W Gdańsku otwarto wystawę "Niech nas zobaczą"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 11:12
Nie interesuje mnie życie seksualne innych ludzi do czasu, gdy
ktoś te sprawy zbyt namolnie publicznie eksponuje, bądź robi
krzywdę innym ludziom.
Ale miejska galeria SZTUKI nie jest przeznaczona do
prezentowania orientacji seksualnych oraz prawdziwych czy
urojonych krzywd gejów i lesbijek. Niech sobie za własne
pieniądze wynajmą jakieś pomieszczenie i pokazują tam co chcą,
oczywiście - w granicach nakazanych przez prawo. Absurdem jest
używanie do tego celu galerii sztuki i jest to ze strony osób
odpowiedzialnych świadome nadużycie, którym powinien się
zainteresować prokurator, bo ŁAŹNIA jest utrzymywana z
publicznych pieniędzy. Tak i samo byłoby skandalem, gdyby
orientacja seksualna dowolnego artysty miała decydować o
dopuszczeniu lub niedopuszczeniu jego prac artystycznych do
ekspozycji. Po prostu - nie ten adres do takich działań, które
same w sobie ani mnie ziębią, ani - grzeją !
    • Gość: hetero Re: W Gdańsku otwarto wystawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 11:52
      Nalezalo by najpierw zdefiniowac co oznacza
      okreslenie "normlany" (*polecam jednemu z marcinow, slownik
      wyrazow obcych)

      Ja np. nosze okulary, ale obserwujac ludzi na ulicy, musze
      stwierdzic ze okulary nosi co 20 osoba - dochodze wiec do
      wniosku, ze nie jestem klasycznym przechodniem, wyrozniam sie,
      jestem inny, jestem w pewnym sensie nie normalny, a juz
      szczegolnie to nie mam normalnego, przecietnego wzroku. Tak samo
      jest z gejami. Sa oni w mniejszosci, wiec sa inni, nie sa
      normalnymi, zwyczajnymi przedstawicielami naszego spoleczenstwa,
      w wymiarze seksualnym oczywiscie.
      Sa wiec nienormalni - i tyle.
      • Gość: figos Re: W Gdańsku otwarto wystawę IP: *.nsm.pl 26.04.03, 12:24
        Po co mamy was zobaczyć ?Komu to potrzebne.Przecież wszyscy słyszeli że
        jesteście i nikt nic do was nie ma.Czego spodziewacie się po społeczeństwie
        które w przeważającej większości tworzy rodzinny .(babka-facet plus dzieci)A do
        tego jeszcze te spoty reklamowe.
        • Gość: Roxie Re: W Gdańsku otwarto wystawę IP: *.ny325.east.verizon.net 28.04.03, 03:10
          Boze moj. Ale homofoby. Po pierwsze normalny to nie to samo
          co wiekszosciowy. Po drugie srodowisko nas atakuje obrazami
          heteroseksualnosci na kazdym kroku, troche homo nikomu nie
          zaszkodzi by wizerunek hetero na billbordach pozostanie
          dominujacy. Po trzecie, co wam przeszkadza jesli bedziemy
          traktowani po ludzku. Na koniec, wszystkim zycze homo dziecka,
          to moze to wreszcie przemowi wam do rozumu (na "hetero" nie
          wychowacie jesli dziecko bedzie homo - a nawet jak wam sie uda
          to pozostawicie je nieszczesliwym - seks jest dla kazdego wazny
          a niemozliwosc rozkoszowania sie nim bo trzeba go przez cale
          zycie z kobieta uprawiac jak sie chce faceta (lub vice versa)
          jest, powiedzmy, niemile). Go gay!
    • Gość: adalbertus Re: W Gdańsku otwarto wystawę IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 12:28
      nazywajmy rzeczy po imieniu nie geje tylko pedały i
      zboczeńcy,nie na afisz tylko do leczenia.
      • Gość: mgr Re: W Gdańsku otwarto wystawę IP: *.corenet.gda.pl 26.04.03, 13:41
        Taka wystawa może tylko zrodzić jakieś wątpliwości co
        do 'normalności' tych związków. Sensacja, napędzana przez media
        tylko pogarsza sytuację tych którzy jak twierdzą 'chcą tylko być
        akceptowani przez społeczeństwo'. Moim zdanie to chyba jedna z
        najmniej wyszukanych form edukacji społeczeństwa, która jak
        widać przynosi skutek inny od zamierzonego (znając zycie to
        chodzi właśnie o sensację).
    • Gość: Tybetańczyk Współżyję z lamą. Chcemy być na takim zdjęciu ! IP: *.stenaline.com 26.04.03, 13:52
      Ona ma tylko jedną wadę - pluje. Poza tym ją kocham. Ech! żeby tak jeszcze
      gotowac umiała!
    • Gość: Furya Re: W Gdańsku otwarto wystawę IP: *.pppool.de 26.04.03, 19:06
      Myslisz ,ze ludzie o orientacji homoseksualnej nie placa
      podatkow??Placa tak samo jak reszta heteroseksualnego
      spoleczenstwa,wiec jesli wystawa byla finansowana "z kieszeni
      podatnika"-to takze z kieszeni gejow i lesbijek!
    • Gość: Matematyk Re: W Gdańsku otwarto wystawę 'Niech nas zobaczą' IP: *.stenaline.com 27.04.03, 08:33

      Czy dziecko urodzone bez nogi jest normalnym zjawiskiem czy
      wybrykiem natury?

      Czy cielę z dwoma glowami jest normalnym zjawiskiem czy
      wybrykiem natury?

      Czy homoseksualizm jest normalnym zjawiskiem czy wybrykiem
      natury?

      Czy 2+2=4?

      Wybrykom natury nalezy probowac zaradzic. Nie ma sensu
      kwestionowanie tego co natura zamierzala stworzyc, bo to jest
      jasne, a co jej wyszlo.
      Homoseksualisci,aby zyskac akceptacje i zrozumienie wiekszosci
      spoleczenstwa, musza spojrzec w lustro i powiedziec sobie
      i innym, "Tak, jestesmy wybrykiem natury". I wtedy moze
      nastapic porzyteczny dialog.
      • freebaby Re: W Gdańsku otwarto wystawę 'Niech nas zobaczą' 27.04.03, 13:55
        A czy ty jestes normalnym zjawiskiem ??
        To jest rodzaj ksenofobii , idac dalej tym tropem mozna
        uznac cie za czlowieka "mniej swiadomego". Jezli
        eliminujemy takie niekozystne zjawiska jak homoseksualizm
        to moze glupcow tez , a moze jeszcze zydow i kibicow,
        politykow - wszystko co sie komus nie podoba!
      • Gość: Ulenspiegel o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: 213.241.35.* 27.04.03, 14:26
        Wybrykom natury nalezy probowac zaradzic. Nie ma sensu
        > kwestionowanie tego co natura zamierzala stworzyc, bo to jest
        > jasne, a co jej wyszlo.

        Gratuluję!!!Jesteś pierwszym bytem doskonały, który poznał cele natury i
        dokładnie wie co i po co ona stworzyła. No i rozgryzłeś jej potknięcia.

        > Homoseksualisci,aby zyskac akceptacje i zrozumienie wiekszosci
        > spoleczenstwa, musza spojrzec w lustro i powiedziec sobie
        > i innym, "Tak, jestesmy wybrykiem natury". I wtedy moze
        > nastapic porzyteczny dialog.

        Jeżeli wybryk natury dotyczy od 2 do 5 proc. każdego społeczeństwa to być może
        warto by tę naturę oddać do serwisu gwarancyjnego. Sporo pomyłek jej się
        przydaża.
        Chcesz "akceptować" homoseksualistów dopiero wtedy jak przyznają, że są
        wybrykiem natury?I wtedy chcesz z nimi rozmawiać? A o czym? O tym na jaką
        eksterminację się zgadzają? No bo z wybrykiemnatury chyba o niczym
        poważniejszym nie da rady pogadać.
        P.S. zdajesz sobie sprawę, że ludzie, którzy nadaktywnie reagują na
        homoseksualizm bardzo często są kryptogejami? polecam American Beauty...

        • Gość: les2 Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.usouthal.edu 27.04.03, 21:29
          Wyglada na to, ze problem homoseksualistow to ich chec bycia lubianymi, co
          najlepiej nalezaloby zadekretowac... Paru moich znajomych (obojga plci) to
          homo, no i co z tego - nigdy nawet nie bylo potrzeby debat na ten temat.
          Zgadzam sie z pierwsza wypowiedzia watku (Waldemar); namolne medzenie na temat
          wlasnych upodoban irytuje.
          • Gość: Roxie Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.ny325.east.verizon.net 28.04.03, 03:12
            Bredzisz.
            • Gość: les2 Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 28.04.03, 06:54
              Gość portalu: Roxie napisał(a):

              > Bredzisz.
              Doskonaly argument, gratuluje!
          • abs_ik Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach 28.04.03, 15:39
            Gość portalu: les2 napisał(a):

            > Wyglada na to, ze problem homoseksualistow to ich chec bycia lubianymi, co
            > najlepiej nalezaloby zadekretowac...

            Wydaje mi się, że cele akcji są jasno przez jej organizatorów określone. Po co
            dorabiasz do tego ideologię, skoro wystarczy się z nimi zapoznać.

            Paru moich znajomych (obojga plci) to
            > homo, no i co z tego - nigdy nawet nie bylo potrzeby debat na ten temat.

            Nie było potrzeby debat na temat tego, że masz znajomych homo? A kim Ty jesteś?
            Romanem Giertychem?

            > Zgadzam sie z pierwsza wypowiedzia watku (Waldemar); namolne medzenie na
            temat
            > wlasnych upodoban irytuje.

            Masz rację, potwornie irytuje. Te szczęśliwe heteroseksualne rodzinki w
            reklamach - jedzące jogurt, robiące pranie, bawiące się ze zwierzętami. I te
            filmy o tych rodzinkach. I te teleturnieje tylko dla hetero... Załamać się
            można. Ale chwila, chwila... Mam przecież pilota. Jak czegoś nie chcę oglądać,
            to mogę tego nie oglądać. Bo chyba bez sensu jest coś oglądać na siłę i
            narzeać, jakie to beznadziejne.
            Zatem - jak Cię cała akcja irytuje i nie rozumiesz, po co jest - nie "oglądaj".
            Przecież nie musisz.

            abs
            • Gość: les2 Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.usouthal.edu 28.04.03, 18:06
              Mialem na mysli, ze normalni ludzie (dowolnej orientacji) nie dyskutuja
              publicznie o swoich intymnych upodobaniach. Hetero obwieszczajacy wszem i
              wobec, ze jest milosnikiem seksu oralnego tak samo nie ma piatej klepki.
              Hetero-reklamy to wymog rynku. Seks sprzedaje (cokolwiek), a kazdy chce miec
              wiekszosciowego adresata. Sprobuj zrobic marketing adresowany do 2%, i czesto
              odstreczjacy dla duzej czesci wiekszosci. I zwroc prosze uwage, ze jakikolwiek
              prosperujacy interes musi zapomniec o politycznie poprawnej nowomowie, chyba,
              ze jest finansowany z budzetu.
              Homo-shows sa codziennoscia w amerykanskiej TV, i z nielicznymi wyjatkami nie
              robia "ogladalnosci", wlasnie z powodu swojej ideologii ("fag & proud"); te
              popularne nie sa o "byciu homoseksualista" i popularuzowaniu tego faktu.
              • Gość: abs_ik Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: 217.153.12.* 29.04.03, 12:41
                Gość portalu: les2 napisał(a):

                > Mialem na mysli, ze normalni ludzie (dowolnej orientacji) nie dyskutuja
                > publicznie o swoich intymnych upodobaniach. Hetero obwieszczajacy wszem i
                > wobec, ze jest milosnikiem seksu oralnego tak samo nie ma piatej klepki.

                A ja miałam na myśli, że celem tej akcji nie jest dyskusja o intymnych
                upodobaniach kogokolwiek, a jedynie o wpływie tych upodobań na jego bynajmniej
                nieintymne życie. Zauważ, że dla większości społeczeństwa to, że mężczyzna
                współżyje z mężczyzną (lub kobieta z kobietą) jest dowodem na to, że są co
                najmniej chorzy psychicznie. I ta akcja ma im uświadomić, że tak nie jest, że
                są to najzwyklejsi w świecie ludzie, ktorzy naprawdę niczym się od nich nie
                różnią.
                I to, że upodobanie do osób tej samej płci nie jest niczym wstydliwym, że taki
                związek też jest związkiem i też może uszczęśliwiać. Nie rozumiem, dlaczego
                wyznanie, że ktoś jest homoseksualny jest dla ciebie równie "bulwersujące", jak
                wyznanie, że ktoś lubi seks oralny. Przeciez to są zupełnie inne sprawy, z
                których tylko druga ma charater intymny.

                > Hetero-reklamy to wymog rynku. Seks sprzedaje (cokolwiek), a kazdy chce miec
                > wiekszosciowego adresata. Sprobuj zrobic marketing adresowany do 2%, i czesto
                > odstreczjacy dla duzej czesci wiekszosci. I zwroc prosze uwage, ze
                jakikolwiek
                > prosperujacy interes musi zapomniec o politycznie poprawnej nowomowie, chyba,
                > ze jest finansowany z budzetu.

                Ależ ja nie mam nic przeciw hetero-reklamom, pragnę jedynie zwrócić twoją uwagę
                na fakt, że częstokroć są one o niebo bardziej śmiałe (nie mówiąc już o ich
                powszechności czy dostępności) niż te nieszczęsne zdjęcia par homoseksualnych
                trzymających się za ręce, pokazywane zresztą wcale nie powszechnie, a jednak te
                reklamy nikogo jakoś nie bulwersują, tak jak nie bulwersuje para hetero
                trzymająca się za ręce czy migdaląca na ulicy. I chodzi jedynie o to, by w
                druga stronę też nie bulwersowało i nie był nagle uważane z bardziej intymne.
                Żeby do wszyskich przykładac tę samą miarę.

                > Homo-shows sa codziennoscia w amerykanskiej TV, i z nielicznymi wyjatkami nie
                > robia "ogladalnosci", wlasnie z powodu swojej ideologii ("fag & proud"); te
                > popularne nie sa o "byciu homoseksualista" i popularuzowaniu tego faktu.

                Nie interesuje nas popularyzowanie czegokolwiek, oglądalność czy co tam
                jeszcze, lecz normalne, godne życie.
                • Gość: les2 Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.usouthal.edu 29.04.03, 17:09
                  Przeczysz sam sobie. Nie mozesz liczyc na zmiane nastawienia ludzi bez
                  popularyzacji pogladu.
                  Demomnstacja orientacji seksualnej JEST podobna do demonstracji upodoban typu
                  sex analny, i podobnie moze liczyc na dezaprobate czesci ludzi. Pomysly
                  typu "olimpiada homoseksualistow" sa po prostu zenujace.
                  Reklamy z seksualnym podtekstem tlumacza b. wyraznie o co chodzi (choc nikt o
                  tym nie mowi): dla przecietnego meskiego heteroseksualisty widok
                  rozneglizowanej panienki bedzie zachecajacy, a widok najwidoczniej rozkochanych
                  w sobie mezczyzn - odstreczajacy. Wynika to z fizjologii. A tenze przecietny
                  jest celem reklamy. Homoseksualne panienki (byle ladne i mlode) sa wyjatkiem,
                  co tez ostatnio widac w reklamach i programach TV.
                  Moje pierwsze zdanie (z poprz. postu), nt. "bycia lubianym" znaczylo tylko, ze
                  homo-aktywisci nie chca zrozumiec, ze tolerancja nie polega na afirmacji.
                  I jeszcze a propos uzywania "szczescia" jako argumentu: to obosieczna bron.
                  Poglad, ze homoseksualizm nie jest zboczeniem bazuje na fakcie, ze
                  czestotliwosc psychoz jest jednakowa u ludzi z roznymi orientacjami (czego nie
                  mozna powiedziec n.p. o zoofilach), a nie na osiaganiu szczescia przez
                  zaspokajanie pragnien.
                  Podsumowujac: zostaw sypialnie w sypialni i "get over it".
                  • Gość: abs_ik Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: 217.153.12.* 30.04.03, 11:25
                    Gość portalu: les2 napisał(a):

                    > Przeczysz sam sobie. Nie mozesz liczyc na zmiane nastawienia ludzi bez
                    > popularyzacji pogladu.

                    To nie jest pogląd, lecz orientacja. Popularyzacja kojarzy się z czynieniem
                    czegoś popularnym, więc modnym, a zatem jest to niewłaściwe określenie. Jeżeli
                    o jakąś popularyzację chodzi, to o popularyzację postawy tolerancji. Nikt
                    homoseksualizmu nie popularyzuje, a jedynie uświadamia jego istnienie
                    (bynajmniej niemarginalne, jak chcieliby niektórzy).

                    > Demomnstacja orientacji seksualnej JEST podobna do demonstracji upodoban typu
                    > sex analny, i podobnie moze liczyc na dezaprobate czesci ludzi.

                    A to jest dla mnie niezrozumiałe. W końcu para hetero idąca za ręke własnie
                    demonstruje orientację seksualną. Dlaczego cię to nie bulwersuje? Gdzie tkwi
                    różnica?

                    Pomysly
                    > typu "olimpiada homoseksualistow" sa po prostu zenujace.

                    Dlaczego?

                    > Reklamy z seksualnym podtekstem tlumacza b. wyraznie o co chodzi (choc nikt o
                    > tym nie mowi): dla przecietnego meskiego heteroseksualisty widok
                    > rozneglizowanej panienki bedzie zachecajacy, a widok najwidoczniej
                    rozkochanych w sobie mezczyzn - odstreczajacy. Wynika to z fizjologii.

                    Czy aby na pewno? Fizjologia to dość łatwe wytłumaczenie.

                    A tenze przecietny
                    > jest celem reklamy.

                    Jest również adresatem akcji "Niech nas zobaczą".

                    Homoseksualne panienki (byle ladne i mlode) sa wyjatkiem,
                    > co tez ostatnio widac w reklamach i programach TV.

                    Heteroseksualne też byle ładne:-)


                    > Moje pierwsze zdanie (z poprz. postu), nt. "bycia lubianym" znaczylo tylko,
                    ze
                    > homo-aktywisci nie chca zrozumiec, ze tolerancja nie polega na afirmacji.

                    A kto twierdzi, że polega? Czy jednak przez tolerancję mam rozumiec "rób to w
                    domu po kryjomu"? Nie interesuje mnie niczyja afirmacja, ale nie mam ochoty żyć
                    w kłamstwie z obawy przed tym, że mogą mnie na przykład zwolnić z pracy. Nie
                    rozumiem, dlaczego tak wielu ludzi jest zmuszonych żyć w ciągłym strachu, że
                    ktoś się dowie, dlaczego otwarte mówienie o niebagatelnej przecież sferze życia
                    ma być czymś niewłasciwym, ba - wręcz karalnym.

                    > I jeszcze a propos uzywania "szczescia" jako argumentu: to obosieczna bron.
                    > Poglad, ze homoseksualizm nie jest zboczeniem bazuje na fakcie, ze
                    > czestotliwosc psychoz jest jednakowa u ludzi z roznymi orientacjami (czego
                    nie
                    > mozna powiedziec n.p. o zoofilach),

                    Pogląd to za malo powiedziane. To fakt i to już od dobrych 10 lat.
                    Homoseksualizm nie jest zboczeniem. A co do podstawy tego faktu, to jest ona
                    znacznie szersza i bazuje na podejściu do człowieka zarówno jako istoty
                    społecznej, jak i indywidualności.

                    a nie na osiaganiu szczescia przez
                    > zaspokajanie pragnien.

                    Zgadza się, tylko że często, nazywając jakąś grupę ludzi zboczeńcami, chorymi
                    etc. zapominamy, że za pojęciami kryją się prawdziwe, czujące, NORMALNE
                    jednostki ludzkie. I po to tez jest ta akcja - żeby pokazać, że nie mówimy o
                    problemie, lecz o ludziach. I tu szczęście jak najbardziej pasuje.

                    > Podsumowujac: zostaw sypialnie w sypialni i "get over it".

                    Zapewniam cię, że gdyby była to kwestia sypialni, nikt by się tym nie zajował.
                    Niestety jest to kwestia - chyba już to mówiłam - godnego życia. Czyli m.in.
                    życia w prawdzie.
                    • pumeks Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach 30.04.03, 11:49
                      Absik tracisz czas. Dyskutujesz z ludźmi którzy nie chcą dyskutować, bo oni
                      mają objawioną wiedzę co jest normą a co "zboczeniem" i nie ma szans by
                      zmienili swoje stanowisko choćby o milimetr.
                      • Gość: abs_ik Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: 217.153.12.* 30.04.03, 12:25
                        pumeks napisał:

                        > Absik tracisz czas. Dyskutujesz z ludźmi którzy nie chcą dyskutować, bo oni
                        > mają objawioną wiedzę co jest normą a co "zboczeniem" i nie ma szans by
                        > zmienili swoje stanowisko choćby o milimetr.
                        >

                        Uważam się za humanistę, więc mam wyjścia: muszę wierzyć w człowieka:-)
                        • stefan4 Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach 30.04.03, 13:50
                          abs_ik:
                          > Uważam się za humanistę, więc mam wyjścia: muszę wierzyć w człowieka:-)

                          W tej sprawie humanistycznie się nie da. Trzeba albo naukowo albo politycznie.

                          Ja się na polityce nie znam, więc polecam książki biologów na temat tego, co w
                          świecie żywym stanowi normę. Np. wg Konrada Lorenza homoseksualne związki
                          gąsiorów (chodzi o dzikie gęsi Anser anser) cieszą się o wiele wyższym prestiżem
                          społecznym niż związki gąsiora z gęsią.

                          W wielu miejscach można poczytać sobie o powstawaniu komórek eukariotycznych z
                          połączenia prokariotów. Cała historia wygląda tak, jak gdyby planem natury było
                          rozmnażanie BEZPŁCIOWE a płciowość była pomyślana jako metoda poprawiania
                          wyposażenia genetycznego i ZMNIEJSZANIA populacji. U bardzo prostych stworków
                          te dwa zjawiska są całkowicie rozdzielone i dotyczą różnych czasów. Rozmnażanie
                          jest na czasy obfitości a na ciężkie czasy jest łączenie się komórek skutkujące
                          spadkiem liczby osobników.

                          Ale potem jakiś oszołom wszystko pomylił, zmieszał ogień z wodą i spłodził
                          tabuny takich, którym życie poza ich koleiną wypełnioną tą mieszanką wydaje się
                          obrzydlistwem.

                          - Stefan
                          • Gość: abs_ik Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: 217.153.12.* 30.04.03, 14:17
                            >
                            > W tej sprawie humanistycznie się nie da. Trzeba albo naukowo albo
                            politycznie.

                            Też się nie da:-) Znalazlby się niejeden, który "udowodniłby" ponad wszelkie
                            wątpliwości, że to, co podajesz niżej to np. wymysł "pedalskiego lobby"...
                            A da się... cierpliwością, myślę...

                            >
                            > Ja się na polityce nie znam, więc polecam książki biologów na temat tego, co w
                            > świecie żywym stanowi normę. Np. wg Konrada Lorenza homoseksualne związki
                            > gąsiorów (chodzi o dzikie gęsi Anser anser) cieszą się o wiele wyższym
                            prestiże
                            > m
                            > społecznym niż związki gąsiora z gęsią.
                            >
                            > W wielu miejscach można poczytać sobie o powstawaniu komórek eukariotycznych z
                            > połączenia prokariotów. Cała historia wygląda tak, jak gdyby planem natury
                            był
                            > o
                            > rozmnażanie BEZPŁCIOWE a płciowość była pomyślana jako metoda poprawiania
                            > wyposażenia genetycznego i ZMNIEJSZANIA populacji. U bardzo prostych stworków
                            > te dwa zjawiska są całkowicie rozdzielone i dotyczą różnych czasów.
                            Rozmnażani
                            > e
                            > jest na czasy obfitości a na ciężkie czasy jest łączenie się komórek
                            skutkujące
                            > spadkiem liczby osobników.
                            >
                            > Ale potem jakiś oszołom wszystko pomylił, zmieszał ogień z wodą i spłodził
                            > tabuny takich, którym życie poza ich koleiną wypełnioną tą mieszanką wydaje
                            się
                            > obrzydlistwem.

                            Piękne:-)

                            >
                            > - Stefan
                          • castorp Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach 30.04.03, 15:40
                            Księga Rodzaju: „...Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go
                            stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do
                            nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją
                            sobie poddaną...”
                            To szatan, wróg śmiertelny Boga i władca grzechu, by pokrzyżować plan boży,
                            uczynił w ludzkiej kulturze i cywilizacji wyłom, pomieszał ludziom pojęcia
                            dobra i zła, zepchnął ich z prostej drogi wiodącej ku prawdzie i Bogu na
                            manowce grzechu, mirażów łatwego życia, poszukiwania rozkoszy zmysłowych i
                            przyjemności za wszelka cenę, przekraczania dobrych obyczajów, łamania norm
                            społecznych.
                            Pojęcia prawości, honoru, przyzwoitości, moralności zostały skażone przez
                            kulturę śmierci, kulturę zła upowszechnianą przez samego złego.
                            Stąd się wziął cały ten homoseksualizm. To dewiacja na pewno o podłożu moralnym
                            i być może podłożu psychicznym, to również choroba społeczna.
                            I do diabła, nie wierzę, iż ma ona coś wspólnego z biologią, z somatyką.
                            Nie ma sensu porównywać człowieka z gęsiami czy mikrobami, ani też szukać
                            analogii uzasadniających medyczno-biologiczne przyczyny zaburzeń seksualnych,
                            zboczeń i dewiacji u człowieka. Tego rodzaju karkołomne próby czynione, nawet w
                            rzekomo szlachetnych celach, jak np. szerzenie tolerancji, są po prostu żałosne.
                            • abs_ik Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach 30.04.03, 15:46
                              No i widzisz moj drogi biologu... Już się znalazł:-)
                    • Gość: les2 Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 02.05.03, 10:07
                      Orientacja-wybor-ekspresja: nazwij to jak chcesz, ale przykro mi, nie jest
                      to "fakt od dziesieciu lat".
                      W starozytnej grecji homoseksualizm byl norma i nie budzil niczyjego
                      zdziwienia. W sredniowieczu, gl. dzieki kosciolowi- odwrotnie.
                      Obecnie mamy troche liberalizmu. Przed wyrzuceniem Cie z pracy "za
                      homoseksulalizm" chroni prawo, ale nie moze ono pohamowac dyskomfortu u kogos,
                      kto takie praktyki (orientacje) uwaza za wstretna. Jezeli fizjologia to dla
                      Ciebie za proste wytlumaczenie, dodaj uwarunkowanie kulturowe.
                      Idea olimpiady to wspolzawodnictwo: "niech wygra najlepszy", a nie "niech wygra
                      najlepszy, pod warunkiem, ze jest homoseksualista".
                      Reklamy: jak juz powiedzialem dla przecietnego odbiorcy para homoseksualna jest
                      odstreczajaca; jakby bylo inaczej, na pewno fachowcy od tych spraw by to
                      wykorzystali. Oni opieraja sie na faktach, inaczej nie maja rezultatow.
                      Skoro prawo zabrania dyskryminacji, czego jeszcze chcesz? Zeby homoseksualisci
                      byli akceptowani (zamiast: tolerowani)? - alez to wlasnie afirmacja!
                      Dodam jeszcze, ze sam uwazam sie za osobe tolerancyjna, i mi reklamy "homo" nie
                      przeszkadzaja (jak rowniez wystawa) nie znaczy to jednak, ze "chce ich
                      zobaczyc". Homoseksualizm nie jest zboczeniem (zgadzam sie z tym POGLADEM), ale
                      ekshibicjonizm - jest.
                      Posty adwersarzy, ktorzy dolaczyli pozniej (np. brednie o gasiorach czy
                      mikrobach) to salata (niestety).
                      • Gość: abs_ik Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.multicon.pl 02.05.03, 14:32
                        Gość portalu: les2 napisał(a):

                        > Orientacja-wybor-ekspresja: nazwij to jak chcesz, ale przykro mi, nie jest
                        > to "fakt od dziesieciu lat".

                        Czepiasz się słówek. Miałam na myśli skreślenie homoseksualizmu z listy chorób
                        psychicznych WHO, a to miało miejsce właśnie 10 lat temu. I tym samym uznano
                        homoseksualizm za równożędną orientację seksualną a nie nerwicę płciową,
                        zboczenie, chorobę psysiczną czy co tam jeszcze.

                        > W starozytnej grecji homoseksualizm byl norma i nie budzil niczyjego
                        > zdziwienia.

                        Nie tylko w starożytnej Grecji. Z tym że tam akurat bardziej przypominał
                        pedofilię, może stąd tak częste i uciążliwe wiązanie tych pojęć.

                        W sredniowieczu, gl. dzieki kosciolowi- odwrotnie.
                        > Obecnie mamy troche liberalizmu. Przed wyrzuceniem Cie z pracy "za
                        > homoseksulalizm" chroni prawo, ale nie moze ono pohamowac dyskomfortu u
                        kogos,
                        > kto takie praktyki (orientacje) uwaza za wstretna.

                        Nie rozśmieszaj mnie. Prawo chroni mnie jedynie teoretycznie, a ów dyskomfort
                        może zaowocować znalezieniem innego pretekstu do zwolnienia mnie. Zresztą to
                        był tylko przykład - sytuacje można mnożyć. Odnoszę wrażenie, że nie do końca
                        chcesz zrozumieć, o co właściwie chodzi. Więc może pomnożę przykłady: nie mogę
                        rozliczać się wspólnie z partnerką, nie mogę odwiedzić jej w szpitalu, nie
                        dziedziczę po niej, nie mogę wspólnie z nią wziąć kredytu... W świetle prawa
                        jesteśmy obcymi ludźmi, choć możemy być ze sobą całe życie. Więc bynajmniej
                        nie chodzi o pokazanie się dla pokazania, sztukę dla sztuki, lecz o uznanie
                        prawa homoseksualistów do partnerstwa ze wszystkimi obowiązkami i przywilejami
                        z tego wynikającymi. To raz. Po drugie - chodzi o kwestie psychiczne, moralne
                        etc. O to, by mój potencjalny pracodawca nie odczuwał dyskomfortu na mój
                        widok, o to, by dwóch uśmiechniętych młodych chłopców trzymających się za rękę
                        nie uznawano za ekschibicjonistów itd., itp.


                        Jezeli fizjologia to dla
                        > Ciebie za proste wytlumaczenie, dodaj uwarunkowanie kulturowe.
                        > Idea olimpiady to wspolzawodnictwo: "niech wygra najlepszy", a nie "niech
                        wygra
                        >
                        > najlepszy, pod warunkiem, ze jest homoseksualista".

                        Przesadzasz. Jeśli chcemy mieć taką olimpiadę, to czemu mamy jej nie mieć?
                        Mamy swoje lokale, parady i olimpiady. Czasami lubimy bawić się w gronie
                        ludzi, wśród których czujemy się komfortowo. Co w tym złego? W końcu nie są to
                        imprezy zamknięte - każdy kto chce, może przyjść popatrzeć. Nie ma getta,
                        izolacji, jest zabawa, współzawodnictwo. Nie widzę problemu. Mnie nie ruszają
                        teleturnieje typu "we dwoje", w których możesz wziąć udział pod warunkiem, że
                        jesteś heteroseksualny.

                        > Reklamy: jak juz powiedzialem dla przecietnego odbiorcy para homoseksualna
                        jest
                        >
                        > odstreczajaca; jakby bylo inaczej, na pewno fachowcy od tych spraw by to
                        > wykorzystali. Oni opieraja sie na faktach, inaczej nie maja rezultatow.

                        Zostawmy reklamy. Mi nie przeszkadzają - to był tylko przykład.

                        > Skoro prawo zabrania dyskryminacji, czego jeszcze chcesz? Zeby
                        homoseksualisci
                        > byli akceptowani (zamiast: tolerowani)? - alez to wlasnie afirmacja!

                        Napisałam wyżej. Krócej można powiedzieć: konkubinatu.

                        > Dodam jeszcze, ze sam uwazam sie za osobe tolerancyjna, i mi reklamy "homo"
                        nie
                        >
                        > przeszkadzaja (jak rowniez wystawa) nie znaczy to jednak, ze "chce ich
                        > zobaczyc". Homoseksualizm nie jest zboczeniem (zgadzam sie z tym POGLADEM),
                        ale
                        >
                        > ekshibicjonizm - jest.

                        Ekschibicjonizm to obnażanie się w miejscach publicznych. Widziałeś te zdjęcia?

                        > Posty adwersarzy, ktorzy dolaczyli pozniej (np. brednie o gasiorach czy
                        > mikrobach) to salata (niestety).

                        Niestety nie. Proponuję wpisać w przeglądarkę animal homosexuality czy coś w
                        tym stylu. Nawet mnie czasami dziwi, jak bardzo jest ta orientacja wśród
                        zwierząt powszechna. Np. delfiny są niemal w 100% homoseksualne - z płcią
                        przeciwną spotykają się jedynie w celu prokreacji. Itd.


                    • Gość: drdomski@gazeta.pl Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.gdansk.agora.pl 06.05.03, 12:53
                      Jestem pelem podziwu dla Twojej determinacji w "prostowaniu"
                      tych wszystkich chorych komentarzy niby-tolerancyjnych ludzi,
                      podszytych niewiedza i stereotypami typo: gej - sex (analny!!!),
                      lesba - babochlop!!! :) Sam przyznam, ze dzialam podobnie jak
                      Ty, a od paru tygodni maksymalnie intensywnie (tworzy sie
                      trojmiejski oddzial KPH). Troche rece opadaja, ale... czego sie
                      nie robi dla przyszlych pokolen?!? ;) Chetnie sie z Toba
                      skontaktujemy (my - tzn. KPH 3miasto). Wygladasz na bardzo
                      rozsadna osobe. A tylko taich poszukujemy do wspołpracy. Czekam
                      na info i pozdr serdecznie! :) nasz adres:
                      trojmiasto@kampania.org
                      • abs_ik Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach 06.05.03, 15:54
                        Gość portalu: drdomski@gazeta.pl napisał(a):

                        > Jestem pelem podziwu dla Twojej determinacji w "prostowaniu"
                        > tych wszystkich chorych komentarzy niby-tolerancyjnych ludzi,
                        > podszytych niewiedza i stereotypami typo: gej - sex (analny!!!),
                        > lesba - babochlop!!! :)

                        Determinacja, determinacją, sporo w tym zwykłego zdrowego egoizmu;-) Takie
                        wypowiedzi pomagają - naprawdę, jeżeli ktoś, kto dopiero zaczyna oswajać się ze
                        swoją orientacją, szuka informacji, ważne jest, by nie natknął się tylko na
                        jakieś za przeproszeniem głupoty. Ja może pomagam, ktoś mi kiedyś pomógł i może
                        jeszcze kiedyś, gdy będę tego potrzebowala, pomoże... I tyle.

                        Sam przyznam, ze dzialam podobnie jak
                        > Ty, a od paru tygodni maksymalnie intensywnie (tworzy sie
                        > trojmiejski oddzial KPH). Troche rece opadaja, ale... czego sie
                        > nie robi dla przyszlych pokolen?!? ;)

                        Otóż to;-)

                        Chetnie sie z Toba
                        > skontaktujemy (my - tzn. KPH 3miasto). Wygladasz na bardzo
                        > rozsadna osobe. A tylko taich poszukujemy do wspołpracy. Czekam
                        > na info i pozdr serdecznie! :)

                        No to napisałam (i co teraz?;-)). Pozdrawiam;-)

                  • Gość: drdomski@gazeta.pl Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.gdansk.agora.pl 06.05.03, 12:43
                    Tresci gloszone przez twojego adwersarza sa wyrazone jasno i
                    klarownie. Twoje natomiast... hmmm.... probowalem cos z nich
                    wyciagnac, jakis sens przewodni... NIC Z TEGO. Wpierw piszesz o
                    swoich fajnych "normalnych" znajomych homo (Przypomina mi sie
                    tekst w bodzajze Cosmopolitanie: Ojej! Jak to fajnie miec teraz
                    przyjaciela geja! :), potem opowiadasz o jakies NORMALNEJ (?)
                    fizjologii, zmuszajacej spoleczenstwo do odruchow wymiotnych na
                    widok 2 mezczyzn/kobiet trzymajacych sie za rece... MIOTASZ SIE!
                    CHCESZ COS POWIEDZIEC, ALE NIE WIESZ CO. Zapraszam Cie do ŁAŹni
                    9 maja, na godz.18:00. Bedzie panel dyskusyjny z udzialem KPH,
                    roznych naukowcow, Odziezy Wszyechpolskiej. Moze to pomoze Ci
                    wyrobić sobie wreszcie konkretny "oglad/poglad" na kwestie gejow
                    i lesbijek.
                    PS. Olimpiady gejow ? Ja rowniez uwazam je za cos nie do konca
                    celnego. Troche przyczyniaja sie do wtornego ostracyzmu
                    srodowiska homoseksualistow. Ale na tym analogie w naszych
                    pogladach sie koncza. Pozdrawiam
                    • Gość: Les2 Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.hlcrs201.al.comcast.net 13.05.03, 07:32
                      Wyjasnie Ci, dlaczego mnie nie rozumiesz: brak Ci TOLERANCJI. Drazni Cie, ze
                      nie jestem czlonkiem waszego towarzystwa wzajemnej adoracji.
                      Nigdy nie pisalem o "fajnych homo- kumplach", jedynie wspomnialem, ze wsrod
                      moich przyjaciol orientacja jest bez znaczenia. Zanim zaczniesz czytac miedzy
                      wierszami - przeczytaj tresc.
                      Pseudo-tolerancyjni ludzie, jak ich nazywasz moga byc Twoimi sprzymierzencami,
                      i jesli tego nie dostrzegasz, to trzymaj sie z dala od popularyzacji
                      (utolerancyjniania, akcji informacyjnej, czy jak chcesz to nazwac). Nawiasem
                      mowiac, cytat(?), ktory przytoczyles z "Cosmopolitana" wyglada na autorstwa
                      kogos pro-homo, (rozsadniejszego od Ciebie), ktory usiluje przelamac homofobie
                      jakiejs grupy czytelnikow. Przeczytaj wypowiedzi z tego forum - wiekszosc
                      towarzystwa (z obu stron) syczy jadem, nie uzywajac zadnych sensownych
                      argumentow; wyjatkiem jest aps ik, i dlatego uznalem, ze warto z nim
                      porozmawiac. Laurki, ktore w trakcie otrzymal od gejow, swiadcza tylko o ich
                      indolencji..
                      Do "lazni" nie przyszedlem (i zdjec nie widzialem), bo pisze zza oceanu. Moze
                      nastepnym razem.
                      Aps ik:
                      Jeszcze raz: szef moze Cie nienawidziec za jedzenie czosnku - z pracy Cie za to
                      nie moze legalnie wyrzucic, ale zadne prawo nie zmusi go, by Twoj czosnek
                      polubil (moze lepsza analogia niz sex analny). Rozliczanie podatkow,
                      malzenstwa, etc. to problemy prawne, z tolerancja zwiazane tylko powierzchownie.
                      Zajmij sie lobbingiem w parlamencie.
                      Porownywanie ludzi do bakterii (!) czy nawet delfinow, jest w mojej opinii
                      nieporozumieniem. Delfiny uprawiaja rowniez kanibalizm, czy wiec i dla ludzi
                      byloby to normalne?
                      Apropos - homoseksualizm nie jest choroba (wg obecnego pogladu WHO), nie jest
                      jednak norma, lecz nieszkodliwa aberracja. Norme definiuje sie wg rozkladu
                      normalnego (krzywej Gaussa). Np. u dziecka utrzymujacego sie "w niskim
                      procencie" wzrostu i wagi rozpoznaje sie niedobor wzrostu (ktory nalezy leczyc,
                      bo jest zwykle symptomem choroby). Normy WHO zmieniaja sie, czsem drastycznie
                      (por. klasyfikacje bialaczek), nie sa wiec faktem (i nie czepiam sie slow).
                      Jesli chodzi o olimpiady - prawdopodobnie masz racje, pod warunkiem ze bylyby
                      otwarte rowniez dla ludzi o innej orientacji.
                      Podsumowujac - nadal nie przekonales mnie do zmiany pogladu z mojego pierwszego
                      postu, czyli, ze zgadzam sie z autorem pierwszej wypowiedzi...
                      • Gość: abs_ik Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: 217.153.12.* 13.05.03, 15:26
                        Odnosisz się do wypowiedzi Damiana, ale pozwolę się wtrącić (po raz kolejny).

                        > Wyjasnie Ci, dlaczego mnie nie rozumiesz: brak Ci TOLERANCJI. Drazni Cie, ze
                        > nie jestem czlonkiem waszego towarzystwa wzajemnej adoracji.

                        Jakiego towarzystwa?! O realiach jakiego kraju piszesz?! Niestety, musze po raz
                        kolejny stwierdzić, że odwracasz kota ogonem, przypisując całej akcji cel,
                        którego ona nie ma.

                        > Nigdy nie pisalem o "fajnych homo- kumplach", jedynie wspomnialem, ze wsrod
                        > moich przyjaciol orientacja jest bez znaczenia. Zanim zaczniesz czytac miedzy
                        > wierszami - przeczytaj tresc.

                        Nas nie interesuje nas, czy ktoś nas lubi, czy nie lubi. Lubić kogoś tylko
                        dlatego, że jest homo lub tylko dlatego, że jest hetero - to bez sensu.
                        Powtórzę: przypisujesz całej akcji mylne intencje - może dlatego, że nie znasz
                        polskich realiów.

                        > Pseudo-tolerancyjni ludzie, jak ich nazywasz moga byc Twoimi
                        sprzymierzencami,
                        > i jesli tego nie dostrzegasz, to trzymaj sie z dala od popularyzacji
                        > (utolerancyjniania, akcji informacyjnej, czy jak chcesz to nazwac).

                        Jeszcze raz - w Polsce są inne realia niż za oceanem. Poza tym tego typu akcje
                        przeprowadzane były nie tylko w Polsce i zawsze z dobrym skutkiem. Co zabawne -
                        zdaje się, że właśnie w Polsce budzą największą agresję. Co jest chyba tylko
                        dowodem na to, że są bardzo potrzebne.

                        Nawiasem
                        > mowiac, cytat(?), ktory przytoczyles z "Cosmopolitana" wyglada na autorstwa
                        > kogos pro-homo, (rozsadniejszego od Ciebie), ktory usiluje przelamac
                        homofobie
                        > jakiejs grupy czytelnikow.

                        Szczerze mówiąc, ten cytat wydaje mi się raczej lekceważący wobec
                        homoseksualistów, ale nie znam kontekstu, więc nie będę rozwijać tematu.

                        Przeczytaj wypowiedzi z tego forum - wiekszosc
                        > towarzystwa (z obu stron) syczy jadem, nie uzywajac zadnych sensownych
                        > argumentow; wyjatkiem jest aps ik, i dlatego uznalem, ze warto z nim
                        > porozmawiac. Laurki, ktore w trakcie otrzymal od gejow, swiadcza tylko o ich
                        > indolencji..

                        Tylko, że ja się z tymi laurkami zgadzam. Przy okazji: nie wszystkie pochodzą
                        od gejów.
                        No i tak gwoli wyjaśnienia (bo zwracasz się do mnie w rodzaju męskim): jestem
                        kobietą.

                        > Do "lazni" nie przyszedlem (i zdjec nie widzialem), bo pisze zza oceanu. Moze
                        > nastepnym razem.

                        A no właśnie... Nie byłeś, nie widziałeś, piszesz zza ceanu, więc ciężko, żebyś
                        wiedział, jaka jest u nas sytuacja, a się wypowiadasz... Słyszałeś o Młodzieży
                        Wszechpolskiej? O LPR? Grupie "Odwaga"? O nieumieszczeniu w polskiej
                        konstytucji zapisu o zakazie dyskryminację ze względu na orientację seksualną?
                        O aresztowaniu pary chłopaków za to, że całowali się o drugiej nad ranem pod
                        kolumną Zygmunta?
                        Szczerze mówiąc, irytuje mnie takie podejście do rzeczy. Zawsze mi się
                        wydawało, że jeżeli ktoś chce się wypowiadać na jakiś temat, powinien go
                        wcześniej zgłębić.

                        > Aps ik:
                        > Jeszcze raz: szef moze Cie nienawidziec za jedzenie czosnku - z pracy Cie za
                        to
                        >
                        > nie moze legalnie wyrzucic, ale zadne prawo nie zmusi go, by Twoj czosnek
                        > polubil (moze lepsza analogia niz sex analny).

                        Jeszcze raz: nie chodzi o lubienie czy nielubienie. Notabene w którejś z
                        wcześniejszych wypowiedzi popełniłam błąd - otóż polskie prawo mnie nie chroni
                        (nie ma w nim zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną). Chodzi
                        o to, by jego podejście do mnie nie było warunkowane przez moją orientacją.
                        Niezależnie od tego, czy będzie to podejście pozytywne czy negatywne.

                        Rozliczanie podatkow,
                        > malzenstwa, etc. to problemy prawne, z tolerancja zwiazane tylko
                        powierzchownie

                        Nie w tym przypadku... Niestety znowu muszę stwierdzić, że nie rozumiesz
                        problemu.

                        > .
                        > Zajmij sie lobbingiem w parlamencie.

                        Bardzo wygodne. Ale nie jestem bogiem.

                        > Porownywanie ludzi do bakterii (!) czy nawet delfinow, jest w mojej opinii
                        > nieporozumieniem. Delfiny uprawiaja rowniez kanibalizm, czy wiec i dla ludzi
                        > byloby to normalne?

                        Ludzie również uprawiają gdzieniegdzie kanibalizm. Jak również prowadzą wojny
                        najeźdźcze, palili (palą?) na stosie za odmienne wyznanie czy poglądy
                        polityczne, wymyślili broń masowej zagłady... Czego nie ma wśród delfinów. Co
                        pokazuje jedynie, że norma jest bardzo szerokim i wieloznacznym pojęciem i w
                        dużej mierze warunkowana jest momentem dziejowym, sytuacją społeczną,
                        polityczną itd. Mi chodziło jednak nie o pojęcie normy (którą, zależnie od
                        sposobu definiowania tego pojęcia, homoseksualizm jest lub nie jest), lecz o
                        pojęcie naturalności.

                        > Apropos - homoseksualizm nie jest choroba (wg obecnego pogladu WHO), nie jest
                        > jednak norma, lecz nieszkodliwa aberracja.

                        Aberracja to inaczej zboczenie, odchylenie od normalnego stanu umysłowego.
                        Czyli jednak choroba. Czyli jednak nie według WHO.
                        Zresztą z punktu widzenia medycyny coś takiego jak norma istnieje tylko na
                        papierze.

                        Norme definiuje sie wg rozkladu
                        > normalnego (krzywej Gaussa). Np. u dziecka utrzymujacego sie "w niskim
                        > procencie" wzrostu i wagi rozpoznaje sie niedobor wzrostu (ktory nalezy
                        leczyc,
                        >
                        > bo jest zwykle symptomem choroby).

                        To tylko jedna z definicji normy. Czy według niej wszyscy okularnicy, garbaci,
                        grubi itd są zboczeńcami? Chyba nie. Posługujesz się zdaje się jedynie
                        argumentem większościowym, a w takim razie należałoby podobnie jak
                        homoseksualistów dyskryminować wszystkie mniejszości. Czy o to ci chodzi?

                        Normy WHO zmieniaja sie, czsem drastycznie
                        > (por. klasyfikacje bialaczek), nie sa wiec faktem (i nie czepiam sie slow).

                        Ok, niech się zmieniają. Jednakże póki co homoseksualizm chorobą nie jest i
                        tego się trzymajmy, a nie swoich pobożnych życzeń.

                        > Podsumowujac - nadal nie przekonales mnie do zmiany pogladu z mojego
                        pierwszego
                        >
                        > postu, czyli, ze zgadzam sie z autorem pierwszej wypowiedzi...

                        Twoje prawo. I nie było moim celem przekonanie kogokolwiek, a jedynie
                        wyprostowanie pewnych rzeczy.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: les2 Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: *.usouthal.edu 13.05.03, 22:25
                          Gość portalu: abs_ik napisał(a):

                          ) Odnosisz się do wypowiedzi Damiana, ale pozwolę się wtrącić (po raz kolejny).
                          )
                          ) ) Wyjasnie Ci, dlaczego mnie nie rozumiesz: brak Ci TOLERANCJI. Drazni Cie,
                          ) ze
                          ) ) nie jestem czlonkiem waszego towarzystwa wzajemnej adoracji.
                          )
                          ) Jakiego towarzystwa?! O realiach jakiego kraju piszesz?! Niestety, musze po
                          raz
                          ) kolejny stwierdzić, że odwracasz kota ogonem, przypisując całej akcji cel,
                          ) którego ona nie ma.
                          Alez to przeciez Ty twierdzisz nieco nizej, ze akcja ma cel (i jest
                          potrzebna)! "Towarzystwo wzajemnej adoracji" oznacza grupe osob calkowicie sie
                          zgadzajacych ze soba, i jalowo dyskutujacych "probujacych przekonac
                          przekonanego". Nie mialem na mysli organizacji spolecznej. Ponadto, osoby
                          z "towarzystwa" - co widac na zalaczonym obrazku - reaguja alergicznie na
                          kogokolwiek o innych pogladach, najwyrazniej nie czujac sie na silach, by
                          pokazac, ze maja racje.

                          )
                          ) ) Nigdy nie pisalem o "fajnych homo- kumplach", jedynie wspomnialem, ze wsro
                          ) d
                          ) ) moich przyjaciol orientacja jest bez znaczenia. Zanim zaczniesz czytac mie
                          ) dzy
                          ) ) wierszami - przeczytaj tresc.
                          )
                          ) Nas nie interesuje nas, czy ktoś nas lubi, czy nie lubi. Lubić kogoś tylko
                          ) dlatego, że jest homo lub tylko dlatego, że jest hetero - to bez sensu.
                          ) Powtórzę: przypisujesz całej akcji mylne intencje - może dlatego, że nie
                          znasz
                          ) polskich realiów.
                          ) Nie pisze o realiach, tylko o uogolnieniach, choc moze Polskie realia nie sa
                          mi tak nieznane jak zakladasz. Zgodzilem sie z pierwsza wypowiedzia w oderwaniu
                          od jakichkolwiek realiow, bo uwazam ja za rozsadna gdziekolwiek.
                          ) ) Pseudo-tolerancyjni ludzie, jak ich nazywasz moga byc Twoimi
                          ) sprzymierzencami,
                          ) ) i jesli tego nie dostrzegasz, to trzymaj sie z dala od popularyzacji
                          ) ) (utolerancyjniania, akcji informacyjnej, czy jak chcesz to nazwac).
                          )
                          ) Jeszcze raz - w Polsce są inne realia niż za oceanem. Poza tym tego typu
                          akcje
                          ) przeprowadzane były nie tylko w Polsce i zawsze z dobrym skutkiem. Co
                          zabawne -
                          )
                          ) zdaje się, że właśnie w Polsce budzą największą agresję. Co jest chyba tylko
                          ) dowodem na to, że są bardzo potrzebne.
                          ) Podobno 95% mieszkancow Polski to katolicy, zatem opinie maja narzucona "z
                          gory" (jej tresc zostala juz przez kogos przedstawiona). Byc moze znaczna czesc
                          tej grupy stanowia "watpiacy", ale nie dotrzesz do nich odpowiadajac agresja na
                          agresje.
                          ) Nawiasem
                          ) ) mowiac, cytat(?), ktory przytoczyles z "Cosmopolitana" wyglada na autorstw
                          ) a
                          ) ) kogos pro-homo, (rozsadniejszego od Ciebie), ktory usiluje przelamac
                          ) homofobie
                          ) ) jakiejs grupy czytelnikow.
                          )
                          ) Szczerze mówiąc, ten cytat wydaje mi się raczej lekceważący wobec
                          ) homoseksualistów, ale nie znam kontekstu, więc nie będę rozwijać tematu.
                          ) Moj komentarz dotyczyl jedynie przedstawionego fragmentu. Pan Damian uzyl go
                          ironizujac, by pokazac wszystkim z jakim-z to glupkiem (czyli ze mna)maja do
                          czynienia.
                          ) Przeczytaj wypowiedzi z tego forum - wiekszosc
                          ) ) towarzystwa (z obu stron) syczy jadem, nie uzywajac zadnych sensownych
                          ) ) argumentow; wyjatkiem jest aps ik, i dlatego uznalem, ze warto z nim
                          ) ) porozmawiac. Laurki, ktore w trakcie otrzymal od gejow, swiadcza tylko o i
                          ) ch
                          ) ) indolencji..
                          )
                          ) Tylko, że ja się z tymi laurkami zgadzam. Przy okazji: nie wszystkie pochodzą
                          ) od gejów.
                          ) No i tak gwoli wyjaśnienia (bo zwracasz się do mnie w rodzaju męskim): jestem
                          ) kobietą.
                          ) Najmocniej Pania przepraszam. Gdybys wybrala pseudonim w rodzaju nijakim,
                          prawdopodobnie zwracalbym sie do Ciebie "Ono".
                          Laurki, ktore tak doceniasz, wraz z odpowiedziami, dla postronnego czytelnika
                          swiadcza o uprzedzeniu i.. wlasnie istnieniu Towarzystwa Wzajemnej Adoracji.
                          Bardzo podobne w tonie dyskusje prowadzono np. w partiach albo na masowkach dla
                          zalogi zakladu pracy.
                          "Mikroby--Gasiory--Delfiny----PIEKNE...--(oklaski)
                          ) ) Do "lazni" nie przyszedlem (i zdjec nie widzialem), bo pisze zza oceanu. M
                          ) oze
                          ) ) nastepnym razem.
                          )
                          ) A no właśnie... Nie byłeś, nie widziałeś, piszesz zza ceanu, więc ciężko,
                          żebyś
                          )
                          ) wiedział, jaka jest u nas sytuacja, a się wypowiadasz... Słyszałeś o
                          Młodzieży
                          ) Wszechpolskiej? O LPR? Grupie "Odwaga"? O nieumieszczeniu w polskiej
                          ) konstytucji zapisu o zakazie dyskryminację ze względu na orientację
                          seksualną?
                          ) O aresztowaniu pary chłopaków za to, że całowali się o drugiej nad ranem pod
                          ) kolumną Zygmunta?
                          ) Szczerze mówiąc, irytuje mnie takie podejście do rzeczy. Zawsze mi się
                          ) wydawało, że jeżeli ktoś chce się wypowiadać na jakiś temat, powinien go
                          ) wcześniej zgłębić.
                          ) W konstytucji jest miejsce na zakaz dyskryminacji, ale nie na zakaz
                          dyskryminacji z powodu czegostam; powinien to byc zwarty dokument. (I nie
                          mowie, ze uwazam, ze polska konstytucja jest dobra). Organizacje, ktore
                          wymieniasz maja prawo do wlasnych pogladow (i ich gloszenia) podobnie jak Ty.
                          Jezeli kogos fizycznie atakuja, badz zniewazaja - ich czlonkowie narazaja sie
                          na indywidualne sprawy sadowe (jestem zdecydowanym przeciwnikiem
                          odpowiedzialnosci zbiorowej).
                          "Chlocy spod Kolumny Zygmunta" najwyrazniej nie licza sie z otoczeniem (ktore
                          jakie jest sama opisalas), sa wiec sobie winni. Glupoty nie lecza.
                          ) ) Aps ik:
                          ) ) Jeszcze raz: szef moze Cie nienawidziec za jedzenie czosnku - z pracy Cie
                          ) za
                          ) to
                          ) )
                          ) ) nie moze legalnie wyrzucic, ale zadne prawo nie zmusi go, by Twoj czosnek
                          ) ) polubil (moze lepsza analogia niz sex analny).
                          )
                          ) Jeszcze raz: nie chodzi o lubienie czy nielubienie. Notabene w którejś z
                          ) wcześniejszych wypowiedzi popełniłam błąd - otóż polskie prawo mnie nie
                          chroni
                          ) (nie ma w nim zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną).
                          Chodzi
                          ) o to, by jego podejście do mnie nie było warunkowane przez moją orientacją.
                          ) Niezależnie od tego, czy będzie to podejście pozytywne czy negatywne.
                          ) W takim razie musisz wykorzenic ludzki seksualizm. Powodzenia.(?;-))
                          ) Rozliczanie podatkow,
                          ) ) malzenstwa, etc. to problemy prawne, z tolerancja zwiazane tylko
                          ) powierzchownie
                          )
                          ) Nie w tym przypadku... Niestety znowu muszę stwierdzić, że nie rozumiesz
                          ) problemu.
                          ) A moze to nie ja nie rozumiem? Np. wspominasz kredyty - przeciez to nonsens.
                          (zastanow sie); dyskusja n.t. malzenstwa to z koleji w Polsce problem glownie
                          religijny, wiec stoisz na straconej pozycji (patrz wyzej)
                          ) ) .
                          ) ) Zajmij sie lobbingiem w parlamencie.
                          )
                          ) Bardzo wygodne. Ale nie jestem bogiem. ??? P.Lepper najwidoczniej jest...
                          )
                          ) ) Porownywanie ludzi do bakterii (!) czy nawet delfinow, jest w mojej opinii
                          )
                          ) ) nieporozumieniem. Delfiny uprawiaja rowniez kanibalizm, czy wiec i dla lud
                          ) zi
                          ) ) byloby to normalne?
                          )
                          ) Ludzie również uprawiają gdzieniegdzie kanibalizm. Jak również prowadzą wojny
                          ) najeźdźcze, palili (palą?) na stosie za odmienne wyznanie czy poglądy
                          ) polityczne, wymyślili broń masowej zagłady... Czego nie ma wśród delfinów. Co
                          ) pokazuje jedynie, że norma jest bardzo szerokim i wieloznacznym pojęciem i w
                          ) dużej mierze warunkowana jest momentem dziejowym, sytuacją społeczną,
                          ) polityczną itd. Mi chodziło jednak nie o pojęcie normy (którą, zależnie od
                          ) sposobu definiowania tego pojęcia, homoseksualizm jest lub nie jest), lecz o
                          ) pojęcie naturalności.
                          ) Zatem kanibalizm jest naturalny i powinien miec ochrone konstytucyjna.
                          Podpowiem Ci cos, co moze byc RZECZYWISCIE przydatne, zwl. w Polsce: w Biblii
                          nie ma ani slowa potepiajacego niewolnictwo.
                          ) ) Apropos - homoseksualizm nie jest choroba (wg obecnego pogladu WHO), nie j
                          ) est
                          ) ) jednak norma, lecz nieszkodliwa aberracja.
                          )
                          ) Aberracja to inaczej zboczenie, odchylenie od normalnego stanu umysłowego.
                          ) Czyli jednak choroba. Czyli jednak nie według WHO.
                          ) Zresztą z punktu widzenia medycyny coś takiego jak norma istnieje tylko na
                          ) papierze.
                          --I uzywa sie jej do uzasadnienia calkiem realnego, czasem agresywnego leczenia.
                          ) R
        • Gość: cygan Re: o wybrykach i ukrytych pragnieniach IP: pa145:* / 192.168.0.* 07.05.03, 14:35
          Sprawa wydaje się jasna, wnioski które nasuwają się po przeczytaniu tej dyskusji mówią jedno "hetero seksualna wiekszość nie zaakceptuje mniejszości homoseksualnej" część hetero może mówić że was popiera i rozumie ale wydaje mi się, że jesli się nie jest gejem czy lesbijką nie da sie tego rozumieć czy akceptować. Mozna tolerować i myślę że to jest górna granica jaką mogą osiągnąć w Polsce homoseksualiści. Nie wiem czy ta dyskusja o plakatach da wam coś pozytywnego myślę że będzie odwrotnie uaktywnią się całe zastepy homofobów, które dotychczas pozostawały "uśpione" znajdzie się też trochę obrońców ale raczej w znikomej liczbie. Polska jest dziwnym krajem, gdyby na plakatach znalazło się słowo dupa wywołało by to narodowe zamieszanie z odwoływaniem się do papieża włącznie. Nie żądajcie więc zbyt wiele od tego kraju i ludzi. Drugą stroną medalu jest to, że część ludzi autentycznie sie was brzydzi! Pocałunki między osobami tej samej płci wywołują u nich przynajmniej odruch nieprzyjemności. Sam byłem świadkiem jak zareagowała moja dziewczyna na widok dwóch całujących się facetów. Spróbujcie najpierw to zrozumieć, co dla was jest naturalne dla innych jest przeciwne naturze i nie chodzi tu o wychowanie, tolerancję itp. Mnie osobiście nie bulwersują plakaty ani pary homo na ulicach czy gdziekolwiek jest to dla mnie normalne. Natura (skoro już się do niej wszyscy odwołują) stworzyła wiele rzeczy które wydają się być nie na miejscu, nienaturalne a potem okazuje się że te rzeczy są jak najbardziej planowe i potrzebne taki jest ten świat i takim go zaakceptujmy!
      • Gość: ania Re: W Gdańsku otwarto wystawę 'Niech nas zobaczą' IP: *.onhill.gda.pl 18.05.03, 11:22
        Gość portalu: Matematyk napisał(a):

        >
        > Czy dziecko urodzone bez nogi jest normalnym zjawiskiem czy
        > wybrykiem natury?
        >
        > Czy cielę z dwoma glowami jest normalnym zjawiskiem czy
        > wybrykiem natury?
        >
        > Czy homoseksualizm jest normalnym zjawiskiem czy wybrykiem
        > natury?
        >
        > Czy 2+2=4?
        >
        > Wybrykom natury nalezy probowac zaradzic. Nie ma sensu
        > kwestionowanie tego co natura zamierzala stworzyc, bo to jest
        > jasne, a co jej wyszlo.
        > Homoseksualisci,aby zyskac akceptacje i zrozumienie wiekszosci
        > spoleczenstwa, musza spojrzec w lustro i powiedziec sobie
        > i innym, "Tak, jestesmy wybrykiem natury". I wtedy moze
        > nastapic porzyteczny dialog.


        !!!!!!!!!!
        ... a może tak eliminować tych co robią błędy ortograficzne!!!!!?????
        ...Matematyku - popatrz w lustro i powiedz sobie i innym - "tak, jestem
        wybrykiem natury - robię błędy ortograficzne, mam mikrouszkodzenia mózgu,
        jestem inny....!!!!!!!!!!!
    • Gość: kika obrzydliwa homofobia ogarnia ten naród IP: *.futuro.pl 28.04.03, 16:54
      Nie pasuje Wam pieprzone homofoby to nie idźcie oglądać tych zdjęć i tyle.
      Ty też w swojej opinii jesteś "inny" i w odróżnieniu od tych osób na zdjęciach
      nieźle rąbnięty jak widzę...Pewnie nawet nie wiesz jak dokładnie przestawieni
      są Ci ludzie na fotografiach...
      I z takim społeczeństwem Polska chce do UE...żenada...
      • pumeks Re: obrzydliwa homofobia ogarnia ten naród 28.04.03, 17:17
        Gość portalu: kika napisał(a):

        > I z takim społeczeństwem Polska chce do UE...żenada...

        Myslisz się. Ta "zdrowa część spoleczeństwa" reprezentowana przez różne LPR-y i
        młodzieże wszechpolskie bynajmniej do UE nie chce.
      • castorp zdrowy instynkt jest w tym narodzie jeszcze 29.04.03, 15:24
        Niech nas zobaczą i nosy nam rozflaczą!
        Z plakatów lesby i pedały bezwstydnie wytrzeszczają na przechodniów gały.
        Myślą, że to piedestał, a to tylko pręgierz, społeczne upokorzenie.
        Bo w zdrowym społeczeństwie tkwią jeszcze zdrowe korzenie
        i większość po prostu się zboczeńców brzydzi.
        A lesbi lub pedzio sobie wisi, uśmiecha się i nawet się nie wstydzi
        co pomyśli o tym jego rodzina, na pewno jednak nie to,
        że ma taką wspaniałą córę, tak dorodnego syna.
        • abs_ik Re: zdrowy instynkt jest w tym narodzie jeszcze 29.04.03, 15:53
          A cóżesz ty zrobisz, biedny grafomański przedstawicielu zdrowego narodowego
          instynktu rodem z LPR-u i Młodzieży Weszpolskiej, gdy twoje dziecko pewnego
          pięknego dnia oświadczy, że jest, jak to miło mówisz, pedałem lud lesbą?

          Zechcesz je leczyć? To Cię gorzki zawód spotka...

          Ale nie życzę tego Twoim dzieciom, bo ciężkie by życie z takim ojcem miały. Lub
          raczej bez niego...
          • castorp ble ble ble... i tak was nie lubimy!!! 30.04.03, 08:36
            Mogę być i z piekła rodem, ale z waszym liberalnym smrodem
            Nie chcę mieć nic do czynienia. A pedały won do kruchty.
            Wypierdalać do podziemia, siedzieć cicho i nie brykać.
            Zwykli ludzie chcą żyć godnie, z gównem wcale się nie stykać.

            Kiedy na plakacie dwa pedały tak bezwstydne się migdalą.
            Czuję jak me zmysły estetyczne tortur szatańskich doznają.
            Wielka krzywda dla ludzkości na pewno by się nie stała,
            Gdyby więcej pedalska stopa matki-polskiej ziemi nie tykała.

            Mój synek, nie daj Boże, wolę by obumarł dzieciem,
            lepiej bym ja sam kaleką został, bezdomnym lub śmieciem,
            stracił wzrok swój, zgubił serce, popadł w obłęd szalony
            Niż w rodzinie obnosić wstyd, piętno hańby, żal nie utulony.
            Hodując we własnym gnieździe syna gorszego od gada
            Unikając wzroku krewnego, pogardliwego uśmiechu sąsiada.
            • Gość: abs_ik Re: ble ble ble... i tak was nie lubimy!!! IP: 217.153.12.* 30.04.03, 12:42
              Wiersz lepszy, poza tym własciwie bez komentarza - autor sam się określił.

              Wolę, by mój syn umarł, niż był "pedałem". Wolałbym zostać bezdomnym lub
              śmieciem...

              Kiedyś w rozmowach w toku jakiś pan stwierdzi, że woli, że jego syn jest
              mordercą, niż miałby się "zboczyć seksualnie"...

              Smutne.

              Szczególnie, że tacy ludzie najczęściej wierzą w to, co mówią.
              • Gość: Palmolive Re: ble ble ble... i tak was nie lubimy!!! IP: *.stenaline.com 05.05.03, 17:58
                Up!
      • Gość: KROOL Re: obrzydliwa homofobia ogarnia ten naród IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 23:12

        Używasz wibratora czy ekologicznie woreczka z kaszą???????
    • Gość: Oszołom z RM Te plakaty trzeba zniszczyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 17:43
      Poseł Tomczak wie jak to się robi usuwał przecież obrazoburczą
      rzeźbę Cattelana..u mnie farby jest pod dostatkiem bierzcie ją
      za darmo i hajda na pedała!
    • Gość: Juhas Niek nas łobacom ! IP: *.stenaline.com 28.04.03, 18:35
      Niek nas łobacom !

      Jo byk kcioł być na takim zdijynciu z mojom łowieckom kochanom. Niek nas
      łobacom jak sie kochomy !!!
      • Gość: Oszołom z RM Re: Niek nas łobacom ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.03, 13:21
        Gość portalu: Juhas napisał(a):

        > Niek nas łobacom !
        >
        > Jo byk kcioł być na takim zdijynciu z mojom łowieckom kochanom. Niek nas
        > łobacom jak sie kochomy !!!

        - tak jak przypuszcałem pozwolisz pedało zaraz zoofile się odzywaja...
        • Gość: hehehe Re: Niek nas łobacom ! IP: *.onhill.gda.pl 29.04.03, 15:16
          jo bym Ciebie kciała łobacyć )))mos foto
          • Gość: Pr.Oszołom z RM Re: Niek nas łobacom ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 11:44
            na szubienicach!!!!!!!
    • Gość: Maria Re: W Gdańsku otwarto wystawę 'Niech nas zobaczą' IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 05.05.03, 19:39
      Można obejrzeć
      www.zaprasza.net/
      • Gość: mariusz robert Re: W Gdańsku otwarto wystawę 'Niech nas zobaczą' IP: *.osk.pl / 192.168.3.* 06.05.03, 19:17
        a ja popieram te wystawe, uwazam ze w tak glupim i zacofanym mentalnie kraju
        takie akcje sa potrzebne, malo tego powiem wam, ze jestem za rownouprawnieniem
        par gejowskich i heteryckich, poza tym jestem tez za przyznaniem prawa do
        adopcji parom homoseksulanym.
        wiekszosc wypowiedzi tu na forum swiadczy o waszej obludzie i myleniu pojec
    • Gość: harpe Re: W Gdańsku otwarto wystawę 'Niech nas zobaczą' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.03, 13:05
      Gość portalu: Waldemar Rekść napisał(a):

      > Nie interesuje mnie życie seksualne innych ludzi do czasu, gdy
      > ktoś te sprawy zbyt namolnie publicznie eksponuje, bądź robi
      > krzywdę innym ludziom.
      > Ale miejska galeria SZTUKI nie jest przeznaczona do
      > prezentowania orientacji seksualnych oraz prawdziwych czy
      > urojonych krzywd gejów i lesbijek. Niech sobie za własne
      > pieniądze wynajmą jakieś pomieszczenie i pokazują tam co chcą,
      > oczywiście - w granicach nakazanych przez prawo. Absurdem jest
      > używanie do tego celu galerii sztuki i jest to ze strony osób
      > odpowiedzialnych świadome nadużycie, którym powinien się
      > zainteresować prokurator, bo ŁAŹNIA jest utrzymywana z
      > publicznych pieniędzy. Tak i samo byłoby skandalem, gdyby
      > orientacja seksualna dowolnego artysty miała decydować o
      > dopuszczeniu lub niedopuszczeniu jego prac artystycznych do
      > ekspozycji. Po prostu - nie ten adres do takich działań, które
      > same w sobie ani mnie ziębią, ani - grzeją !


      ale jak by nie bylo Laznia zawsze byla miejscem innym niz wszystkie galerie,
      pokazujac rzeczy czasem niesmaczne, obrzydliwe, po prost inne. jezeli jest
      takie miejsce to niech sobie wytstawiaja co chca. sztuka jest dla ludzi, bez
      wzgledu na to czy jest kiczowata i grzeczniutka czy chamska i szokujaca. Ja
      akurat tej wystawy nie uwazam za szokujacej, bo ukazuje zwyklych ludzi ktorzy
      zyja tak jak my, bo maja do tego takie same prawa. bardziej czasem szokuja
      chocby zdjecia wojenne-ukazujace cierpienie, bol, rozpacz niewinnych ludzi. a
      co ma na celu ich pokazywanie? wzbudzanie wspolczucia, litosci? czy zadowolenia
      z tego jak to my mamy dobrze a oni niech sobie gina...chyba lepiej ukazac na
      zdjeciach usmiechnietych mlodych ludzi, bez wzgledu na ich orientacje seksualna
      niz smierc i zniszczenie. i tak zyjemu w dostatecznie smutnym kraju...
      • Gość: Palnick Dlaczego Polacy śmierdzą? IP: *.stenaline.com 16.05.03, 22:57
        Bo w Polsce, w łaźni nikt się nie myje a jedynie prezentuje instalacje ;).
        • Gość: ania sam śmierdzisz!!!! IP: *.onhill.gda.pl 18.05.03, 16:28
          Polacy nie śmierdzą :)))) to Ty masz napady hakowe ... idź do psychiatry..
Pełna wersja