Gość: art sponsorowany? IP: *.nsm.pl 14.04.08, 08:18 twierdzenie, ze Plantebous jest wzorcem czasu to lekkie naduzycie - od pcozatku istnienia linii autobus ptorafil nie przyjechac, albo przyjechaz z kilkunastominutowym opoznieniem... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Alicja ołzec czasu zaczyna się opóźniać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.08, 14:27 Czy Ktoś z Osób odpowiedzialnych za komunikację w Gdańsku mógłby przy okazji wyjaśnić dlaczego rejon ul. Wilanowskiej ( Osiedle nad Jarem)potraktowany został "po macoszemu" przez komunikację publiczną. Tym bardziej, że są tam bloki administrowane przez Gdańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, Spółkę ze 100% kapitałem Miasta Gdańska. Mieszkam tu od niedawna i nie mogę zrozumieć dlatego cały tabun autobusów omija to osiedle.Czyżby przyjęto złożenie, że wszyscy lokatorzy mają samochody.Łaskawie pozostawiono wszystko jednej linii prywatnej i zadnego wyboru. Zdziwienie, że 820 czasem nie przyjeżdża i co wtedy mają zrobić mieszkańcy z tego rejonu kiedy np. muszą dojechać rano do pracy. Mnie ten problem także dotyczy a poza tym dla mnie na stałe jest za drogo w 820.Mam bilet ulgowy i do Gdańska Gł. mogę kom. publiczną dojechać za 1 zł a 820 już za 2 zł.Czy mam mieć 2 bilety miesięczne jeśli z Gdańska jadę dalej codziennie? Dlaczego jestem obywatelem @- giej kategorii? Tu chyba nie trzeba dużych inwestycji, żeby zrobić jeszcze jeden przystanek przy Witosa, w okolicach Wilanowskiej, żeby ten sznur autobusów zatrzymywał się a nie omiał nas idących poboczem, niestety w czasie deszczu utytłanych w błocie.Od Wilanowskiej do przystanku przy Kieleckiej ( w kierunku Gdańska) idę ponad 10 min a przy Warszawskiej nie ma nie tylko chodnika ale właściwie nawet pobocza. Do przystanku na Łostowicach też na ogół ponad 10 min. Do przystanku ( w kierunku Gdańska) już ponad 15min i tylko dlatego, że idę na skróty przez "chaszcze", dalej przez teren myjni, podwórko Urzędu miejskiego itd. Mimo, że jestem osobą starszą i tak chodzę w miarę szybko, ale niestety nasilają się kłopoty z chodzeniem a rano ok 7.00 kiedy trzeba zdążyć do pracy to dość istotny problem.Ale inni, zwłaszcza jesienią i zimą są znacznie w gorszej sytuacji: np. osoby o kuli,znacznie starsze, matki z małymi dziećmi wracające np. z pracy z siatkami i taszczące jeszcze tornister... Przykłady można by mnożyć. Proponuję, żeby Pan Prezydent poobserwował ten rejon przez kilka godzin, zwłaszcza w godzinach rannych i popołudniowych, to poprostu nieludzkie. Jak się ma czas, nigdzie się człowiek nie spieszy, nie musi nic dźwigać i jest ładna pogoda to daje się wytrzymać. Ale możliwość skrócenia dystansu do Chełma gdzie jest skupione duże zaplecze handlowe i możliwość skorzystania z tramwaju to byłoby wybawienie. I nie pociesza wizja, że kiedyś bedzaie tam dojeżdżał tramwaj. Ja i wielu innych nie możemy się spóźniać do pracy teraz, nie możemy przepłacać i musimy mieć możliwość skorzystania z innego autobusu jeśli ten jedyny nie dojedzie itd. Czy ktoś może przekazać te rozpaczliwe lamenty do władz Miasta? Błagam. Alicja Odpowiedz Link Zgłoś