Gość: Hogata
IP: *.gdynia.mm.pl
16.05.03, 23:58
Nie wyobrażam sobie stanu ducha tych maturzystów, którzy z
powodu lekkomyślności, a właściwie głupoty nauczycielki muszą
pisać jeszcze raz egzamin z histori!!!!!!!!!!!!!
Czyżby pani F. sprawdzała prace maturalne co tydzień i stało
się to czynnością tak rutynową, że musiała w niedzielę iść na
zakupy z pracami w torbie??!!!!!!!!!
Niestety często podczs rozmowy z nauczycielami słyszę, że
są przepracowani, i że muszą poświęcać mnóstwo czasu na pracę w
domu.
A może należałoby zmienić system pracy nauczycieli.Zamiast
osiemnastu godzin tygodniowo proponuję, tak jak znakomita
większość śmiertelników czterdzieści.
Przeznaczając osiemnaście godzin na zajęcia z uczniami, a jak
łatwo policzyć dwadziścia dwie godziny na pracę, którą z takim
mozołem wykonują w domu!!!
Myślę,że wtedy nikomu nie przyszłoby do głowy zabieranie prac
maturalnych do domu i siłą rzeczy nie doszłoby do ich zaginięia.
Jeżeli zginęłyby z opieczętowanej szafy w szkole , możnaby
nazwać to kradzieżą.
A zaistniałą sytuację nazywam jeszcze raz GŁUPOTĄ i BRAKIEM
WYOBRAŹNI nauczycielki.