irasiad_jest_zdenerwowany_l.k
11.03.07, 16:17
co jakiś czas, ze zdziwieniem czytam lub słyszę o planach zlikwidowania
kolejnego parku w Gdyni. By zabetonować go i postawić jakiś mniej lub bardziej
straszący budynek.
Tak stało się z małym parkiem przy 10Lutego (teraz okropne centrum
Kwiatkowskiego), tak ma być z parkiem przed prezydium, tak ma być z parkiem
przed hotelem Gdynia...
Dlaczego nie zabudowywuje się natomiast 'dziur' (blomb tudzież innych wolnych
działek), których wbrew pozorom jest w Gdyni sporo??? Dlaczego nie chce się
wykorzystać terenów, które sensowniej jest zabudować (międzytorze, tereny przy
torach, także ogórdki działkowe służące za slumsy).
Skąd ten owczy pęd do niszczenia - przypominam w Gdyni wcale nie ma
prawdziwych parków, są jedynie albo małe 'parczki', albo zielona przestrzeń,
która udaje coś w rodzaju mało przyjaznego mieszkańcom parku. To że las jest
blisko, nie znaczy, że mamy pozbyć się wszystkich terenów zielonych, które
byłyby dostępne dla wszystkich.