lech.niedzielski
16.04.08, 09:20
Mamy wszechwładzę anarchosolidarności w wydaniu paratotalitarnym.
Jest to popierane przez zagraniczne media w Polsce - powstaje
pytanie dlaczego? To proste - zagranicy jest wygodne istnienie
takiej a nie innej “klasy politycznej”, genetycznie uzależnionej od
czynników zewnętrznych albo tak głupiej, że działa na szkodę
własnego kraju i ułatwia wykorzystywanie “polityki polskiej” do
własnych celów.
To już kiedyś było.
W końcu XVIII wieku. Wtedy to polska głupota polityczna stała się w
Europie czymś wyśmiewanym powszechnie.
Czego mamy więc oczekiwać? Tylko jednego - dajcie nam kogoś na
kształt Vaclava Klausa, zamiast straszno-śmiesznych polityków
wystruganych z solidarnościowego styropianu.