Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zakonu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 23:02
A pomoc ubogim, chorym, opuszczonym dzieciom?
Modlić się nie jest trudno, wspierać biźnich w potrzebie owszem...
    • liber444 Absolutnie nic nie mam do tych sióstr, 04.03.07, 23:05
      ale jak jakaś sekta zamyka ludzi to mówi sie o wielkim dramacie i praniu
      mózgów, a w tym wypadku to jest to wielkie życie duchowe. Coś mi tu nie gra.
      • Gość: autor Re: Absolutnie nic nie mam do tych sióstr, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 23:10
        w celu ujawnienia istnienia resztek rozumu prosimy o wskazanie różnic między
        sektą a zakonem klauzurowym.

        Podając minimum 3 udowodnisz, że jednak masz rozum.

        pozdrawiam
        • liber444 No cóż, raczej widzę podobieństwa, 04.03.07, 23:14
          ale chętnie przeczytam, jeśli wymienisz te różnice.
          • Gość: autor Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 23:15
            to chociaz wymien podobienstwa, plizzz :)
            • liber444 Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, 04.03.07, 23:18
              - Zamknięcie ludzi w odosobnieniu
              - Odcięcie od świata
              - Bezwarunkowe podporządkowanie zwierzchnikom
              - Kolejne stopnie wtajemniczenia (awansu) połączone z obrzedowością
              Teraz Ty wylicz różnice, jak znasz. Chętnie sie dowiem.
              • liber444 Czyżby sie okazało, że to Ty 04.03.07, 23:30
                nie posiadasz, jak to zgrabnie ująłeś "resztek mózgu"?
              • Gość: autor Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 23:30
                1. sekta rzadko kiedy zamyka na wlasne zyczenie, podczas gdy do zakonu idziesz
                sam. Do klauzurowego w ogole trudno sie dostac, i kaza przychodzic jeszcze raz
                np za rok albo kilka lat (np u Kamedulow, obejrzyj tez film pt Wielka Cisza).
                Sekty bombarduja miloscia i zmuszają do pozostania w nich, zakony nie bardzo -
                chcesz - wychodzisz, choć ciagnie to za soba konsekwencje spolecznego ostracyzmu
                (ale nie ostracyzmu ze strony zakonu czy kosciola).

                2. odcięte od świata są tylko zakony klauzurowe, co lezy w ich regule (poczytaj
                o tym)

                3. wcale nie takie bezwarunkowe, bo gdyby bylo, to bysmy mieli same klasztory
                betanek jak w kazimierzu dolnym. Inna sprawa, ze zawsze przystepujac do
                wspolnoty godzisz sie na czyjes zwierzchnictwo.

                4. nowicjat i jakiś postulat czy jak oni to zwą to nie są przecież stopnie
                wtajemniczenia, tylko związania z wspolnotą, polaczenia z nią. tam nie ma w co
                wtajemniczać, w odroznieniu od sekt. Jaka obrzedowosc masz na mysli???

                5. w sekcie bulisz na hierarchow, tracisz majatek i zapieprzasz zeby przynosic
                dochod (no chyba ze to Hare Kriszna:) ), a do zakonu mozesz przyjsc ubrany w
                worek po mące bez grosza.

                6. zakony nie prowadza propagandy ani zadnego werbunku, w przeciwienstwie do sekt.

                7. zakony nie są autonomiczne, tylko stanowią czesc wspolnoty, nie maja wlasnej
                religii i nie odcinaja sie od grupy, tak jak sekta (zreszta stad slowo sekta sie
                wzielo).

                8. sekty maja wlasna nauke, wlasne reguly, wlasnych hierarchow podporzadkowanych
                samym sobie.

                Na koniec, sekta oznacza z laciny stronnictwo, postepowanie, odejscie, a zakony
                jakos nie bardzo odchodzą od czegoś i nie są zamkniete jakieś:)

                pozdrawiam
                • liber444 Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, 04.03.07, 23:47
                  Gość portalu: autor napisał(a):

                  > 1. sekta rzadko kiedy zamyka na wlasne zyczenie, podczas gdy do zakonu idziesz
                  > sam. Do klauzurowego w ogole trudno sie dostac, i kaza przychodzic jeszcze raz
                  > np za rok albo kilka lat (np u Kamedulow, obejrzyj tez film pt Wielka Cisza).
                  > Sekty bombarduja miloscia i zmuszają do pozostania w nich, zakony nie bardzo -
                  > chcesz - wychodzisz, choć ciagnie to za soba konsekwencje spolecznego ostracyzm
                  > u
                  > (ale nie ostracyzmu ze strony zakonu czy kosciola).
                  >
                  > 2. odcięte od świata są tylko zakony klauzurowe, co lezy w ich regule (poczytaj
                  > o tym)
                  >
                  > 3. wcale nie takie bezwarunkowe, bo gdyby bylo, to bysmy mieli same klasztory
                  > betanek jak w kazimierzu dolnym. Inna sprawa, ze zawsze przystepujac do
                  > wspolnoty godzisz sie na czyjes zwierzchnictwo.
                  >
                  > 4. nowicjat i jakiś postulat czy jak oni to zwą to nie są przecież stopnie
                  > wtajemniczenia, tylko związania z wspolnotą, polaczenia z nią. tam nie ma w co
                  > wtajemniczać, w odroznieniu od sekt. Jaka obrzedowosc masz na mysli???
                  >
                  > 5. w sekcie bulisz na hierarchow, tracisz majatek i zapieprzasz zeby przynosic
                  > dochod (no chyba ze to Hare Kriszna:) ), a do zakonu mozesz przyjsc ubrany w
                  > worek po mące bez grosza.
                  >
                  > 6. zakony nie prowadza propagandy ani zadnego werbunku, w przeciwienstwie do se
                  > kt.
                  >
                  > 7. zakony nie są autonomiczne, tylko stanowią czesc wspolnoty, nie maja wlasnej
                  > religii i nie odcinaja sie od grupy, tak jak sekta (zreszta stad slowo sekta si
                  > e
                  > wzielo).
                  >
                  > 8. sekty maja wlasna nauke, wlasne reguly, wlasnych hierarchow podporzadkowanyc
                  > h
                  > samym sobie.
                  >
                  > Na koniec, sekta oznacza z laciny stronnictwo, postepowanie, odejscie, a zakony
                  > jakos nie bardzo odchodzą od czegoś i nie są zamkniete jakieś:)
                  >
                  > pozdrawiam


                  1. Ależ oczywiście, że na własne życzenie (przecież nie porywają ludzi z ulicy),
                  to rodziny zwykle podnoszą alarm, a nie Ci którzy przystąpili
                  2. Przecież właśnie dyskutujemy o klauzurowych. Rozumiem, że jak w regule sekty
                  też leży odcięcie od świata to wszystko ok?
                  3. Chyba o innych Betankach myślimy, bo właśnie te z Kazimierza Dolnego nie
                  podporządkowały sie hierarchii za co Ta chce je wylać na zbity pysk.
                  4. Dokładnie tak samo argumentują sekty. Pytasz o obrzędowość? Chociażby to
                  przywdziewanie habitów po złożeniu ślubów, jak i ich sama ceremonia.
                  5. Jeszcze w XIX w. norma było przynoszenie posagu do klasztoru do którego sie
                  wstępowało. Czy według Twojej definicji klasztory dopiero od XX w. przestały być
                  sektami pod tym względem?
                  6. A chociażby ta strona internetowa to co? Służy do grania w sieci, czy do reklamy?
                  7. A to, to juz jest tylko kwestia wiary. Rozważamy natomiast podobieństwa
                  formalne, a nie teologiczne (to byłoby przecież bez sensu, coś jak dyskusja
                  Muzułmanina z Buddystą o wyższości ich wiary)
                  8. No tym to mnie rozwaliłeś (aś). A Kościół Katolicki to te wymienione
                  przymioty ma obce?
                  Jak widzisz coś tych różnic wyliczyć nie możesz. Raczej wskazujesz na podobieństwa.
                  • Gość: liber444YntelYgent Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.chello.pl 04.03.07, 23:57
                    Kolego liber444 skończ już może co? Z każdym kolejnym postem tylko się pogrążasz.
                    Najpierw zrobiłeś z siebie durnia, potem błazna. A teraz? Nie wiem jak to
                    nazwać, ale to jest tak żałosne, że żal czytać.
                    • liber444 Nie czytaj, 05.03.07, 00:00
                      przymusu nie ma. Chciałoby się rzec to nie klasztor.:D
                      • meg303 Re: Nie czytaj, 05.03.07, 00:04
                        Jeszcze jedno podobieństwo klasztoru i sekty.Ograniczanie snu i całkowite
                        podporządkowanie się kierownictwu.Siostra zakonna nie moze sama decydować na co
                        wyda np kasę otrzymaną od rodziców,jeśli potrzebuje nowych butów musi spytać
                        przełożonej o zgodę.Wiem to od samych siostr.
                        • Gość: Camparis Re: Nie czytaj, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 00:12
                          straszne ... to faktycznie sekciarstwo
                          nie wierzę, że zdrowy na umyśle człowiek dobrowolnie może się zgodzić na coś
                          takiego
                          • meg303 Re: Nie czytaj, 05.03.07, 08:41
                            zapomnialam dodać,że jeśli po kupnie butów zostanie reszta należy oddać ją matce
                            przelożonej.Wiem to od pewnej młodej siostry z otwartego zakonu.
                        • Gość: Kaczoland Atakuje Re: rzymsko-katolickie sekty... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.03.07, 01:58
                          Dla mnie to zupelnie oczywiste, iz wewnatrz kosciola
                          katolickiego dziala szereg Typowych sekt - sekty
                          zakonne, sekty typu "Opus Dei" i w koncu sekty
                          typu "Rodzin Radyja Maryja"!
                          • Gość: lol kompletnie nie rozumiesz znaczenia slowa sekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 02:13
                            • Gość: Kaczoland Atakuje Re: sa rozne interpretacje slowa "sekta"... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.03.07, 02:51
                              Fakt, ze znaczenie slowa "sekta" nie jest zupelnie
                              jednoznaczne - do tego stopnia, iz np. "Wikipedia"
                              (i inne zrodla takze...) wyodrebnia "Meaning of
                              the word in countries with strong Catholic
                              traditions" (znaczenie slowa w krajach
                              o silnej tradycji katolickiej).
                              • Gość: autor Re: sa rozne interpretacje slowa "sekta"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 03:16
                                no, i dlatego kosciol nie moze byc nazwany sektą, bo nie spelnia zadnego z
                                warunków które są w definicjach wypisanych w cytowanej przez Ciebie wikipedii:


                                1. sect is generally a small religious or political group that has broken off
                                from a larger group

                                2. in Christendom the term has a pejorative connotation and refers to a movement
                                committed to heretical beliefs and that often deviated from orthodox practices

                                4. Weber/Troeltsch - SECT - ewly formed religious groups that form to protest
                                elements of their parent religion

                                5. Stark/Bainbridge - sects claim to be authentic purged, refurbished version of
                                the faith from which they split (...) sects have, in contrast to churches, a
                                high degree of tension with the surrounding society.

                                6. Wallis - sects lay a claim to possess unique and privileged access to the
                                truth or salvation and “their committed adherents typically regard all those
                                outside the confines of the collectivity as 'in error'

                                Na zakonczenie tej pieknej dyskusji lacinskie znaczenie oryginalne slowa:

                                sect comes from the Latin secta (from sequi to follow), meaning (1) a course of
                                action or way of life, (2) a behavioural code or founding principles, (3) a
                                specific philosophical school or doctrine (ale w tym łacińskim znaczeniu nie ma
                                nic negatywnego, dopiero w socjologicznym jest. )

                                a jesli nadal sie upierasz to wiesz, jako metodysta tez jestes sekciarzem, bo
                                metodysci tez są chrzescijanami:)

                                chrzescijanskie pzdr
                                • Gość: ciekawski Biblia mowi o KK jako sekcie na poczatku IP: *.tky.mesh.ad.jp 05.03.07, 03:55
                                  Biblja pisze o Jezusie jako przywodcy sekty z Nazaretu ! Jest to w Dziejach
                                  Apostolskich w histori sw Pawla ,kiedy oskarzaja go wladze rzymskie .
                                  Takze Kosciol u swojego zarania byl sekta wedlug wspolczesnych obserwatorow
                                  zycia religijnego i spolecznego tamtych czasow...
                                  • Gość: autor Re: Biblia mowi o KK jako sekcie na poczatku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 18:59
                                    wg wspolczesnych obserwatorow rzymskich. czyli rzymianie mowia o kosciele
                                    "sekta", a nie sama biblia.

                                    drobna roznica.
                    • liber444 a może jakiś, chociaż maleńki argument? 05.03.07, 00:01
                      • iokepine Re: a może jakiś, chociaż maleńki argument? 05.03.07, 00:45
                        Cóż, zwykle ci, co nie mają argumentów, sięgają po ataki personalne.

                        To nie wymaga użytkowania szarych komórek, a jazdę po emocjach, a przecież wiara
                        opiera się na emocjach.
                  • Gość: autor Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 00:24
                    liber444 napisał:
                    > 1. Ależ oczywiście, że na własne życzenie (przecież nie porywają ludzi z ulicy)
                    > ,
                    > to rodziny zwykle podnoszą alarm, a nie Ci którzy przystąpili
                    > 2. Przecież właśnie dyskutujemy o klauzurowych. Rozumiem, że jak w regule sekt
                    > y
                    > też leży odcięcie od świata to wszystko ok?
                    > 3. Chyba o innych Betankach myślimy, bo właśnie te z Kazimierza Dolnego nie
                    > podporządkowały sie hierarchii za co Ta chce je wylać na zbity pysk.
                    > 4. Dokładnie tak samo argumentują sekty. Pytasz o obrzędowość? Chociażby to
                    > przywdziewanie habitów po złożeniu ślubów, jak i ich sama ceremonia.
                    > 5. Jeszcze w XIX w. norma było przynoszenie posagu do klasztoru do którego sie
                    > wstępowało. Czy według Twojej definicji klasztory dopiero od XX w. przestały by
                    > ć
                    > sektami pod tym względem?
                    > 6. A chociażby ta strona internetowa to co? Służy do grania w sieci, czy do rek
                    > lamy?
                    > 7. A to, to juz jest tylko kwestia wiary. Rozważamy natomiast podobieństwa
                    > formalne, a nie teologiczne (to byłoby przecież bez sensu, coś jak dyskusja
                    > Muzułmanina z Buddystą o wyższości ich wiary)
                    > 8. No tym to mnie rozwaliłeś (aś). A Kościół Katolicki to te wymienione
                    > przymioty ma obce?
                    > Jak widzisz coś tych różnic wyliczyć nie możesz. Raczej wskazujesz na podobieńs
                    > twa.

                    1. A slyszales ty kiedys o rodzinie, ktora podniosla alarm,poszla na policje czy
                    cos podobnego, bo syn albo corka poszedl do zakonu ? Widziales jakis zakon
                    wpisany na liste organizacji szkodzacych spoleczenstwu, albo ktorych dzialalnosc
                    jest zakazana na terenie kraju?

                    2. w regule zadnego zakonu nie lezy takie odciecie od swiata, jak w regule
                    sekty. gdybys zechcial poczytac, to by sie okazalo, ze dokladnie wiadomo, co
                    robia i czym sie zajmuja zakony klauzurowe, i ze mozna miec sporadyczny kontakt
                    z rodziną. W sekcie nie mozna i nie wiadomo co sie dzieje z czlowiekiem.

                    3. Sorry ale ja myslalem o hierarchii w calym kosciele, a ty piszesz o
                    hierarchii w sekcie. skoro sekta jest grupą odcięta od ogolnej grupy, to
                    rozumiem, ze zakon klauzurowy ma byc odciety od hierarchii koscielnej i rzadzic
                    sie wlasnymi prawami. kosciol na to sie nie godzi, czego efektem jest
                    rozpieprzenie klasztoru w kazimierzu. chyba sie naprawde nie rozumiemy.

                    4. czlowieku, jak argumentuja sekty? wiesz to z autopsji? stopnie w zakonie są
                    takimi stopniami jak droga w szkole do matury czy na studiach. najpierw jestes
                    uczen, potem licealista, a potem student. wszystko. stopien wtajemniczenia ??? w
                    co cie tam wtajemniczaja, pokazuja droge lochami do ukrytego skarbca, w ktorym
                    czci sie żaby i odprawia czarne msze? a w nastepnym stopniu wtajemniczaja co
                    trzeba zrobic zeby sie zamienic w drzewo??? tak samo jak nie wiem jakie
                    negatywne znaczenie ma obrzed obłóczyn.

                    5. ale jestesmy w wieku XXI, wiec nie pisz o XIX, bo ja napisze wtedy o
                    pterodaktylach.

                    6. moze niedokladnie przeczytales artykul, ale siostry nie maja internetu, nie
                    prowadza same strony, i nie byl to ich pomysl. Dwa - fakt istnienia strony
                    internetowej nie jest rownoznaczny z reklamą, bo jeszcze ludzie musza wiedziec o
                    tej stronie. Reklamą strony jest artykul pod ktorym sobie piszemy. Albo, gdyby
                    byl, billboard, spot w Tv, itd. oj...

                    7. co jest kwestia wiary, autonomiczność jakieś grupy??? wiesz co, wybacz, ale
                    na rozmowy o oczywistych rzeczach nie mam czasu.

                    8. w pkt 2. piszesz w uniesiemu "dyskutujemy o klauzurowych", a na koniec
                    piszesz o Kosciele Katolickim?? lekki brak konsekwencji. Bo albo to jest gadka
                    do Władka, albo rozmawiamy o roznicach miedzy sektami a zakonami (klauzurowymi).

                    Szwankuje ci nie tylko logika, ale jeszcze retoryka coś siadła.

                    A wczesniejsze roznice przytaczalem z pomocą wikipedii, zebys mnie o
                    subiektywizm nie posądzał.
                    • liber444 Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, 05.03.07, 00:50
                      Gość portalu: autor napisał(a):


                      >
                      > 1. A slyszales ty kiedys o rodzinie, ktora podniosla alarm,poszla na policje cz
                      > y
                      > cos podobnego, bo syn albo corka poszedl do zakonu ? Widziales jakis zakon
                      > wpisany na liste organizacji szkodzacych spoleczenstwu, albo ktorych dzialalnos
                      > c
                      > jest zakazana na terenie kraju?

                      To co robią dorośli ludzie to ich sprawa. To, że rodziny podnosza alarm zupełnie
                      o niczym nie swiadczy. Jeśli jest jakaś organizacja szkodząca społeczeństwu
                      (chyba przestępcza,bo jak inaczej można szkodzić) to trzeba tych ludzi którzy są
                      przestępcami osądzić, a nie powoływać jakieś stowarzyszenia do walki z sektami.

                      > 2. w regule zadnego zakonu nie lezy takie odciecie od swiata, jak w regule
                      > sekty. gdybys zechcial poczytac, to by sie okazalo, ze dokladnie wiadomo, co
                      > robia i czym sie zajmuja zakony klauzurowe, i ze mozna miec sporadyczny kontakt
                      > z rodziną. W sekcie nie mozna i nie wiadomo co sie dzieje z czlowiekiem.

                      No dobrze tylko o czym to świadczy? Jak ktoś nie chce mieć kontaktu z rodziną to
                      co komu do tego poza nim samym i jego rodziną? Poza tym co to znaczy sporadyczny
                      kontakt? Raz na rok to ok? Ale raz na trzy lata to już sekta?

                      > 3. Sorry ale ja myslalem o hierarchii w calym kosciele, a ty piszesz o
                      > hierarchii w sekcie. skoro sekta jest grupą odcięta od ogolnej grupy, to
                      > rozumiem, ze zakon klauzurowy ma byc odciety od hierarchii koscielnej i rzadzic
                      > sie wlasnymi prawami. kosciol na to sie nie godzi, czego efektem jest
                      > rozpieprzenie klasztoru w kazimierzu. chyba sie naprawde nie rozumiemy.

                      Klasztor ma nad sobą zwierzchników wydających polecenia tak jak sekta. Jak
                      nazwiemy tych zwierzchników to chyba już mniej ważne? Chodzi o zasadę i wymagane
                      bezkrytyczne posłuszeństwo

                      > 4. czlowieku, jak argumentuja sekty? wiesz to z autopsji? stopnie w zakonie są
                      > takimi stopniami jak droga w szkole do matury czy na studiach. najpierw jestes
                      > uczen, potem licealista, a potem student. wszystko. stopien wtajemniczenia ???
                      > w
                      > co cie tam wtajemniczaja, pokazuja droge lochami do ukrytego skarbca, w ktorym
                      > czci sie żaby i odprawia czarne msze? a w nastepnym stopniu wtajemniczaja co
                      > trzeba zrobic zeby sie zamienic w drzewo??? tak samo jak nie wiem jakie
                      > negatywne znaczenie ma obrzed obłóczyn.

                      Rozumiem, że ty znasz życie sekt z autopsji? To chyba jasne, że w wolnym kraju
                      każdy ma prawo do takich obrzędów na jakie ma ochotę (byleby nie przymuszał do
                      tego nikogo i nie krzywdził swoim zachowaniem innych), choćby i do czczenia żab.

                      > 5. ale jestesmy w wieku XXI, wiec nie pisz o XIX, bo ja napisze wtedy o
                      > pterodaktylach.

                      Ja pisałem o niedawnych praktykach klasztornych, które Twoim zdaniem znamionują
                      sekciarstwo. Jeśli uważasz, że wątek pterodaktyli coś wniesie do tematu to
                      porusz go.

                      > 6. moze niedokladnie przeczytales artykul, ale siostry nie maja internetu, nie
                      > prowadza same strony, i nie byl to ich pomysl. Dwa - fakt istnienia strony
                      > internetowej nie jest rownoznaczny z reklamą, bo jeszcze ludzie musza wiedziec
                      > o
                      > tej stronie. Reklamą strony jest artykul pod ktorym sobie piszemy. Albo, gdyby
                      > byl, billboard, spot w Tv, itd. oj...

                      A sekty reklamują się w TV, czy na billboardach?

                      > 7. co jest kwestia wiary, autonomiczność jakieś grupy??? wiesz co, wybacz, ale
                      > na rozmowy o oczywistych rzeczach nie mam czasu.

                      Masz rację. Każdy powinien mieć prawo do wiary w to co chce i prawo do
                      przebywania ze swoimi współwyznawcami, nawet jeśli dla niego jest to obiektywnie
                      szkodliwe (o ile nie jest ubezwłasnowolniony)

                      > 8. w pkt 2. piszesz w uniesiemu "dyskutujemy o klauzurowych", a na koniec
                      > piszesz o Kosciele Katolickim?? lekki brak konsekwencji. Bo albo to jest gadka
                      > do Władka, albo rozmawiamy o roznicach miedzy sektami a zakonami (klauzurowymi)

                      Ależ widzę, że powoli (jeszcze niezdając sobie z tego sprawy) zaczynasz docierać
                      do sedna, że cały Kościół Katolicki (inne zresztą też) to sekta, tylko na tyle
                      duża, że rości sobie prawo do oceny tych mniejszych.

                      > Szwankuje ci nie tylko logika, ale jeszcze retoryka coś siadła.

                      Z odczuciami się nie dyskutuje

                      > A wczesniejsze roznice przytaczalem z pomocą wikipedii, zebys mnie o
                      > subiektywizm nie posądzał.

                      Ja staram się myślec samodzielnie.
                      • Gość: autor Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 01:09

                        sam zarzucasz najpierw ze sie zakon reklamuje, a potem ze sekty sie nie
                        reklamuja. znowu z logiką coś nie tak.

                        i jaki związek ma wiara z umiejętnością określenia, czy dana grupa ludzi jest
                        autonomiczna czy nie? ? ? ANYONE?????

                        > Ja staram się myśleć samodzielnie.

                        no właśnie, szkoda, bo brakuje ci argumentow. Masz blade pojęcie o sektach i o
                        kościele, dzięki czemu wypisujesz bzdury, pytasz zamiast odpowiadać, omijasz
                        temat rozmowy, kluczysz i udajesz ze masz rację, co zaraz znowu zrobisz w
                        odpowiedzi na ten post.

                        szkoda mi czasu. pzdr
                      • Gość: autor Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 01:11
                        tak se mozemy rozmawiac jeszcze przez trzy lata, ale nie mam czasu na taka rozmowe.

                        ty w ogole nie polemizujesz z tym, co ja napisałem, odnosisz sie do jakichs
                        dziwnych rzeczy.

                        skoro bronisz sekt bo to co robia dorosli ludzie to ich sprawa, to twoj pierwszy
                        post ze zakony są jak sekty, jest bez sensu.

                        jakich zwierzchnikow nad sobą ma sekta? gdzie w kosciele wymaga sie
                        bezkrytycznego posluszenstwa? tzn jak ksiadz powie wikaremu "popelnij
                        samobojstwo" to wikary nie moze odmowic?

                        co ma wolny kraj do podobienstw sekt i zakonow, ziom... mijasz sie z tematem
                        rozmowy znowu, najpierw mowisz ze obrzedy są do dupy, potem mowisz ze kazdy moze
                        jakie chce miec obrzedy, a na koniec nie potrafisz wymienic tych obrzędów w
                        zakonach, choc sie o nich rozpisujesz co i rusz.

                        sam zarzucasz najpierw ze sie zakon reklamuje, a potem ze sekty sie nie
                        reklamuja. znowu z logiką coś nie tak.

                        i jaki związek ma wiara z umiejętnością określenia, czy dana grupa ludzi jest
                        autonomiczna czy nie? ? ? ANYONE?????

                        > Ja staram się myśleć samodzielnie.

                        no właśnie, szkoda, bo brakuje ci argumentow. Masz blade pojęcie o sektach i o
                        kościele, dzięki czemu wypisujesz bzdury, pytasz zamiast odpowiadać, omijasz
                        temat rozmowy, kluczysz i udajesz ze masz rację, co zaraz znowu zrobisz w
                        odpowiedzi na ten post.

                        szkoda mi czasu. pzdr
                        • Gość: ghj Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.as.kn.pl 05.03.07, 01:34
                          uuuu zabrakło Panu argumentów i się unosimy :P
                          porażka
                          • Gość: lol Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 02:14
                            tobie sie nawet nie zaczely argumenty, jaki wstyd...
                        • Gość: Kaczoland Atakuje Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa - ja takze! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.03.07, 02:04
                          Niestety, widac ze "autorowi" argumenty w obronie
                          katolickich sekt wyczerpaly sie dosyc szybko...
                          • Gość: LOL za to twoich jest cała lista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 02:11
            • Gość: Kaczor Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.dsl.bell.ca 05.03.07, 02:22
              No i to "plizzzz", Typowy cp[ok, ktory stara sie udowodnic swoja znajomosc j.
              angielskiego.
            • Gość: Kaczor Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.dsl.bell.ca 05.03.07, 02:22
              No i to "plizzzz", Typowy cp[ok, ktory stara sie udowodnic swoja znajomosc j.
              angielskiego.
              • Gość: autor Re: No cóż, raczej widzę podobieństwa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 02:47

                > No i to "plizzzz", Typowy cp[ok, ktory stara sie udowodnic swoja znajomosc j.
                > angielskiego.

                hah
                typowy neofita
          • liber444 I czemu tak agresywnie? 04.03.07, 23:16
            w klasztorze Cię tak nauczyli? Sekty podobno tak reagują na wszelka krytykę
            (prawdziwą, bądź wyimaginowaną). Czyżby kolejne podobieństwo?
            • Gość: prpr Re: I czemu tak agresywnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 23:51
              liber444 napisał:

              > w klasztorze Cię tak nauczyli? Sekty podobno tak reagują na wszelka krytykę
              > (prawdziwą, bądź wyimaginowaną). Czyżby kolejne podobieństwo?

              Niby gdzie napisał cokolwiek agresywnie w ostatnim poście? Wyłożył to, od czego
              Ty się uchyliłeś, najpierw formułując wątpliwej jakości oksarżenia, krótko
              mówiąc przedstawił argumenty merytoryczne, ad rem. ty natomiast odniosłeś się
              do niego ad hominem vide "czemu tak agresywnie". Krótko mówiąc, erystycznie
              rzecz biorąc, rozłożno Cię na łopatki, wykazując ignorancję:)
              • liber444 Gdybys sie jeszcze czytać ze zrozumieniem nauczył, 04.03.07, 23:55
                to już w ogóle byłaby z Ciebie mądrala
                cyt.
                "w celu ujawnienia istnienia resztek rozumu prosimy o wskazanie różnic między
                sektą a zakonem klauzurowym.

                Podając minimum 3 udowodnisz, że jednak masz rozum."

                To według Ciebie język łagodności?
            • Gość: lel Powinni je wysłać do Iraq IP: 82.139.157.* 05.03.07, 00:12
              Walczyć o wiarę z bronią w ręku !
        • Gość: ahahaha Re: Absolutnie nic nie mam do tych sióstr, IP: *.pro-internet.pl 04.03.07, 23:45
          otóż to. policzcie, ile śpią. a przecież nauka dowodzi, że dobre efekty indoktrynacyjne (grupy sekciarskie) daje uporczywe pozbawianie snu 8 - godzinnego, ba! przerywanie snu, np. w celach "modlitewnych", daje jeszczee lepsze efekty propagandowe!
          • Gość: Arqs Re: Absolutnie nic nie mam do tych sióstr, IP: 82.160.135.* 05.03.07, 01:05
            O kurde!

            To moja praca to sekta. Pozbawiają mnie 8 godz snu każąc przez ten czas
            pracować. A jak przysnę to mi przerywają!
        • Gość: Kaczor Re: Absolutnie nic nie mam do tych sióstr, IP: *.dsl.bell.ca 05.03.07, 02:20
          Chcesz trzech dowodow? Jeden wystarczy: popatrz w lustro.
      • fafik_wielki Re: Absolutnie nic nie mam do tych sióstr, 04.03.07, 23:56
        liber444, Ty chyba to jesteś taki duży chłopczyk, co to życie zna z netu i TV,
        bo nigdy nie widział żadnej siostry zakonnej, albo przynajmniej między piciem
        koli i grami RPG nie miał czasu z żadną porozmawiać; może wtedy wiedziałbyś,
        czym one różnią się od ofiar sekt...
        • liber444 brawo, zadałem pytanie, 04.03.07, 23:59
          udzieliłeś mi wyczerpującej odpowiedzi. Jeszcze oświeć mnie odpowiedzią, że
          masło jest maślane, ponieważ jest maślane, a ja się nie znam, gdyż zapewne nigdy
          nie widziałem posmarowanego nim chleba.
          • Gość: Arqs Re: brawo, zadałem pytanie, IP: 82.160.135.* 05.03.07, 01:07
            Różnica polega na wolnym wyborze.
    • Gość: robertrobert2 Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zakonu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 23:05
      tradycja i nowoczesność
    • Gość: Lenoms Większą tajemnicą jest podział kasy caritasu ! IP: *.141.unknown.vectranet.pl 04.03.07, 23:08
      Podobno łupią u nas co roku ok 3 mld. zł. Tylko 25 % ma szansę trafić do
      obiegu pomocy społecznej - co nie znaczy, że stanowi te pomoc. Te 25 %
      finansuje działania promujące kościół pomiędzy biednymi pod rygorem
      posłuszeństwa. Reszta stanowi łup hierarhii zgodnie z zajmowanymi
      stanowiskami i ilością haków na konkurencję.
      • Gość: . udowodnij. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 23:11
    • eklesia A wasz spowiednik ma charyzmę jak ten od Betanek? 04.03.07, 23:25
      O P sprawdzał głębokość wiary Betanek swoim grzechomierzem kładąc się na nich.
      Amen.
    • maruda.r Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak 04.03.07, 23:29
      Gość portalu: Marek Nocny napisał(a):

      > A pomoc ubogim, chorym, opuszczonym dzieciom?
      > Modlić się nie jest trudno, wspierać biźnich w potrzebie owszem...

      ***************************************

      To robią inne zakony.

      • liber444 Redemptoryści? Czy nigdy nie mogący 04.03.07, 23:32
        sie rozliczyć Caritas?
        • maruda.r Re: Redemptoryści? Czy nigdy nie mogący 05.03.07, 02:22
          liber444 napisał:

          > sie rozliczyć Caritas?

          ***************************************

          Jadwiżanki, nazaretanki. Nie musisz oceniać wszystkich zakonów na podstawie
          kilku szaleńców od redemptorystów i przewałów w Caritasie.

          Siostry, pozbawione nadziei na awans i sławę w patriarchalnej strukturze
          kościoła, więcej czasu poświęcają własnemu rozwojowi i pracy. Wydaje się, że
          biją w tym na głowę zakony męskie i księży.



    • Gość: ja Bydgoszcz Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: *.chello.pl 04.03.07, 23:29
      Jak nie wiesz o co chodzi, czegoś nie rozumiesz to może się nie odzywaj a nie klepiesz znaki w necie wejdź na stronkę Sióstr i pomyśl.
    • Gość: awwak Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: 212.106.154.* 04.03.07, 23:31
      Nikt z Was, anonimowi Mądrale nie zajrzał na wskazaną stronę, a tam można
      przeczytać: "Zdarza się, że ktoś sceptycznie nastawiony pyta: "Po co są takie
      klasztory? Dlaczego dobrowolne zamknięcie, klauzura? - wobec tylu oczywistych i
      naglących potrzeb konkretnych działań, apostolatu".
      Takie pytania kryją w sobie, zazwyczaj podświadome szukanie odpowiedzi o sens i
      wartość modlitwy. Wobec hałasu świata, zalewu informacjami, codziennym
      zabieganiem - trudno jest człowiekowi zgiąć kolana przed Bogiem i trwać w
      ciszy...
      Dlatego jesteśmy, bo modlitwą uczyniłyśmy życie, by "(...) wziąć na ramiona
      tych, co sami wrócić już nie mogą..." "
      One poprostu pamiętają o takich biednych Mądralach, jak Wy...:)
      • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Klaryski ujawniają w internecie "tajemnice"... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.03.07, 02:13
        Czy modlitwa "w odosobnieniu" czy "w zamknieciu" ma
        wieksza wartosc? A jezeli kolejny reformator
        wiary chrzescijanskiej powie, ze Bog wymaga
        tanca na rozpalonych weglach podczas modlitwy??
        • Gość: gosc Re: Klaryski ujawniają w internecie "tajemnice".. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 02:18
          a ktos ci kaze chodzic do kosciola, modlic sie albo w ogole ktos ci cos kaze?

          zaloz swoj kosciol, zbierz wyznawcow, i rob jak zyczysz, zamiast tracic czas na
          zrzędzenie.
          • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Klaryski ujawniają w internecie "tajemnice".. IP: *.dhcp.embarqhsd.net 05.03.07, 02:35
            Uczeszczam do kosciola metodystow (First Methodist Church)
            i... tu nie ma problemow z jakimis zakonami, czy sektami!
            • Gość: gosc Re: Klaryski ujawniają w internecie "tajemnice".. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 02:41
              i jako metodysta masz problem z zakonami w kosciele katolickim???
              ciekawe, ja jako katolik nie mam.

              a obaj jestesmy chrzescijanie;)

              pzdr
      • Gość: oremus Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: *.pronets.pl 06.03.07, 11:49
        Wszystkie zakony żeńskie w KK istnieją w celu dostarczania bezpłatnej,
        dobrowolnej siły roboczej w postaci zakonnic, obsługujących księży.

        Gdyby politycy nie byli hipokrytami, dawno by poruszyli na forum ONZ problem
        zalegalizowanego niewolnictwa w KK. Tymi niewolnicami są zakonnice. Dobrowolnie
        - tak, ale po uprzednim praniu mózgu (nazywanym "formacją" - czytaj: "manipulacją").

        Podobnym efektem zmanipulowania człowieka jest wpadnięcie np. w nałóg palenia
        papierosów. Robi się to dobrowolnie, ale tak faktycznie, pod przemożną presją
        reklamy i nawyków środowiskowych. Bezmyślnie.

        Również bezmyślnie ludzie wstępują do zakonów, bowiem wtłacza się im do głowy
        pewnik, że "wiara to nie rozum" lecz wyższy poziom egzystencji. Wszystko ubrane
        w archaizujące słownictwo, powtarzanie w co drugim zdaniu o "nadzwyczajności',
        "niezwykłości", nie mówiąc już o aurze cudowności i cudotwórczości.

        Że zakony są odmiana sekt, to udowadnia aktualny przykład tzw. zakonnic BETANEK
        w Kazimierzu nad Wisłą, gdzie kapelan ich, 42 letni franciszkanin okazał sie
        właścicielem haremu (kilkadziesiąt siostrzyczek), stosującym metody starego
        rosyjskiego Rasputina, który znany był wśród pań Petersburga właśnie z metod
        "kładzenia się, nakładania, i wypędzania diabła" - wypisz wymaluj, to samo
        stosuje wniebowzięty za życia rześki i jurny franciszkanin wśród swoich
        dziewczynek - zakonnic. Od 2002 roku KK znając sytuację, przymykał na to oczy
        (żyjący JP II dostarczał widocznie jakiegoś charyzmatycznego płaszczyka - kiedy
        go zabrakło, cała piramida narosłych zaszłości posypała się i dowiedzieliśmy się
        tak naprawdę, że "cesarz (KK) jest nagi." Oto cała prawda o tym
        przedsiębiorstwie zbawieniowo-cudotwórczym - naszym ukochanym polskim kościółku
        pod wezwaniem wiecznej i świętej Hipokryzji.

        I że to jednak działa jak klasyczna sekta, to pomyślcie, co się dzieje z
        "produktem" końcowym: czyli zarobionym, wyłudzonym pieniądzem?

        Obliczenia szacunkowe wykazują, że sam tylko przemysł pielgrzymkowy KK w Polsce
        daje "urobek" w skali rocznej w wysokości ok. 5 mld zł (5.000.000.000,- zł).
        Ostatnio mogliśmy się dowiedzieć, jak wyglądało "przerabianie" codziennego
        utargu w wys. kilkuset tysięcy zł przez rodzinę WYNALAZCY efektu Lichenia -
        rodzinę tamtejszego proboszcza, który w dodatku okazał się bezwstydnym
        homoseksualistą (jego kierowca był dobrze utrzymywanym kochankiem), bezwstydnym
        tylko dlatego, że posługiwał się pieniędzmi tzw. "pielgrzymów".
    • Gość: autor Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zakonu IP: *.devs.futuro.pl 04.03.07, 23:35
      Poddajesz w wątpliwość pomoc tych Sióstr dla małych dzieci. Pozwól, ze ja poddam
      Twoją - co zrobiłeś dobrego dla małych, chorych i opuszczonych dzieci??
      • Gość: marchewa Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 00:16
        wiele ...
        przelewam pieniądze na fundacje, wspomagam WOŚP, oddaję ubrania/meble/stary
        komputer do domów dziecka, ba! zaadoptowałam dziecko mimo że już urodziłam i
        mogę jeszcze rodzić
        a teraz powiedz mi co ty robisz
        i powiedz mi co naprawdę te sekty klasztorne robią
    • Gość: Robert Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: *.chello.pl 04.03.07, 23:47
      Gość portalu: Marek Nocny napisał(a):

      > A pomoc ubogim, chorym, opuszczonym dzieciom?
      > Modlić się nie jest trudno, wspierać biźnich w potrzebie owszem...

      Rozumiem, że Ty bardzo często modlisz się (bo to nietrudno) a jeszcze częściej
      pomagasz ubogim, chorym, opuszczonym dzieciom...
    • te_rence Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak 04.03.07, 23:55
      no i gites, co kto lubi i w co kto wierzy...byleby bez przymusu i wolny wybór był... dla mnie dużego sensu to nie ma ale przecież mogę się mylić itp.

      Pytanko do znawców woli Boga - czemu kobieta nie może odprawiac mszy w kościele katolickim? czy jerst gorsza w oczach Boga od mężczyzny? Jeśli jest gorsza to czemu? I czemu w protestantyźmie mogą kobiety sprawowac funkcje kapłańskie a w katolickim nie? Czy w protestantyźmie jest inny Bóg niż w katolicyźmie? bo tak troche na to wygląda...
      • Gość: eryk Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: 86.69.91.* 05.03.07, 00:17
        Cóż myslę, że to kwestia interpretacji Nowego Testamentu. Kościoły
        protestanckie mają inną koncepcję kapłaństwa. W sieci znalazłem taki artykuł:
        www.mateusz.pl/wdrodze/nr366/02-wdr.htmpozdrawiam
        • Gość: terence Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: *.elb.vectranet.pl 05.03.07, 01:43
          dzięki... w sumie może tak właśnie ma być... różnorodnie...
          szkoda tylko że religie rodzą raczej podziały i wrogość niż pozytywne emocje...
          bardzo mi sie podoba ideologia Cheystusa ale taka NowoTestamentowa, bez naleciałości dwóch tysięcy lat dodatków i wymysłów ludzi
          podoba mi się też to co mówią buddyści... w szczególności Dalaj Lama... bardzo mądry i dobry Człowiek...
          chyba cały czas poszukuję...
          ciekawe czy dałoby się połączyć religie chrześcijańska z buddyzmem? idee są zbieżne ale tak doktrynalnie...


          "Nauka Chrystusa nigdzie nie była bardziej tłumiona niż w chrześcijańskim Kościele" Goethe
          "Jeśli chodzi o wybór wyznania, sądzę, że decyzja ta musi uwzględniać nasze duchowe preferencje. Dla mnie na przykład najlepszy jest buddyzm, co nie oznacza, że jest on najlepszy dla wszystkich. Niektórzy ludzie najlepiej odnajdują się w tradycjach chrześcijańskiej, muzułmańskiej czy żydowskiej, opartych na koncepcji Stwórcy. Rzeczą niezwykłej wagi jest wybranie takiego systemu religijnego, który uznamy za najodpowiedniejszy dla nas." Dalaj Lama

    • mr_magdaro Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zakonu 05.03.07, 00:02
      "Pomoc ubogim, chorym, opuszczonym dZieciom" mają zapisane w swojej regule setki
      innych zakonów. Jak w kazdej wierze, tak i w katolickiej jest - na szczęście -
      wiele charyzmatów. i ten jest właśnie taki. Zakony kontemplacyjne mają zupełnie
      inne priorytety - polecam poczytać. i zrozumieć, dlaczego nie wszyscy za sposób
      pomocy potrzebującym uwazają pomocna dłoń.
      pozdrawiam.
    • Gość: E. Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.03.07, 00:02
      Wbrew pozorom prawdziwie się modlić, to znaczy zbliżać
      do Boga i pozwalać się oświecać jego światłem, które wskazuje
      na wszystkie nasze błędy i niedoskonałości, modlić się prosząc
      o Boże działanie w życiu ludzie jest sprawą tak trudną, że prawie
      niemożliwą i bez pomocy Ducha Świętego nierealną.

      Jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz przeciwnie - ludzie, którzy
      wiele dla bliźnich zrobili jak ksiądz Kulisz z Dzięgielowa, albo matka
      Ewa z Bytomia, to byli ludzie, którzy się dużo modlili.

      Pozdr.
    • kozaczek3 Dlaczego ludzie i kobiety zamykają się w klasztorz 05.03.07, 00:35
      Niech mi ktoś to wytłumaczy.
      Mój ograniczony umysł tego nie pojmuje.
      • Gość: Kobieta Re: Dlaczego ludzie i kobiety zamykają się w klas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 00:48
        Dlaczego ludzie i kobiety zamykają się w klasztorz
        Autor: kozaczek3

        Czy to znaczy że jest podział na ludzi i kobiety ??
        Czy kobiety Twym zdaniem nie są ludźmi ??

        Zamiast czepiac się bredni i wypisywac te dyrdymały zapytajcie ludziska o
        odpowiedź jakąkolwiek osobę zyjącą w zakonie o to, co ją skłoniło do obrania
        takiej a nie innej drogi Zakonnica lepiej wam to wyjaśni niż osoba świecka...
        • kozaczek3 Dlaczego ludzie i kobiety zamykają się w klas 05.03.07, 01:25
          Gość portalu: Kobieta napisał(a):

          > Dlaczego ludzie i kobiety zamykają się w klasztorz
          > Autor: kozaczek3
          >
          > Czy to znaczy że jest podział na ludzi i kobiety ??
          > Czy kobiety Twym zdaniem nie są ludźmi ??
          >
          > Zamiast czepiac się bredni i wypisywac te dyrdymały zapytajcie ludziska o
          > odpowiedź jakąkolwiek osobę zyjącą w zakonie o to, co ją skłoniło do obrania
          > takiej a nie innej drogi Zakonnica lepiej wam to wyjaśni niż osoba świecka...

          Jeżeli nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie, to po prostu nie odpowiadaj.
          Dlaczego uważasz, że moje pytanie to dyrdymały??
          Określenia ludzie i kobiety użyłem aby nie łamać doktryny katolickiej w stosunku
          do kobiet.
          W Kościele powszechnym kobieta jest przedmiotem.
          Podmiotem zaś jest pan i ci co zostali stworzeni na jego podobieństwo.
          • Gość: exit ktora doktryna kosciola... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 02:21
            ktora doktryna kosciola katolickiego mowi ze kobiety to nie ludzie? moglbys
            zacytowac?
            • kozaczek3 Re: ktora doktryna kosciola...Proszę bardzo! 05.03.07, 02:36
              Gość portalu: exit napisał(a):

              > ktora doktryna kosciola katolickiego mowi ze kobiety to nie ludzie? moglbys
              > zacytowac?

              Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł, ona jest swoistym piekłem.
              Korpokrates,
              założyciel klasztoru
              • Gość: exit Re: ktora doktryna kosciola...Proszę bardzo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 02:43
                hahh

                a kto to jest ten twoj korpokrates???
                jaki klasztor zalozyl???

                chyba nie masz pojecia co znaczy "doktryna".

                • kozaczek3 Re: ktora doktryna kosciola...Proszę bardzo! 05.03.07, 02:49
                  Gość portalu: exit napisał(a):

                  > hahh
                  >
                  > a kto to jest ten twoj korpokrates???
                  > jaki klasztor zalozyl???
                  >
                  > chyba nie masz pojecia co znaczy "doktryna".

                  Pewnie masz rację!!
                  To mi wytłumacz!
                  Kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga.

                  św. Ambroży (340-397)

                  D Kościoła Katolickiego.

                  Czy doktorzy kościoła stworzyli jego doktrynę?
                  Czy ktoś inny??
                  >
                  • Gość: exit Re: ktora doktryna kosciola...Proszę bardzo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 03:03
                    wez i sobie sam przeczytaj:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Katolicyzm#Przeznaczenie_cz.C5.82owieka
                    portalwiedzy.onet.pl/29640,,,,katolicyzmu_doktryna,haslo.html
                    przytaczanie forum faktow i mitow, ich zmyślonych świętych i absurdalnej logiki
                    w rozmowie o historii kosciola jest nic nie warte i irracjonalne.
                    • kozaczek3 ktora doktryna kosciola...Proszę bardzo! 05.03.07, 03:33
                      Gość portalu: exit napisał(a):

                      > wez i sobie sam przeczytaj:
                      >
                      > pl.wikipedia.org/wiki/Katolicyzm#Przeznaczenie_cz.C5.82owieka
                      > portalwiedzy.onet.pl/29640,,,,katolicyzmu_doktryna,haslo.html
                      > przytaczanie forum faktow i mitow, ich zmyślonych świętych i absurdalnej logiki
                      > w rozmowie o historii kosciola jest nic nie warte i irracjonalne.

                      To przytoczę Doktora Kościoła katolickiego, on nie jest ani z Faktów i mitów ,
                      ani z Wikipedii.
                      On jest Doktorem Kościoła Katolickiego z Certyfikatem.
                      Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i
                      podobieństwo Boga.
                      To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie.

                      św. Augustyn (354-430)

                      D Kościoła
                      • Gość: exit Re: ktora doktryna kosciola...Proszę bardzo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 19:00
                        ale to co napisal doktor, a co weszlo do doktryny, to sa dwie rozne sprawy.

                        w dalszym ciagu czekam na cytat z doktryny kk, ktorego jakos nie umiesz znalezc.
                        i trudno sie dziwic, bo doktryna kk nie zajmowala sie nigdy takimi kwestiami.
      • ouimet kozaczku 05.03.07, 01:14
        kozaczek3 napisał:
        > Mój ograniczony umysł tego nie pojmuje.

        koro masz ograniczony umysl to i tak tego nie pojmiesz...
        :)
        • kozaczek3 ouimet.Twój umysł jest nieograniczony??? 05.03.07, 01:31
          ouimet napisał:

          > kozaczek3 napisał:
          > > Mój ograniczony umysł tego nie pojmuje.
          >
          > koro masz ograniczony umysl to i tak tego nie pojmiesz...
          > :)
          Skoro twój umysł jest nieograniczony to ty mi powiedz co to znaczy inteligencja??
          • Gość: nemo Re: ouimet.Twój umysł jest nieograniczony??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 02:16
            kozaczek3 napisał:
            Skoro twój umysł jest nieograniczony to ty mi powiedz co to znaczy inteligencja
            > ??

            kozaczku, odpowiedź jest prosta - to coś takiego, czego nie miałeś, nie masz i nie będziesz miał. Howh

            --
            Szalom Salciom i Srulom
            • kozaczek3 ouimet.Twój umysł jest nieograniczony!!!!!!!!!!! 05.03.07, 02:33
              Gość portalu: nemo napisał(a):

              > kozaczek3 napisał:
              > Skoro twój umysł jest nieograniczony to ty mi powiedz co to znaczy inteligencj
              > a
              > > ??
              >
              > kozaczku, odpowiedź jest prosta - to coś takiego, czego nie miałeś, nie masz i
              > nie będziesz miał. Howh
              >
              > --
              > Szalom Salciom i Srulom.
              Odpowiedź tego typu nie masz i tego nigdy nie będziesz miał nie wyjaśnia pytania
              co to jest inteligencja.
              Ja wiem, że nigdy jej nie posiądę, ale chciałbym wiedzieć co to jest.
              Wiem, że ty zrezygnujesz z wytłumaczenia mi tego skomplikowanego tematu dla mnie.
              Nie wiem co to jest??
              Howh
              Amen.
      • maruda.r Re: Dlaczego ludzie i kobiety zamykają się w klas 05.03.07, 02:30
        kozaczek3 napisał:

        > Niech mi ktoś to wytłumaczy.
        > Mój ograniczony umysł tego nie pojmuje.

        ************************************************

        Bo czują taką potrzebę.

        Więc odpowiedź jest równie prosta, a zarazem skomplikowana, jak na pytanie: po
        co ludzie łażą w Himalaje, skoro wszystkie szczyty zostały już zdobyte?

    • Gość: jacek-usa szkoda mlodych IP: *.proxy.aol.com 05.03.07, 00:35
      szkoda tych mlodych, bo nie zaznaja seksu i normalnego zycia..
    • aike Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zakonu 05.03.07, 00:46
      Czy ktoś potrafi mi wytłumaczyć jak osoba zdrowa psychicznie może chcieć żyć w
      zakonie zamkniętym z klauzulą milczenia?
      Nie rozumiem, ponieważ sama potrzebuję dotyku, rozmowy czy nawet widoku
      horyzontu od czasu do czasu.
    • Gość: Arqs Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: 82.160.135.* 05.03.07, 01:10
      A właśnie że trudno jest się modlić.
      Spróbuj modlić się co najmniej godzinę dziennie. To ja już wolałbym pomagać
      biednym i ubogim...
      • Gość: Ania Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.03.07, 01:55

        > A pomoc ubogim, chorym, opuszczonym dzieciom?
        > Modlić się nie jest trudno, wspierać biźnich w potrzebie owszem...

        Zamiast rozdawac kondomy zeby sie ludzie nie zarazali AIDSe, albo dawac
        pieniadze narkomanom, one sie modla. Pewnie jeszcze wierza w Boga! Powinny dac
        poparcie kobietom protestujacym w Warszawie pod sztandarami PZPR i Racji.
      • Gość: Joanna Re: Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zak IP: *.tkdami.net 05.03.07, 02:13
        W Skaryszewie kolo Radomia tez jest zakon Klarysek ,rzekomo tez zamkniety dla
        otoczenia,zgodnie z ich regula.Dwie znajome mi dziewczyny poszly do tego
        klasztoru.Starsza zostawiono /byla juz po maturze /,mlodsza "odroczono" aby
        zdala mature .Pozniej ja przyjeto.Obie sa w zakonie juz ponad 9 lat. Nie ma
        miesiaca zeby obie dziewczyny lub na zmiane przynajmniej jedna ,nie byly w domu
        u rodzicow. Pobyty trwaja od kilku do kilkunastu dni.Widuje je dosc czesto na
        ulicy miasta w ktorym mieszkaja ich rodzice.I tak bylo od samego poczatku ich
        pobytu w klasztorze.A zatem z tym odcieciem sie od swiata , to tylko "'regula
        na papierze", a nie rzeczywistosc.
    • pragmatyk11 Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zakonu 05.03.07, 01:55
      www.antykaczy.blog.onet.pl heh mam ambiwalentny stosunek do zakonów
      kontemplacyjnych
    • kozaczek3 Na Polsacie piękny turniej tańca!! 05.03.07, 01:58
      Ten właściwy, a nie jego profanacja pod tytułem "Taniec z gwiazdami"
      wątpliwej wartości.
      Gwiazdy tańca właśnie Pasodoble uskuteczniają.
      • halfilner kozaczek - pomyliles forum, tu nie o tym 05.03.07, 02:34
        kozaczek3 napisał:

        > Ten właściwy, a nie jego profanacja pod tytułem "Taniec z gwiazdami"
        > wątpliwej wartości.
        > Gwiazdy tańca właśnie Pasodoble uskuteczniają.
        • kozaczek3 Re: kozaczek - pomyliles forum, tu nie o tym 05.03.07, 02:39
          halfilner napisał:

          > kozaczek3 napisał:
          >
          > > Ten właściwy, a nie jego profanacja pod tytułem "Taniec z gwiazdami"
          > > wątpliwej wartości.
          > > Gwiazdy tańca właśnie Pasodoble uskutecznia
          Masz rację!!
          Nie o tym na tym forum!!
          Piękno jest gdzie indziej!!!
    • kain_brat_abla Chrześcijaństwo to sekta !! 05.03.07, 03:14
      imię miejscowość, data
      nazwisko data urodzenia Parafia Rzymsko-Katolicka
      adres zamieszkania
      Rezygnacja z członkostwa w Kościele Rzymsko-Katolickim
      Na podstawie Art. 53 par.1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
      “1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii” i “2. Wolność religii
      obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz
      uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej
      religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach,
      praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i
      innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do
      korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują” niniejszym rezygnuję z
      członkostwa w Kościele Rzymsko-Katolickim.
      Proszę o pisemne potwierdzenie dokonania stosownej adnotacji w księdze chrztu.
      Niniejszym, na podstawie przepisów art. 23 ust. 1 pt. 1 ustawy o ochronie danych
      osobowych, wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych jedynie dla
      potrzeb postępowania administracyjnego związanego z przedmiotową rezygnacją,
      jednocześnie żądam usunięcia moich danych niezwłocznie po zakończeniu postępowania.
      Z poważaniem
      otrzymują:
      Parafia Rzymsko-Katolicka w.
      Kuria Biskupia Kościoła Rzymsko -Katolickiego
      kopia a/a
    • kain_brat_abla Niech będzie pochylony !! 05.03.07, 03:20
      ... i zawsze radio dziewica(?)
    • Gość: Grazyna Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zakonu IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.07, 03:50
    • aniutek Klaryski ujawniają w internecie tajemnice zakonu 05.03.07, 04:00
      nad czym siostry pracuja???
    • Gość: zboczone rury pieprzone nieroby IP: *.hsd1.wa.comcast.net 05.03.07, 04:46
      cholerne pasozyty, a moze tak do roboty pieprzone nieroby i lenie, debilki sie
      "modla" calymi dniami i czuwaja, tepe debilne scierwo!
      • henio56 Re: pieprzone nieroby 05.03.07, 05:38
        toż to sekta, jeszcze legalnie ogłasza się werbunek w internecie, zgroza.
        Co prawda, z tekstu wynika ,że jedzą tylko obiad, ale i tak mnie ciekawi kto to
        utrzymuje ? bo przecież media też kosztują. Rodzic, który dobrowolnie godzi sie
        na umieszczenie swojego dziecka w takim miejscu, musi być okropnym draniem.
        • taziuta Re: pieprzone nieroby 05.03.07, 06:03
          henio56 napisał:

          > toż to sekta, jeszcze legalnie ogłasza się werbunek w internecie, zgroza.
          > Co prawda, z tekstu wynika ,że jedzą tylko obiad, ale i tak mnie ciekawi kto
          > to utrzymuje ? bo przecież media też kosztują. Rodzic, który dobrowolnie
          > godzi sie na umieszczenie swojego dziecka w takim miejscu, musi być okropnym
          > draniem.

          Zdaje się, że one tam przyjmują tylko dorosłe osoby. Rodzicom takich osób
          raczej bym współczuł. No chyba, że masz pretensję do błędów wychowawczych...

          A co do zbliżenia z Bogiem, to ile można się zbliżać?
          Raz, dwa, kilka, ale całe życie? Dzień, w dzień?! Toż to nałóg!
          Mi wystarczą dwie butelki dobrego wina i już czuję się bosko.
          Ale przecież nie codziennie! :-)
          • Gość: gosc Re: pieprzone nieroby IP: 209.183.32.* 05.03.07, 07:44
            Przeczytalem wszystkie posty. Brrr. Mam cicha nadzieje ze Siostry wymodla sie
            zeby "dyskutanci-opluwanci" z tego forum nie okazali sie nigdy przyjaciolmi czy
            nawet znajomymi moich dzieci. Ciesze sie ze na razie dzieci chodza na piesze
            pielgrzymki do Czestochowy z mlodzieza zamiast "udzielac sie" na forum.
            Zastanawiam sie jakie bledy musieli zrobic rodzice "dyskutantow-opluwantow"
            zeby spod palcow wystukiwaly im sie takie zdania jak np "pieprzone nieroby" w
            odniesieniu do najspokojniejszych, absolutnie nikomu nie wadzacych mieszkanek
            naszego globu.
            • taziuta Re: pieprzone nieroby 05.03.07, 21:08
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > Przeczytalem wszystkie posty. Brrr. Mam cicha nadzieje ze Siostry wymodla sie
              > zeby "dyskutanci-opluwanci" z tego forum nie okazali sie nigdy przyjaciolmi
              > czy nawet znajomymi moich dzieci. Ciesze sie ze na razie dzieci chodza na
              > piesze pielgrzymki do Czestochowy z mlodzieza zamiast "udzielac sie" na
              > forum.
              > Zastanawiam sie jakie bledy musieli zrobic rodzice "dyskutantow-opluwantow"
              > zeby spod palcow wystukiwaly im sie takie zdania jak np "pieprzone nieroby" w
              > odniesieniu do najspokojniejszych, absolutnie nikomu nie wadzacych mieszkanek
              > naszego globu.

              Osobiście wątpię, aby poza wyjątkowymi wyjątkami, normalny człowiek
              chciał się sam zamykać na lata lub życie, bo poczuł powołanie. Szybciej dla
              chleba, ze strachu przed samodzielnym życiem, ze stu innych powodów.
              W sumie nie ma co się z nich śmiać, raczej współczuć...
    • Gość: iGrek Nie wiesz ile ci, o których mówisz dostają IP: *.aster.pl 05.03.07, 06:14
      dzięki ich modlitwie.

      Sam tego doznałem, choć był to inny zakon i inne siostry, to nigdy ja i moje
      dzieci tego nie zapomnimy.

      _
      Są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się filozofom.
      • Gość: gnostyk Re: Nie wiesz ile ci, o których mówisz dostają IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 06:55
        O tak dostają, w pewnym momęcie pomieszania zmysłów.Nie wiadomo gdzie realny
        świat ,a gdzie ułuda.Natura zawsze domaga się swego.Słowa JPII "Bóg jest
        naturą,prawa naturalne to prawa Boskie"
        • Gość: Leszek Bądź uprzejmy podać źródło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 10:26
          z którego zaczerpnąłeś cytowane słowa JP II. I czy to jest dosłowny cytat, czy
          Twoja interpretacja?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja