Dodaj do ulubionych

Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo?

IP: *.avamex.com.pl 21.05.03, 21:24
Wybieram sie na kilka dni do Gdańska.i chciałbym iwiedzieć gdzie najlepiej
wybrac sie na piwko...Moze jest taka typowa Gdańska piwiarnia? Z jakimś
oryginalnym-regionalnym piwem....? Prosze o szybkie wiadomośći:)
Obserwuj wątek
        • stefan4 Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? 22.05.03, 05:49
          szpadel:
          > nie ma gdańskiego piwa Gdański Browar zamknięty,ludzi wyrzucili na ulicę.

          Szpadlu, on chciał piwa a nie politagitki. Po co zarażasz zdrowego gościa
          własnym natręctwem?

          Dublinie, ja nie jestem wielkim fachowcem, ale wydaje mi się, że jest tak:
            • pumeks Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? 22.05.03, 09:36
              Gość portalu: X2468 napisał(a):

              > Tradycja kiepskiego,Gdanskiego piwa jest kilkusetletnia.

              Niestety... browar w Gdańsku został zlikwidowany :((( nawet wspomniane przez
              Stefana piwo Kaper Królewski (o ile kojarzę, to ono się teraz na etykietce
              nazywa "Hevelius - Kaper") robione jest od pewnego czasu poza Gdańskiem, zdaje
              się że w Elblągu :(((((
          • Gość: szpadel Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? IP: *.client.attbi.com 22.05.03, 15:40
            stefan4 napisał:

            > szpadel:
            > > nie ma gdańskiego piwa Gdański Browar zamknięty,ludzi wyrzucili na ulicę.
            >
            > Szpadlu, on chciał piwa a nie politagitki. Po co zarażasz zdrowego gościa
            > własnym natręctwem?

            Jeżeli piasanie prawdy o ograbieniu tysiącletniego miasta z browaru
            uważasz zaraźliwym natręctwem,to co w twoim mniemaniu szpagatowy
            inteligencie jest obrabowanie społeczeństwa gdańskiego z dorobku
            kulturalno-materialnego jakim jest Gdański Browar?
            Moim zdaniem trzeba skończyć raz na zawsze z cwaniakami z gdańskiego
            sądu i rządu,znaleźć winnych i ukarać za krzywdy dokonane przez złodziei
            z Urzędu Miejskiego na gdańskich obywatelach i gdańskiej kulturze.
            To oni zamykając browar doprowadzili nie tylko do miljonowych strat w skarbcu
            miasta,lecz uczynili krzywdę społeczną niewymiernej wartości mieszkańcom
            tego tysiącletniego grodu.
            • stefan4 Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? 22.05.03, 19:40
              szpadel:
              > Jeżeli piasanie prawdy o ograbieniu tysiącletniego miasta z browaru uważasz
              > zaraźliwym natręctwem,

              Po polsku nie mówi się ,,uważasz natręctwem'' tylko ,,uważasz za
              natręctwo''. I nie mówi się ,,piasanie'' tylko albo ,,piastowanie''
              (funkcji) albo ,,opasanie'' (pasem).

              Natręctwo (u Was pewnie na to wołają ,,obsession'') to niemożność oderwania na
              chwilę myśli od jakiegoś wąskiego wycinka rzeczywistości. Chory jest
              zafiksowany na przykład na gryzoniach i o czymkolwiek byś mu wspomniał to jemu
              wszystko kojarzy się, powiedzmy, z białymi myszami:
              • Gość: szpadel Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? IP: *.client.attbi.com 22.05.03, 20:40
                Możesz sobie bagatelizować we wszystkie
                znane Ci sposoby,nie zmieni to jednak zasadniczego
                faktu,że Gdańszczanie zostali pozbawieni od kilku
                lat własnego browaru,a skarb miasta stracił wiele
                miljonów złotych,które w przeciwnym wypadku wpłynęłyby
                do skarbu miasta z opodatkowania multimiljonowej
                produkcji piwa,porteru i innych napoi orzeźwijających
                przez browar we Wrzeszczu.Nie mówiąc o tym,że około dwustu
                mieszkańców Trójmiasta straciło stałą pracę.
                Ty moją uwagę nazywasz natrętną,dlatego,że należysz
                do sympatyków przestępczej kliki z gdańskiego urzędu
                i sądu,która to klika doprowadziła do takiego stanu rzeczy,
                nie wmawjaj zdrowemu choroby,twoja postawa w sprawie
                Gdańskiego Browaru stawia Cię w pozycji głupca,
                który okradziony milczy lub złodzieja,któremu taka kradzież jest na rękę,
                jak wspomniwłem myślę,że jesteś za grupą przewalaniarzy.
    • Gość: hirurg75 Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? IP: *.crowley.pl 22.05.03, 11:56
      Gość portalu: dublin napisał(a):

      > Wybieram sie na kilka dni do Gdańska.i chciałbym iwiedzieć gdzie najlepiej
      > wybrac sie na piwko...Moze jest taka typowa Gdańska piwiarnia? Z jakimś
      > oryginalnym-regionalnym piwem....? Prosze o szybkie wiadomośći:)

      w gdańsku możesz co najwyżej rzucić okiem na stare miasto tzn 60-cio letnie.
      nie polecam tamtejszych knajp i pubów. ceny przystępne, ale dla gości z
      hitlerowa. polecam natomiast wypad do sopotu. wzdłuż monte cassino na pewno
      znajdziesz coś dla siebie. pozdro.
      • Gość: b Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? IP: 80.51.240.* 22.05.03, 18:58
        Hirurg, błądzisz (i to nie tylko jesli chodzi o pisownię twojego nicka).
        Faktem jest, że gdanskie puby na Głównym Mieście są trochę można powiedzieć
        pochowane więc przyjezdny bez miejscowego "przewodnika" ;) lub odrobiny
        szczęścia, wypije piwo w Gdansku tylko w jednym z ogródków na Długiej
        (faktycznie do plastików leją) lub jednej z drogich i słabych knajp na Długiej
        i Długim Targu. Tymczasem trzeba szukać wokoł. Na Tkackiej czy na innych
        małych uliczkach. Znajdzie się dla każdego coś miłego. Niesety wiekszośc knajp
        ma podpisane umowy z browarami na wyłącznośc więc w każdej z nich moża wypić
        jedynie po 2-3 rodzaje piw.

        Co do rzekomo fajnego klimatu pubowego w Gdyni to sie nie wypowiadam, bo samo
        w sobie brzmi to smiesznie. Natomiast Sopot nie jest wiele tańszy od Gdańska
        (centrum), ale przez skupienie sporej ilości knajp na mniejszej przestrzeni
        faktycznie robi dobre wrażenie.
    • Gość: Ulenspiegel Bar kaprys na Zaspie!!! IP: 213.241.35.* 25.05.03, 13:38
      Najprawdziwszy knajpiany klimat, bez dresiarstwa, warszawski, głupich lotek
      czy bilarda. Piwa tylko z butelki (czyli nie oszukiwane!) czarny specjal w
      cenie 4 zł.
      Oprócz tego nie dolewają też w Grand Cafe Rotterdam (duży Heineken 6 zł) albo
      po drugiej stronie Długiego Targu w restauracji rosyjskiej Tri Miedwieda za 6 zł
      • Gość: szpadel Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dublin. IP: *.client.attbi.com 25.05.03, 14:46
        Ludzie,Ludzie !!!

        Dlaczego jest Wam tak trudno zaakceptować fakt,że w
        Gdańsku nie ma pubu gdzie możnaby spotkać lokalnych
        ludzi,wypić dobry draft z beczki,porozmawiać w nastrojowej
        atmosferze w stylu pubów w Dublinie.Dlaczego?
        Moim zdaniem to jest wina lokalnych praw związanych ze
        sprzedażą i produkcją napojów alkoholowych takich jak
        nieodzowny składnik pubów,czyli piwo.
        Gdańszczanie syzyfowo popełniają ten sam błąd i za każdym
        razem oczekują innych rezultatów,a mianowicie wybierają do
        władz miejskich nieodpowiednich ludzi,karjerowiczów,
        cwaniaków,nieudaczniaków,lub akceptują przywiezionych w
        partyjnej teczce obcych jak obecny strychowy kombinator
        golas Adamowicz pochodzenia ze słupskiej nomenklatury.
        Jesteśmy ludzie kowalami własnego szczęścia,więc przestańmy
        się czarować i spójrzmy prawdzie i faktom w oczy.
        • stefan4 Re: Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dub 25.05.03, 15:04
          szpadel:
          > Ludzie,Ludzie !!!
          >
          > Dlaczego jest Wam tak trudno zaakceptować fakt,że w
          > Gdańsku nie ma pubu gdzie możnaby spotkać lokalnych
          > ludzi,wypić dobry draft z beczki,

          Co Ty o tym możesz wiedzieć, Jankesie? . . .

