Rozmowa z naocznym świadkiem wybuchu wybuchu w ...

IP: *.toya.net.pl 03.05.03, 20:34
...najważniejsze rzeczy...papierosy!:)
    • Gość: wiesia Re: Rozmowa z naocznym świadkiem wybuchu wybuchu IP: *.icpnet.pl 03.05.03, 21:10
      To smutne: tam się pali - a tu trzeba zapalić (zabieraja
      papierosy!!!)
      Nałogowcy pomyślcie o tym !
      A sam pożar, a raczej wybuch - to musiała być suma błędów i
      zaniedbań i 10 godzin do rozpoczecia próby opanowania pożaru
      jednego tylko zbiornika to stanowczo dużo za dużo.
      • Gość: Slider Re: Rozmowa z naocznym świadkiem wybuchu wybuchu IP: *.tele2.pl 04.05.03, 16:40
        Byłem na akcji gaszenia zbiornika.Mam pytanie jakie jest Pani doświadczenie w
        gaszeniu zbiorników po 20 000 metrów sześciennych benzyny? Czy pani myśli że to
        kosz na śmieci?
        Akcja wymagała ściągnięcia i synchronizacji jednostek z całego regionu. Poza
        tym cały czas z płonącego zbiornika wypompowywane było paliwo. Podczas
        wypompowywania paliwa akcja miała na celu niedopuszczenie do rozprzestrzenienia
        się ognia i komasację sił i środków. Główne natarcie trwało trochę ponad
        godzinę i zakończyło się sukcesem.
    • Gość: Ajrish Re: Rozmowa z naocznym świadkiem wybuchu wybuchu IP: *.multicon.pl 03.05.03, 21:11
      no tak, papierosy są najważniejsze, mogą wzniecac ogień...;)
    • Gość: nie rozumiem Re: Rozmowa z naocznym świadkiem wybuchu wybuchu IP: 24.157.198.* 03.05.03, 21:44
      > chwycić dowody osobiste, papierosy

      tego nigdy bym nie wymyslil, wrodzony idiotyzm, czy oglupienie
      przez system?
    • Gość: niepalacy Re: Rozmowa z naocznym świadkiem wybuchu wybuchu IP: *.sieci.netglob.com.pl 03.05.03, 22:14
      czemu skupiacie sie na papierosach,przeciez w momencie stresu trudno o
      racjonalne myslenie
      • Gość: kicia7 Re: Rozmowa z naocznym świadkiem wybuchu wybuchu IP: 212.191.160.* 03.05.03, 23:34
        Odbiło wam z tym wydziwianiem nad papierosami, czy jak!? Ciekawe czy szanowni
        wydziwiający pakowaliby się przytomnie i racjonalnie mając 10 minut na
        opuszczenie domu, z koszmarną świadomością, że mogą już do niego nie wrócić.
      • Gość: Sev Re: Rozmowa z naocznym świadkiem wybuchu wybuchu IP: *.ed.shawcable.net 03.05.03, 23:50
        no coz,mlodzi bez doswiadczen zyciowych...potrafia tylko
        yeoryzowac....
      • Gość: Sev Re: Rozmowa z naocznym świadkiem wybuchu wybuchu IP: *.ed.shawcable.net 03.05.03, 23:50
        no coz,mlodzi bez doswiadczen zyciowych...potrafia tylko
        teoryzowac....
      • Gość: balon Czy wszyscy Rodacy sa kopnieci??? IP: 61.169.225.* 04.05.03, 05:56
        Czytam komentarze do relacji przerazonej kobiety, ktora ewakuuje
        sie z bliskosci plonacego zbiornika, ktory w kazdej chwili moze
        wybuchnac... - i nie wierze wlasnym zmyslom!!!
        Zamiast cieszyc sie, ze nikt nie zginal, i wspolczuc ewakuowanym
        ludziom przezyc, ktore moga snic sie po nocach do konca zycia -
        - zwichrowane, fanatyczne umysly krytykuja PAPIEROSY!!!
        Co za zgroza!!! PAPIEROSY zabrali!!!
        Znam opowiesc z czasow wojny, kiedy pewna pani zabrala z domu w
        czasie bombardowania zaledwie serwetki do ust i flakonik.
        I za chwile cala reszte diabli wzieli!!!

        Kiedy bedziecie ze smiechem krytykowac u ofiary wypadku na ulicy
        KOLOR SKARPETEK!!! - dajcie znac, bo to bedzie oznaczalo, ze nie
        mam tu juz czego wiecej szukac.

        • Gość: Paczka Klubowych Re: Czy wszyscy Rodacy sa kopnieci??? IP: 213.194.23.* 04.05.03, 14:29
          Gość portalu: balon napisał(a):

          > Czytam komentarze do relacji przerazonej kobiety, ktora
          ewakuuje
          > sie z bliskosci plonacego zbiornika, ktory w kazdej chwili
          moze
          > wybuchnac... - i nie wierze wlasnym zmyslom!!!
          > Zamiast cieszyc sie, ze nikt nie zginal, i wspolczuc
          ewakuowanym
          > ludziom przezyc, ktore moga snic sie po nocach do konca zycia -
          > - zwichrowane, fanatyczne umysly krytykuja PAPIEROSY!!!
          > Co za zgroza!!! PAPIEROSY zabrali!!!
          > Znam opowiesc z czasow wojny, kiedy pewna pani zabrala z domu
          w
          > czasie bombardowania zaledwie serwetki do ust i flakonik.
          > I za chwile cala reszte diabli wzieli!!!
          >
          > Kiedy bedziecie ze smiechem krytykowac u ofiary wypadku na
          ulicy
          > KOLOR SKARPETEK!!! - dajcie znac, bo to bedzie oznaczalo, ze
          nie
          > mam tu juz czego wiecej szukac.
          >

          Balon, smutasie, wyluzuj sie troche chlopie, to, ze tam moglo
          dojsc do tragedii nie oznacza, ze zaraz wszyscy musza posypywac
          glowy popiolem i podnosic lament; a tekst ze szlugami byl po
          prostu smieszny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja