Gość: masz babo placek Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: 80.48.255.* 12.03.07, 06:15 O Matko! Byłem w sekcie?!...Uprawiałem tę grzeszną dyscyplinę i było mi dobrze! Muszę się czym prędzej wyspowiadać...Buahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ras śr e d n i o w i e c z e . IP: *.elpos.net 12.03.07, 06:28 walka z bóstwem i demonami, mało brakowało, a trzeba by do maluchów ks. dr egzorcystę sprowadzać z kurii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niuniuś Uczenie przedszkolaków jakichkolwiek... IP: *.chello.pl 12.03.07, 06:46 sztuk walki to patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xavras_wyzhryn Re: Uczenie przedszkolaków jakichkolwiek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 15:39 Patologią jest taka ciasnota umysłowa, którą właśnie zaprezentowałeś. Głęboko i szczerze współczuję twoim dzieciom, o ile je masz lub mieć będziesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: *.chello.pl 12.03.07, 06:48 To się po prostu w pale nie mieści. Chociaż, historycznie biorąc, reakcja histeryczna jest zrozumiała. Po prostu konkurencja: gestykulować należy i można wyłącznie w sposób określony: najpierw czoło, potem pierś, następnie lewe ramię i prawe ramię, a dopiero na końcu składamy dłonie, nieprawdaż? Jakie to proste i oczywiste! "Według publikacji Tekielego (Fronda) sztuki walki są ruchowymi formami ekspresji filozofii Wschodu i aikido nie da się pogodzić ze światopoglądem naukowo-chrześcijańskim (portal GW)." Przez dziesięciolecia walki kościoła z państwem wmawiano wiernym, że światopogląd marksistowski jest fałszywy, bo: a) zakłada swoją naukowość, tymczasem: b) nie ma czegoś takiego, jak światopogląd naukowy. W międzyczasie jednak prestiż nauki nieco wzrósł (w stosunku do lat wyszyńsko-gomułkowskich), Glemp (prawa ręka Wyszyńskiego) przechodzi w stan spoczynku, teologia wróciła na uniwersytety (jeszcze nie wszystkie). Ciekawe, czy najpierw teologia powróci na UJ (z Collegium Medicum), czy od razu na jego córki: AGH, AR, AP, AE i PK? No bo jak jest dyscypliną naukową, to się przyda i w archeologii, i w stomatologii czy farmacji (tu szczególnie duże osiągnięcia - np. w stosowaniu wody święconej czy egzorcyzmów). W szukaniu nowych metod ratownictwa górniczego pomoże z pewnością angelologia (ze szczególnym uwzględnieniem angelofylaktyki, tj. nauki o roli Aniołów Stróżów). Na AR będą prowadzone badania m. in. w dziedzinie zaklinania deszczu i suszy. Itd, itp. Nie ma to jak nauki stosowane, na które czeka gospodarka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Charlie Brown Szybka akcja Gó..dyra IP: *.toya.net.pl 12.03.07, 06:50 I dobrze, bo pewnie okazałoby się potem, że facet nie dość, że sekciarz to pedofil albo (co gorsza!) wykształciuch i, Bóg jeden wie, może nawet powiązany z żydoubecką postkomuną!!!Tfu, apage satanas!Jezus, Maria, dobrze, że dziatwa już przezpieczna :D:D:D Teraz mogą w spokoju pobierać naukę szlaczków, leżakowania i rzygania po wstrętnym obiedzie (może się coś poprawiło o 1983, chociaż nie sądzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saed Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 12.03.07, 07:21 W cywilizowanym kraju taka "pani dyrektor" mogłaby co najwyżej owce wypasać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: *.chello.pl 12.03.07, 09:23 Poprostu Pani Dyrektor skonsultowała sie z Góru-Kurą (j.Kurski), i po przeprowadzeniu lustracji trenera Góru orzekł, że nie ta ideoligia co trzeba i ja-la z trenerem z opozycji. Ale jaja !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.69 Światopogląd naukowo-chrześcijański ??? 12.03.07, 07:34 Albo jeden, albo drugi. Bo wiara chrześcijańska odrzuca lub neguje wiele prawd naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Światopogląd naukowo-chrześcijański ??? 12.03.07, 09:09 jacek.69 napisał: > Bo wiara chrześcijańska odrzuca lub neguje wiele prawd > naukowych. Podaj 3 przykłady... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yah Re: Światopogląd naukowo-chrześcijański ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 14:03 Jak kosciol patrzy obecnie na kwestie stworzenia swiata? I to co naprawde mnie ciekawi - co kosciol ma do powiedzenia te temat miliardow miliardow gwiazd we wszechswiecie i pewnie nie mniejszej liczby form zycia w nim wystepujacych. Czy kazda planeta ma swojego Jezusa? Jesli tak, to nawet zakladajac, ze kazdej poswiecalby standardowe 33 lata to ciezko byloby mu sie wyrobic. To ostatnie to zart, ale kosciol przez cale swoje istnienie dopoki mial realna sile to zwalczal nauke ogniem i mieczem, a teraz pie.. cos o alegorycznych opisach w biblii, ktore sam jeszcze jakis czas temu kazal uznawac za doslowne pod kara kesim! Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Nie ma światopoglądu "naukowo-chrześcijańskiego":) 12.03.07, 14:07 Jaki uroczo bezczelny twór językowy wymyślony przez katotalibów!:) Jeśli nowocześnie myśląca część społeczeństwa w dalszym ciągu będzie wszystko olewać, to jeszcze przyjdzie do tego, że zaprowadzą nam swój Taliban w imię... naukowości!:))) A co do przykładów konfliktu między religią a nauką (którego nie rozstrzygam, tylko konstatuję). 1. Cuda (Nauka nijak nie zostawia miejsca na pojawianie się cudów. Według nauki światem kierują prawa, które nie dopuszczają wyjatków.) Przykład: DNA Jezusa. Jeśli nie miał biologicznego ojca, nie mógł być mężczyzną. (Komórki matki nie zawierają potrzebnego w tym celu chromosomu Y. Można go otrzymać tylko w nasieniu ojca.) 2. "Koniec Świata" Nauka nie tylko, że nie wykrywa w przyrodzie żadnych sił zdolnych do zagłady całego kosmosu, ale wyklucza oddziaływania rozchodzące się szybciej od prędkości światła. Jeśli oddziaływanie niszczące kosmos rozchodziłoby się nie przekraczając tej prędkości, zagłada kosmosu trwałaby dłużej, niż całe jego dotychczasowe istnienie! 3. Powstanie chrześcijaństwa. Wiedza historyczna wyklucza, by Ewangelie były dziełem uczniów Chrystusa i wiarygodnym zapisem jego działalności. Czyni również praktycznie niemożliwym, by Kościół chrześcijański wywodził się w ciągły sposób od grupy uczniów Jezusa ("sukcesja apostolska"). Wiedza historyczna pokazuje również, że ważne doktryny (a nie tylko pojedyncze obyczaje czy święta) chrześcijaństwa wywodzą się w sposób ciągły z religii nie wywodzących się z kręgu Biblii i wcześniejszych od niej. (I 4. Ewolucja. Według doktryny chrześcijańskiej cała ludzkość musi się wywodzić od jednej pary rodziców (Potwierdza to "Humani generis" Pawła VI-ego). Jest to możliwe, ale prawdopodobieństwo naukowe jest bardzo niewielkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0,75 Re: Nie ma światopoglądu "naukowo-chrześcijańskie IP: *.ceramika.agh.edu.pl 12.03.07, 16:09 No niestety, dyskutujesz z własnymi wyobrażeniami, a nie chrześcijaństwem czy nauką. 1. Cuda Nauka jak najbardziej dopuszcza istnienie zjawisk 'nie posiadających jak dotąd przekonującego modelu teoretycznego'; ponadto za cuda uważane są zjawiska 'teoretycznie możliwe, jednakże o znikomym prawdopodobieństwie wystąpienia'. Jeśli chcesz 'naukowego' uzasadnienia narodzenia męskiego osobnika w drodze 'dzieworództwa' - wystarczy założyć, że NMP była organizmem chimerycznym (w okresie płodowym wchłonęła bliźniaczy, męski zarodek) - oczywiście jest to intrepretacja dalece NIE religijna. 2.Koniec świata Pierwsze słyszę, że 'koniec świata' ma się odbywać z prędkością nadświetlną; ponadto naprawdę nie brakuje modeli naukowych zakładających kres istnienia wszechświata w obecnej jego formie (od 'śmierci entropowej' do 'wielkiego kolapsu') 3.Powstanie chrześcijaństwa Chrześcijańska historiografia zakłada, że ewangelie (poza Ewangelią Jana) nie są utworami uczniów Chrystusa; znalezienie historyków wiarygodnie podważających 'sukcesję apostolską' może być dość trudne; Kościół nie podważa istotnego wpływu kultur antycznych na obecny kształt chrześcijaństwa. 4. Ewolucja. Tyle dobrego, że nie imputujesz chrześcijaństwu podważania ewolucji... A co do tego, że geneza gatunku odbywa się w drodze POJEDYNCZA mutacja (kluczowa dla procesu rozmnażania) - gen dominujący - potomstwo nowym gatunkiem chyba nie zgłaszasz sprzeciwu? Zwłaszcza przy popularności m-Ewy i Y-Adama? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Nie ma światopoglądu "naukowo-chrześcijańskie 12.03.07, 17:40 Nie bądź taki zadziorny:) Czy dobrze dyskutuję, nie powinien osądzać oponent:) 1.Cuda Piszesz o swoich wygibasach myślowych: > jest to intrepreta > cja dalece NIE religijna. I właściwie to mogłoby służyć za odpowiedź. To o czym piszesz > Nauka jak najbardziej dopuszcza istnienie zjawisk 'nie posiadających jak dotąd > przekonującego modelu teoretycznego' to nie są cuda w rozumieniu religijnym. Cud w znaczeniu religijnym nie mieści się w modelu teoretycznym ani dotychczasowym ani w nowym. 2. "Koniec świata" To, co mówisz nijak nie znosi moich zarzutów. Śmierć entropowa jest procesem zajmującym miliardy miliardów lat. 3.> 3.Powstanie chrześcijaństwa > Chrześcijańska historiografia zakłada, że ewangelie (poza Ewangelią Jana) nie s > ą utworami uczniów Chrystusa; Cóż zwłaszcza Ewangelia Jana nie jest dziełem nikogo z kręgu Jezusa (przez długi czas była odrzucana prze kościoły typu pre-ortodoksyjnego, jej pierwszymi uzytkownikami byli gnostycy. Później, wiele na to wskazuje, została zaadaptowana do ortodoksji.) Co do pozostałych - nie tylko nie są tekstami uczniów, ale nawet nie są tekstami "uczniów uczniów". Więcej jest w nich opowieści niemal żywcem wziętych z tradycji buddyjskich i zaratusztriańskich niż słów, które rzeczywiście mogły należeć do Jezusa. > znalezienie historyków wiarygodnie podważających > 'sukcesję apostolską' może być dość trudne; Nie musi:) Nawet Ratzinger w oficjalnym tekście wyraźnie przymierza się do pogodzenia się z faktami (czytając byłem pod wrażeniem radykalizmu tekstu - choć to prawda, że to, co istotne zaczynało się gdzieś od trzeciej strony dokumentu). > Kościół nie podważa istotnego wpływ > u kultur antycznych na obecny kształt chrześcijaństwa. Jak bardzo ISTOTNEGO?:) Co do ewolucji powiem tylko, że poligeneza przy dzisiejszym stanie wiedzy jest o wiele bardziej prawdopodobną hipotezą od monogenezy. A poza tym trzy przykłady miały wystarczać:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mich Re: Nie ma światopoglądu "naukowo-chrześcijańskie IP: *.ptr.magnet.ie 09.10.07, 18:28 "Nauka nijak nie zostawia miejsca na pojawianie się cudów. Według nauki światem kierują prawa, które nie dopuszczają wyjatków." Nieprawda. Cała teoria kwantowa opiera się na prawdopodobieństwach i możliwościach zaistnienia zdarzeń, czy nawet powstania cząstek materialnych, "z niczego", i bez żadnej przyczyny. Pogląd który prezentujesz jest już bardzo, bardzo zakurzonym echem Newtonowskiego paradygmatu naukowego. "Przykład: DNA Jezusa. Jeśli nie miał biologicznego ojca, nie mógł być mężczyzną.". Po pierwsze: patrz pkt. 1 ;). Cuda są naukowo możliwe, co więcej, są powszechne w mikroświecie. A co do meritum argumentu. I tak, i nie. Genetycznie - nie mógł być mężczyzną. Praktycznie - mógł mieć męskie organy płciowe, i wszystkie zewnętrzne cechy płciowe męskie. Takie przypadki się zdarzają, w przypadku bardzo rzadkich komplikacji hormonalnych w okresie życia płodowego, że genetyczna dziewczynka wygląda jak chłopiec, i na odwrót. Szczegóły w książce "Płeć mózgu". 2. "Koniec Świata" "Nauka nie tylko, że nie wykrywa w przyrodzie żadnych sił zdolnych do zagłady całego kosmosu, ale wyklucza oddziaływania rozchodzące się szybciej od prędkości światła." Nieprawda. Po pierwsze, fizycy wciąż nie są pewni, czy Wszechświat, który obecnie się rozszerza, nie zatrzyma się kiedyś i nie zacznie kurczyć, aż zapadnie się całkiem, inicjalizując np. nowy Wielki Wybuch. Poza tym: niektóre oddziaływania kwantowe mają charakter "natychmiastowy", czyli rozchodzą się z "nieskończoną prędkością". Ostatnio wykonano nawet pewne doświadczenia praktyczne, potwierdzające te zachowania, przewidziane przez teorię kwantową. Szczegóły - archiwum "New Scientist", gdzieś z przełomu lipca/sierpnia 2007. "Jeśli oddziaływanie niszczące kosmos rozchodziłoby się nie przekraczając tej prędkości, zagłada kosmosu trwałaby dłużej, niż całe jego dotychczasowe istnienie!" No i co? nie widzę tu sprzeczności z doktryną katolicką, która nic nie wspomina o końcu Wszechświata, lecz o końcu świata :D. A tenże można zakończyć już w bardzo krótkim okresie czasu (pewnie idącym w sekundy), zakładając maksymalną relatywistyczną prędkość (prędkość światła) a nie nieznane doświadczalnie efekty kwantowe :D Reszta jest niestety nie do obrony :). Czyli w sumie masz rację :D Wszystko powyższe nie zmienia faktu, że połączenie naukowo-religijny światopogląd to wyjątkowo bezmózgi słowotwór. Nauka zaczyna się tam, gdzie kończy się wiara. Naukowiec niczego nie przyjmuje na wiarę, lecz wszystkiego stara się dociec i udowodnić. Gdy mamy dowód, wiara jest niepotrzebna, wręcz nie ma już wiary, bo jest pewność. Natomiast Wiara zaczyna się tam, gdzie kończy się nauka. Wiara dotyczy Absolutu, czyli czegoś, czego z definicji nauka dosięgnąć nie może, gdyż opiera się na obserwacjach i płynących z nich hipotez, czyli abstrakcyjnych tworów ludzkich umysłów. Lecz nie ma żadnego dowodu na to, że to ludzkie abstrakcyjne procesy myślowe są w stanie opisać obiektywną rzeczywistość. Wręcz przeciwnie, są już od niemal stu lat dowody, że poprzez obserwacje zmienia się rzeczywistość, więc nie można mówić o obiektywności (zasada nieoznaczoności Heisenberga). Dlatego oba te podejścia - Wiara i Nauka - tak pięknie mogą i powinny się uzupełniać. Ale nie poprzez tworzenie słowotwora, ale poprzez uszanowanie tej odrębności i komplementarności. I tu wchodzimy płynnie w symbolikę... Ying-Yang, nierozerwalnie związaną z korzeniami Aikido. Ciekawe. Nie spodziewałem się takiego zwrotu gdy zaczynałem pisać :) To oczywiste, jak dzień i noc. Chyba że ktoś nie rozumie sensu słów "wiara" i "nauka". To polecam słownik jakiś dobry, albo odrobinę zdrowego rozsądku :) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
zat4ra Re: Światopogląd naukowo-chrześcijański ??? 12.03.07, 17:22 >Podaj 3 przykłady... Ale po co? Jesli ktos jest tak tepy ze nie widzi setek tych przykladow i nie zdaje sobie sprawy ze Biblia to stek bredni i bajek, to juz nic mu nie pomoze. Zwlaszcza jakis tam post na forum gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Światopogląd naukowo-chrześcijański ??? 12.03.07, 21:34 Dziękuję, żeś mi uświadomił, jak skrajną głupotę popełniam, ośmielając się w pewnych kwestiach wierzyć Biblii bardziej niż św. Nauce!!!! Tak bardzo Ci przeszkadza, że ktoś NIE wyznaje "światopoglądu naukowego"? Przy tym nie jestem katoliczką, nie popieram dyrektorki w tym sporze, nie znoszę obecnej władzy (i uważam, że ich działania na dłuższą metę będą na szkodę wiary). Ale mam dosyć sytuacji, w której ateiści zachowują się, jakby byloi wyłącznymi posiadaczami Prawdy. Żyj i daj żyć innym... Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Światopogląd "naukowo-chrześcijański"??? 13.03.07, 00:08 Masz rację, że wiele argumentów padających ze strony ateistów też jest słabych i nieprzyjemnych (a ze strony wierzących zdarzają się mocne). Przeprosiłbym cię nawet (gdyby to było możliwe:) za ostre sformułowania za4try (choć z jej punktu widzenia to rzeczywiście może tak wyglądać). (Sam jestem przeciwnikiem chrześcijaństwa, ale i - obrażania chrześcijan, póki starają się być pokojowi.) Z kolei wierzenie w pewnych kwestiach "Biblii bardziej niż św. Nauce" jest na dłuższą metę możliwe tylko na drodze narzuconego samemu sobie "zakazu myślenia". Towarzyszy temu charakterystyczna postawa zwana, niebezzasadnie, fanatyzmem. Moim zdaniem, jakoś sensowna jest ta koncepcja wyznawana przez niektórych wierzących, która mówi, że Biblia nie wypowiada się na tematy naukowe, lecz etyczne i religijne. "Dać żyć innym" oczywiście chcę, ale co jeśli ty chcesz swoje dzieci wychować w przekonaniu o istnieniu Smoka Wawelskiego? A teraz ważna uwaga: zeszliśmy na stary spór nauka-religia, a tym czasem w wyrażeniu wymyślonym i forsowanym przez Tekielego chodzi o coś innego. On mianowicie uważa, że to właśnie tylko chrześcijaństwo jest "światopoglądem naukowym"! I pod tym pretekstem, chce tępić inne idee duchowe. I przede wszystkim z tym, moim zdaniem, należy na tym wątku dyskutować. Koledzy apologeci (greg i jego poprzednik) wykorzystali okazję, by zmusic swoich oponentów do wykazywania rozbieżności między chrześcijaństwem a nauką. Ale nie o tu chodzi. Tekieli twierdzi bowiem, że istnieje rozbieżność między "niechrześcijaństwem" a "światopoglądem naukowym"! Moim zdaniem w ogóle nie istnieje coś takiego jak "światopogląd naukowy" (różne światopoglady dają się pogodzić z jako taką rzetelnością naukową). A cóż dopiero takie monstrum jak "światopogląd naukowo-chrześcijański"!:) Odpowiedz Link Zgłoś
kola Re: Światopogląd naukowo-chrześcijański ??? 12.03.07, 21:50 1. logiczna niezbornosc pojecia 'jednosci w trojcy' 2. nieistnienie nieba oraz piekua, o czysccu nie wspominajac 3. nabycie przez ludzki embrion tzw. 'czuowieczenstwa' w okresie puodowym .. 4. niemoznosc skutecznego i trwauego przywracania organizmow martwych do ponownego zycia 5. niemoznosc transformacji h2o w wyzsza forme c2h5oh przy uzyciu technik magicznych 6. nieistnienie tzw. 'duszy' 7. kwestia negatywnego wpuywu kary smierci na poziom przestepczosci w krajach stosujacych to rozwiazanie prawne 8. nieuchronny wzrost zachowan homoseksualnych i/lub pedofilskich w grupie muodych, zdrowych /fizycznie!/ mezczyzn odizolowanych od swiata zewnetrznego i za pomoca technik psychologicznych indoktrynowanych w celu zaprzeczenia wuasnej naturze oraz instynktom 9. szkodliwy wpuyw na psychike oraz zdolnosci intelektualne polskich dzieci & muodziezy szkolnej aktywnosci polityczno-zawodowej obecnego ministra edukacji, romana, oraz aktywnosci naukowo-politycznej jego ojca, macieja 10. problem powstawania nieodwracalnych zmian w mozgu po wystawieniu na dlugotrwaue dziauanie pewnej torunskiej rozguosni radiowej.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin szach mat IP: *.chello.pl 12.03.07, 09:20 jakie szczescie, ze nikt nie zaproponowal szachów. jak by sie Pani dyrektor dowiedziala, iz grę tę do Europy "przyniesli" Arabowie, to by sie działo... Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello I do tego w szachach są 4 wieże ... 12.03.07, 15:23 a nie tylko 2 jak był w NY, już samo to daje do myślenia .., Osama bin Szachen nieśpi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aha ciemnogród IP: *.mtulink.net 12.03.07, 09:35 wieś to wieś...Biedne dzieci,potem sobie w mieście nie poradzą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asiola Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 10:43 bez komentarza naprawde... malutcy ludzie a wielkie problemy... to własnie woła o pomste do nieba indoktrynacja w pełnej krasie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yane Re: Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: *.acn.waw.pl 12.03.07, 10:56 Zapisaliśmy naszego syna na aikido we wrześniu zeszłego roku. No i dziecko wpadło w straszną sektę. Co sobotę pędzi z tatą na trening, bo... uwielbia robić "te fikołajkti". Ach ma już mózg do cna przeżarty sekciarską indoktrynacją. A my, źli, podli rodzice, wpychamy go w tę paszczę lwa coraz bardziej. Dziecko coraz chętniej robi kołyski, brzuszki, przewroty, etc. A może pani dyrektor ruszyłaby tyłek z dyrektorskiego miękkiego fotela, przeszła się na trening aikido i zobaczyła jak ta sekta wygląda? I mam nadzieję, że ona czyta te głosy na forum i jest jej teraz wstyd. Mam również nadzieję, że mieszkańcy Chmielna, a najbardziej rodzice przedszkolaków wymogą na dyrektorce wprowadzenie teningów aikido, już chociażby po to żeby dzieciaki mogły poskakać, pobiegać, ale też nauczyć się szacunku dla przeciwnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: *.nsm.pl 12.03.07, 11:30 Ręce opadają a mózg się lasuje:)Czy w tym kraju da sie coś zrobić dla innych przy takiej ciemnocie (nie można tego inaczej nazwać)i braku tolerancji.Oburzająca jest tez postawa Dominikanów, np. Zen to żadna sekta tylko system treningu duchowego stosowany zreszta rowniez przez wielu zakonnikow katolickich, np. Benedyktynów. Szkoda, że rónież o tym ludzie nie chcą poczytać :)Postawa kościoła w zasadzie wciąż idealnie pasuje do-..."łatwiej zauważyć źdźbło w oku bliźniego niż belkę w swoim. ...", wszędzie sie szuka sekt itp a tak naprawdę to nalezy zacząć od oczyszczenia siebie (instytucji kościoła). Odpowiedz Link Zgłoś
robsonn123 dominikanie specjalisci 12.03.07, 11:41 dominikanie twierdza ze sekta to; - grupa osob, wiecej niz dwie oczekujace autobusu na przystanku, - wszyscy myslacy logicznie, - wszyscy nauczyciele,ktorych idolami nie sa, Rydzyk,Kaczki,Giertych i Leper - wszyscy mezczyzni ,ktorzy maja inne zainteresowania niz dominikanski wspolny onanizm w zaciszach zakonu, ciemnota i zacofanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eptesicus dominikanie to nie jest "ciemnota i zacofanie" IP: *.chello.pl 12.03.07, 13:54 ale bardzo otwarty zakon, wręcz wrogowie "rydzykizmu" i "giertychizmu" w kościele Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Tak i nie. Bartosia jednakowoż wygryźli:( 12.03.07, 14:16 Kreują się na "bardzo otwartych", ale to nie jest cała prawda. (Znam ich osobiście. Wystawiają takich jak Bartoś na pokaz - ale jak przyjdzie co do czego widać, jak to się kończy. Większość dominikanów nie różni się wcale mentalnością od innych księży.) Dominikańskie Centrum Informacji o Sektach ("i Nowych Ruchach Religijnych":) stworzyli jednakowoż dominikanie. Cóż z tego, ze prywatnie twierdzą, że nie jest to organizacja do zwalczania kogokolwiek (a nawet, że w praktyce służy do powstrzymywania histerii antysektowej np. u katolickich rodziców, których dziecko interesuje się zenem)! Rzeczywista wymowa tej instytucji jest inna. I wpisuje się raczej w tę tradycję zakonu, o której dominikanie chcieliby zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazamuko sensei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 22:08 Spotkałam sensei Gembala pierwszy raz jakieś 8 lat temu, gdy powstawała sekcja w Pruszczu, chodziłam wtedy na karate shotokan i chciałam ćwiczyć coś jeszcze dodatkowo. chodziłam tylko miesiąc i odeszłam. kolidowało mi to z karate. Tam presja, tu luz. Podobała mi się ideologia aikido, ale coś musiałam wybrać więc zostałam na karate, które ćwiczyłam już parę lat.Po latach przerwy z powodu urodzenia dziecka, w końcu mogłam wrócić na treningi, ale okazało się, że sekcja karate się rozpadła :-( poszłam więc na aikido i jestem bardzo zadowolona, prowadzi jeden z jego uczniów, sensei Bartek. Pojechałam jednak też i na warsztaty, no i sam sensei przyjeżdza czasem do nas. Co można powiedzieć ? Jest bardzo wymagający, ale czy to źle? Stara się nauczyć najlepiej jak potrafi, no czasem brak mu cierpliwości, widząc może nie tyle czyjeś nieudolstwo :-)co fakt, że tłumaczenie nie trafia. Bardzo angażuje się w to co robi. Moim zdaniem jest dobrym nauczycielem, tylko my czasem do niego nie dorastamy, umiemy za mało, mamy problemy z koncentarcją, jesteśmy za mięccy. Aikido wygląda na łatwe, ale jest technicznie dość trudne, trudniejsze od karate, ale też ciekawe i fajne. Gdyby w szkole do której pójdzie córka było aikido chciałabym by chodziła. Na przedszkolu córki się przez durną dyrektorkę "przejechałam" i rozczarowałam, czepiali się dziecka bo im nie pasowało. Farsa się skończyła po 5 miesiącach w sądzie, który wziął pod uwagę fakty odrzucając pomówienia niedouczonej dyrektorki. W moim wypadku chodziło o dietę i religię. Jednak nikt mnie nie przeprosił za te wszystkie pomówienia, szkalowanie mojej opinii jako matki itd. Przez to co przeszłam mam jakiś uraz do instytucji zwanej przedszkolem, moje dziecko było tam traktowane źle. i widzę z przykrością, że takich nawiedzonych pań dyrektorek jest więcej. Jak wysłali córkę na religię wbrew mojej woli, poszłam powiedzież, że cała moja rodzina to ateiści,że tak żyjemy, to mi zaczęła opowiadać jak to śpiewa kolędy ze swoimi dziećmi. Ja nie wnikam co ona prywatnie, ale ja mam inny światopogląd, a hipokryzja jest mi obca. Pozdrawiam wszystkich co idą swoją drogą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jokanda Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: *.cust.tele2.se 12.03.07, 11:41 "W aikido następuje kontakt z bóstwem i demonami" - oto poziom wiedzy przeciętnego proboszcza. A sekta to słowo klucz, które może zamknąć każda dyskusje i ze wszystkiego zrobić problem. W takim razie wszystko, co pochodzi z krajów, gzie wyznawane sa inne reigie, może byc potencjalnie niebezpieczne. Ryż, yoga, japońskie kosmetyki shiseido, wieża stereo sony. Może przy jej produkcji ktoś rozmyslał o Buddzie. I co wtedy< Niedługo okaże się, że kursy językowe to też sekty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: precz z ciemnotą Na szczęście ten zboczony kościół pada na twarz i IP: *.mielec254.tnp.pl 12.03.07, 13:42 będzie ok :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zeus Na szczęście to ostatnie podrygi ciemnogrodu katol IP: *.mielec254.tnp.pl 12.03.07, 13:44 ickiego.Uff... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g.czy Re: Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: 213.195.184.* 12.03.07, 13:51 Brawa dla Pani dyrektor za czujność, "klapsy" za "upartość". Gębala znam, uczestniczyłem w prowadzonych przez niego zajęciach na AWF'ie w Gdańsku i na pewno religi do aikido nie mieszał. Sam sport jest super - polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi prawie jak w chinach... 12.03.07, 13:51 ale jeszcze chwilowo nie sadzają do wiezienia za uprawianie sportu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normi Re: Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 14:07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fds Re: Mali Kaszubi obronieni przed aikido IP: *.56.220-216.q9.net 12.03.07, 14:24 Polska naprawde zaczyna przypominac sredniowiecze.Nic dziwnego ze ludzie uciekaja na potege.Co za prymityw.Jak was widza tak wasz pisza.a widza was jak Afganistan.Az sie rzygac chce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak-ateista katonaziolstwo rośnie w siłę, a to tylko początek IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.03.07, 14:15 trzeba być naprawde tępym sformatowanym przez rydza katolem, zeby wygadywać takie bzdury jak owa pani "dyrektor" ;) oj, tępa babo.. idz lepiej do koscioła, poleż plackiem przed "świętymi" obrazkami, ale zostaw dzieci w spokoju! Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wacek44 Słuchajcie pismaki z gajzety IP: 217.153.50.* 12.03.07, 14:15 To już zajmowanie się homosiami to dla was za mało ? Teraz wmuszacie jakieś ćwiczenia ? A są one poprawne politycznie ? Zgłupieliście do cna ? Jednemu się podoba to drugiemu tamto. Musi mieć poglądy zgodne z waszymi ? A jak to się ma do waszej świętej tolerancji ? Odpowiedz Link Zgłoś
deboras Re: Słuchajcie pismaki z gajzety 12.03.07, 14:43 O czym ty gadasz? Przecież poglądy może sobie mieć każdy jakie chce - a tu chodzi "tylko" o to, że pani dyrektor, ks. proboszcz okazują się idiotami. To jest kwestia ignorancji a nie poglądów. I oczywiście nikt nikomu nie zakazuje być durniem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqq Re: Słuchajcie pismaki z gajzety IP: *.farmacol.com.pl 12.03.07, 14:47 Głupi jesteś i sam sobie przeczysz. Chodzi o to że żaden księżulo z nieoczytaną babą nie będą dyktować co dzieci mogą a co nie, od tego są rodzice. Całe szczęście nie jesteśmy jeszcze w Iranie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es to przedszkole to pewnie sekta ;) IP: 195.116.62.* 12.03.07, 14:17 a sekty nie lubią konkurencji! Czy w tej ksiązce nie było nic na temat tego przedszkola? Odpowiedz Link Zgłoś
jacekkrol1 Mali Kaszubi obronieni przed aikido 12.03.07, 14:20 I niech ktoś nie mówi że wieś nie jest zacofana, chłop zawsze był i będzie ciemny. Może lepiej byłoby gdyby ktoś zaproponował nauczyć maluchy walki przy pomocy cepa, lub wideł. Przydałoby się to maluchom gdy juz dorosną i zapiszą się do pewnej partii słynącej z doskonałej organizacji różnych blokad. jacek Odpowiedz Link Zgłoś
pavliktoja Mali Kaszubi obronieni przed aikido 12.03.07, 14:25 Aikido to sekta, a swiatem rzadzi wszechmocny budyn malinowy... :D Odpowiedz Link Zgłoś
symbolique Re: Mali Kaszubi obronieni przed aikido 12.03.07, 14:25 pani dyrektor prosze jeszcz uważac na japońska sekte sushi i francuską bonjour Odpowiedz Link Zgłoś
robsonn123 Re: Mali Kaszubi obronieni przed aikido 12.03.07, 14:30 pani dyrektor napewno pojdzie do nieba, ale tego nie zauwazy bo bedzie sie rozgladala czy nie sledzi ja jakis bog, ktory napewno nalezy do sekty, ...podobno na bogiem, jest jeszcze bob,a nad bobem filety z bociana,ktore rzadza mozgami takich tempakow jak dominikanie i pani dyrektor przedszkola Odpowiedz Link Zgłoś
gucio.bucio Mali Kaszubi obronieni przed aikido 12.03.07, 14:30 Podpisuje się wszystkimi kończynami pod słowami Slawomira. Aikido to niby złe, bo się wywodzi z kultury wschodu i nie będą nam swoich przekonań narzucać. A to że w Polsce, kraju gdzie teoretycznie panuje wolność wyznania, nawet szalet miejski nie zostanie oddany do użytku bez wcześniejszego poświęcenia i mszy. To niby nie jest narzucanie poglądów ? A tak w ogóle to takich cyrków jakie dzieją się teraz w naszym kraju, to by nawet Bareja nie wymyślił. Odpowiedz Link Zgłoś