Proces studenta Politechniki Gdańskiej oskarżon...

IP: *.ds.pg.gda.pl 22.04.03, 17:23
A na PG i tak dalej studenci są nieludzko traktowani.
    • roman_j Re: Proces studenta Politechniki Gdańskiej oskarż 22.04.03, 17:55
      Gość portalu: Student PG napisał(a):

      > A na PG i tak dalej studenci są nieludzko traktowani.

      Czy zdajesz sobie sprawę człowieku, co to znaczy "nieludzko"?
      Chyba nie, skoro piszesz takie brednie...
    • Gość: WinterM Re: Proces studenta Politechniki Gdańskiej oskarż IP: *.crowley.pl 23.04.03, 07:17
      > usiłował zamordować wykładowcę

      chyba p. Piotrowi Piotrowskiemu cos sie pomylilo, on
      nie "usilowal" lecz zamordowal!!!
      • Gość: Buri_PG Re: Proces studenta Politechniki Gdańskiej oskarż IP: *.ds.pg.gda.pl 23.04.03, 07:52
        usiłował - bo to Stefański jest tym wykładowcą. Ś.P. Królik był
        jego asystentem, który jako osoba trzecia interweniował w
        obronie doktora Stefańskiego.
        To takie małe sprostowanie.
        Współczuję wszystkim (i pracownikom PG i samemu Kamilowi).
        Co do "nieludzkiego" traktowania, to każdy ma swoją definicję.
        Dla mnie nieludzcy byli Niemcy którzy mordowali Żydów.
        Nie ukrywajmy - na PG jest trudno, ale to wynika z wysokiego
        poziomu studentów. Z Kamilem była jeszcze inna sprawa. Nie chce
        mi się wnikać w szczegóły, ale traktowanie studentów na PG
        kategorycznie nie zasługuje na narażanie czyjegoś życia.
    • Gość: 8dm5c9001 Morderstwo uzasadnione? Tanie studia, tani student IP: 130.94.123.* 24.04.03, 04:09
      Buri_PG napisal:
      > Nie chce mi się wnikać w szczegóły, ale
      > traktowanie studentów na PG kategorycznie
      > nie zasługuje na narażanie czyjegoś życia.

      Traktowanie studentow na PG szafuje najcenniejszymi
      latami zycia czlowieka. Czyli po prostu: PG szafuje
      zyciem czlowieka.

      Mamy wiec zycie za zycie.

      Kilkanascie lat jednego zycia w zamian za wieleset
      marnowanych studenckich lat.

      Czy to zly interes?

      Owszem, odbywa sie to dzieki nieswiadomosci samych
      studentow na temat tego, czym sa studia na ETI.
      Lecz prowadzacy Uczelnie, czesto do spolki
      z rodzicami studentow (zlaknionymi awansu
      spolecznego na cudzy koszt), ochoczo korzystaja
      z tej nieswiadomosci, i czynnie umacniaja ja.

      I jak tu nie czuc sie okradnietym i osaczonym?

      Niech ETI mowi uczciwie: "Mamy duze wymagania,
      choc w sferze dydaktycznej nie oferujemy Tobie
      wiele ponad uznawanie wysrubowanych zaliczen.
      Prawie na cala wartosc Twojego przyszlego dyplomu
      sklada sie fakt eliminacji slabszych od Ciebie.
      Te studia to nie Discovery Channel! Ze swojej strony
      niewiele wnosimy. Z braku funduszy (a, kto wie, byc
      moze i niegospodarnosci?) ograniczamy sie do dzialania
      na zasadzie 'dziel i rzadz'. Nasze motto: Tanie
      studia, tani studenci!"

      Albo: "Studencie, obsluz sie sam
      • jachu Najadłeś się grzybków ? 24.04.03, 10:26
        Czy też masz guza na mózgu, co ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja