ROZWÓD KOŚCIELNY

23.05.03, 15:38
Czy ktoś z Was występował o unieważnienie małżeństwa? Co dokładnie należy
zrobić ? Jakie dokumety wypełnić? Do kogo się zwrócić?
M.
    • Gość: Palmolive Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.stenaline.com 23.05.03, 22:43
      maagda_w napisała:

      > Czy ktoś z Was występował o unieważnienie małżeństwa? Co dokładnie należy
      > zrobić ? Jakie dokumety wypełnić? Do kogo się zwrócić?
      > M.
      -----------------
      Najpierw do banku po kredyt na opłaty dla kleru. Poza tym co bóg złączył tego
      żaden człowiek nie ma prawa rozłączyć. Jeżeli jesteś wierząca to po ptakach.
    • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.client.attbi.com 23.05.03, 23:35

      Rozwód kościelny następuje automatycznie przez zawarcie
      powtórnego małżeństwa kościelnego.W polskim katolicyzmie
      to jest bardzo rzadko spotykane,w amerykańskim natomiast
      dosyć często praktykowane.
      • Gość: Casey Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.proxy.aol.com 24.05.03, 01:31
        Gość portalu: szpadel napisał(a):

        >
        > Rozwód kościelny następuje automatycznie przez zawarcie
        > powtórnego małżeństwa kościelnego.W polskim katolicyzmie
        > to jest bardzo rzadko spotykane,w amerykańskim natomiast
        > dosyć często praktykowane.

        Szpadel. W Ameryce zawsze znajdziesz ksiedza czy tez udajacego ksiedza ktory za
        forse zrobi wszystko.......;))))
        Ale z doswiadczenia.
        Bylem swiadkiem rozmowy kolegi z jego wojkiem ksiedzem.
        Ksiadz namawial go do slubu z dziewczyna z dzieckiem, no i "go go" dancerka.
        Jej ojciec, ukrainiec byl alkoholikiem. W pijackim widzie tlukl pohanbiona
        corke a czasem i jej matke gdy osmielila sie gebe otworzyc.
        Za wziecie pochanbionej corki(bylo to 30-ci lat temu)ojciec dawal dwu rodzinny
        dom w podlej dzielnicy i $30 tys. Wowczas to bylo sporo.
        I ksiadz gonil za tym majatkiem.
        Sluchaj; mowil do swego bratanka. Slub bez milosci nie jest wazny. Mozna go
        pozniej uniewaznic..........

    • Gość: :( Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.25.45.246.Dial1.NewYork1.Level3.net 24.05.03, 01:33
      Musisz zglosic sie do Kurii biskupiej.Otrzymasz formularze,na podstawie
      ktorych zorientujesz sie czy jestes w sytuacji umozliwiajacej uniewaznienie
      slubu koscielnego.Np.twoj maz zatail chorobe psychiczna,nie chce miec dzieci
      itd.
      ROZWODOW KOSCIELNYCH NIE MA mozna mowic jedynie o uniewaznieniu malzenstwa
      • Gość: makary Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.bg.univ.gda.pl 24.05.03, 11:23
        Gość portalu: :( napisał(a):

        > Musisz zglosic sie do Kurii biskupiej.Otrzymasz formularze,na podstawie
        > ktorych zorientujesz sie czy jestes w sytuacji umozliwiajacej uniewaznienie
        > slubu koscielnego.Np.twoj maz zatail chorobe psychiczna,nie chce miec dzieci
        > itd.
        > ROZWODOW KOSCIELNYCH NIE MA mozna mowic jedynie o uniewaznieniu malzenstwa
        Zgadzam sie nie ma rozwodu. Pod numerem 6615737 mozna sie skontaktowac z sadem
        biskupim ktory sie zajmuje tego typu sprawami. Kosciol NSPJ w Gdyni (niedaleko
        Batorego) tam jest sedzia sadu biskupiego on wie najlepiej. Pozdrawiam.
        P.S. W Polsce nie zawiera sie drugiego zwiazku i w ten sposob anuluje pierwszy.
        W USA w kosciele katolickim tez to nie jest mozliwe. Podkreslam w kosciele
        rzymsko katolickim
        • Gość: hyżyryży Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.Red-81-34-18.pooles.rima-tde.net 27.05.03, 20:45
          Gość portalu: makary napisał(a):

          > Gość portalu: :( napisał(a):
          >
          > > Musisz zglosic sie do Kurii biskupiej.Otrzymasz formularze,na podstawie
          > > ktorych zorientujesz sie czy jestes w sytuacji umozliwiajacej uniewaznieni
          > e
          > > slubu koscielnego.Np.twoj maz zatail chorobe psychiczna,nie chce miec dzie
          > ci
          > > itd.
          > > ROZWODOW KOSCIELNYCH NIE MA mozna mowic jedynie o uniewaznieniu malzenstwa
          > Zgadzam sie nie ma rozwodu. Pod numerem 6615737 mozna sie skontaktowac z
          sadem
          > biskupim ktory sie zajmuje tego typu sprawami. Kosciol NSPJ w Gdyni
          (niedaleko
          > Batorego) tam jest sedzia sadu biskupiego on wie najlepiej. Pozdrawiam.
          > P.S. W Polsce nie zawiera sie drugiego zwiazku i w ten sposob anuluje
          pierwszy.
          >
          > W USA w kosciele katolickim tez to nie jest mozliwe. Podkreslam w kosciele
          > rzymsko katolickim
          Makary?!? Trzym się, stary!
    • Gość: ANNA Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: 217.97.231.* 24.05.03, 12:13
      Musisz zdawać sobie sprawę, że Sąd Biskupi roztrzyga na podstawie Prawa
      Kanonicznego. Raczej nie będziesz miała do niego wglądu. Jest to taki Sąd, gdzie
      "z urzędu" występuje obrońca węzła małżeńskiego, ale Ty nigdy nie będziesz
      miała obrońcy. Będziesz odpowidać na przygotowane tendencyjnie pytania.
      Przyczyny, jakie ewentualnie mogą skłonić sąd do wydania wyroku
      unieważniającego są b. trudne do udowodnienia. Pomyśl, jak udowodnisz, że mąż
      nie chciał dzieci, skoro współżyliście. Jak udowodnisz brak miłości?. Wszystkie
      Twoje argumenty będą zbijane przez mężczyzn, którzy są kawalerami w sutannach.
      Nie znam Twojej sytuacji, ale chyba tylko choroba psychiczna męża daje jakieś
      szanse. Nie wiem, kto stwierdzi, że był chory w dniu ślubu. Akta sprawy, w tym
      zeznania świadków będziesz miała do wglądu /nie na piśmie/ tylko jeden raz.
      Zeznawać musicie oboje, jak zmusisz męża? Część zeznań pod przysięgą przy
      zapalonych świecach. Nie będziesz miała wpływu na treść protokołu zeznań.
      To robi obrońca węzła małżeńskiego. I td.
      • Gość: Ulenspiegel do Anny IP: 213.241.35.* 24.05.03, 14:45
        Hmmm, rozumiem Twoje zacietrzewienie,że to TYLKO mężczyźni będą decydować o
        ważności bądź nie małżeństwa Magdy,ale musisz pamiętać, że:
        1.biorąc ślub kościelny musiała sobie zdawać sprawę,że takie mogą być
        konsekwencje
        2.wiedziała, że ślubu udziela jej korporacja TYLKO mężczyzn w sutannach
        3.wiedziała że ci mężczyźni mają swoje prawo kanoniczne, pewnie nie zmieniane
        od paru ładnych lat
        4.wiedziała,że ci mężczyźni nie maja pojęcia o związkach bo sami nigdy w nich
        nie byli
        Jeżeli o tym wszystkim nie myślała to znaczy, że obchodził ją tylko rytuał a
        nie religijny aspekt ślubu: w tej sytuacji nie ma problemu, nic jej to nie
        powinno obchodzić
        A jeśli chodzi o unieważnianie to może nastąpić gdy jedno z małżonków zataiło
        jakies istotne dla związku informacje: chorobę psychiczną, alkoholizm, pewnie
        też homoseksualizm i takie tam....
        • Gość: bigred2 Re: do Anny IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 27.05.03, 13:21
          przepraszam! nie mogę czytać takich bzdur!!
          wyjątkowo wąskie polsko-katolicki myślenie.
          sama bralam ślub kościelny i nie brałam go dla księży tylko dla siebie i męża.
          a księża (wiem coś o tym, wiem!!) dobrze wiedzą co to związki! i takie i takie.
          i dlatego ponosi mnie bardzo, kiedy ktoś recytuje bezmyślne regułki.


          • Gość: Ulenspiegel Droga Bigred2 IP: 213.241.35.* 27.05.03, 18:26
            Jeżeli brałaś ślub dla siebie i dla męża - co się bardzo chwali, choć na
            szczęście nie jest to rzadkością - ale jednak na warunkach pewnej instytucji -
            bo to nie Wy te warunki ustalaliście - to też musisz pogodzić się z tymi
            konsekwencjami. Mam nadzieję, że nigdy nie będziesz w takiej sytuacji jak
            założycielka postu, ale gdybyś się jednak znalazła to mało od Ciebie będzie
            zależało. A jesli chodzi o myslenie polsko katolickie to hmmmm.... katolikiem
            nie jestem, a czy Polakiem tonie jestem do końca pewien :-)
      • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.client.attbi.com 24.05.03, 14:54
        Zgodzę się,że w sutannach szowiniści bardzo
        rzadko zwracają uwagę na to co mówi kobieta.
        dlatgo kobietom nie raziłbym się zwracać o
        formalne unieważnienie rozwodu,gdyż to jest
        sprawa boża.Co Bóg złączył,Bóg może rozłączyć.
        Unieważnienie rozwodu katolickiego otrzymuje się
        przez modlitwę skierowaną prosto do Boga,a jeżeli
        biskupowi się nie to nie podoba to zmieniamy wyznanie,
        na takie,które honoruje WOLĘ BOŻĄ.
        W Stanach można bez problemu otrzymać unieważnienie
        małżeństwa katolickiego,właśnie z obawy utraty
        parafian przez Kościół Katolicki.
        • Gość: kazik Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.proxy.aol.com 24.05.03, 20:56
          a co na ten temat mowi Biblia,wszak jest Slowem samego Boga,ktory,jak to
          wspomniano,co zlacza to i moze rozlaczyc,a ktore to Slowo jako wytyczny
          drogowskaz powinien pod uwage wziasc kaplan,jak i osoby zainteresowane.
          czy nie przyszlo nikomu do glowy by tam zajrzec i rozumu nabrac?
          • kaz133 Re: ROZWÓD KOŚCIELNY 25.05.03, 00:14
            Gość portalu: kazik napisał(a):

            > a co na ten temat mowi Biblia,wszak jest Slowem samego Boga,ktory,jak to
            > wspomniano,co zlacza to i moze rozlaczyc,a ktore to Slowo jako wytyczny
            > drogowskaz powinien pod uwage wziasc kaplan,jak i osoby zainteresowane.
            > czy nie przyszlo nikomu do glowy by tam zajrzec i rozumu nabrac?

            Kazik.
            Rozum to kazdy ma swoj, wiec po co ma zagladac do Bibli innego szukac?.;))
            Tym bardziej ze to jest dzielo ludzkie zawierajace wiele przeklaman, do
            wlasnych celow spreparowane a nie "Slowo Boga".

            • Gość: kazik Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.proxy.aol.com 25.05.03, 05:27
              czy ty kiedykolwiek widziales albo slyszales o jakims naukowcu co by nie opoisal
              swej pracy dla dobra potomnych?bo ja nie.a Bog to cos wiecej niz nawet
              najlepszy naukowiec.moze jestes ateista,a jezeli nie,to moze znasz inne
              slowo boze,to sie nim podziel.napewno zaciekawisz ludzi.bo ja pozostane przy tym
              ktorego proroctwa jak dotad co do joty sie wypelnily,co jest rekojma,ze i te
              co jeszcze nie,tez w odpowiednim czasie sie wypelnia.
              • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.client.attbi.com 25.05.03, 14:58
                Proroctwa z Pisma Świętego są istotne dla ludzi,
                którzy czerpją naukę z Pisma Świętego,natomiast ateiści,
                których edukacja sprowadza się do doskonalenia znajomości
                tabliczki mnożenia,myślą zupełnie innymi kategoriami i
                Pismo Święte jest w ich mniemaniu nielogiczne oraz wręcz
                kłamliwe,gdyż odrzuca teorię ewolucji i uparcie niezmiennie
                twierdzi,że Bóg sześć tysięcy lat temu ciężko przez sześć
                dni pracował nad stworzeniem Ziemi,natomiast siódmego
                dnia odpoczywał,czy Ty w to wierzysz?
                • Gość: kazik Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.proxy.aol.com 25.05.03, 16:48
                  czlowieku,a skad ty taka interpretacje masz?od kiedy dni stwarzania sa rowne
                  literalnym dniom?zasiadz spokojnie do studium Biblii z checia jej poznania,a
                  zobaczysz jak wiele zrozumiesz.chociazby co na ten temat rozwodu mowi.nawet
                  jezeli nie wierzysz.bo jak dotad nikt nic nie powiedzial co jest na ten temat
                  tam napisane.a jest wyraznie i zrozumiale dla kazdego.wszak ksieza chyba tez ja
                  za Slowo Boga maja,albo nie wierza tak jak i ty.wtedy biedni ludziska zadnej
                  pomocy nie doswiadcza,nad czym bardzo ubolewal Jezus bedac na ziemi.ciekawe,co?
                  • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.client.attbi.com 25.05.03, 17:47
                    Ja pytałem,czy wierzysz w to co jest
                    napisane w Piśmie Świętym na temat powstania
                    naszej planety Ziemi i istniejącego na niej życia?
                    Rownież pytaniem ukrytego podmiotu była wiara w
                    Darwinowską teorię ewolucji.Jeżeli nie masz odpowiedzi
                    na te pytania to dalsza polemika nie ma sensu,gdyż
                    odbiega za daleko od podtematu.
                    • Gość: kazik Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.proxy.aol.com 25.05.03, 20:31
                      oczywiscie.i ma logiczne wszystkiego wytlumaczenie.dni,o ktorych poprzednio
                      wspominales,to okresy czasu,a nie literalne 24-ro godzinne dni.wiedz to,ze jest
                      roznica pomiedzy tzw.chrzescijanstwem,a prawdziwym chrystianizmem.wiele nauk i
                      wierzen,ktore propaguje tzw.chrzescijanstwo,nie ma nic wspolnego z Biblia,co w
                      konsekwencji robi tylko zamet i zniechecenie do Slowa Bozego,nie tylko wsrod
                      ateistow,ale rowniez wsrod wierzacych.przyklad mamy chocby w tym temacie o
                      rozwodzie,gdzie to ludzie nalezacy do kosciola,nie rozumieja jego definicji,i sa
                      bezradni w zachowaniu czystego sumienia.
                      • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.client.attbi.com 25.05.03, 22:06
                        Fantastyczny temat ale nie ma związku z moim pytaniem,
                        ani z podtematem doczyczącym rozwodów kościelnych.
                        Więc jak,Darwin,czy Pismo Święte,kto jest bliżej
                        zrozumiałej definicji,mógłbyś proszę wyrazić swoją
                        szlachetną opinię?
                        • arcykr3 Dyskusja o ewolucji 26.05.03, 05:57
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=5578618&a=5578618&v=2&strona=0
                          • Gość: Palmolive Re: Dyskusja o ewolucji n/t IP: *.stenaline.com 19.06.03, 02:01
      • Gość: ANNA Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: 217.97.231.* 30.05.03, 14:37
        IWA. Napisałaś dokładnie to, oczym myślałam pisząc 24.05. Nie chodziło mi o
        kler, czy kawalerów w sutannach. Wiele lat temu przeszłam to. To bardzo trudne
        przeżycie. Trzeba przygotować się na pranie psychiki.
        Wcześniejsza dyskusja na forum o prawdach Pisma św. na temat małżeństwa,
        wymaganie rozwodu cywilnego przed rozprawą o unieważnienie kościelnego/co to ma
        do rzeczy?/, jak również bulwersujący fakt, że dla głów koronowanych /czytaj
        księżniczka Monaco/ jest specjalny Sąd w Watykanie, świadczą, że prawo
        kanoniczne jest bardzo niedoskonałym PRAWEM LUDZKIM, a roztrzyga o boskich.
    • Gość: Kafar ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 15:01
      To byty nieistniejace i niemozliwe do stworzenia.
      • Gość: dana Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.ptr.net.pl 27.05.03, 17:42
        Witam,jestem w konkubinacie,mój narzeczony jest po rozwodzie,mamy maleństwo
        które chcieliśmy ochrzcić,poszłam do kościółk a tam kśięciunio mówi mi że
        NIE,nie ochrzci mojej córki bo z takiego związku, że ojciec dziecka powinnien
        starać się o unieważnienie małżeństwa,czyli co, ma im powiedzieć że była żona
        coś nie tego? Po rozmowie z tym człowiekiem aż wszystko się we mnie gotuję,co
        dziecina winna że tak się ułożyło życie jej rodziców???
        • Gość: makary Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.zr.univ.gda.pl 27.05.03, 18:40
          Gość portalu: dana napisał(a):

          > Witam,jestem w konkubinacie,mój narzeczony jest po
          rozwodzie,mamy maleństwo
          > które chcieliśmy ochrzcić,poszłam do kościółk a tam
          kśięciunio mówi mi że
          > NIE,nie ochrzci mojej córki bo z takiego związku, że
          ojciec dziecka powinnien
          > starać się o unieważnienie małżeństwa,czyli co, ma im
          powiedzieć że była żona
          > coś nie tego? Po rozmowie z tym człowiekiem aż wszystko
          się we mnie gotuję,co
          > dziecina winna że tak się ułożyło życie jej rodziców???
          rozumiem twoje obuzenie al rowniez rozumiem druga strone.
          W koncu przy podejsci "bo tak sie ulozylo" prawdopodobnie
          kazdy poszedlby na latwizne i nie probowal nic wyjasniac.
          No coz punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
          Pozdrawiam
          • Gość: hyżyryży Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.Red-81-34-18.pooles.rima-tde.net 27.05.03, 20:47
            Gość portalu: makary napisał(a):

            > Gość portalu: dana napisał(a):
            >
            > > Witam,jestem w konkubinacie,mój narzeczony jest po
            > rozwodzie,mamy maleństwo
            > > które chcieliśmy ochrzcić,poszłam do kościółk a tam
            > kśięciunio mówi mi że
            > > NIE,nie ochrzci mojej córki bo z takiego związku, że
            > ojciec dziecka powinnien
            > > starać się o unieważnienie małżeństwa,czyli co, ma im
            > powiedzieć że była żona
            > > coś nie tego? Po rozmowie z tym człowiekiem aż wszystko
            > się we mnie gotuję,co
            > > dziecina winna że tak się ułożyło życie jej rodziców???
            > rozumiem twoje obuzenie al rowniez rozumiem druga strone.
            > W koncu przy podejsci "bo tak sie ulozylo" prawdopodobnie
            > kazdy poszedlby na latwizne i nie probowal nic wyjasniac.
            > No coz punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
            > Pozdrawiam
            makary?!? trzym się, stary!
        • Gość: Kafar Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 20:46
          Gość portalu: dana napisał(a):

          > Witam,jestem w konkubinacie,mój narzeczony jest po rozwodzie,mamy maleństwo
          > które chcieliśmy ochrzcić,poszłam do kościółk a tam kśięciunio mówi mi że
          > NIE,nie ochrzci mojej córki bo z takiego związku, że ojciec dziecka powinnien
          > starać się o unieważnienie małżeństwa,czyli co, ma im powiedzieć że była żona
          > coś nie tego? Po rozmowie z tym człowiekiem aż wszystko się we mnie gotuję,co
          > dziecina winna że tak się ułożyło życie jej rodziców???
          ====================
          Po cholerę się denerwujesz? Nie chrzcij dziecka, nie narzucaj mu tego
          katolickiego gówna. Jak dorosnie i sam tego będzie chcial, to sie ochrzci.
          Jezus chrzcil się jako dorosly - naśdladujcie go.
          • Gość: katolyk Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.Red-81-34-18.pooles.rima-tde.net 27.05.03, 20:51
            Gość portalu: Kafar napisał(a):

            > Gość portalu: dana napisał(a):
            >
            > > Witam,jestem w konkubinacie,mój narzeczony jest po rozwodzie,mamy maleństw
            > o
            > > które chcieliśmy ochrzcić,poszłam do kościółk a tam kśięciunio mówi mi że
            > > NIE,nie ochrzci mojej córki bo z takiego związku, że ojciec dziecka powinn
            > ien
            > > starać się o unieważnienie małżeństwa,czyli co, ma im powiedzieć że była ż
            > ona
            > > coś nie tego? Po rozmowie z tym człowiekiem aż wszystko się we mnie gotuję
            > ,co
            > > dziecina winna że tak się ułożyło życie jej rodziców???
            > ====================
            > Po cholerę się denerwujesz? Nie chrzcij dziecka, nie narzucaj mu tego
            > katolickiego gówna. Jak dorosnie i sam tego będzie chcial, to sie ochrzci.
            > Jezus chrzcil się jako dorosly - naśdladujcie go.
            Kafar!!! - tekstujesz jak młot!
            • Gość: Kafar Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.03, 00:11
              Gość portalu: katolyk napisał(a):

              > Gość portalu: Kafar napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: dana napisał(a):
              > >
              > > > Witam,jestem w konkubinacie,mój narzeczony jest po rozwodzie,mamy mal
              > eństw
              > > o
              > > > które chcieliśmy ochrzcić,poszłam do kościółk a tam kśięciunio mówi m
              > i że
              > > > NIE,nie ochrzci mojej córki bo z takiego związku, że ojciec dziecka p
              > owinn
              > > ien
              > > > starać się o unieważnienie małżeństwa,czyli co, ma im powiedzieć że b
              > yła ż
              > > ona
              > > > coś nie tego? Po rozmowie z tym człowiekiem aż wszystko się we mnie g
              > otuję
              > > ,co
              > > > dziecina winna że tak się ułożyło życie jej rodziców???
              > > ====================
              > > Po cholerę się denerwujesz? Nie chrzcij dziecka, nie narzucaj mu tego
              > > katolickiego gówna. Jak dorosnie i sam tego będzie chcial, to sie ochrzci.
              >
              > > Jezus chrzcil się jako dorosly - naśdladujcie go.
              > Kafar!!! - tekstujesz jak młot!
              ---------------
              Dlaczego? Bo namawiam do powtarzania drogi Jezusa? Jaki z Ciebie katolyk?
        • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.client.attbi.com 27.05.03, 21:03
          Ten ksiądz jest idiotą,powinnaś się
          udać do biskupa i przedstawić sytuację,
          jestem pewien,że biskup nie odmówi chrztu.
          W końcu tu chodzi o zbawienie duszy dziecka.
          • Gość: Casey Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.proxy.aol.com 28.05.03, 01:32
            Gość portalu: szpadel napisał(a):

            > Ten ksiądz jest idiotą,powinnaś się
            > udać do biskupa i przedstawić sytuację,
            > jestem pewien,że biskup nie odmówi chrztu.
            > W końcu tu chodzi o zbawienie duszy dziecka.

            Oczywiscie za sowita oplata, bo o to wlasnie chodzi;))

            Jest jeszcze inne wyjscie. Ochrzcic samemu lub poprosic o to w ktoryms z innych
            kosciolow Chrzescijanskich.
            Czyz to Kosciol Katolicki posiada monopol na zbawienie????
            • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.client.attbi.com 28.05.03, 02:09
              Gość portalu: Casey napisał(a):

              >
              > Jest jeszcze inne wyjscie. Ochrzcic samemu lub poprosic o to w ktoryms z
              innych
              >
              > kosciolow Chrzescijanskich.
              > Czyz to Kosciol Katolicki posiada monopol na zbawienie????

              szpadel napisał(a): oczywiście,że nie.
              • Gość: dana Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.ptr.net.pl 28.05.03, 10:37
                witam ,wiem już co zrobię jest w Wawie klasztor o.Dominikanów i tam moja
                córcia będzie miała chrzest,wierzę w Boga i chcę aby moję dziecko otrzymało
                ten sakrament,nie wierzę w panów w czarnych kieckach ,po pogrzebie mojej mamy
                ksiądz zaproponował mi "opiekę",oczywiście są wyjątki wśród nich ale reszta
                jak gangrena niszczy środowisko
                • Gość: Casey Re: Swietosc Sakramentu...... IP: *.proxy.aol.com 29.05.03, 02:27
                  Gość portalu: dana napisał(a):

                  > witam ,wiem już co zrobię jest w Wawie klasztor o.Dominikanów i tam moja
                  > córcia będzie miała chrzest,wierzę w Boga i chcę aby moję dziecko otrzymało
                  > ten sakrament,nie wierzę w panów w czarnych kieckach ,po pogrzebie mojej mamy
                  > ksiądz zaproponował mi "opiekę",oczywiście są wyjątki wśród nich ale reszta
                  > jak gangrena niszczy środowisko

                  Jednak jest wyjscie;))))

                  Wiara w sakrament chrztu to jedna sprawa.......
                  .....lecz wiara w jego jakosc, gdy np.udzieli go ks.biskup Edward Bialoglowski
                  ktory uderzyl swoim Polonezem idace droga dziecko, prawdopodobnie po pijanemu a
                  nastepnie uciekl z miejsca wypadku nie udzielajac pomocy to cos innego.

                  To samo tyczy sie jadacego za nim pijanego ks.Tadeusza Niziolka, ktory ponownie
                  przejechal lezace na ziemi dziecko i tez uciekl nie udzielajac pomocy.........
                  .....zas nastepnego dnia rano udzielal swym wiernym SAKRAMENTU SPOWIEDZI.......

                  Albo udzielajacy Sakramentu Spowiedzi ksiadz, znany z dupczenia
                  okolicznych "NIEWIAST", zmusza spowiadajacego sie chlopaka by wyjawil imie
                  dziewczyny z ktora mial sex;))))))
                  Inaczej nie udzieli rozgrzeszenia za cene kilku zdrowasiek......

                  Nic dziwnego ze Kosciol Katolicki ma najlepszy wywiad, wsrod populacji ktora
                  kontroluje;)))))


                • Gość: Kafar Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.03, 23:50
                  Gość portalu: dana napisał(a):

                  > witam ,wiem już co zrobię jest w Wawie klasztor o.Dominikanów i tam moja
                  > córcia będzie miała chrzest,wierzę w Boga i chcę aby moję dziecko otrzymało
                  > ten sakrament,nie wierzę w panów w czarnych kieckach ,po pogrzebie mojej mamy
                  > ksiądz zaproponował mi "opiekę",oczywiście są wyjątki wśród nich ale reszta
                  > jak gangrena niszczy środowisko
                  ------------------------Chrzest Niemowląt gwaltem na OSOBIE LUDZKIEJ!!!!!!!!!!!!
                  Pozwólcie dziecku podjąć taka decyzję świadomie, po 18 urodzinach!!!!!!!!
          • Gość: mentality Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.Red-81-34-18.pooles.rima-tde.net 28.05.03, 11:32
            Gość portalu: szpadel napisał(a):

            > Ten ksiądz jest idiotą,powinnaś się
            > udać do biskupa i przedstawić sytuację,
            > jestem pewien,że biskup nie odmówi chrztu.
            > W końcu tu chodzi o zbawienie duszy dziecka.
            Szpadlisko o jakim "zbawieniu" Ty nawijasz...ale Cię zakodowali tymi bzdurami
            wyssanymi z brudnych /od zgarniania mamony/ czarnych paluchów!
          • Gość: Kafar Re: ROZWÓD KOŚCIELNY i DEMOKRACJA SOCJALISTYCZNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.03, 23:48
            Gość portalu: szpadel napisał(a):

            > Ten ksiądz jest idiotą,powinnaś się
            > udać do biskupa i przedstawić sytuację,
            > jestem pewien,że biskup nie odmówi chrztu.
            > W końcu tu chodzi o zbawienie duszy dziecka.
            ---------------------
            Biskup też jest idiotą i gówno go obchodzi coś w co nie wierzy - jakieś tam
            zbawienie duszy. Tylko szmal przemówi do eminencji.
    • Gość: iwa Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.05.03, 11:46
      Żeby uzyskać rozwód kościelny trzeba się zgłosić do Tybunału Metroplitalnego ,
      czy zakwalifikujesz się do złożenia pozwu. Dokładnie sprawdzą cię w twojej
      parafii . Potem dotaniesz wezwanie do sądu na wyywd wstępny , przegotuj się na
      conajmniej 3-4 godziny ostrego przesłuchania , nagrywają rozmowę , potem
      zadecydują czy możesz uzyskać rozwód kościelny , kwalifikacja dwóch paragrafów
      prawa kanonicznego Pierwsza rozprawa przysięga na biblię i maglują cię 5-6
      godzin, wypytują o wszystko, łącznie o DOKŁADNE OPISYWANIE SPRAW ŁÓŻKOWYCH,
      musisz przedstawić listę świadków , oni będą przesłuchiwani na osobnych
      rozprawach, trzeba opłacić ok.350 zł. , potem za psychitrę 200 zł. , po dwóch
      latach kończy się I etap rozwodu , potem W Olsztynie II etap, potem Watykan
      czyli około 5 lat >Trzeba być bardzo wytrzymałym psychicznie , rozwody cywilne
      nawet z orzekaniem o winie to PESTKA , powodzenia
      • Gość: ANNA Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: 217.97.231.* 30.05.03, 16:40
        Trzeba być księżniczką Monaco, to byłby specjalny sąd w Watykanie, tylko dla
        koronowanych głów. I bez nerwów. Prawo kanoniczne jest bardzo ludzkim prawem.
        Nie przejmuj się, żyj według własnego sumienia. Dzieci muszą ochrzcić.
        • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.client.attbi.com 30.05.03, 16:56
          Przyznaję Annie absolutną rację.
          • Gość: kazik Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.proxy.aol.com 06.06.03, 06:33
            gdyby tylko tzw. kosciol mial w powazaniu Slowo Boga,to tych problemow i
            niejasnosci ludzie by nie mieli.bo to Slowo jednak na temat rozwodow ma
            cos do powiedzenia i jest to jasne i proste do zrozumienia kazdemu.Slowo Boze
            moze sprawic,ze bedziemy w pelni umiejetni,calkowicie wyposazeni do dobrego
            dziela informowania ludzi o tym Slowie[czyt.2Tym.3:17].wyznawcy kosciolow
            chrzescijanskich maja dostep do Biblii.jednak jak to mozliwe,by ta sama ksiega
            jednych wyposazala do jej powazania,a drugich nie? roznica wynika ze stosunku
            do Biblii.niestety,niewielu ludzi chodzacych do kosciola uznaje dzis oredzie
            biblijne za to,czym jest naprawde,za Slowo Boga.chrzescijanstwo wystawilo sobie
            w tej dziedzinie niechlubne swiadectwo.czy po kilku latach studiow
            teologicznych duchowni sa w pelni wyposazeni do nauczania Slowa Bozego?
            nic podobnego.niektorzy z nich wierza w Biblie,gdy wstepuja do seminarium
            duchownego,ale koncza je jako sceptycy.tymczasem prawdziwi chrzescijanie
            wzoruja sie na Jezusie Chrystusie.nie ma wtedy problemow min. ze sprawa co do
            rozwodow,czy tez co do chrzczenia,ktore ma byc udzielone po uprzednim
            nauczaniu i swiadomym przyjeciu drogi wskazanej przez Stworce.
            • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.client.attbi.com 06.06.03, 15:48
              Kazik,jesteś mądrym człowiekiem,ponieważ ze względu na swją
              wewnętrzną potrzebę obcowania z Bogiem dostrzegasz w
              Piśmie Świętym to czego inni nie. .Teolodzy uznani
              przez myślicieli tego świata ,jak Josef Combel,analizując
              Pismo Święte niejednokrotnie wzkazują za istnienie Boga w
              nas,a nie poza nami,czyli w pewnym słowa tego znaczeniu,
              jesteśmy stworzeni na podobieństwo boże,czy taki biblijny fakt
              upoważnia nas do udzielenia rozwodu samemu sobie,gdy
              dojdziemy do przekonania,że partner w małżeństwie okazał
              się podszywającym się pod chrześcijanina(kę) komuchem,ze
              względów osiągnięcia kożyści materialnych lub ze wzgędu
              na karierę zawodową lub innych powodów ?
              Jest tysiące takich małżeństw,gdzie "szydło z wora wyłazi po ślubie
              kościelnym",oznacza to tysiące nieszczęśliwych ludzi oraz
              potencjalnie nieszczęśliwe potomstwo takich małżeństw.
              Zdemoralizowane i zdezorientowane dzieci takich małżeństw
              napewno nie są oznką zdrowego społeczeństwa.W Polsce mamy
              takich przypadków dosłownie miljony,oznacza to całą furę
              nieszczęścia,jak uleczyć się z tej komunistycznej pozostałości?
              Jak rozpoznać w młodym wieku fausz od prawdy?
    • Gość: KULwa Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.ltk.com.pl 06.06.03, 12:22
      Jeśłi Ci zależy na unieważnieniu małżeństwa,powiedz że w dniu ślubu byłąś pod
      wpływem środków odurzających (przeciwbólowych np) i nie panowałaś w pełni nad
      swą śiadomością.Możesz również dodać,że przyjęłaś komunię świętokradzką (byłaś
      w stanie grzechu ciężkiego).Ale musisz sobie zdawać sprawę,że wyrok
      sukiennkowych będzie na Twoją niekorzyść.Chybaże to wszystko zrzucisz na swego
      męża,ale musisz mieć na to świadków.
      • Gość: kazik Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.proxy.aol.com 06.06.03, 17:02
        problem jest glebszy niz komuchy,poniewaz dotyczy calego swiata.
        jest tez roznica pomiedzy moralnoscia i etyka.podobienstwo jest w cechach.
        dlatego rozwodu sami sobie dac nie mozemy.i jeszcze jedno,kazdy zwiazek jest
        wazny,niezaleznie od tego czy zawarty przed ksiedzem,czy przed urzednikiem,czy
        tez w afryce,azji itd.zawarcie zwiazku jest sprawa powazna i naklada
        odpowiedzialnosc na obu taka sama.pierwszego zwiazku udzielil sam Jehowa[Jahwe]
        Bog.i On tez nakreslil ramy jego ewentualnego rozwiazania.gdyby tylko miano
        w powazaniu i autorytecie Jego Slowo,nie byloby problemu,nie tylko w sprawach
        rozwodow,ale rowniez w kazdej innej dziedzinie zycia codziennego,czy to malej
        czy to duzej.
        • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.client.attbi.com 06.06.03, 18:18
          Gość portalu: kazik napisał(a):

          > problem jest glebszy niz komuchy,poniewaz dotyczy calego swiata.
          > jest tez roznica pomiedzy moralnoscia i etyka.podobienstwo jest w cechach.
          > dlatego rozwodu sami sobie dac nie mozemy.i jeszcze jedno,kazdy zwiazek jest
          > wazny,niezaleznie od tego czy zawarty przed ksiedzem,czy przed
          urzednikiem,czy
          > tez w afryce,azji itd.zawarcie zwiazku jest sprawa powazna i naklada
          > odpowiedzialnosc na obu taka sama.pierwszego zwiazku udzielil sam
          Jehowa[Jahwe]
          szpadel napisał(a): Czyżby powyższe oznaczało by,że ważność związku małżeństwa
          należna jest również małżeństwom świętokradzkim?
          Dlaczego mamy cierpieć tortury moralne lub fizyczne tylko dlatego,że rozwód
          wymaga dotknięci ręki człowieka,czy to w formie urzędnika,czy księdza lub
          rabina? Pan Jezus się wycierpiał na krzyżu za to żebyśmy my nie musieli
          cierpieć jako ludzie,więc myślę,że my jako Chrzestcijanie możemy dać sobie
          rozwód i być spokojni o nasze sumienie,gdyż Zbawiciel nam pozwolił to robić
          swoim cierpieniem.A rozwód dla ateistów w większości wypadków sprowadza się
          do prawnego rozdziału majątku,przyznania alimentów itd.Więc w takiej
          sytuacj nienawidzący się małżonkowie powini rownież rozstać się przed tym
          zanim lokalni biurokraci publicznie nie wypiorą intymnych spraw rozwodników.



          > Bog.i On tez nakreslil ramy jego ewentualnego rozwiazania.gdyby tylko miano
          > w powazaniu i autorytecie Jego Slowo,nie byloby problemu,nie tylko w sprawach
          > rozwodow,ale rowniez w kazdej innej dziedzinie zycia codziennego,czy to malej
          > czy to duzej.


          szpadel napisał(a):Trudno "gdybaniem" rozwiązać sprawy natury praktycznej,
          Słowo Boże jest doskonałością,a my jako produkt pyłu gwiezdnego,jesteśmy
          oddaleni od doskonałości o kilkanaście miljardów lat i jednocześnie
          nosimy tą doskonałośc w naszych sercach jako dowód jeności ze Stwórcą,mam
          na myśli człowieczeństwo,które pozwala nam na zrozumienie niegdyś zjednoczonego
          Wszechświata w jedności nieskończenie gorącej,nieskończenie małej oraz
          nieskończenie ciężkiej,więc czym są nasze przyziemne sprawy rozwodowe,
          wobec ogromu oraz maleńkości Wszechświata?
          Wobec powyższego,myślę że nie tylko możemy ale powinniśmy mieć władzę nad
          samo-rozwodami,do czego potrzebne są głęboko sięgające reformy praw
          kanonicznych oraz świeckich.
          • Gość: kazik Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.proxy.aol.com 08.06.03, 09:51
            jedyny powod do rozwodu to rozpusta.w takim wypadku,niewinnemu partnerowi
            wolno,chociaz wcale nie musi,rozwiesc sie ze wspolmalzonkiem,ktory dopuscil sie
            rozpusty.a ze
            niektorzy maja z tym problemy to juz nie wina Boga,ze nie uznaja
            autorytetu biblijnego.
            natomiast ludzie,ktorzy przedtem dopuszczali sie cudzolostwa,a moze nawet
            bezprawnie zawarli nowy zwiazek malzenski,moga dostapic przebaczenia od Boga i
            zostac uznani za czystych,jezeli okazuja szczera skruche i wierza w wartosc
            gladzacej grzechy ofiary Jezusa.
            nie ma w tym zadnej filozofii,jest tylko potrzeba poznania woli Stworcy i
            starania sie by jego wole wdrazac w nasze zycie codzienne.dlatego Jezus do swych
            uczni powiedzial,by szli i nauczali wszystkie narody i chrzcili je.a nie
            odwrotnie.woli tez Boga nie mozna nikomu narzucic,ma byc przyjeta swiadomie do
            serca i umyslu i wtedy czlowiek moze sie oddac dobrowolnie na czynienie Jego
            woli.jezeli czlowiek drogi wskazanej przez Jezusa nie wezmie do serca powaznie,
            to bedzie jeszcze bardziej zagubiony,a to tym bardziej,ze problemy beda sie
            potegowac w kazdej dziedzinie zycia na calym swiecie przed objeciem wladzy ponad
            ziemia przez Krolestwo Boze.
            • Gość: Kafar ROZWÓD KOŚCIELNY - Kazik do Tworek. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.03, 00:06
              Gość portalu: kazik napisał(a):

              jedyny powod do rozwodu to rozpusta.w takim wypadku,niewinnemu partnerowi
              wolno,chociaz wcale nie musi,rozwiesc sie ze wspolmalzonkiem,ktory dopuscil sie
              rozpusty.
              --------------
              K: My z żoną (kościelną) mamy obawę, że wspózyjemy w sposób rozpustny. Czy
              biskupi każą nam się rozejść?????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!
              -------------
              A ze niektorzy maja z tym problemy to juz nie wina Boga,ze nie uznaja
              autorytetu biblijnego.
              ---------------
              K: Czyżby Bóg naprawdę kręcil się kolo genitaliów , na podobieństwo klechów????
              -----------------
              natomiast ludzie,ktorzy przedtem dopuszczali sie cudzolostwa,a moze nawet
              bezprawnie zawarli nowy zwiazek malzenski,moga dostapic przebaczenia od Boga i
              zostac uznani za czystych,jezeli okazuja szczera skruche i wierza w wartosc
              gladzacej grzechy ofiary Jezusa.
              -------------
              K: Kazik, czyty widzisz co piszesz?
              ---------------
              nie ma w tym zadnej filozofii,jest tylko potrzeba poznania woli Stworcy i
              starania sie by jego wole wdrazac w nasze zycie codzienne.
              ----------------------
              K: Nie ma w tym glównie logiki drogi Kaziu.
              ------------------
              dlatego Jezus do swych uczni
              -------------
              K: Chyba uczniów?
              -----------------
              powiedzial,by szli i nauczali wszystkie narody i chrzcili je.a nie odwrotnie.
              ----------------
              K: Jezus nic o chrzczeniu wszystkich narodów nie mówil. Mówil zaś o odnowieniu
              przymierza (Izraela z Jahwe). Bzdury o globalnych zapędach Joszuy wkladal w
              jego usta Pawel - prawdziwy twórca chrześcijaństwa w jego obecnej postaci.
              ------------------
              woli tez Boga nie mozna nikomu narzucic,ma byc przyjeta swiadomie do serca i
              umyslu i wtedy czlowiek moze sie oddac dobrowolnie na czynienie Jego woli.
              jezeli czlowiek drogi wskazanej przez Jezusa nie wezmie do serca powaznie,
              to bedzie jeszcze bardziej zagubiony,a to tym bardziej,ze problemy beda sie
              potegowac w kazdej dziedzinie zycia na calym swiecie przed objeciem wladzy
              ponad ziemia przez Krolestwo Boze.
              ------------------
              K: Tego nie będę komentowal. Muszę się skonsultować z kolegą. Jest psychiatrą w
              Świeciu.
      • Gość: Kafar Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.03, 00:09
        Gość portalu: KULwa napisał(a):

        > Jeśłi Ci zależy na unieważnieniu małżeństwa,powiedz że w dniu ślubu byłąś pod
        > wpływem środków odurzających (przeciwbólowych np) i nie panowałaś w pełni nad
        > swą śiadomością.Możesz również dodać,że przyjęłaś komunię świętokradzką
        (byłaś
        > w stanie grzechu ciężkiego).Ale musisz sobie zdawać sprawę,że wyrok
        > sukiennkowych będzie na Twoją niekorzyść.Chybaże to wszystko zrzucisz na
        swego
        > męża,ale musisz mieć na to świadków.
        ----------------
        Ale po jaką cholerę ma robic z siebie idiotkę? Unieważnienie malżeństwa
        następuje w chwili kiedy dwoje ludzi nie chce się krzywdzić swoją "wspólnotą".
        Po kiego diabła mieszać w to klechów?
        • Gość: szpadel Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.client.attbi.com 09.06.03, 01:13
          Możesz przedstawić swój pogląd na sprawę,lecz dlaczego
          poniżasz partnera polemiki,czy wydaje Ci się,że jak partnera
          polemiki wyzwiesz od głupców czy wariatów,wówczas twoja opinia
          na temat rozwodów przybierze na wartości,czy co?
          • Gość: Palmolive Re: ROZWÓD KOŚCIELNY IP: *.stenaline.com 10.06.03, 00:04
            Gdzie ty widzisz wyzwiska?
    • ojno Re: ROZWÓD KOŚCIELNY 19.06.03, 23:19
      istnieje mozliwosc rozwodu koscielnego, pod warunkiem ze malzenstwo nie
      zostalo skonsumowane. wtedy sprawa idzie do rzymu, jest to tzw. przywilej sw.
      piotra. a stwierdzenie niewaznosci malzenstwa (malzenstwa nie mozna
      uniewaznic!!) lezy w gesti sadu biskupiego. sprawa w dwoch instancjach powinna
      sie skonczyc w 2 lata.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja