Orłowo ma pozostać kameralne

26.01.07, 04:23
Dlaczego Pan Stepa i inni psuja, co jest dobre?
Orlowo, a zwlaszcza szlak Orlowskiej od Al Zwyciestwa do morza to
najpiekniejsze tereny Gdyni. Sasiadujace Kolibki sa atutem. Dlaczego psuc co
jest piekne? Deweloperzy juz zaplacili panu Stepie?
    • Gość: extinkle Re: Orłowo ma pozostać kameralne IP: *.chello.pl 26.01.07, 10:12
      Jak nie zapłacili, to zapłacą, spokojna głowa. Przecież to o kasę chodzi, nic
      innego. Z nie do końca pięknego Obłuża i Oksywia też znika zieleń, a pojawiają
      się developerzy i ich budynki, które za jakiś czas nasze dzieci będą nazywać
      blokowiskiem, jak my zabudowę z wielkiej płyty (bo nowe budynki nie są niczym
      innym jak skupiskiem małych i nieco większych mieszkanek we wcale nie
      atrakcyjniejszej formie niz to było dotąd ). Zieleń tylko zajmuje niepotrzebnie
      miejsce, a niska zabudowa to też strata przestrzeni-lepiej budować więcej i
      wyżej (lepiej także dla włodarzy, którzy - nie wierzę- że nic z tego w sense
      materialnym nie mają), prawda? Jak tak dalej pójdzie, to nam pozostanie
      przeprowadzka np. do lasów tropikalnych - może tam pooddychamy i będzie wiecej
      drzew niż w Gdyni?
      • antypolityk1 Dokładnie. Deweloperzy to hieny 26.01.07, 12:59
        Dokładnie. Deweloperzy to hieny, pozbawione zupełnie jakiejkolwiek wrażliwości.
        Na dodatek cynicy wykorzystujący przyrodę do własnych celów (vide EKOLAN na
        polanie przy ul. Żniwnej) i nazywającymi się ekologicznymi.

        Na stronie www.gdynia.pl/bip/zagospodarowanie/info/4968_40602.html jest
        mapka planów zagospodarowania przestrzennego. Trzeba ratować co się jeszcze da.
        • z_oliwkowej Pozdrowienia z Dabrowy dla pan Gucia 26.01.07, 19:49
          Orlowo widac tez jest wdzieczne panom prezydentom.
          sciezek rowerowych nie ma w ogole na Dabrowie, boiska nie wybudowali, a ulice
          ktore mialy byc pokryte asfaltem wg umow sprzed kilku lat "wypadaja z budzetu".
          tak trzymac panie prezydencie Guc i panie Stepa! Swietojanska sie liczy a
          reszte macie gdzies.
          P.S. na Dabrowie developerzy (a konkretnie ten na litere P) tez za przywoleniem
          miasta wycinali nielegalnie drzewa. jedna sprawa skonczyla sie wygrana
          mieszkancow w sadzie ale juz jest za pozno - drzewa zostaly wyciete, developer
          cos pobudowal a teraz miasto bedzie pewnie placic odszkodowania bo urzednicy
          delikatnie mowiac, popelnili (zapewne bezinteresownie) bledy...
    • Gość: ef Orłowo ma pozostać kameralne IP: *.tnt5.dial.mtl1.uunet.ca 28.01.07, 05:26
      Choc nie mieszkam w Orlowie od wielu lat, smutno mi jest, ze ta piekna
      dzielnica , w ktorej sie wychowalam i spedzilam mlode lata, z roku na rok traci
      na uroku.Wczasie mojej ostatniej wizyty zauwazylam,jak powoli wszystkie tereny
      zielone, dzialki znikaja.Widzi sie tylko domy z coraz mniejszymi ogrodami i
      same nowe twarze.
    • Gość: muminek Na pohybel... IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.07, 18:54
      Niesamowite... Radni jak hieny - wycinają wszystko - począwszy od Skwerku Rady
      Europy vis a vis Urzędu Miasta (to na nowy budynek urzędu, żeby mieli więcej
      miejsca na swoje dupska), Al. Piłsudskiego ponoć też ma być zabudowana ciągiem
      od urzędu do bulwaru (żeby radni mieli bliżej do nowego urzędu) a teraz
      Orłowo... Ich działania są krótkofalowe, by nie rzec debilne. Obrzeża Gdyni
      dalej pozostają niedoinwestowane, zaś brak jakichkolwiek działań, które
      zmierzałyby do rewitalizacji Świętojańskiej - oprócz odpicowania jej. Po 20
      zamiera. Ławki przy szpitalu są tak niewygodne, aby z nich nieskorzystać
      (słusznie, nie zniszczą się...), do tego są tak porozmieszczane, że niemożliwe
      jest na nich prowadzenie rozmów przez więcej niż dwie osoby - po prostu są od
      siebie zbyt pooddalane. Przypomnę jedynie, że każda władza totalitarna
      najbardziej boi się właśnie niekontrolowanych grup ludzkich (np. 6 osób
      dyskutujących na ławeczkach...)
      • perculator Ze slonecznej Kalifornii 04.02.07, 23:42
        serdecznie pozdrawiam i dzieki za sensowne wypowiedzi. Przeciez trzeba zmienic
        system odpowiedzialnosci do wyborcow, wtedy glos mieszxkancow bedzie slyszalny.
        Sadowne procesy sa kosztowne i czasochlonne, niemniej gratuluje wygranej
        Forumowicza powyzej
        Wiem, ze za nieodpowiedzialne planowanie, wyciecie drzew, zabudowe
        najpiekniejszych zakatkow Gdyni, gdyby byla w Ameryce, radni by wszyscy zostali
        odwolani i musieli bardzo slono zaplacic jako zadosciuczynienie swych
        szkodliwych decyzji oraz juz nie byliby wybrani. To raz. A dwa, nieslychane, ze
        radni i prezydent ma pensje wielokrotnosci (6 lub wiecej razy) przecietnego
        zarobku Polaka. I nikt nic nie robi? Przeciez te pensje sa z Waszych podatkow
        oplacane. Czemu nic nie zrobicie?
        Wracam latem, mam nadzieje, ze Orlowskie tereny nadmorskie nie zostana
        zmienione.
        • antypolityk1 Przecież w Ameryce własność jest świętością 06.02.07, 14:21
          Przecież w Ameryce własność jest świętością - tak się przynajmniej mówi. Więc
          właściciel może podobno robić na swoim terenie to, na co ma ochotę. Myślałem
          zawsze, że w USA tym bardziej nikt nie będzie dbał o zieleń dzielnicy, jak mu
          się to nie będzie opłacało i będzie mógł teren odprzedać z zyskiem. Czyżby tak
          nie było?
          Swoją drogą tendencja dot. Orłowa dotyczy również innych dzielnic Gdyni: na
          Oksywiu wycięto na przykład połać lasu celem odsprzedaży deweloperowi.
          • perculator Re: Przecież w Ameryce własność jest świętością 07.02.07, 01:30
            Choc w kazdym stanie czy prowincji (Kanada) jest troche inne prawo to zielen
            jest czulym punktem. Wyciecie drzewa nawet na wlasnym podworku bez specjalnego
            pozwolenia i zgody sasiadow to kara od 20-50 tysiecy dolarow.

            "Zysk" to nie tylko pieniezny. To rowniez dobro ogolu. Demokracja to nie prawo
            mniejszosci, ale wiekszosci. Prywatna wlasnosc kazdego wlasciciela ograniczona
            jest dobrem wspolnym wszystkich wlascicieli.
            Dom/budynek to kwestia paru miesiecy na wybudowanie. Zasadzone drzewo
            potrzebuje calej generacji (20 lat) by byc okazale piekne. Dlatego zal ul.
            Pilsudzkiego, Oksywia, a teraz Orlowa, jezeli mieszkancy pozwola na to.

            Szkoda Gdyni, ktorej naturalnie piekne polozenie chca zniszczyc wlodarze bez
            brania pod uwage opini mieszkancow, ktorzy przeciez ich wybrali, ale... w tej
            dziwnej polskiej rzeczywistosci nie moga odwolac? Moze sie myle, malo znam
            Polske, jestem Amerykaninem, ale Gdyni zwlaszcza mi szkoda, bo zamiast
            wykorzystac naturalne atuty i rozwinac turystyke zagraniczna (z tego sa zyski!)
            te atuty sie niszczy.

            Wielka szkoda.
            Pozdrawiam

            • antypolityk1 Re: Przecież w Ameryce własność jest świętością 07.02.07, 10:17
              >>Wyciecie drzewa nawet na wlasnym podworku bez specjalnego
              pozwolenia i zgody sasiadow to kara od 20-50 tysiecy dolarow<<.

              W Polsce też są kary, może nie tak duże, ale najgorsze jest to, że się ich w
              ogóle nie egzekwuje. Za wycięcie drzewa w Polsce de facto nic nie grozi.

              Niestety Zysk w Polsce włodzarzom, politykom, biznesmenom i ogromenj części
              społeczeństwa kojarzy się wyłącznie jako zysk pieniężny. Termin "Dobro Ogółu"
              wzbudza w nas Polakach obrzydzenie, gdyż większośi nam kojarzy się z komuną
              niestety, a szkoda. I nikogo nie obchodzi, że drzewo rośnie kilkadziesiąt lat.

              Co do protestów mieszkańców. Na spotkania w przypadku Skweru Plymouth, czy
              Orłowa przychodzą ich setki, ale władze z nimi się zupełnie nie liczą, a to
              dlatego, że to głównie emeryci lub pasjonaci, natomiast deweloperzy szeleszczą
              konkretną gotówką przed urzędnikami.

              Poza tym zasada polskiego urzęnika brzmi: Zysk teraz, a po nas choćby potop.

              Niemniej na koniec wniosek optymistyczny: Skóry orłowskiej tak łatwo nie
              oddamy. Jest jeszcze wolna prasa i są przepisy UE.

              Pozdrawiam


              • perculator Re: Przecież w Ameryce własność jest świętością 07.02.07, 22:22
                Optymizmem napawa Pana wypowiedz. Wierze, ze zawsze mozna cos zrobic nawet w
                Polsce. Zycze powodzenia i poparcia wielu mieszkancow. Gdynia ma jeszcze
                wspanialych obywateli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja