maruda.r
24.04.08, 08:24
- Zajmowaliśmy się już tym problemem - mówi Mieczysław Kotłowski, wicedyrektor
Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Naszą sygnalizację już wyłączyliśmy. Ale
korków nie da się uniknąć.
***********************************
Po prostu serce pęka, jak się pomyśli o wrednych kierowcach, którzy zakłócają
panu Kotłowskiemu siedzenie przy biurku. To nie ludzie, to wilki. Łubudubu,
łubudubu, niech nam żyje prezes naszego klubu...