Co robimy na Sylwestra

IP: 10.10.41.* 11.12.01, 20:48
No własnie co?
Bo ja jak na razie nic ale wciaż nad tym pracuję:)))
A wy macie jakies fajne lokalizacje?
    • Gość: beast Re: Co robimy na Sylwestra IP: 192.168.140.* 12.12.01, 17:03
      Tylko Długa;)
      • Gość: mcroti Re: Co robimy na Sylwestra IP: *.ibngr.edu.pl 12.12.01, 17:07
        Gość portalu: beast napisał(a):

        > Tylko Długa;)
        ***
        Eeee to mi się rymuje tak "Napierw Długa a potem w długą"
        • Gość: beast Re: Co robimy na Sylwestra IP: 192.168.140.* 12.12.01, 17:11
          Zawsze mam problem z tym gdzie pojde na Sly'a ;)
          Ale sie tym nie przejmuję,bo pamietam jak parę lat temu koles zdecydował sie
          robić imprezę 29 grudnia:) I było całkiem,całkiem.
      • Gość: Piotr Re: Co robimy na Sylwestra IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 22:02
        Gość portalu: beast napisał(a):

        > Tylko Długa;)

        ryzykant z Kolegi :-)
        raz byłem i żałowałem że nie miałem hełmu :-),
        • Gość: beast Re: Co robimy na Sylwestra IP: 192.168.140.* / *.nsm.pl 15.12.01, 23:40
          Ja tylko żartowałem,ale jak mnie "przycisnie" to kto wie...:)
    • Gość: pio Re: Co robimy na Sylwestra IP: *.bbtec.net 12.12.01, 17:57
      A ja spedze Sylwestra, wsrod przyjaciol, w miescie o nazwie Kioto- ok. 350 km.
      na poludnie od Tokio. Kioto to cos w rodzaju japonskiego Krakowa, dawna stolica
      Japonii. Historie ma zreszta tez nieco podobna, bo jako jedyne bylo oszczedzone
      przez Amerykanow w czasie bombardowan pod koniec wojny- ze wzgledu na cenne
      zabytki, rzecz jasna.
      Chyba jeszcze tylko tam mozna poczuc cos z tej dawnej "przednowoczesnej"
      Japonii np. ujrzec prawdziwa geisze, przemykajaca wieczorem w waskiej uliczce.

      Ze wzgledu na nawal zajec, swieta i sylwestra przychodzi mi spedzic z dala od
      Polski, (nie pierwszy raz zreszta) i to na dodatek w poganskiej Japonii.To
      dopiero!
      Do Polski przyjezdzam za to pod koniec stycznia. Musze przyjrzec sie z bliska
      naszej nowej elicie pp. Lepperowi i Millerowi. (niestety ominie mnie
      spotkanie "forumowiczow" 4 stycznia -moze nastepnym razem...).
      W zwiazku z tym mam do Was pytanie. Moj samolot przylatuje na Okecie o 21:30.
      Czy ktos wie czy o tej porze mozna sie jeszcze dostac do Ganska?

      Ps. Poniewaz zauwazylem, ze istnieje jeszcze jednen osobnik uzywajacy mojego
      bardzo wyszukanego pseudonimu p.n "Piotr", postanawiam skrocic moje pseudo
      na "Pio". Jesli ktos osmieli sie podszyc i pod "Pio" temu Piotr bedzie musial
      dac, wirtualnie, w morde. Nie ma rady!
      Tak na marginesie, obserwujac tu Wasze wirtualne poczynania drodzy Internauci,
      dochodze do wniosku ze forum 3miejskie jest nadzwyczaj spokojne i kulturalne.
      Radze zajrzec do Polonusow-tam czasami do istnego mordobicia dochodzi.
      • Gość: mcroti Re: Co robimy na Sylwestra IP: 10.10.41.* 12.12.01, 19:31
        Gość portalu: pio napisał(a):


        > W zwiazku z tym mam do Was pytanie. Moj samolot przylatuje na Okecie o 21:30.
        > Czy ktos wie czy o tej porze mozna sie jeszcze dostac do Ganska?
        ***
        O ile mnie pamięć nie myli to nie powinienes miec problemów (o ile nie odwołaja lotu)
        >
        > Ps. Poniewaz zauwazylem, ze istnieje jeszcze jednen osobnik uzywajacy mojego
        > bardzo wyszukanego pseudonimu p.n "Piotr", postanawiam skrocic moje pseudo
        > na "Pio". Jesli ktos osmieli sie podszyc i pod "Pio" temu Piotr bedzie musial
        > dac, wirtualnie, w morde. Nie ma rady!
        ***
        Radze założyć sobie konto na gazeta.pl a będziesz miał swojego nicka po wsze czasy:))
        >
        Tak na marginesie, obserwujac tu Wasze wirtualne poczynania drodzy Internauci,
        > dochodze do wniosku ze forum 3miejskie jest nadzwyczaj spokojne i kulturalne.
        > Radze zajrzec do Polonusow-tam czasami do istnego mordobicia dochodzi.
        ***
        Bo takie przuyjelismy tu założenia i wylgarów ignorujemy:))
        • Gość: pio Re: Co robimy na Sylwestra IP: *.bbtec.net 13.12.01, 08:21
          Dzieki za odpowiedz i...Wesolych Swiat!
      • kasia_57 Re: Co robimy na Sylwestra 13.12.01, 08:27
        Gość portalu: pio napisał(a):

        > > Do Polski przyjezdzam za to pod koniec stycznia. Musze przyjrzec sie z bliska
        > naszej nowej elicie pp. Lepperowi i Millerowi. (niestety ominie mnie
        > spotkanie "forumowiczow" 4 stycznia -moze nastepnym razem...).
        > W zwiazku z tym mam do Was pytanie. Moj samolot przylatuje na Okecie o 21:30.
        > Czy ktos wie czy o tej porze mozna sie jeszcze dostac do Ganska?
        >

        MAsz samolot do Gdanska o 22:25 z Warszawy, loty codziennie. I przewaznie nie
        calkiem zaladowane, bo wszyscy pchaja sie na pwczesniejsze.

        A tak poza tm, Ty ciekawe rzeczy opisujesz o Japonii, wiesz, zastanawiam sie czy
        to tylko my, Polacy potrafimy PATRZEC. Bo moi przeyjaciele (Angole) siedzieli w
        Japonii na jakiejstam "placowce" przez lat przynajmniej 4 i NIC nie potrafili
        powiedziec o tym kraju, poza tym, ze ludzie maja skosne oczy.
        Czy mi sie wydaje, czy my naprawde potraimy patrzec?
        Pisz o tej Japonii, pisz, nawet to, co wg Ciebie jest malo wazne, dla nas
        przeciez jest zupelnie nieznane.
        OPisz zwyczaje, jezeli znajdziesz czas - jak wygladaja swieta, Nowy Rok, i wiesz,
        to wszystko, co nam sie kojarzy z egzotyka.
        pozdr. :-)))))))))
        • Gość: pio Re: Co robimy na Sylwestra IP: *.bbtec.net 14.12.01, 08:37
          kasia_57 napisał(a):

          > Gość portalu: pio napisał(a):
          >
          > > > Do Polski przyjezdzam za to pod koniec stycznia. Musze przyjrzec sie
          > z bliska
          > > naszej nowej elicie pp. Lepperowi i Millerowi. (niestety ominie mnie
          > > spotkanie "forumowiczow" 4 stycznia -moze nastepnym razem...).
          > > W zwiazku z tym mam do Was pytanie. Moj samolot przylatuje na Okecie o 21:
          > 30.
          > > Czy ktos wie czy o tej porze mozna sie jeszcze dostac do Ganska?
          > >
          >
          > MAsz samolot do Gdanska o 22:25 z Warszawy, loty codziennie. I przewaznie nie
          > calkiem zaladowane, bo wszyscy pchaja sie na pwczesniejsze.
          >
          > A tak poza tm, Ty ciekawe rzeczy opisujesz o Japonii, wiesz, zastanawiam sie cz
          > y
          > to tylko my, Polacy potrafimy PATRZEC. Bo moi przeyjaciele (Angole) siedzieli w
          >
          > Japonii na jakiejstam "placowce" przez lat przynajmniej 4 i NIC nie potrafili
          > powiedziec o tym kraju, poza tym, ze ludzie maja skosne oczy.
          > Czy mi sie wydaje, czy my naprawde potraimy patrzec?
          > Pisz o tej Japonii, pisz, nawet to, co wg Ciebie jest malo wazne, dla nas
          > przeciez jest zupelnie nieznane.
          > OPisz zwyczaje, jezeli znajdziesz czas - jak wygladaja swieta, Nowy Rok, i wies
          > z,
          > to wszystko, co nam sie kojarzy z egzotyka.
          > pozdr. :-)))))))))

          Kasiu 57!
          Dzieki wielkie za inforacje o samolocie (w razie czego sluze rozkladem lotow w
          Japonii...).
          Postaram sie w miare mozliwosci wplatac, od czasu do czasu, jakies watki
          dalekowschodnie do moich postow. (o Swietach moze nastepnym razem, choc ich tu po
          prostu, w naszym rozumieniu, nie ma. 25/26 grudnia to normalne dni pracy, co
          zreszta nie dziwne skoro jest tu tylko ok. 1% chrzescijan.)
          Dzis za to dwie ogolne refleksje.
          1/My, Europejczycy (a szczegolnie Polacy!), choc wiemy z geografii, ze na nas sie
          ziemia nie konczy, czesto dopiero wyjezdzajac gdzies daleko (Azja, Afryka
          gdziekolwiek), przekonujemy sie (nawlsane oczy, uszy i nosy), ze nie jestesmy
          pepkiem swiata, ze istnieja inne kultury,zwyczaje itd. (chocby idea Swiat Bozego
          Narodzenia) Uczy to na pewno troche pokory, a moze nawet tolerancji.
          2/Co sie tyczy zas Anglosasow. Nie wiem dokladnie jak to jest z ta zdolnoscia do
          patrzenia,wiem za to, ze sa wiekszymi niz inne narody ignorantami, a wynika to po
          pierwsze z ich "przyrodzonej" znajomosci angielskiego. Najciekawsze jest jednak
          to, ze Anglosas Anglosasowi nierowny. Zauwazylem np. ze Autralijczycy duzo
          szybciej ucza sie innych jezykow niz np. Amerykanie, dalej ida Kanadyjczycy, a
          pozniej dlugo dlugo i na koncu sa Anglicy i Jankesi. Niedawno spotkalem Anglika,
          ktory w Tokio mieszka 40 lat i nie zna wogole japonskiego. Taki to moze
          rzeczywiscie na skosnych oczach swoja relacje z Japonii zakonczy...
          pozdrawiam
          Piotr


          • kasia_57 Re: Co robimy na Sylwestra 14.12.01, 09:41
            Gość portalu: pio napisał(a):

            Zauwazylem np. ze Autralijczycy duzo
            > szybciej ucza sie innych jezykow niz np. Amerykanie, dalej ida Kanadyjczycy, a
            > pozniej dlugo dlugo i na koncu sa Anglicy i Jankesi.
            >
            Swietnie, mysle, ze nie tylko ja z zainteresowaniem przeczytam o Japonii. Tam
            nigdy nie bylam i ten rejon swiata jest dla mnie obcy zupelnie. I nieznany. A
            poniewaz nieznany, to egzotyczny.
            Swietnie scharakteryzowales aglojezycznych. Ale Australijczycy sa innego kalibru
            ludzmi. Pewnie, ze trafiaja sie miedzy nimi tumany,a le wsrod Polakow mozna tez
            znalezc cale tabuny durni.
            Co do Kanadoli jednak - moze ja mialam takie zezowate szczescie - strasznie
            ograniczonych tych Kanadyjczykow znalam i znam. Niebywale, jak tepy potrafi byc
            czlowiek - dno i 2 metry blota. O Amerykanach nie mam wysokiego mniemania, bo
            niestety trudno miec. Ale, powtarzam, to sa spostrzezenia oparte wylacznie na
            obserwacjach ogolnych, niemniej jednak powoduje, ze my Polacy, zamiast stale
            kogos za cos przepraszac, powinnismy wreszcie zaczac sie sami szanowac. Bo
            faktycznie wypadamy na innych tle znacznie lepiej.
            No, od razu mi lepiej...
            A co do sposobu patrzenia, to moj Dziadek mawial zawsze, ze zwiedzic mozna caly
            swiat, jednak trzeba sie zdecydowac, czy sie go zwiedza nogami, czy sercem. Ja
            zawze zwiedzam sercem.
            Pozdrawiam!! :-)))
            Kasia
    • kasia_57 Re: Co robimy na Sylwestra 13.12.01, 08:33
      Gość portalu: mcroti napisał(a):

      > No własnie co?
      > Bo ja jak na razie nic ale wciaż nad tym pracuję:)))
      > A wy macie jakies fajne lokalizacje?

      Na plazy i molo w Brzeznie (Zaspie, jak kto woli) - atmosfera - swietna, i
      przyznam sie, ze nawet szampan z "gwitna" smakuje doskonale. Maz kazal mi wypic
      szampana szybko, bo mu butelka do petard byla potrzebna, potem juz mi bylo
      wszystko jedno. Podobno tanczylam z psem znajomych.
      Rady praktyczne:
      Polecam sok z rokitnika na takie okazje, albo wit.C - lub tlusty rosol - Rosol
      przed, rokitnik po...
      Ps. Pies nie tanczyl tanga.
      :-)))
      • Gość: Jolka Re: Co robimy na Sylwestra IP: 10.10.41.* 13.12.01, 15:12
        Chyba pojade w gory . Chyba , bo na dzien dzisiejszy na 70%
        • lucy_z Re: Co robimy na Sylwestra 13.12.01, 15:16
          Gość portalu: Jolka napisał(a):

          > Chyba pojade w gory . Chyba , bo na dzien dzisiejszy na 70%

          Jolu:) Nie zdążysz na spotkanie!!!!!!
        • Gość: koprofag Re: Co robimy na Sylwestra IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 14:19
          Gość portalu: Jolka napisał(a):

          > Chyba pojade w gory . Chyba , bo na dzien dzisiejszy na 70%

          gory snieg narty - piekna rzecz Jak znam zycie jakis baran zarzadzi na sylwestra
          inwentaryzacje dlatego na wypad na poludnie nie ma szans Nowy rok bede wital w
          jastarni

Inne wątki na temat:
Pełna wersja