Gość: Felix
IP: 213.25.66.*
25.06.03, 22:03
Czy dalej mamy słuchać o kolejnych terminach budowy autostrady A1 ?. Jezeli
nie płacilibyśmy podatków na warszawską beznadziejną i obłędną biurokrację to
byśmy, my Pomorzanie mieli już 100 a może 200 kilometrów autostrady. I nie
tylko A1 z Gdańska do braterskiego Torunia, ale i do sąsiedniego Słupska i
Elbląga. Pomorzanie byli zawsze dumni ze zwiazków z ukochaną Polską. Czy
jednak Polska chce Pomorza?. A może nie ma dla nas miejsca w umysłach
warszawskich urzędników. W takim razie niech oni nie siegają po nasze
pieniądze. Gwarantuję. Pomorzanie poradzą sobie z budową autonomicznego
suwerennego ekonomicznie regionu. Państwo jest dla nas a nie my dla Państwa.
Pan L. Miller dawał słowo honoru, ze podpisze umowę na budowę A1 z
amerykańską firma Bechtel (nie wim czy zupełnie dobrze napisałem) w maju.
Mamy koniec czerwca. To kolejny miesiąc od 8 lat kiedy chłopaki z Warszawy
nie mogą się dogadać "dla kogo i za ile się opłaci". Szkoda tylko Pana Jana
Kurylczyka,(też, prezydentów 3miasta i marszałka województwa Jana
Kozłowskiego), który robi już z siebie wariata występując 10 raz w gdańskiej
TV i mówi, że budowa tuż tuż, wycina drzewa i równa teren pod Rusocinem. Za
wszystkie, trwające 8 lat, analizy, ekspertyzy, konferencje,debaty, studia
uwarunkowań przestrzennych, tony zmarnowanego papieru,można by było już
wybudować 20 km autostrady i dojechać szybko do Tczewa. Ale po co? Jak
udowodnił kiedyś tygodnik "Wprost" najlepiej w Polsce zarabia się na
niebudowaniu autostrad.
Polsko czy Pomorze jest tobie potrzebne?. Pomorzanie czy jesteśmy ciężarem
Polsce?. Tak dalej być nie musi? (slogan wyborczy SLD, który ma nasz Region w
głębokim poważaniu). W sprawie A1 i innych dróg, rozwoju naszej pomorskiej
ojczyzny, nie możemy odpuścić.