu.

      castorp napisał:
      > A co do krucjat, to były one na pewno antyislamskie i być może antyarabskie,
      > ale na pewno nie antytureckie. Turcy (Imperium Otomańskie) opanowali Syrię,
      > Liban, Palestynę i Egipt podporządkowując sobie Arabów dopiero na początku
      > XVI w., a więc w okresie, kiedy krucjaty w Ziemi Świętej należały już do
      > przeszłości.

      Skoro jesteś takim erudytą, panie Castorp, to mógłbyś łaskawie dostrzec że
      Turcy to nie tylko Imperium Ottomańskie, i że przed Osmanami byli np. Seldżucy.
      Radzę sprawdzić u źródeł, w czyich rękach była Jerozolima w 1095 r. - w
      momencie ogłoszenia I Krucjaty.
      • castorp mnie też wkurza 25.04.03, 15:27
        Sam jesteś ignorant. Jeśli już mnie poprawiasz, to rób to dobrze. Przeczytaj
        sobie dwa poniższe fragmenty dotyczący, które kopiuję z Encyklopedii Onetowej
        i sam wyciągnij wnioski, czy w czasie I krucjaty Jerozolima była w ręku Arabów
        czy Seldżuków.

        „...W wyniku podziału cesarstwa Jerozolima znalazła się w jego wschodniej
        części, a potem pod władzą Bizancjum. 614-630 przejściowo należała do Persji,
        ale została odzyskana przez cesarza Herakliusza I. Od 638 pozostawała pod
        władzą Arabów. Stała się dla nich ważnym ośrodkiem religijnym i politycznym.
        1099 zdobyta przez wojska krzyżowe, do 1244 (z przerwą 1187-1229, gdy była w
        rękach Seldżuków) była stolicą Królestwa Jerozolimskiego. Po jego upadku
        pozostała pod władzą sułtanów egipskich do 1517, gdy została zdobyta przez
        Turków Osmańskich.

        „Podczas I krucjaty (1096-1099) krzyżowcy zdobyli Niceę (1097), przeszli przez
        Anatolię zajmując stolicę sułtanatu - Ikonium i odnosząc zwycięstwo pod
        Herakleą (1097), zajęli 1098 Edessę (gdzie Baldwin z Bouillon utworzył pierwsze
        łacińskie państwo na Wschodzie - hrabstwo Edessy), Syrię i Antiochię,
        docierając w liczbie zaledwie ok. 20 tys. (wg obliczeń samego Urbana II na
        wyprawę wyruszyło 300 tys. ludzi) do Jerozolimy, w lipcu 1099 zdobyto ją
        (dzięki pomocy floty genueńskiej, która wylądowała w Jaffie, dostarczając
        krzyżowcom żywności i drewna niezbędnego do budowy machin oblężniczych),
        dokonując masakry ludności.”

        Nie mogę przyznać racji Stefanowi, że krucjaty były antytureckie. Celem I
        krucjaty i w zasadzie celem nadrzędnym wszystkich kolejnych krucjat było
        zdobycie Ziemi Świętej, zwłaszcza Jerozolimy (opanowanej przez Arabów w czasie
        I krucjaty). Jednakże prawdą jest również to, iż przy okazji I krucjaty doszło
        również do walk z Turkami seldżuckimi m.in. w Niceii i Anatolii.
        • pumeks Re: mnie też wkurza 25.04.03, 16:00
          Wybacz ale nie po to kończyłem znaną uczelnię żeby polegac na opracowaniach
          internetowych. Nie odpowiadam za redakcyjne niedociągniecia autorów
          encyklopedii onetowej, nota bene jak pogodzić podane przez Ciebie cytaty z tym:

          "Seldżucy, Seldżukidzi, turecka dynastia muzułmańska założona przez Seldżuka z
          Buchary (?-1010), wodza jednego z tureckich plemion oguzyjskich, która w latach
          1040-1055 podbiła Iran i Zakaukazie, 1072-1092 Azję Mniejszą, Syrię i
          Palestynę, co stało się bezpośrednią przyczyną wypraw krzyżowych."

          ?????????
        • stefan4 Re: mnie też wkurza 25.04.03, 18:29
          castorp:
          > Przeczytaj sobie dwa poniższe fragmenty dotyczący, które kopiuję z
          > Encyklopedii Onetowej i sam wyciągnij wnioski, czy w czasie I krucjaty
          > Jerozolima była w ręku Arabów czy Seldżuków.

          Castorpie, encyklopedia ,,WIEM'' jest do0bra żeby zajrzeć, jak się nie ma o
          czymś pojęcia. Ale absolutnie nie nadaje się na argument w dyskusji. Jest w
          niej zbyt wiele błędów i stwierdzeń nieprzemyślanych. Sądzę po dziedzinach, na
          których się znam; ale nie mam powodu przypuszczać, że inne dziedziny są w niej
          opracowane staranniej. Zresztą od biologów słyszałem podobnie negatywne opinie
          o hasłach z ich poletka.

          To, co człowiek dostaje w internecie za darmo, to są na ogół reklamówki. Nie
          wiem, co reklamuje ta pseudoencyklopedia, ale doradzam ostrożność i nieufność.

          - Stefan
    • Gość: amerykanin Re: Forum debili IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 25.04.03, 22:12
      Nie czytalem wypowiedzi, ale prawdopodobnie wiekszasc
      jest antyamerykanska, a wie nawet w Trojmiescie nie
      brakuje zwyczajnej glupoty. Coz robic - czesc Polakow
      chce udowodnic teze, ze Polak przed i po szkodzie jest glupi.
      • les1 Re: Forum debili 26.04.03, 21:37
        Masz zupelna racje....ze wzgledu na to , ze piszesz z hameryki....;-)
        les1
      • Gość: les2 Re: Forum debili IP: *.usouthal.edu 29.04.03, 00:30
        Amerykanin? Musi swiezej daty, skoro jeszcze nie zauwazyl wolnosci wypowiedzi i
        pogladow gwarantowana przez konstytucje USA... A zreszta, nie czytal
        wypowiedzi, wiec "perhaps just a regular moron?"
        • belissarius Re: Forum debili 29.04.03, 07:07
          Lesiu, Brawo!
          A wracajac do tematu - zrodla ruchu krucjatowego leza w
          apelu papieza Aleksandra II w roku 1063 w sprawie
          udzielenia pomocy Hiszpanow walczacym z Maurami, co mialo
          dla papiestwa korzysc wymierna - ziemie odbite muzulmanom
          stawaly sie automatycznie wlasnoscia papiestwa. Warto
          zauwazyc, ze w XI wieku obyczaj rycerski zostal w
          znacznej mierze podporzadkowany kosciolowi, a zwlaszcza
          sprawy zwiazane z pasowaniem. Od tego czasu rycerz stal
          sie nie tylko wasalem suwerena, ale takze (a moze przede
          wszystkim) obronca wiary.
          Ale: Ruch krucjatowy to nie jakas tam walka papiestwa z
          islamem, a wojna o byc albo nie byc w Ziemi Swietej -
          miejscu wowczas dla chrzescijan znacznie bardziej waznemu
          niz dzis. Ludzie, ktorzy szli do Ziemi Swietej, byli - w
          ocenie wspolczesnych - swietymi... Zreszta, co ja tam
          bede bajal - wszyscy to wiecie...
    • castorp Amerykański obóz koncentracyjny w Guantanamo 29.04.03, 07:45
      Dlaczego nikt na świecie nie protestuje przeciwko amerykańskim zbrodniom i
      łamaniem praw człowieka, z jakim mamy do czynienia w obozie koncentracyjnym w
      Guantanamo. Żołnierze Talibanu - jeńcy wojenni traktowani są w sposób łamiący
      nie tylko konwencję genewską, ale urągający elementarnym standardom
      przyzwoitości w przestrzeganiu praw człowieka, na temat którego władze USA
      zawsze mają gęby pełne frazesów, gdy tylko chodzi o wtrącanie się w politykę
      wewnętrzną innych państw.
      Wobec jeńców wojennych (Talibów i ochotników z innych krajów islamskich)
      oprawcy amerykańscy stosują wyszukane tortury. Liczą na to (pewnie nie
      bezpodstawnie), że ujdzie im to bezkarnie, są poza wszelką kontrolą. ONZ
      powinna zażądać jsak najszybszego wpuszczenia do obozu przedstawicieli Amnesty
      International, Międzynarodowego Czerwonego Krzyża lub inspektorów ONZ.
      • stefan4 Re: Amerykański obóz koncentracyjny w Guantanamo 29.04.03, 08:42
        castorp:
        > Dlaczego nikt na świecie nie protestuje przeciwko amerykańskim zbrodniom i
        > łamaniem praw człowieka, z jakim mamy do czynienia w obozie koncentracyjnym w
        > Guantanamo.

        Nie jest prawdą, że nikt. W samej Ameryce Bush unika już spotkań z pewnymi
        organizacjami i środowiskami, bo ma pewność, że ktoś go zapyta o ten obóz
        koncentracyjny i nie da się zbyć frazesem.

        castorp:
        > Żołnierze Talibanu - jeńcy wojenni traktowani są w sposób łamiący nie tylko
        > konwencję genewską, ale urągający elementarnym standardom przyzwoitości

        Buszowe falandysze wymyśliły formułę, że to nie żołnierze
      • Gość: Sadam Re: Amerykański obóz koncentracyjny w Guantanamo IP: *.thezone.net 29.04.03, 13:39
        castorp napisał:

        > Dlaczego nikt na świecie nie protestuje przeciwko amerykańskim zbrodniom i
        > łamaniem praw człowieka, z jakim mamy do czynienia w obozie koncentracyjnym w
        > Guantanamo. Żołnierze Talibanu - jeńcy wojenni traktowani są w sposób łamiący
        > nie tylko konwencję genewską, ale urągający elementarnym standardom
        > przyzwoitości w przestrzeganiu praw człowieka, na temat którego władze USA
        > zawsze mają gęby pełne frazesów, gdy tylko chodzi o wtrącanie się w politykę
        > wewnętrzną innych państw.
        > Wobec jeńców wojennych (Talibów i ochotników z innych krajów islamskich)
        > oprawcy amerykańscy stosują wyszukane tortury. Liczą na to (pewnie nie
        > bezpodstawnie), że ujdzie im to bezkarnie, są poza wszelką kontrolą. ONZ
        > powinna zażądać jsak najszybszego wpuszczenia do obozu przedstawicieli
        Amnesty
        > International, Międzynarodowego Czerwonego Krzyża lub inspektorów ONZ.
        >
        Masz swieta racje kolego.Kiedys bylem innego zdania na temat Ameryki.Teraz za
        rezimu Busha nie moge sluchac wiadomosci w TV ,poniewaz wszystko to wielka
        propaganda.Postanowilem odciac kabel TV i przstac sluchac dziennikow.Nie chce
        sie wypowiadac brzydko i zanudzac dowodami ale jedno na zakonczenie chce
        powiedzec ,ze USA to najniebezpieczne panstwo na swiecie,to panstwo
        terorystow,teroryzuje caly swiat.Z ostatnich wiadomosci to czuje ,ze nastepny
        atak bedzie na Kube ,poniewaz tam zyje i rzadzi Sadam Nr.2
        Aby oszczedzic moje zycie i nerwy postanowilem wiecej nie zaglac na forum i
        dowiadywac sie na temat DIABLA BUSHA i jego ekipy.
        Jesli bedzie tak dalej to polityka jego idzie w kierunku wojny nuklearnej na
        calym swiecie.Ten kowboj z texasu to DIABEL WCIELONY.
        • stefan4 Re: Amerykański obóz koncentracyjny w Guantanamo 29.04.03, 21:02
          Sadam:
          > Z ostatnich wiadomosci to czuje ,ze nastepny atak bedzie na Kube ,poniewaz tam
          > zyje i rzadzi Sadam Nr.2

          Oczywiście ani Ty ani ja nie wiemy, gdzie będzie następny atak, ale Kuba chyba
          nie jest na czele listy kandydatów. Raczej Arabia Saudyjska, bo ma ropę; albo
          Syria, bo po upadku Iraku jest kluczem do panowania nad regionem. A cóż Ameryka
          mogłaby zabrać Kubie?

          - Stefan
          • Gość: Sadam do Stefana Re: Amerykański obóz koncentracyjny w Guantanamo IP: *.thezone.net 29.04.03, 23:44
            stefan4 napisał:

            > Sadam:
            > > Z ostatnich wiadomosci to czuje ,ze nastepny atak bedzie na Kube ,poniewaz
            > tam
            > > zyje i rzadzi Sadam Nr.2
            >
            > Oczywiście ani Ty ani ja nie wiemy, gdzie będzie następny atak, ale Kuba chyba
            > nie jest na czele listy kandydatów. Raczej Arabia Saudyjska, bo ma ropę; albo
            > Syria, bo po upadku Iraku jest kluczem do panowania nad regionem. A cóż
            Ameryk
            > a
            > mogłaby zabrać Kubie?
            >
            > - Stefan
            Masz rowniez racje moj drogi kolego,ale czy mozesz mi pomoc? jak zignorowac
            postepowanie jak agresywne rzady Busha.Jak ja go wiedze w TV to wolam Haj Hitler
            Koniec misiaca chce zrezygnowac z kabla ,aby nieogladac wiadomosci. Tak jak
            dzisiaj uslyszalem w dzienniku ,ze ze zolnierze amerykanscy strzelali do
            irackiego protestujacego tlumu. Kto oni sa? agresorzy i mordercy,czy wojsko pod
            dzialaniem narkotykow?Ostanio leci program w TV John Walsh,to co sie
            dowiedzialem co dzieje sie w tym demokratycznym kraju to wlos mi sie na glowie
            jerzy.Kiedys mialem wybor zamieszkania w USA. Dzieki diablowi czy aniolowi
            zrezygnowalem i to dobrze, powiem Tobie tak szczera prawde...gdyby ktos
            przymusem chcial mnie deportowac do USA to naprawde wole wybrac dobrowolnie
            wiezienie na Kubie.Mysle ,ze w Polsce nie masz tych wiadomosci co ja mam o USA.
            Te wiadomosci sa nie od babci plotkary lecz z zachodniej TV (nie francuska,czy
            niemiecka)Jak narazie to wiem setki przypadkow lamania praw czlowieka wUSA.
            Osobiscie wiem dlaczego powstal miedzynarodowy teroryzm.Otoz o ile nie ma
            sprawiedliwosci na swiecie to uwazam ,ze jedyna sprawiedliwoscia to partyzant z
            granatem,pistoletem maszynowym i wszelkabronia co moze zaprowadzic porzadek i
            sprawiedliwosc.Zapytuje sie Ciebie? czy w czasie II wojny swiatowej kiedy
            upadla Polska i partyzanci walczyli z butelkami benzyny na niemieckie czolgi
            czy inne akcje,czy oni tez byli terorystami? W obecnej dobie mysle,ze Niemcy
            rowniez nazywali nas terorystami? czy nie tak?
            Mowi sie o teroryzmie,ale nikt nie chce wyjasnic,co oni chca? o co walcza,nic
            sie nie rodzi bez przyczyny.
            Czekam na odpowiedz drogi Stefanie
            Sadam
            • stefan4 Re: Amerykański obóz koncentracyjny w Guantanamo 30.04.03, 01:00
              Sadam:
              > jak zignorowac postepowanie jak agresywne rzady Busha.
              [...]
              > Czekam na odpowiedz drogi Stefanie

              Czyżbyś oczekiwał, że będę bronił Busha? A niby z jakiej racji?

              Sadam:
              > Jak ja go wiedze w TV to wolam Haj Hitler

              No i dobrze. Trzeba cesarzowi oddawać co cesarskie.

              Ale ta paralela jest troche przesadna, nie?

              Sadam:
              > Tak jak dzisiaj uslyszalem w dzienniku ,ze ze zolnierze amerykanscy strzelali
              > do irackiego protestujacego tlumu. Kto oni sa? agresorzy i mordercy,czy wojsko
              > pod dzialaniem narkotykow?

              Ja myślę, że po prostu ograniczeni kmiotkowie. Ich kryteria odróżniania zła od
              dobra są ukształtowane na produkcji Hollywoodu. To potem zachowują się jak
              Rambo i nie mają wątpliwości, że ich racja jest absolutna.

              Sadam:
              > Mysle ,ze w Polsce nie masz tych wiadomosci co ja mam o USA.

              Całkiem niedawno spedzilem dwa lata w USA. Trochę wiadomości mam, chociaż już
              nienajświeższych. Wszystko wskazuje na to, że ten kraj zmienia się dosyć
              szybko. Na gorsze.

              Sadam:
              > o ile nie ma sprawiedliwosci na swiecie to uwazam ,ze jedyna sprawiedliwoscia
              > to partyzant z granatem,pistoletem maszynowym i wszelka bronia co moze
              > zaprowadzic porzadek i sprawiedliwosc.

              Nie, niczego takiego nie zaprowadzi. Partyzant, terrorysta, generał,
              amerykański prezydent, fanatyk religijny
              • Gość: Sadam do Stefana Re: Amerykański obóz koncentracyjny w Guantanamo IP: *.thezone.net 30.04.03, 02:51
                stefan4 napisał:

                > Sadam:
                > > jak zignorowac postepowanie jak agresywne rzady Busha.
                > [...]
                > > Czekam na odpowiedz drogi Stefanie
                >
                > Czyżbyś oczekiwał, że będę bronił Busha? A niby z jakiej racji?
                >
                > Sadam:
                > > Jak ja go wiedze w TV to wolam Haj Hitler
                >
                > No i dobrze. Trzeba cesarzowi oddawać co cesarskie.
                >
                > Ale ta paralela jest troche przesadna, nie?
                >
                > Sadam:
                > > Tak jak dzisiaj uslyszalem w dzienniku ,ze ze zolnierze amerykanscy strzel
                > ali
                > > do irackiego protestujacego tlumu. Kto oni sa? agresorzy i mordercy,czy wo
                > jsko
                > > pod dzialaniem narkotykow?
                >
                > Ja myślę, że po prostu ograniczeni kmiotkowie. Ich kryteria odróżniania zła
                od
                > dobra są ukształtowane na produkcji Hollywoodu. To potem zachowują się jak
                > Rambo i nie mają wątpliwości, że ich racja jest absolutna.
                >
                > Sadam:
                > > Mysle ,ze w Polsce nie masz tych wiadomosci co ja mam o USA.
                >
                > Całkiem niedawno spedzilem dwa lata w USA. Trochę wiadomości mam, chociaż już
                > nienajświeższych. Wszystko wskazuje na to, że ten kraj zmienia się dosyć
                > szybko. Na gorsze.
                >
                > Sadam:
                > > o ile nie ma sprawiedliwosci na swiecie to uwazam ,ze jedyna sprawiedliwos
                > cia
                > > to partyzant z granatem,pistoletem maszynowym i wszelka bronia co moze
                > > zaprowadzic porzadek i sprawiedliwosc.
                >
                > Nie, niczego takiego nie zaprowadzi. Partyzant, terrorysta, generał,
                > amerykański prezydent, fanatyk religijny
    • castorp Gra nie fair w amerykańskim sporcie 29.04.03, 08:59
      No proszę, okazało się, że amerykańskie sukcesy sportowe w wielu przypadkach
      oparte były na zwykłej nieuczciwości, na stosowaniu dopingu. A do tego
      Amerykański Komitet Olimpijski ukrywał ujawnione w trakcie kontroli
      antydopingowych przypadki stosowania zabronionych środków przez czołowych
      sportowców USA. Nawet taki flagowy okręt amerykańskiego sportu jak Carl Lewis
      okazał się zwykłym oszustem.
      Były szef kontroli antydopingowej w Amerykańskim Komitecie Olimpijskim (USOC)
      powiedział, że w latach 1988-2000 ponad stu sportowców z tego kraju startowało
      w zawodach, mimo wcześniejszego wykrycia u nich stosowania środków
      dopingujących.
      Przed olimpiadą w Seulu trzykrotnie badania wykazywały obecność w organizmie
      Lewisa niedozwolonych substancji stymulujących. W Seulu Carl Lewis zajął
      pierwsze miejsce w skoku w dal i został złotym medalistą w biegu na 100 m, po
      dyskwalifikacji (WŁAŚNIE ZA DOPING!) Kanadyjczyka Bena Johnsona. Lewis powinien
      zwrócić medale, a za ukrywanie wyników testów dopingowych odpowiedzialne za to
      osoby w Amerykańskim Komitecie Olimpijskim powinny trafić do więzienia. Ale
      przecież wiadomo, że Amerykanie jak zwykle wykręcą się sianem.
      Cała Amerykę toczy wielka gangrena nieuczciwości i zakłamania. Trudno się więc
      dziwić, iż także sport amerykański nie jest od tego wolny.
      Do czasu wyjaśnienia tej afery i ukarania winnych amerykańscy sportowcy winni
      być bojkotowani i wygwizdywali na wszystkich imprezach sportowych na całym
      świecie.
      My w Polsce mamy ku temu już teraz okazję, bo w Polsce gości
      amerykańska „gwiazda” tenisa Venus Wiliams, nota bene także znana z przekrętów,
      nieuczciwych i niesportowych praktyk (ustawianie wyników meczów z udziałem jej
      i jej siostry Syreny przez ich ojca).
      • Gość: wesolomiiradosnie USA-rules-"Moja radość niczym nie zmącona" IP: *.proxy.aol.com 30.04.03, 07:32
        • Gość: Numbat Re: USA-rules-'Moja radość niczym nie zmącona' IP: 203.62.205.* 10.05.03, 06:42
          ha!!!ha !!!ha!!! to moze razem sie posmiejemy...jezeli oczywscie,
          nie bedziesz mial na karku amerykanskiej policji jezykowej:)))
          slyszales cos o tym?
          "Empire of Boredom"-strike back in US -SCHOOLS"..piekne i prawdziwe
          Mala myszka Miki ma zly rodowod.Harry Potter jest anty-rodzinny,
          swieta grudniwe powinny byc zakazane, dinosaury powinny nie sitniec,
          w slownikach...to tylko male przyklady US-SZKOLNICTWA EDUKACYJNEO,
          Polcyjna kontrola nad jezykiem zaczyna- przerastac Orwella.
          Po 25 latach strdnialego sytemu zenzurowania w szkolnych podrecznikach
          nareszcie do glosu dochodza -"prawdziwi polityczni policjanci"--tzw.political
          correctness.
          Wlasnie zostal wydany pierwsza ksiazka analizujaca i przedstawiajaca
          skandliczne ciecia cenzury edukcji w amerykanskich szkolach.
          Mozemy sie dalej posmic.
          Osoba ktora ,napisla ta ksiezke Diane Ravitch pracowal z poprzednimi
          adminstracjami rzadowymi, sprawa dotyczy tzw. cenzurowania w podrecznikach
          dotyczy takich spraw jak: poszczegolne rasy , sexsualna
          dyskryminacja i inne historie. Cala sprawa ma ,wymiar radyklnej i ekstremalnej
          glupoty.
          "Some of this censorship is trival,sam is ludicrous and some is breathtaking
          in its power to dumb down what children learn in school"-said,an educational
          historian who has worked with both Republican and Democrat adminstration.
          Ogrmna ilosc slow...okreslen skojarzen zostala doslownie wykastrowna przez
          tzw. cenzure polityczno-polcyjna" w szkolach amerykanskich.
          Emidemia zenzurownia tak zatytuowal ktorego dnia "NewYork Times"-
          described as " bowdlerising texts, whitewashing history!!!!and eviscerating
          prose"
          A reviewer in The Chicago Sun-Times conclude:
          -"This book will cause readers to gnash their teeth as they read of
          the outrages against common sense"...prosze, prosze:)))
          specyjalna grupa cenzorow pod swietnym tytulem
          "THE LANGUAGE POLICE:-
          "HOW PRESSURE GROUPS RESTRICT WHAT STUDENTS LEARN-.....
          historia ksiazki "The Frendly Dolphin"- zostala zakazna w szkolach poniewaz,
          dyskryminowala studentow ktorzy zyli daleko do oceanu:)))).
          Inna ksiazka "The Silly Old Lady" zostala zakazana poniewaz "miala negatywne
          stereotypy" starszej kobiety ktora zawieszla zbyt duzo, niepotrzebnych zabawek
          na swoim rowerze:)) piekna.
          Innna ksiazka "Perfect Day for Ice- Cream"....czyli przyjemny dzien na lody
          zostla wyeleminowana przez cenzure poniewaz lody w Californi
          zaliczane sa do tzw. "junk-food"
          Autorka tej pasjonujacej ksiazki, o cenzurze w amerykanskim szkolnictwie,podaje
          przyklady pojedynczych szkol ktore same elemnuja z lektru ksiazki ,ktorych
          tresc dotyczy: grubych dzieci,duchow,rodzicow ktorzy sa grubi,wyprawy na
          narty,urodzinowych przyjec!!!!.
          W pewnych amerykanskich szkolach wykreslono-pojecie nauczania o dinosaurach,
          poniewaz nie pasuje do teori ewolucji , i nie wszyscy amerykanie to akceptuja!!!
          Ravich claim is
          "an increasing bizarre policy of censorhip" that has had the effect of
          "stripping awy everything is potentially thought-provoking and colourful the
          texts children are to encounter"!!!
          Ravitch kresla to jako slepota lewej ,ale tez prawej strony amerykanskiej
          adminstracji i polityki ktora ma kompletnie ujemny wplyw na nauczanie w
          amerykanskich szkolach.Mechaniczne ciecia ksiazek, ktore maja przeczytac
          studenci ulegaja kompletnej kastracji.Seksualne stereotypy, innosc to wszystko
          powinno zniknac z amerykanskiej mentalosci i takie dzieci-czytaj studenci beda
          bardzo dobrzy ,do kompletnej manipulcji polityczno-rzadowej.
          Autor ostrzega ze, to moze byc przykladem ,"bolszewickiej doktryny" w odwrotna
          strone. Wychownia amerykankiego spolczenstwa jako posredno.
          prymitywnych osbniokow przyjmujacych ,kazda papke ktora zostana nakarmieni,
          przez tzw. srodki propagandowe: tv, prasa ,filmy i tak dalej.
          cdn.







          • Gość: szpadel Re: USA-rules-'Moja radość niczym nie zmącona' IP: *.client.attbi.com 11.05.03, 02:19
            Gość portalu: Numbat napisał(a):
             Wychownia amerykankiego spolczenstwa jako posredno.
            > prymitywnych osbniokow przyjmujacych ,kazda papke ktora zostana nakarmieni,
            > przez tzw. srodki propagandowe: tv, prasa ,filmy i tak dalej.


            szpadel napisał(a):

            Chłopie piszesz o Ameryce jak o Pomorzu,czy Mazurach,
            gdzie można określić,a nawet przewidzieć pewne społeczne
            anomalia.Amerykańska społecznośc jest dożo bardziej
            rozgraniczona,aniżeli niejednemu Europejczykowi by się
            wydawało,dlatego upraszczać to zagadnienie,moim zdaniem
            jest bezsensowne.

            • Gość: Numbat Re: USA-rules-'Moja radość niczym nie zmącona' IP: 203.62.205.* 11.05.03, 06:41
              Gość portalu: szpadel napisał(a):

              > Gość portalu: Numbat napisał(a):
              >  Wychownia amerykankiego spolczenstwa jako posredno.
              > > prymitywnych osbniokow przyjmujacych ,kazda papke ktora zostana nakarmieni
              > ,
              > > przez tzw. srodki propagandowe: tv, prasa ,filmy i tak dalej.
              >
              >
              > szpadel napisał(a):
              >
              > Chłopie piszesz o Ameryce jak o Pomorzu,czy Mazurach,
              > gdzie można określić,a nawet przewidzieć pewne społeczne
              > anomalia.Amerykańska społecznośc jest dożo bardziej
              > rozgraniczona,aniżeli niejednemu Europejczykowi by się
              > wydawało,dlatego upraszczać to zagadnienie,moim zdaniem
              > jest bezsensowne.
              >
              >
              Szpadel jezeli dobrze wczytales sie w moja mala impresje,
              jezeli chodzi o Ameryka, to jezeli przeczytasz uwaznie, to
              zechciej ,lasawie zaglebic sie w to co napislem.
              To nie ja atakuje amerykanskie anomalia, to sami amerykanie
              o tym mowia.!!!! Mowia coraz glosniej i mowia osoby ktore sa bardzo
              kompetentne w tych sprawach.Warto czasmi wiecej i dokladnie
              wglebic sie w tresc tego co sie pisze ewtualnie czyta.
              A zagadnienie nie jest bezsensowe, poniewaz dotyczy
              amerykanskiego szkolnictwa...amerykanskiej cenzury(
              ktora w tej chwili zachacza o fome paranoiczna, i chora),
              oczywscie jezeli nie czytacz w jezyku angielskim i masz tylko
              wiadomosci z polskiej prasy ( ktora wcale nie jest az,taka zla),
              to oczywscie bedziesz inaczej ocenial sprawy. Wlasnie
              dobrze ze, istnieje forum. Pozwla to na rozna dykusje i wymiane
              roznyh -roznistych pogladow. I bardzo dobrze. Bo moze kiedys
              sie okazac ze juz nie ma forum, nie ma pogladow roznych ,
              sa tylko te ktore pasuja do jakies teorii.
              Poniewaz Ameryke znam ( oczywiscie mozna przezyc zycie w
              jakis miejscach swiata i nie poznac niczego...mozna pobyc
              chwile i zobaczyc wszytko..oczywisce zart)dlatego warto zobaczyc
              rozne strony amerykanskiego zycia ktore jest ,naprawde barwne
              ale chodzi tez o inne sprawy i dlatego jest ta dyskusja
              i bardzo dobrze.

              z doleglosic innego kontnentu
              pozdrawiam.
    • Gość: rybak Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.client.attbi.com 11.05.03, 05:08
      castorp napisał:

      > Ja nie lubię USA i wszystkiego co się wiąże z tym państwem, amerykańskim
      > społeczeństwem, kulturą, mentalnością, obyczajami itd. Zapraszam innych,
      > którzy podzielają moją antypatię do wpisywania się na tym wątku i do snucia
      > antyamerykańskich refleksji.

      zacznij bucu od zerwania z komputerem i internetem.
    • Gość: jacek Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.mia.bellsouth.net 11.05.03, 09:17
      Wrocilem z Kraju tydzien temu. Musze powiedziec, ze pierwszy raz spotkalem
      sie tam z czyms takim jak ten temat, a mianowicie Antyamerykanskoscia (pewnie
      najdluzsze slowo na forum). Pewna pani lekarz od rentgena chciala za swoje
      problemy z jakiegos powodu, obarczyc emigrantow takich jak ja. Powiedziala
      mi, ze teraz nareszcie zobacze i przezyje polska rzeczywistosc. Do dzis nie
      bardzo wiem jak ona to sobie wyobrazala. Czy mialem ta rzeczywistosc zobaczyc
      z boku jako swiadek niemocy, czy przezyc jako pacjent ze zlamana reka (dluga
      historia). Jako swiadek... jest syf. Puste knajpy. "Glodujacy" taksiarze.
      Wlasciwie nie ma w tym WASZYM TROJMIESCIE nic. I jakis palant, ktory wie o
      swiecie tyle co moj 8 miesieczny pies zaklada "Forum ANTYAMERYKANSKIE".
      Powiem jemu i wam to co powinienem powiedziec tej pani lekarz. Zrobcie sobie
      swoja rzeczywistosc. Nie placzcie tylko zacznijacie pracowac, ale tak
      naprawde PRACOWAC. A ja, ja zarabiam ponad $1000 dziennie i jak chce to moge
      sobie "rzeczywistosc" kupic. Najsmieszniesze, ze zaraz na poludnie od
      Rzeczpospolitej katolickiej jest piekny maly kraj jak Czechy. Nie ma
      narzekania, brudu, alkoholikow i debili jak ten co zaczal ten watek.
      Powinniscie sie panowie i panie uczyc.
      • Gość: szpadel Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.client.attbi.com 11.05.03, 17:18
        Gość portalu: jacek napisał(a):
        A ja, ja zarabiam ponad $1000 dziennie i jak chce to moge
        > sobie "rzeczywistosc" kupic.
        szpadel napisał(a):
        Ja mieszkam i pracuję w Stanach od trzydziestu lat.
        Nauczyłem się,że człowiek "bogaty" lub dobrze zarabiający,
        wcale nie oznacza człowieka "CZŁOWIEKA".Z tgo co napisałeś
        wynika,że jesteś jednym z tych zarozumiałych i zapyziałych,
        cwaniaków pozbawionych człowieczeństwa.To,że Cię stać na drogą
        prostytutkę wcale nie oznacza,że jeteś zdolny do miłości.
        Wstd mi za takich Polonusów jak Ty.
        • Gość: Sadam Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.thezone.net 12.05.03, 23:39
          Gość portalu: szpadel napisał(a):

          > Gość portalu: jacek napisał(a):
          > A ja, ja zarabiam ponad $1000 dziennie i jak chce to moge
          > > sobie "rzeczywistosc" kupic.
          > szpadel napisał(a):
          > Ja mieszkam i pracuję w Stanach od trzydziestu lat.
          > Nauczyłem się,że człowiek "bogaty" lub dobrze zarabiający,
          > wcale nie oznacza człowieka "CZŁOWIEKA".Z tgo co napisałeś
          > wynika,że jesteś jednym z tych zarozumiałych i zapyziałych,
          > cwaniaków pozbawionych człowieczeństwa.To,że Cię stać na drogą
          > prostytutkę wcale nie oznacza,że jeteś zdolny do miłości.
          > Wstd mi za takich Polonusów jak Ty.

          Masz racje kolego Ci Polonusy co udaja bogatych to przewaznie dziady
          za 5 dolarow sa gotowi zesrac sie w kosciele. Ja mieszkam wsrod Polonusow to
          powiem jedna prawde to przewaznie wielkie dziadostwo,zapomnieli jak w Polsce
          chodzili srac za stodole a teraz w Hameryce udaja wielkie panstwo.Sproboj
          zrobic z nimi interes? napewno Cie wypierdola bez mydla.Ostatnio mnie wyruchala
          jedna szlachcianka z okolic NY udajaca wielka Pania,ale jak jej przyszlo
          zwrocic mi 50 dolarow to wymyslala niesamowite historie doslownie z bajki
          Andersena.
          Moim zdaniem na obczyznie mieszka wielkie dziadostwo,ja natomiast ucieklem z
          Polski nie z powodow zarobkowych dularowych lecz czysto z powodu spraw
          osobistych.
        • Gość: Sadam Re: Forum ANTYAMERYKAŃSKIE IP: *.thezone.net 12.05.03, 23:40
          Gość portalu: szpadel napisał(a):

          > Gość portalu: jacek napisał(a):
          > A ja, ja zarabiam ponad $1000 dziennie i jak chce to moge
          > > sobie "rzeczywistosc" kupic.
          > szpadel napisał(a):
          > Ja mieszkam i pracuję w Stanach od trzydziestu lat.
          > > Wstd mi za takich Polonusów jak Ty.

          Masz racje kolego Ci Polonusy co udaja bogatych to przewaznie dziady
          za 5 dolarow sa gotowi zesrac sie w kosciele. Ja mieszkam wsrod Polonusow to
          powiem jedna prawde to przewaznie wielkie dziadostwo,zapomnieli jak w Polsce
          chodzili srac za stodole a teraz w Hameryce udaja wielkie panstwo.Sproboj
          zrobic z nimi interes? napewno Cie wypierdola bez mydla.Ostatnio mnie wyruchala
          jedna szlachcianka z okolic NY udajaca wielka Pania,ale jak jej przyszlo
          zwrocic mi 50 dolarow to wymyslala niesamowite historie doslownie z bajki
          Andersena.
          Moim zdaniem na obczyznie mieszka wielkie dziadostwo,ja natomiast ucieklem z
          Polski nie z powodow zarobkowych dularowych lecz czysto z powodu spraw
          osobistych.
          • Gość: USAUSA GOD BLESS USA IP: *.proxy.aol.com 13.05.03, 09:08
            Ipokaraj naszych wrogow
            • Gość: Sadam Re: GOD BLESS USA IP: *.thezone.net 13.05.03, 14:30
              Gość portalu: USAUSA napisał(a):

              > Ipokaraj naszych wrogow

              Polski Hamerykanie naucz sie pisac po polsku
              a potem wpisz sie na forum

              GOD BLESS USA I ZABIJAJ NA SWIECIE NIEWINNYCH LUDZI DLA USA INTERES

              NIE MA NA SIWCIE BOGA.NA SIWCIE ISTNIEJA TYLKO DIABLY USA
    • Gość: kurczak KOMIKS w Trójmieście IP: W3cache.Rozanka.WROC.PL:* 11.05.03, 11:11
      polski.komiks.to.jest.to/
      www.komiks.net/
      www.serwis-komiksowy.pl/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja