Solidarność Stoczni Gdańsk za Jaworskim

23.10.07, 22:47
Solidarność Stoczni Gdańsk popiera PISowskie interesy prowadzone z
ukraińska oligarchią. Ciemny lud stoczni wszystko kupi, jak mawiał
pewien klasyk.
    • pawelo04 pasibrzuchy za pasibrzuchem 23.10.07, 23:15
      Czyli nieroby związkowe za pisowskim szkodnikiem. Każdy dzień
      obecności Jaworskiego na prezesowskim stanowisku to wymierne straty
      dla stoczni, trzeba go zdjąć choćby i jutro.
      • etrusek Re: pasibrzuchy za pasibrzuchem 23.10.07, 23:23
        Jaworski bylby zapewne skłonny rzucić stoczniową Solidarność z
        łomami na Warszawę aby tylko utrzymac swoją magiczna pensyjkę. tak
        trudno przecież oderwac sie od pisowskiego koryta.
        • mirmat1 Eurokolzochowi Komisary chca bankrupctwa Stoczni 16.07.08, 05:32
          etrusek napisał:

          > Jaworski bylby zapewne skłonny rzucić stoczniową Solidarność z
          > łomami na Warszawę aby tylko utrzymac swoją magiczna pensyjkę. tak
          > trudno przecież oderwac sie od pisowskiego koryta.
          M: No co PO-lgarze ? Okazuje sie, ze jak przez 16 lat UBekistanu
          powoduje sie bankrupctwo Polskiego przedsiebiorstwa by go kupic za
          darmo i zamknac konkurenta:
          Sensacyjna notatka
          środa 9 lipca 2008 11:27
          Unia oszukuje polskie stocznie?
          Przedstawiciel Unii, zajmujący się sprawą polskich stoczni, radził
          inwestorom, by zaczekali do bankructwa Stoczni Szczecińskiej, a
          dopiero potem ją kupili, bo będzie taniej - wynika z notatki, do
          której dotarła TVP Info. W tym samym czasie Komisja Europejska
          twierdziła, że decyzji w sprawie polskich stoczni jeszcze nie ma.
          Ale sytuacja najwyraźniej zmierza ku upadkowi stoczni, bo KE nie
          jest zadowolona z rządowych programów ich restrukturyzacji.
          www.dziennik.pl/wydarzenia/article204618/Unia_oszukuje_polskie_stocznie_.html
    • Gość: yogi Solidarność Stoczni Gdańsk za Jaworskim IP: *.multicon.pl 23.10.07, 23:28
      lecz się kretynie ja akurat głosowałem na PO a jestem pracownikiem Stoczni.
      Natomiast Jaworskiego cenię, jest doskonałym managerem i faktycznie uratował
      Stocznię po Szlancie. Sam się dziwię dlaczego porządny kolo jest w PiS.
      • inzy-nier Jaworski uratowal socznie po Szlancie??? 24.10.07, 10:15
        Ty chyba nie wiesz o czym piszesz i gdzie pracujesz...SZLANTA BYL
        PREZESEM STOCZNI GDYNIA A JAWORSKI STOCZNI GDANSK. Pelne gratulacje
        dla wiedzy PISuarow.

        • yogi169 Re: Jaworski uratowal socznie po Szlancie??? 24.10.07, 18:01
          kolego, Ty tak pracujesz w Stoczni jak Rywin U Michnika. Przecież do zeszłego
          roku Stocznia Gdańska była spółką zależną Gdyni, podobnie jak Unitrans, Eur-luk,
          Euromal, itp itd. resztówka której już nie ma jak sprzedany dochodowy Eurocynk.
          Nie zarzucaj komus kłamstwa skoro nie wiesz. A Szlanta właśnie wykupił Stocznię
          Gdańsk i ją ubezwłasnowolnił. Zlikwidował podstawowe służby jak np Biur
          Projektowe. Jak pisałem Pisu nie cenię ale Jaworskiego tak, a tacy jak ty tyle
          wiedzą co zjedzą ja pracuję w utrzymaniu ruchu i wiem że zwyczajni pracownicy
          naprawdę są wdzięczni Jaworskiemu. I tyle komentarza
    • Gość: agata PiS się tuczył 2 lata a PO będzie 4?? IP: *.105.192.213.cable.satra.pl 23.10.07, 23:38
      śpieszno im do korytka
    • Gość: KG Re: Solidarność Stoczni Gdańsk za Jaworskim IP: *.multicon.pl 24.10.07, 00:07
      aha juz sie zaczynają rządy POjebów
      • inzy-nier Re: Solidarność Stoczni Gdańsk za Jaworskim 24.10.07, 10:19
        Jak dobrze pamietam (rowniez pracuje w stoczni)to fachowiec ETNOLOG
        podpisal 2 kontrakty z niemcami na budowe staku do ktorych trzeba
        bedzie znowu doplacic. Brawo SOlidaruchy.
    • Gość: ferdek Każdy PIS aparatczyk powinien stracić korytko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 00:21
      Każdy PIS aparatczyk powinien stracić korytko. Jaworski też. Nie ma
      ludzi niezastąpionych.
    • sopocianin Solidarność Stoczni Gdańsk za Jaworskim 24.10.07, 05:29
      Karaluchy bronia etnologa!
    • turhotel Jaworski za pensję ok. 35 tys. zł 24.10.07, 12:51
      Swoją karierę zaczął od stanowiska urzędnika w referacie turystyki w
      Urzędzie
      Marszałkowskim i jednocześnie od objęcia posady asystenta Jacka
      Kurskiego.
      Awansował na radnego Gdańska w kadencji 1998–2001. W urzędzie
      marszałkowskim
      szybko awansował do zastępcy dyrektora Departamentu Kultury, Sportu
      i
      Turystyki. I póki Jacek Kurski miał tam cokolwiek do powiedzenia (od
      2002 r.
      był wicemarszałkiem województwa), Jaworski trwał na niej. W czasie
      kolejnych
      wolt Kurskiego czarne chmury zbierały się nad jego protegowanym.
      Jedni
      twierdzą, że odszedł ze względów politycznych, drudzy, że nie radził
      sobie w
      robocie. Zlitować się nad nim miała Hanna Foltyn-Kubicka (obecnie
      eurodeputowana z PiS), dobra znajoma Kaczyńskich, która u Lecha,
      wówczas
      prezydenta Warszawy, wyjednała Jaworskiemu posadę w stolicy. Andrzej
      Jaworski
      w
      lutym 2003 r. został zastępcą prezesa Przedsiębiorstwa Gospodarki
      Maszynami
      Budowlanymi Warszawa sp. z o.o. Odbyło się to w ten sposób, że Eryk
      Pyra z
      Biura Nadzoru Właścicielskiego zawołał do stołecznego ratusza
      ówczesnego
      prezesa PGMB, aby przedstawić mu nowego zastępcę. Spotkanie trwało
      siedem
      minut
      i przebiegało w przyjaznej atmosferze. Warszawskie media krzyczały
      wówczas,
      że
      desant z Pomorza zjechał na zaproszenie Kaczyńskiego. W grudniu 2004
      r.
      warszawskie PiS wysadziło z posady prezesa PGMB, ekonomistę z
      wieloletnią
      praktyką, który do przedsiębiorstwa przyszedł z konkursu i przetrwał
      prezydentów stolicy z SLD i PO. Prezesem – w styczniu 2005 r. –
      został
      Jaworski.
      Jeszcze w czasie wiceprezesowania Jaworskiego w PGMB okazało się, że
      jest on
      znakomitym specem nie tylko od dźwigów, ale również od turystyki i
      sportu.
      Gdy
      prezydent Warszawy Lech Kaczyński zabrał się do wymiany władz
      Mokotowskiej
      Fundacji Warszawianka-Wodny Park zarządzającej jednym z
      najpopularniejszych w
      stolicy basenów, głównym kandydatem na prezesa fundacji z ramienia
      ratusza
      był
      właśnie Andrzej Jaworski. W lutym 2004 r. został delegowany przez
      Kaczyńskiego
      do rady fundacji, a następnie posadzony w fotelu przewodniczącego
      tej rady.
      Zarówno przy wywalaniu prezesa PGMB, jak i starej rady fundacji
      ludzie z
      ratusza posłużyli się tym samym sprawdzonym mechanizmem – postawić
      zarzut
      nieprawidłowości, posłać sprawę do prokuratury i niech się toczy.
      Prezes Andrzej Jaworski polecił zatrudnić w Ośrodku Sportu i
      Rekreacji na
      Żoliborzu swojego brata Pawła na stanowisku doradcy dyrektora, a
      działaczkę
      PiS
      Annę Janowską sprowadził z Tczewa na stanowisko sekretarki dyrektora
      w tym
      ośrodku. Dzięki jego wstawiennictwu w stołecznym ratuszu zatrudniony
      został
      na
      stanowisku dyrektora Stołecznego Biura Informacji i Promocji
      Turystycznej
      gdański działacz LPR Adam R. (Kariera Adama R. w stolicy została
      zakończona,
      gdy oskarżono go o przyjęcie łapówki. Z OSiR zwolniono także w
      krótkim czasie
      Pawła Jaworskiego i Janowską).
      W lutym 2006 r. zmieniła się Rada Nadzorcza Stoczni Gdynia, a w ślad
      za tym
      Rada Nadzorcza zależnej od Gdyni Stoczni Gdańsk. Do rady nadzorczej
      gdańskiej
      kolebki „Solidarności” wszedł Andrzej Jaworski. W marcu został
      prezesem tej
      stoczni. Po kilku latach wrócił więc do Gdańska, który opuszczał
      jako
      urzędnik
      niższej rangi, teraz na stanowisko prezesa upadającego, ale
      wielkiego zakładu
      przemysłowego. W międzyczasie zyskał zaufanie Lecha Kaczyńskiego,
      który był
      już
      prezydentem całej Polski, i status doradcy prezydenta do spraw
      przemysłu
      stoczniowego. To, gdzie i kiedy Jaworski nauczył się zarządzać
      stoczniami,
      pozostanie zagadką.
      W Stoczni Gdańskiej, zarabia kilkanaście średnich krajowych
      miesięcznie. Nowa
      rada nadzorcza, której przewodniczy szef stoczniowej „Solidarności”,
      klepnęła
      zarobki członków nowego zarządu o 10 tys. zł większe, niż miał
      poprzedni
      zarząd. Jaworski ma w stoczni kontrakt menedżerski i pensję ok. 35
      tys. zł
      brutto.
      W zamian za to dokonał rozdzielenia Stoczni Gdańskiej od Stoczni
      Gdynia. W
      sposób symboliczny. Wszedł na dach budynku dyrekcji i za pomocą piły
      odciął z
      nazwy zakładu część napisu, mianowicie słowa: „Grupa Stoczni
      Gdynia”.


      • marcowsky Re: Jaworski za pensję ok. 35 tys. zł 24.10.07, 13:18
        Zostawic go niech dalej zarzadza stocznia!Przeciez to wybitny fachowiec!
      • pmjgdansk Re: Jaworski za pensję ok. 35 tys. zł 24.10.07, 15:45
        Szanowny młody gniewny z młodzieżówki PO
        Mijasz się z prawdą i piszesz jak zacięta płyta. Otóż zostałem w
        OSIR zatrudniony na umowę o dzieło a nie na stałe w celu
        przeprowadzeniu audytu finansowego i co się okazało otóż w OSIR
        Zolioborz prowadzona była podwójna ksiegowość oraz fałszowano
        dokumenty finansowe. Za to głowna księgowa została zwolniona z art
        52, takie same zwolnienie miał dosatć poprzedni dyrektor, ale nowy
        się zlitował. Ale teraz Nowa Pani Prezydent Warszawy znowu go
        zrobiła Dyrektorem - stawiacie na super fachowców !!!
        • turhotel Re: Jaworski w Morpaku 24.10.07, 19:09
          Szanowny Panie Pawle Marcinie Jaworski.
          Dziekuję za wyczerpujące sprostowanie. Żywię nadzieję, że jako
          wybitnego managera, nowa POwładza pozostawi Pana przy korytku i nie
          usunie szybciutko z prezesowskiego stołka w państwowym, gdańskim
          Morpaku.
          • pmjgdansk Re: Jaworski w Morpaku 26.10.07, 13:52
            Szanowny Panie
            W czerwcu kiedy był ogłoszony konkurs na stanowisko Prezesa Zarządu
            nikt się nie kwapił a szkoda bo można się było wykazać. Zapewniam
            Pana że to nie jest ciepła posadka. Zna się Pan na ekonomi ?
            strata ze sprzedaży rok 2006: - 1 489 021,18 zł
            strata netto za rok 2006: - 1 693 996,33 zł
            a po 9 miesiącach 2007 roku
            zysk ze sprzedaży: 11 957,13 zł
            zysk netto: 1 539 744,91 zł.
            Nie uważam się za wybitnego, ale wspólnie z załogą zrobilismy kawał
            niezłej roboty, żeby uchronić zakład przed upadłością i poprawić
            wynik. Nowa władza może wszystko, żeby tylko nie zepsuła tego co się
            udało zrobić. Zna mnie Pan, wie gdzie mnie szukać. Zapraszam na
            dyskusję i pozdrawiam
    • trojanska Czy teraz w Polsce zmieni się na lepsze? 24.10.07, 17:00
      Po przeczytaniu powyżej drogi zawodowej Jaworskiego jestem w szoku.
      Na jakich ludzi stawiają J.Kaczyński z Kurskim, co na to formacja
      PiS na Wybrzeżu. Słyszałam, że już Cymański wystąpił w obronie
      prezesa a teraz stoczniowa "S" szykuje demonstrację pod urzędem
      marszałkowskim. Jeżeli dzisiaj, po zmianie ekipy rządzącej obronią
      go i ten człowiek, który sprzedał w wielkim pośpiechu Kolebkę
      Ukraińcom (a może Rosjanom)pozostanie na stanowisku, to w Polsce nie
      zmieni się na lepsze. Z drugiej strony gdańszczanie w wyborach
      odprawili Jaworskiego z kwitkiem, więc nie jest tak źle.
    • grali1 Solidarność Stoczni Gdańsk za Jaworskim 24.10.07, 18:31
      Istnieje taka zasada, że pomiędzy pokrzywdzonym a krzywdzicielem
      (np. porwany - porywacz) po pewnym czasie nawiązuje się takie
      uczucie że pokrzywdzony współpracuje z krzywdzicielem.
      Tu pewnie występuje taki przypadek.
    • uaplde Solidarność Stoczni Gdańsk za Jaworskim 25.10.07, 12:19
      Znowu ISD Polska ofiarą wewnętrznych rąbanek polskich - kiedyś to
      byli Millery & kolesie, teraz raptem PO-PIS z szabelkami.
      Do biznesu - WARA !!
Pełna wersja