          - Stefan

          P.S. Po polsku nie mówi się ,,lokalnych ludzi''.
          Natomiast w Twoim ANGIELSKIM ,,draft'' oznacza różne
          rzeczy, między innymi pobór do wojska. A Tobie
          chodziło o ,,draught''.

          • x2468 Re: Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dub 25.05.03, 15:57
            Piana-znak jakosci."Piana jest specyficzna,bardzo istotna cecha piwa.Nie tylko
            nadaje mu jako napojowi piekny,apetyczny wyglad,lecz jest tez widocznym znakiem
            jego jakosci,wskazuje bowiem na stopien wysycenia dwutlenkiem wegla.Informuje
            to konsumenta,czy piwo bedzie wlasciwie orzezwialo,a zapach piany-czy mozna
            oczekiwac w czasie picia pelni bukietu smakowego.
            Trwala piekna drobnopecherzykowa piana jest dowodem na to ze w produkcji
            zastosowano wlasciwy wsad surowcowy i wszystkie jego komponenty wlasciwie
            spelnily swa role w czasie produkcji." i dalej."Powodem wystepowania slabej
            piany moze byc takze sposob rozlewu piwa,szczegolnie niedostatecznie czyste
            przewody technologiczne,zaoliwione i od dluzszego czasu nie wymieniane filtry.."
            czyzby brud byl tak powszechny w Gdansku?
            • Gość: szpadel Re: Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dub IP: *.client.attbi.com 25.05.03, 17:22
              x2468 napisał:

              > czyzby brud byl tak powszechny w Gdansku?

              Gdańsk nie posiada browaru.Kombinatorzy i
              cwaniacy z gdańskich władz miejskich do współki
              z lokalnym sądem,ograbili Gdańsk z kultury
              warzenia piwa,tym samym złoczyńcy spowodowali
              utratę miljonów złotych,pochodzących z opodotkowania
              produkcji browaru,które w innym przypadku zasiliłyby
              budżet miasta Gdańska,a teraz zasilają budżet
              innych miast.Kto na tym zyskał? Napewno poza siłami
              klikarskimi,zyskują zespoły adwokackie,które
              wykłucają się w sądzie i pobierają za to bardzo
              wysokie honoraria.Kto na tym cierpi?Szary Człowiek,
              który zaufał swoim elektorskim głosem zaproponowanej
              przez nomenklaturę klikarskiej władzy.Dowód?
              Ludzie zakopani po uszy w urzędowych intrygach,
              nie są w stanie podjąć racjonalych decyzji i nie
              są w stanie z sobą wydajnie współpracować,atmosfera
              wśród pracowników Urzędu Miejskiego jest daleka
              od przyjacielskiej.Zdażyło się,że radny namówił
              do spożycia nadmiernej ilości alkoholu koleżankę radną,
              tylko po to żeby kobietę skompromitować aresztowaniem przez
              zawiadomiony przez cwaniaka radiowóz,gdy wsiadła za kierownicę.
              Legalnie niby wszystko jest OK,praktycznie to jest podłość,której
              nie chcielibyśmy widzieć w ludziach,którym powinniśmy ufać.
              Także cwaniacy z Urzędu Miejskiego,powinniśmy Wam przedstawić
              ultimatum,albo oddacie miastu browar,albo wytłuczemy Wam szyby
              w skradzionym przez Was gdańskiej młodzieży Żaku.
          • Gość: szpadel Re: Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dub IP: *.client.attbi.com 25.05.03, 16:06
            Jeszcze raz Stefan for,chciałbym Ci
            łaskawie przypomnieć,że ja nie jestem
            wyspecjalizowanym człowiekiem ani w
            polskiej gramatyce ani poprawnej
            ortografii,jak sam widzisz ledwo potrafię
            klecić zdania,które są oczywiście bardzo
            zrozumiałe dla chcących zrozumieć i
            niezrozumiałe dla tych twojego pokroju,
            czyli wyspecjalizowanych i być może
            dyplomowanych literatów,którzy widzą
            każde niedopatrzenie lub niedociągnięcie
            w ortografii lub gramatyce autora jako
            zbrodnię godną publicznego potępienia.
            Więc Stefan zastanów się,are You really for?
            • Gość: miki Re: Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dub IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.03, 18:03
              To ze Gdansk zostal bez browaru,wiemy.Jednak co do tego ma np.Adamowicz czy
              Szczurek?Browal kupil legalnie Zywiec,i nastepnie legalnie go zamkna.Wytlumacz
              mi prosze dlaczego to zywieckie piwo jest dobrze podane w Poznaniu czy Krakowie
              a w Gdansku nie?
              W takich np.Niemczech obok olbrzymow w rodzaju browaru
              Jever,Dortmund,Warsteiner,funkcjonuja tysiace malych czasami obslugujacych
              jeden lokal.I w kazdej nawet najgorszej knajpie piwo jest piwem.Oczywiscie z
              pianka.Dlaczego piwo z np.Tych smakujace dobrze z butelki,staje sie ciecza
              piwopodobna w Gdanskim lokalu.Co do tego smaku ma zamkniety browar?(piwo z
              Gdanskiego browaru bylo identycznie niechlujnie podane jak np "Lech").
              Czy politycy Gdanscy zabraniaja prawidlowego podawania piwa.
              • Gość: szpadel Re: Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dub IP: *.client.attbi.com 25.05.03, 22:17
                Gość portalu: miki napisał(a):

                > Czy politycy Gdanscy zabraniaja prawidlowego podawania piwa.
                Politycy gdańska w większości są alkoholowymi apstynentami,
                więc zrozumienie potrzeb szarego człowieka im jest odległe.
                Natomiast głos wyborczy,bardzo bliski,więc dlatego mamy ich
                za "jaja" i ultimatum jest logiczne."ODDAJECIE SPOŁECZEŃSTWU
                MIASTA GDAŃSKA KULTURĘ WAŻENIA PIWA,ALBO SZYBY URZĘDU LECĄ.
            • stefan4 Re: Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dub 26.05.03, 14:53
              szpadel:
              > Jeszcze raz Stefan for,chciałbym Ci łaskawie przypomnieć,że ja nie jestem
              > wyspecjalizowanym człowiekiem ani w polskiej gramatyce ani poprawnej
              > ortografii

              Kłopot w tym, że polskie realia znasz równie słabo jak polski język. A do
              rzeczy, na których się nie znasz, należą też proste zasady ekonomii. Największy
              kłopot w tym, że mimo tej ignorancji wygłaszasz buńczuczne sądy i mówisz ,,my''
              w naszym imieniu. ,,'My' wybijemy szyby władzom miasta''. Nie mam nic
              przeciwko wybijaniu szyb, ale ,,Wy'' wybijajcie szyby w Chicago a gdańskie szyby
              zostawcie nam.

              Otóż większości konsumentów jest obojętne, czy ich piwo jest WARZONE (od war; a
              nie WAŻONE od wagi) w Gdańsku czy w Elblągu, tylko na jego jakości, dostępności
              cenie, sposobie podania itp. Jeśli Elbląg z jakichś powodów jest lepszym
              miejscem do produkcji gdańskiego piwa niż Gdańsk, to na tym wygrywa. Nieważne,
              czy te powody, to tańsi pracownicy, lepsza woda czy przyjażniejsze władze
              miasta. Nie ma co się zapluwać, lepiej się napić. W wielu innych dziedzinach
              Elbląg ustępuje Gdańskowi, w tej jest lepszy. Gdańsk nic nie straci, jeśli
              specjalizując się w tysiącu różnych dziedzin dwie lub trzy zostawi komu innemu.
              Taki międzymiejski podział pracy dokonujący się samoistnie.

              - Stefan
              • Gość: szpadel Re: Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dub IP: *.client.attbi.com 26.05.03, 16:20
                Ja piszę "my".ponieważ to odnosi się do ludzi,
                którzy podzielają moją opinię a nie do Ciebie,
                który wie tyle o gdańskiej polityce co świnia
                o niebie,więc się nie wtrącaj ,nic tu po tobie.
                Dla ciebie jak i innych tobie podobnych
                "właścicieli Gdańska i ich popleczników"
                pozbawić miasto browaru i kultury związanej z
                ważeniem piwa to "małe piwo"dlaczego?,dlatego ,że jestś
                nicpoń,który tylko potrafi jak złodzieje z Urzędu
                Miejskiego bagatelizować lub sponsorować okratanie
                naszego miasta i twierdzić,że to nie nasza sprawa,
                to nie nasze miasto,bo MY to się na złodziejczej
                polityce nie rozpoznajemy,lub nie mamy nic do powiedzenia,
                gdyż przebywamy w Chicago.Otóż trzeba Ci wiedzieć,
                jeżeli jeszcze nie wiesz lub udajesz,że nie wiesz,
                że to nie ma różnicy,gdzie człowiek obecnie przebywa,
                Gdańszczanin zawsze będzie Gdańszczaninem i podważanie
                tych praw jest domeną durni lub komuchów.
                Ja znam w Gdańsku setki ludzi z którymi się wychowałem,
                z którymi chodziłem do szkoły,z którymi razem cierpiałem
                dolę i niedolę komunistycznego systemu i którzy zawsze
                będą dla mnie najbliższymi i przy odrobinie dobrej
                woli jestem w stanie zwołać kilka tysięcy ludzi i wytłuc
                szyby zbójom z Urzędu Miejskiego i tak się stanie w grudniu,
                jeżeli nie oddadzą browaru,a jak to nie pomoże to następnym
                razem za kamieniami polecą koktajle mołotowa.
                PRECZ Z CWANIACTWEM GDAŃSKICH BIUROKRATÓW,
                ODDAJCIE GDAŃSKOWI CO GDAŃSKIE.DOSYĆ ZNACZY DOSYĆ.
                • stefan4 Re: Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dub 27.05.03, 18:44
                  szpadel:
                  > Ja piszę "my".ponieważ to odnosi się do ludzi, którzy podzielają moją opinię a
                  > nie do Ciebie, który wie tyle o gdańskiej polityce co świnia o niebie,więc się
                  > nie wtrącaj ,nic tu po tobie.

                  A co Cię obchodzi gdańska polityka, Amerykaninie? Masz u siebie na miejscu tyle
                  do naprawienia.

                  Twój prezydent oszalał. Wojsko finansowane z Twoich podatków zniszczyło dwa
                  kraje i zabiera się do zniszczenia trzeciego bez żadnego sensownego powodu.
                  Twój deficyt budżetowy wynosi 500 mld dolarów czyli po 2000 dolarów na każdego z
                  Was, łącznie z imigrantami, noworodkami i członkami National Rifle Association
                  oraz innych grup przestępczych. Twoja waluta leci na łeb na szyję. Twoi
                  współobywatele roztyli się i zapomnieli, co to jest wolność. Teraz dają się
                  zastraszyć kukłą terroryzmu wyciętą z tektury przez mętniaków z Project for the
                  New Americam Century.

                  A Ty zamiast w końcu stawić czoła tym realnym klęskom własnego kraju, zajmujesz
                  się zwalczaniem przekrętów w mitycznej krainie swojego dzieciństwa. Zresztą nic
                  by w tym nie było złego, gdyby nie to, że stale chybiasz i nie wcelowujesz w
                  prawdziwe przekręty. Strzelasz ze zbyt daleka i dlatego ciągle pudłujesz.

                  szpadel:
                  > pozbawić miasto browaru i kultury związanej z ważeniem piwa to "małe
                  > piwo"dlaczego?

                  Przecież Ci już mówiłem, że ,,waży'' się na wadze a piwo się ,,warzy''. Ale
                  niezależnie od tego, co się z piwem robi w Polsce, to do poziomu Twojego
                  ,,Budweisera'' albo ,,Coorsa'' jaszcze nie spadło i taki upadek mu nie grozi.
                  Więc znowu ten sam postulat: zajmij się własnymi wadami a nasze zostaw nam.

                  szpadel:
                  > jestś nicpoń,który tylko potrafi jak złodzieje z Urzędu Miejskiego
                  > bagatelizować lub sponsorować okratanie naszego miasta

                  Tak, tak, jestem komuch, i jeszcze żyd, a na dodatek hitlerowiec. Okradam Urząd
                  Miejski i z własnej pensji sponsoruję okratowanie Waszego Chicago. Jak więcej
                  zarobię, to nie tylko okratowanie Wam zasponsoruję, ale też okajdankowanie.
                  Ulżyło Ci po tym wyznaniu?

                  szpadel:
                  > przy odrobinie dobrej woli jestem w stanie zwołać kilka tysięcy ludzi i wytłuc
                  > szyby zbójom z Urzędu Miejskiego

                  Jesteś w stanie zwołać kilka tysięcy chuliganów w Gdańsku? Szpadlu, masz
                  nierówno pod sufitem. Nasi chuligani swój honor mają i nie będą słuchać
                  jankeskich poleceń.

                  - Stefan
                  • Gość: szpadel Re: Jeszcze nie dorobiliśmy się pubów w stylu Dub IP: *.client.attbi.com 27.05.03, 19:41
                    To coś Ty Chłopie nastukał to jest w 99% żałosne i
                    petetyczne.Brałem Cię za bardziej inteligętnego
                    człowieka.
                    Amerykaninem to ja jestem z wyboru,a
                    Gdańszczaninem i Polakiem z urodzenia i nie mieszkam
                    w Chicago tylko albo w Kaliforni albo w Gdańsku.
                    Pozatym za bardzo lubię Gdańsk,żeby temu miastu
                    wyrządzić jakąkolwiek kszywdę.
                    Jeźeli uważasz,że Gdańsk pozbył się browaru dla
                    dobra miasta,to jesteś mocno pierdolnięty w czaszkę,
                    jeżeli uważasz,że kilka miljonów w jeną lub drugą
                    stronę w gdańskim budżecie nie ma znaczenia,to
                    jesteś pasożytem społecznym.Jeżeli myślisz,że
                    tylko huligani nadają się do protestu,to jesteś
                    komuchem.Jeżeli myślisz,źe złoczyńcom z gdańskiego
                    rządu i sądu ta przewała z browarem przejdzie na
                    sucho to jesteś naiwniakiem.Ogólnie to jak pisałem
                    nic tu w tym temacie po Tobie,to nie jest temat dla
                    Ciebie ponieważ nie podzielasz ani poglądów ani
                    logiki tematu,tylko robisz smród jak typowy pachołek
                    nomenklatury.W tym jedno jest pewne,że przewalaniarze z
                    Urzędu i Sądu zawsze będą popierali,a nawet nagradzali
                    myślycieli jak Ty i Tobie podobnym,więc wolna droga,
                    wolny wybór.
                    ps.deficyt w amerykańskim budżecie sięga kilku tryljonów,
                    miejmy nadzieję że nie na długo.Clinton kiedy przejął
                    prezydenturę od starego Busha,to deficyt był większy,
                    Clinton w ciągu swojej ośmioletniej prezydentury nie
                    tylko zbalansował budżet lecz wyprowadził na plus.
                    Młodemu Bushowi wystarczyło kilka miesięcy,żeby wpaść
                    z powrotem w długi,dlaczego? Dlatego,że bankierzy zarabiają
                    tylko wtedy kiedy udzielają pożyczek,a Bush to marionetka w
                    rękach finansjery.

                    • stefan4 Ile to jest trylion? 29.05.03, 12:45
                      szpadel:
                      > deficyt w amerykańskim budżecie sięga kilku tryljonów,

                      Znowu używasz słów języka polskawego nie rozumiejąc ich znaczenia. Czy Ty
                      wiesz, co to jest trylion? Przecież tylu dolarów nie ma w całym kosmosie!
                      Pozwól, że Ci zapodam mały słowniczek do tłumaczenia liczebników między Twoim
                      angielskim a językami indoeuropejskimi (nie dziękuj, drobiazg):

                      po polsku
                      • Gość: szpadel Re: Ile to jest trylion? IP: *.client.attbi.com 29.05.03, 17:24
                        stefan4 napisał:

                        > szpadel:
                        > > deficyt w amerykańskim budżecie sięga kilku tryljonów,

                        Trilion (tryljon) ma 12 zer i oznacza tysiąc miljardów,
                        miljard oznacza tysiąc miljonów,a miljon oznacza tysiąc
                        tysięcy.
                        Jeżeli bierzesz pod uwagę tylko budżet federalny,to masz
                        rację,że deficyt wynosi około pół tryljona.Ja myślę o budżecie
                        amerykańskim włączając w to budżet normalnych zjadaczy chleba,
                        niektórzy potracili oszczędności całego życia,gdy stock market
                        załamał się i stracił około pięciu tryljonów w przeciągu kilku
                        miesięcy,a to było spowodowane ekonomicznymi decyzjami Rebublikanów
                        z Bushem-marionetką.Te pieniądze znalazły się w kieszeni finansjery.
                        Trzeba Ci wiedzieś,że 90% amerykańskiego kapitału,znajduje się
                        w rękach nielicznych (kilka procent populacji posiada 90% dóbr)
                        To że dolar spada w stosunku do euro jest niedobrze dla UE,
                        gdyż Amerykanie muszą płacić więcej dolarów za europejskie dobra
                        eksportowane do USA i w rezultacie zmniejszy się import samochodów,
                        maszyn i innych na kożyśc inego rynku,jeźeli oczywiście
                        sytuacja się nie zmieni w stosunkowo krótkim czasie.
                        Jeżeli chodzi o piwo to idę na strajk i podczas mojego pobytu
                        w Gdańsku będę pił inne napoje.Może kiedyś jakiś Gdańszczanin wykupi
                        licencję i zacznie warzyć i sprzedawać piwo,wówczas z przyjemnością
                        wypiję kufelek albo dwa.
                        • stefan4 Re: Ile to jest trylion? 29.05.03, 21:52
                          szpadel:
                          > To że dolar spada w stosunku do euro jest niedobrze dla UE, gdyż Amerykanie
                          > muszą płacić więcej dolarów za europejskie dobra eksportowane do USA i w
                          > rezultacie zmniejszy się import samochodów, maszyn i innych na kożyśc inego
                          > rynku,jeźeli oczywiście sytuacja się nie zmieni w stosunkowo krótkim czasie.

                          To jest typowe dziennikarskie uproszczenie. To, że dolar spada, jest
                          KRÓTKOTERMINOWO na rękę amerykańskim producentom i europejskim konsumentom. i
                          jest niedobre dla amerykańskich konsumentów i europejskich producentów. Gazety
                          zwykle piszą z punktu widzenia producentów a małego Jasia Kowalskiego oraz
                          małego Johna Smitha zwyczajnie olewają. Z punktu widzenia europejskich
                          konsumentów taniość amerykańskich produktów powoduje nacisk na obniżenie
                          wszystkich cen, więc jest korzystna.

                          Dla producentów upadek waluty ma złe DŁUGOTERMINOWE skutki, mianowicie powoduje
                          odpływ inwestycji i lokat zagranicznych. Wbrew pozorom również w Ameryce jest
                          ich całkiem sporo. Słabość dolara jest więc problemem dla wszystkich, ale
                          najbardziej dla Amerykanów.

                          szpadel:
                          > idę na strajk

                          W Twoim Frisco? A o co strajkujecie?

                          - Stefan
                          • Gość: szpadel Re: Ile to jest trylion? IP: *.client.attbi.com 30.05.03, 01:01
                            stefan4 napisał:
                            Z punktu widzenia europejskich
                            > konsumentów taniość amerykańskich produktów powoduje nacisk na obniżenie
                            > wszystkich cen, więc jest korzystna.

                            szpadel napisał(a);Jest kożystna dla(taniość produktów) Amerykanów,gdyż
                            zwiększenie popytu,zwiększa produkcję co w rezultacie zwiększa czas produkcji
                            co konsekwetnie ma wpływ na wysokość zarobków oraz stwarza peryspektywę nowych
                            stanowisk pracy co w efekcie zmniejsza bezrobocie na czy kożysta John Smyth i
                            jego rodzina oraz przeciętny pracownik razem z uszczęśliwionym pracodawcą.
                            >
                            > szpadel:
                            > > idę na strajk
                            >
                            > W Twoim Frisco? W jakim to slangu? A o co strajkujecie?Kto i po co?
                            >
                            > - Stefan
    • Gość: Ulenspiegel Od piwa do polityki :-((( IP: 213.241.38.* 25.05.03, 20:29
      Nieuleczalna pogoda Polaków (bo chyba nie tylko gdańszczan...). O czym by nie
      zacząć mówić zejdzie na polityków i na to, że są złodziejami. To takie głupie.
      W Gdańsku jest bardzo dużo fajnych miejsc gdzie można się napić smacznego piwa,
      ale jak w taki piękny dzień jak dziś siedzicie przed komputerem zamiast w
      jakimś barze, to nic dziwnego, że tylko tetryczycie...
    • balba Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? 28.05.03, 00:40
      No cóż.. to prawda, nie ma w naszym mieście oryginalnego klimatu w typie CK
      Browaru z Krakowa, Spiża z Wrocławia, ani Somy z Warszawy. Ilu forumowiczów,
      tyle gustów i guścików. Przejdź się po prostu Drogą Królewską, tj. Długą,
      Długim Targiem, potem Długim Pobrzeżem, wejdź w parę uliczek za bramami - jest
      tam takich przybytków całkiem pokaźna ilość. Jeśli nic Ci się nie spodoba,
      przynajmniej zwiedzisz kawał maista. Też ciekawe wrażenia.
      Jeszcze małe sprostowanie dla jednego z malkontentów: w Gdańsku właśnie była
      kilkusetletnia (XIV - XVIII w.)tradycja warzenia BARDZO DOBREGO piwa, znanego
      szeroko za naszymi ówczesnymi granicami. Nazywało się jopejskie, było ciemne i
      miało konsystencję smoły.
      A reszcie radzę zamiast marudzić, zabrać się za warzenie własnego piwa. Mały
      wysiłek, a satysfakcja do nieba! (bynajmniej nie chodzi o podpiwek)
      Znad kufla piwa domowej produkcji
      Balba :))
      • Gość: szpadel Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? IP: *.client.attbi.com 28.05.03, 02:13
        balba napisała:

        > A reszcie radzę zamiast marudzić, zabrać się za warzenie własnego piwa.
        Mały
        > wysiłek, a satysfakcja do nieba! (bynajmniej nie chodzi o podpiwek)
        > Znad kufla piwa domowej produkcji
        > Balba :))

        szpadel napisał(a): Nareszcie rozsąny pomysł.Tylko czy można otrzymać
        z Urzędu Miejskiego licencję na warzenie piwa,to już inna sprawa.
          • Gość: miki Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.03, 18:25
            Gość portalu: Piwowar napisał(a):

            > Gość portalu: szpadel napisał(a):
            >
            > > szpadel napisał(a): Nareszcie rozsąny pomysł.Tylko czy można otrzymać
            > > z Urzędu Miejskiego licencję na warzenie piwa,to już inna sprawa.
            >
            > Licencja na warzenie piwa w domu? Po co? Kupujesz sprzęt i do roboty (_)]
            >
            > :-))
            >
            > P.
            A slod?Robisz sam?Nie bardzo moge w to uwierzyc.
            • Gość: szpadel Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? IP: *.client.attbi.com 30.05.03, 01:27
              Gość portalu: miki napisał(a):

              > > P.
              > A slod?Robisz sam?Nie bardzo moge w to uwierzyc.

              Można zakupić pocztą wysyłkową zestawy do warzenia piwa
              oraz niezbędny sprzęt.Proces jest dosyć prosty,wymaga
              czasu (kilka tygodni),sterylnej czystości oraz cierpliwości.
              Myślę,że na domowe potrzeby(ileś tam hektolitrów)rocznie
              licencja nie jest potrzebna,jednak na założenie micro-browaru
              (ileś tam beczek dziennej produkcji),licencja jest niezbędna.
              Ważne jest żeby koszty licencji pozwalały na godziwy zarobek
              dla micro-browaru,musi się opłacać dla obu stron oraz musi
              smakować dla klijenta,dać zarobek dla przewoźnika,właścicieli
              pubów,wówczas możemy mówić o biznesię kożystnym dla wszystkich.
              Obecnie,prawa związane z warzeniem i dystrybucją piwa,znajdują
              się w rękach biurokratów i łapowników,czego rezultatem jest
              Gdańsk bez miejscowego browaru,skazany na obcych producentów,
              a turyści i miejscowi piwosze manipulowani są do wydawania
              ciężko zarobionych złotówek na takie szczochy jak,
              Heineken,Backs,Budweisser,Coors itp.
            • Gość: Piwowar Re: Gdzie w Gdańsku najlepsze piwo? IP: 62.233.233.* 30.05.03, 23:43
              Gość portalu: miki napisał(a):

              > A slod?Robisz sam?Nie bardzo moge w to uwierzyc.

              A po co wyważać otwarte drzwi?! Nie mam zamiaru i potrzeby "robić" słodu w
              domu, chociaż nie jest to niemożliwe. Słód się kupuje gotowy-pilzneński,
              monachijski. Są też barwiące. Pozostaje tylko ześrutowanie.

              Więcej wiary, kolego :-))

              p. (_)]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka