Gość: Fspaniale
IP: *.211.34.195.revers.nsm.pl
30.01.08, 22:17
Pan prezydent pojechał do Warszawy na coroczne lobbowanie. Jak rozumiem z
uwagi na rzadkośc i niebywałość zaświeciło dzięki temu nad Warszawą słońce a
Niebo rozchyliło chmury w uniesieniu.
Dziękujemy Ci o Prezydencie za to że lobbowałeś. Odpocznij teraz, przez kilka
miesiecy powręczaj medale za długowiczene pożycie, pogłaszcz dzieci po
główkach. Może jesienią, może w przyszłym roku znowu coż zrobisz konkretnego,
ale na razie to przyszłość, nie przemęczaj się.