Mundurowa straż dla zwierząt

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.07, 19:22
Blaszkodziobe zapowiedzialy zakaz przebieractwa w ciuszki militarne wiec
hyclarskim patrolom pozostaje wystrojenie sie w sexshopie. Co bedzie teraz
robic Straz Miejska- pojdzie /jak Zdzichu/ na bezrobotne? Zeby nie bylo
niczego?
    • maruda.r Re: Mundurowa straż dla zwierząt 30.01.07, 22:04
      Gość portalu: Psie ORMO? napisał(a):

      > Blaszkodziobe zapowiedzialy zakaz przebieractwa w ciuszki militarne wiec
      > hyclarskim patrolom pozostaje wystrojenie sie w sexshopie.

      **********************************

      Mogą się jeszcze przebrać za misie polarne z Gubałówki. Można będzie sobie fotkę
      z misiem pod Neptunem strzelić.

      PS.
      Może sprawa psich odchodów wreszcie ruszy z miejsca?

    • Gość: bolo ssanie "warszawki" IP: *.zab.nat.hnet.pl 30.01.07, 23:03
      "warszawka" będzie ssać pieniążki z Gdańska. ale to moż i dobrze skoro nikt nie
      zajął się tym na miejscu.
      • Gość: mariusz-ali Re: ssanie "warszawki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 20:36
        Bolo znowu masz racje.
        Wydaje mi się, że ta straż zwierząt to jakaś niewidzialna ręka starej i
        nieśmiertelnej organizacji TOZ. Każdy pomysł dobry..
        Ponoć ten ich generał był szkolony przez TOZ, a jeśli tak jest, to nic z tego
        dobrego dla zwierząt.
    • Gość: Misza Re: Mundurowa straż dla zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 13:38
      W Poznaniu się już ta Straż rozpadła - naobiecywali pensje a okazało się, że
      trzeba do interesu dopłacać. Z Warszawy już ich pogonili !! chłoptasie o
      miękkich ruchach biegający po mieście w mundurkach żeby dodać sobie męskości są
      pośmiewiskiem społeczeństwa. Prawdę o tej strukturze można dowiedzieć się
      dzwoniąc do Straży Miejskiej w Warszawie nr 968 lub do Wydziału Ochrony Zwierząt
      w Warszawie!!
    • Gość: mariusz-ali Re: Mundurowa straż dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 20:30
    • paddinktun Przeciez to cudowne, najwspanialsze. I wyraz... 31.01.07, 20:40
      ...wielkiej, wielkiej odwagi w tym spoleczenstwie akceptujacym raczej
      okrucienstwo wobec zwierzat niz troske o nie.
      • Gość: walkie Re: Przeciez to cudowne, najwspanialsze. I wyraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 21:30
        WalkieJul 16 2006, 10:12
        Jeli ktos dysponuje dłuzszą chwila czasu niech przeczyta na dogomani historie
        Ognika wyciagnietego z bagien. Czyli psa który MÓGŁ zyc , który był leczony a
        jednak odebrany przez Straz dla zwierzat od weterynarza który sie nim zajmował
        i zawieziony do innego , który po prostu go uspił.

        Watek jest tu
        www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27679
        Forumowicze z dogomani postanowili zaprotestowac przeciwko działaności takiej
        Strazy dla Zwierzat, i poprosili o wyjasnienie sprawy Ognika , który został
        poddany eutanazji w momencie kiedy jego zyciu nie zagrazało juz
        niebezpieczeństwo. Jelsi ktos chce sie dołaczyc do protestu prosze o maila
        przekaze osobie , która zbiera podpisy.


        Wyobrazcie sobie ze taka Straz dla zwierzat odnajduje gdzies waszego
        zawieruszonego psa czy kota , bo kazde zwierze moze w jakis sposób uciec..i
        bezmyslnie w trakcie leczenia poddaje eutanazji.
        • Gość: walkie Straż dla Zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 21:32
          forum.zakoceni.pl/lofiversion/index.php?t463-0.html
          • Gość: walkie Generał Janda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 22:09
            Psi patrol


            W niedzielę ma powstać w Poznaniu kolejny po Warszawie, Krakowie i Rzeszowie
            oddział Straży dla Zwierząt, czyli Patrolu Interwencyjnego Stowarzyszenia
            Opieki nad Zwierzętami.
            Jak zapowiada Mateusz Janda, jeden z założycieli stowarzyszenia, umundurowani
            strażnicy z patroli interwencyjnych będą skuteczniejsi od inspektorów
            Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
            – Sam wywodzę się z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i wiem, że ta
            organizacja nie jest do końca skuteczna w swoich działaniach – mówi M. Janda,
            który jest jednocześnie komendantem Straży dla Zwierząt. My chcemy dotrzeć
            wszędzie z interwencją – dodaje.
            W Warszawie stowarzyszenie ma już 14 wolontariuszy, od grudnia ubiegłego roku
            przeprowadziło 145 akcji w obronie życia i zdrowia zwierząt.

            • Gość: walkie Straż dla Zwierząt !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Generał Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 22:20
              Wydarzenia: Konflikt w środowisku obrońców praw zwierząt

              Straż dla Zwierząt, nowa organizacja zajmująca się ratowaniem
              czworonogów, jeszcze nie zaczęła działać, a już pokłóciła się z warszawskim
              okręgiem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Obie strony oskarżają się
              wzajemnie o nieuczciwość i karierowiczostwo - pisze Gazeta Wyborcza.


              Straż dla Zwierząt (pełna nazwa to Patrol Interwencyjny Stowarzyszenia
              Opieki nad Zwierzętami) założył Mateusz Janda, do jesieni zeszłego roku starszy
              inspektor okręgowy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

              Dziś inauguruje jej działalność na konferencji prasowej w siedzibie przy
              Puławskiej. Powie tam o celach, jak napisał w zaproszeniu, "nowo powstałej
              umundurowanej pierwszej w Polsce Straży dla Zwierząt".

              Organizacja ma zajmować się ratowaniem maltretowanych zwierząt. Czyli
              robić dokładnie to, co ma zapisane w swoim statucie TOZ.

              Stowarzyszenie na razie składa się z kilkunastorga wolontariuszy i
              zwierząt nie ratuje, bo nie ma za co. Mateusz Janda, który tytułuje
              się "komendantem Straży", a swoich współpracowników ubiera w żołnierskie
              mundury moro, urzęduje w pustym lokalu i szuka sponsorów. - Gdy ich znajdę,
              moja organizacja będzie pierwszym w Polsce odpowiednikiem prestiżowego
              Królewskiego Towarzystwa dla Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt [RSCPA] -
              zapowiada. Potrzebuje praktycznie wszystkiego: chwytaków do łapania zwierząt,
              mebli i komputerów, oznakowanego samochodu. Chce ubiegać się o dotacje
              miejskie, z czasem może i unijne.

              Ulubieniec mediów

              Mateusz Janda zabłysnął w mediach na początku września zeszłego roku, gdy -
              jeszcze z ramienia TOZ - z trójką innych inspektorów odbijał z nielegalnej
              hodowli w Otwocku 50 psów szkolonych do walk. To po tej zakończonej sukcesem
              akcji odszedł z Towarzystwa.

              - Miałem dość przepychanek personalnych. Ludziom, którzy tam pracują, nie
              zależy na losie zwierząt, tylko na tym, żeby dopchać się do żłobu. Ja zwierzęta
              szczerze kocham i chcę im pomóc - mówi Janda, głaszcząc swoją białą kotkę, na
              którą woła "Pani Premier".

              W TOZ o byłym współpracowniku nie mają dobrego zdania: - Odszedł, bo ze
              wszystkimi się skłócił. To chorobliwie ambitny despota, który próbował nas
              sobie podporządkować. Promował się w mediach, chciał być gwiazdorem. Jako
              inspektor był kiepski. Nie radził sobie z przeprowadzaniem interwencji -
              opowiada Joanna Nagórna, inspektor okręgowy TOZ. - Naobiecywał, że załatwi nam
              sponsorów i złote góry. I załatwił w formie darowizny rozpadający się faks, za
              który potem przyszła do nas faktura na 2 tys. zł! - wspomina Nagórna. Jej
              wersję potwierdzają inni inspektorzy stołecznego okręgu Towarzystwa.

              Patronat zawieszony

              Niewątpliwie Janda potrafi promować się w mediach. Pomysł Straży dopiero
              raczkował, gdy w lokalnych gazetach pojawiły się artykuły donoszące, że TOZ
              rośnie konkurencja. W TOZ zawrzało, gdy Janda pochwalił się dziennikarzom, że
              honorowy patronat nad Strażą dla Zwierząt ma objąć sama prezydentowa Maria
              Kaczyńska.

              Warszawski okręg TOZ (zarząd główny Towarzystwa dystansuje się od
              konfliktu) wydał wtedy oświadczenie, w którym zarzucił Mateuszowi Jandzie m.in.
              wynoszenie dokumentów z siedziby TOZ, uprowadzenie koni ze stadniny w
              Trybułowie, a nawet tajemniczą zmianę imienia i nazwiska (jeszcze półtora roku
              temu Mateusz Janda nazywał się Jacek F.). No i karierowiczostwo: "Janda będzie
              szedł po trupach. Może nawet skrycie, niczym Nikodem Dyzma, marzy o tym, aby
              zostać prezydentem" - sugerują autorzy oświadczenia. Pismo trafiło do
              Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego.

              Kancelaria potwierdza, że pani prezydentowa rozważała objęcie Straży
              honorowym patronatem. - Zawiesiliśmy tę sprawę do czasu wyjaśnienia pewnych
              niejasności związanych z działalnością pana Mateusza Jandy - mówi Izabela
              Tomaszewska z Kancelarii.

              Kto ma szansę się przebić

              Mateusz Janda twierdzi, że padł ofiarą nagonki. Zaprzecza, jakoby wynosił
              jakieś dokumenty. Przyznaje się do zmiany nazwiska: - Zrobiłem to wyłącznie z
              powodów prywatnych, a nie zawodowych - podkreśla. Jeśli chodzi o konie z
              Trybułowa: owszem, wywiózł, ale w słusznej sprawie. - Mam dokumenty
              potwierdzające prawo do opieki nad tymi zwierzętami - twierdzi.

              I ma teorię na temat tego, dlaczego inspektorzy z TOZ tak go nie lubią. -
              Są wściekli, że pojawia się nowe stowarzyszenie, które stanie do walki o
              dotacje. Wiedzą, że w tym środowisku coś już znaczę i mam szansę się przebić -
              mówi. - Ale ja się tak łatwo nie poddam! - zapowiada. I zdradza, że już pracuje
              nad pewną interwencją. To ważna sprawa, niemal na miarę akcji w Otwocku. - Czas
              pokaże, kto z nas naprawdę ma na celu dobro zwierząt - zapewnia.


    • Gość: a co z uratowanymi Mundurowa straż dla zwierząt IP: *.chello.pl 02.02.07, 18:40
      laduja w schronisku?
      skad potem pogryzione i chore beda ratowane przez ludzi z for internetowych ????

      ta "policja" to ani nie policja ani nawet SM,wiec DO BANI.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja