Gdynia: Skwer i pomnik Harcerzy zostają

IP: *.cable.mindspring.com 27.12.07, 23:05
kupila prywatna osoba w 1999roku?wyglada na kogos kto chce na tym niezle
zarobic..pewno byly esbek ktory zobaczyl kolejna mozliwosc zarobienia kasy.Nie
wyobrazam sobie zeby tamten skwerek byl nawet czesciowo zabudowany.No ale co
tam pamiec o harcerzach ktorzy oddali swoje zycie...wazne ze bedzie miejsce na
wiecej sklepow przy ul.Swietojanskiej i ze ktos zarobi na tym kolejna mamone.
    • Gość: artur Esbek, nie esbek , a tak trzymać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 00:07
      • perculator Re: Esbek, nie esbek , a tak trzymać 28.12.07, 03:14
        Co trzymac? beton zamiast zieleni? tak zabetonowanego miasta trudno
        znalezc
        • jankbh Re: Esbek, nie esbek , a tak trzymać 28.12.07, 08:48
          perculator napisał:

          > Co trzymac? beton zamiast zieleni? tak zabetonowanego miasta
          trudno
          > znalezc

          Chyba tak zielonego miasta. Zielen jest juz tuz za pomnikiem.
          Natomiast architektonicznie skwerek jest obrzydlistwem, dziura w
          zabudowie nie majaca zadnego estetycznego uzasadnienia.
          • antyswiniopas bzdury starych ramoli! 28.12.07, 15:30
            skwerek? ktos z was tam ostatnio przechodzil??? te hordy zuli
            rozbijajace sie obozem wokol pomnika harcerzy to jest jakis element,
            ktory nalezy chronic w naszym miescie? dziura w zabudowie miasta, to
            ma byc "istotny element"??? moze szanowni czlonkowie towarzystwa
            przyjaciol gdyni sprobowaliby popatrzec na przedwojenne plany
            zagospodarowania przestrzeni. to mialo byc najnowoczesniejsze miasto
            II rp, a nie chaotyczny zestaw budynkow, pawilonow i pustych parcel,
            jak to wyglada dzisiaj, po latach komuny, a takze po latach braku
            intensywnych prac majacych na celu zagospodarowanie centrum miasta w
            duchu przedwojennych planow. nie da sie dzisiaj naprawic
            komunistycznych szkod takich jak "szafy" na swietojanskiej, II armii
            wp, czy na wladyslawa IV. ale do jasnej cholery obrona takich miejsc
            jak "skwerek" otczony blotnistymi podworkami oraz budami z
            bagietkami i zasiedlony przez kloszardow, to juz gruba przesada. tam
            powinny stanac nowe kamienice, cos co pokaze, ze gdynscy harcerze
            nie poswiecali zycia na darmo. bo opor przed rozwojem miasta, jego
            nieustanna zmiana, to nic innego jak marnotrawienie czasu, energii,
            nas wspolczesnych. to rowniez kpina z owych harcerzy. myslcie, ze
            oni widzieli gdynie XXI wieku w takim stanie w jakim jest dzisiaj???
            litosci...
            • sojowa Rozwój miast nie polega na zabudowie skwerów 28.12.07, 21:29
              litosci przed takim stekiem bzdur jak u przedmówcy
              jesli juz ktos chce naprawiac spadek po PRL to niech wykupi "szafy", wyburzy i
              zbuduje na tym miejscu cos z czego harcerze byliby dumni (tu delikatnie
              nawiazalem do "argumentow" przedmowcy ;) ) zamiast likwidowac oazy zieleni i
              kilka lawek. a co do żuli to nie przesadzajmy. z racji obowiazkow wózkowania
              jestem tam w srodku dnia kilka razy w tygodniu i nigdy nikt mi nie przeszkadzal
              ani nie zaczepial: albo nikogo nie ma, albo ktos karmi golebie, spaceruje, albo
              dziecko sie bawi. hmmm, moze przedmowca wypasa tam cos w nocy?
              P.S. A pani wazeliniarz red.Fryc gratulujemy tytulu: brzmi mniej wiecej tak:
              "wbrew obawom pacjenta, ze beda chcieli mu obciac obie nogi obetna tylko jedna".
              brawo, pani wazeliniarz, brawo!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja