Jest mi smutno...

10.09.03, 12:17
Znowu odwiedziłam moje kochane, piękne miasto. Zmienia się, pięknieje. Tego
nie widzą mieszkańcy. Czuję się w Gdańsku wspaniale, tak jakbym nigdy stąd
nie wyjeżdżała... tylko jest jedno ale.
Gdańsk nie jest czysty, niestety. Szłam sobie w niedzielę po Wrzeszczu ulicą
Danusi, Wajdeloty i widok był odrażajacy, wręcz szokujący!!! Co kawałek stały
przepełnione kontenery ze śmieciami i walajacymi się odpadkami na ulicy i
chodnikach. Doszłam do nowej fontanny z ławeczką i postacią na niej siedzącą.
Wiecie o czym mówię! A i tu nieopodal rozsypane śmieci i obok przepełnione
kontenery.Zrobiło mi się smutno!:((
Przedtem byłam w innym miescie na Pomorzu, o wiele biedniejszym ale jak
zadbanym. Czysciutenko, domy pomalowane, chodniki naprawione. Widać rękę
gospodarza.
Przepraszam za ten wpis ale nie moglam się oprzeć, bo przecież kocham moje
miasto Gdańsk, chociaż juz tu nie mieszkam.
Serdecznie pozdrawiam:)))
    • macko74 Re: Jest mi smutno... 10.09.03, 15:56
      Zawsze jest nadzieja lucy .
      Ja nie widzialem Gdanska od kilku juz latek i jestem przekonany ze gdy bym go
      teraz zobaczyl, poza radoscia i zmartwil z powodow przez Cibie opisanych.
      Poki co Pozdrowka.
      Macko.
      • jarohu Re: Jest mi smutno... 10.09.03, 17:05
        Lucy - przykro mi podzielać Twoje obserwacje. Zawsze i bolało i złościło mnie,
        że Stare i Główne Miasto tonie w śmieciach. Przede wszystkim tak bywa w
        weekendy, bo wtedy nikt nie sprząta i nie wywozi śmieci. Poza tym brakuje koszy
        na śmieci. Nieraz traciłem cierpliwość niosąc skórkę po zjedzonym bananie i po
        kilkast metrów, bo nie było żadnego kosza. Brudzą także taksówkarze na
        postojach - szczególnie na Targu Węglowym. Niestety Gdańskowi brakuje dobrego
        gospodarza !
    • Gość: szpadel Re: Jest mi normalnie IP: *.client.attbi.com 10.09.03, 16:58
      Wajdeloty tradycyjnie jest ulicą zapijaczonej biedoty.
      Trudno zmienić stare tradycje tylko dlatego,że komuś się
      nie podoba,a wogóle to po co tam przyjezdni mają wchodzić,
      chyba,że szykają guza lub innych kłopotów.
    • Gość: narkorada Strzel se w żyłę, będziesz miała odlot... IP: *.Red-81-35-184.pooles.rima-tde.net 10.09.03, 19:06
      i przejdzie Ci na amen ten starczy smutek!
      • paulisi Re: Strzel se w żyłę, będziesz miała odlot... 10.09.03, 19:19
        dziewczyno, czy ty nie masz większych kłopotów, całej zanieczyszczonej Polski
        nie zbawisz....
        • Gość: nigger Re: Strzel se w żyłę, będziesz miała odlot... IP: *.Red-81-35-184.pooles.rima-tde.net 10.09.03, 21:03
          paulisi napisał(a):

          > dziewczyno, czy ty nie masz większych kłopotów, całej zanieczyszczonej Polski
          > nie zbawisz....
          ...A te setki milionów głodnych murzynków!!!
    • alfisti Re: Nie martw sie Lucy 10.09.03, 22:31
      lucy_z napisała:

      > Danusi, Wajdeloty i widok był odrażajacy, wręcz szokujący!!! Co kawałek stały
      > przepełnione kontenery ze śmieciami i walajacymi się odpadkami na ulicy i
      > chodnikach. Doszłam do nowej fontanny z ławeczką i postacią na niej siedzącą.
      > Wiecie o czym mówię! A i tu nieopodal rozsypane śmieci i obok przepełnione
      > kontenery.Zrobiło mi się smutno


      Bedzie na pewno lepiej ... przyjdzie i kolej na nasz Wrzeszcz. Jeszcze na
      poczatku sierpnia tamtedy spacerowalem i rzeczywiscie na skrzyzowaniu z ulica
      Aldony (tam gdzie nie mozna juz wjechac samochodem) zaobserwowalem niestety to
      samo co Ty. A wracajac do Wajdeloty to chyba przyznasz sama ze te kamienice (co
      prawda zaniedbane) sa naprawde piekne a do tego jeszcze te male wiezyczki. Na
      pewno juz nie dlugo i tam bedzie mozna zauwazyc zmiany ostatecznie nie kazdego
      stac na mieszkanko na Glownym lub Starym Miescie a takze nie kazdy chce
      mieszkac w klocku lub blokowisku. Jako alternatywa ten Wrzeszcz swietnie by sie
      do tego nadawal (brak zgielku turystycznego sprawi wzrost atrakcyjnosci
      zamieszkania w tym miejscu) i gleboko wierze ze tak bedzie. Zmiany widac juz po
      drugiej stronie w okolicach ulicy Sobotki i Jaskowej Doliny (pare domow
      odzyskalo tu juz swoj dawny blask)
      Najbardziej mnie jednak martwi "stalinowski" wyglad glownej pierzeji al.
      Grunwaldzkiej.

      Czy Pamietasz jeszcze ta piekarnie na Wajdeloty ... ta z tymi buleczkami
      mlecznymi w formie kaczuszek ? Gdy zyla jeszcze moja babcia (pracowala w
      laboratorium galenowym na Aldony) to zawsze po pracy lub gdy ja tam odwiedzalem
      obdarowywala mnie owa kaczuszka ... byly wyborne ... pycha !

      PS
      Mialem do Ciebie tak z dwa tygodnie temu prywate na forum Lublin (ale nie
      wiedzialem ze jestes na urlopie) ... wiec moze jezelibys pare minutek znalazla
      to bylbym wdzieczny.



      z obecnie deszczowym pozdrowieniem


      Alfisti
      • lucy_z Re: Nie martw sie Lucy 11.09.03, 16:59
        alfisti napisał:


        . A wracajac do Wajdeloty to chyba przyznasz sama ze te kamienice (co
        >
        > prawda zaniedbane) sa naprawde piekne a do tego jeszcze te male wiezyczki. Na
        > pewno juz nie dlugo i tam bedzie mozna zauwazyc zmiany ostatecznie nie
        kazdego
        > stac na mieszkanko na Glownym lub Starym Miescie a takze nie kazdy chce
        > mieszkac w klocku lub blokowisku. Jako alternatywa ten Wrzeszcz swietnie by
        sie
        >
        > do tego nadawal (brak zgielku turystycznego sprawi wzrost atrakcyjnosci
        > zamieszkania w tym miejscu) i gleboko wierze ze tak bedzie. Zmiany widac juz
        po
        >
        > drugiej stronie w okolicach ulicy Sobotki i Jaskowej Doliny (pare domow
        > odzyskalo tu juz swoj dawny blask)
        > Najbardziej mnie jednak martwi "stalinowski" wyglad glownej pierzeji al.
        > Grunwaldzkiej.
        >
        > Czy Pamietasz jeszcze ta piekarnie na Wajdeloty ... ta z tymi buleczkami
        > mlecznymi w formie kaczuszek ? Gdy zyla jeszcze moja babcia (pracowala w
        > laboratorium galenowym na Aldony) to zawsze po pracy lub gdy ja tam
        odwiedzalem
        >
        > obdarowywala mnie owa kaczuszka ... byly wyborne ... pycha !
        >
        > PS
        > Mialem do Ciebie tak z dwa tygodnie temu prywate na forum Lublin (ale nie
        > wiedzialem ze jestes na urlopie) ... wiec moze jezelibys pare minutek
        znalazla
        > to bylbym wdzieczny.
        >
        >
        >
        Witaj Alfisti:)))
        Nie było mnie, wyjeżdżałam i przejazdem byłam również w Gdańsku.
        Wajdeloty rzeczywiście ma piękne domy. Wiesz, że szłam z zadarta glową???;)
        Parę domów jest juz odnowionych i od razu taki dom jest widoczny i widać go w
        całej krasie. Martwi mnie stan Dworu Kuźniczki z XVIII wieku. To jeden z
        najstarszych dworków, zabytek! Oczywiście piekarnię znam. Dalej istnieje.

        Odszukałam Twoją prośbę. Postaram Ci się trochę miejsc znaleźć chociaż
        przyznam, ze i ja mało znam miejscowości, poza kilkoma. Ale ze słyszenia to i
        owszem.
        Znajdę coś i podam Ci na poczcie gazety, dobrze?
        Pozdrawiam:))
        • alfisti Re: Nie martw sie Lucy 11.09.03, 23:55
          lucy_z napisała:

          > Nie było mnie, wyjeżdżałam i przejazdem byłam również w Gdańsku.
          > Wajdeloty rzeczywiście ma piękne domy. Wiesz, że szłam z zadarta glową???;)
          > Parę domów jest juz odnowionych i od razu taki dom jest widoczny i widać go w
          > całej krasie. Martwi mnie stan Dworu Kuźniczki z XVIII wieku. To jeden z
          > najstarszych dworków, zabytek!


          Wierze w to ze Dwor Kuzniczki tez doczeka sie renowacji.

          > Oczywiście piekarnię znam. Dalej istnieje.


          Tak !!! Tez ja widzialem. A kilka ulic dalej i minut pozniej
          przeprowadzilem "OPERAZIONE GELATI" w naszym ESKIMOSie.


          >
          > Odszukałam Twoją prośbę. Postaram Ci się trochę miejsc znaleźć chociaż
          > przyznam, ze i ja mało znam miejscowości, poza kilkoma. Ale ze słyszenia to i
          > owszem.
          > Znajdę coś i podam Ci na poczcie gazety, dobrze?
          > Pozdrawiam:))


          Wielkie dzieki z gory !!!


          pozdr.

          Alfisti
    • filut Re: Jest mi smutno... 11.09.03, 09:49
      1. Nie zwracaj uwagi na posty nadawane z adresu Red-81... Ten interrnauta ma
      specyficze poczucie humoru. Psychiatra potefiłby to bliżej opkreślić.

      2. Masz niestety rację, że w Gdańsku nie widać gospodarskiej ręki. Nasz
      miłościwie nam panujący Pawełek A. ma inne, ważniesze problemy, np. jak
      najdłużej utrzymać się na stołku. Wycieczki zagraniczne na koszt mieszkańców
      też zajmują czas.

      Nie widziałaś okolic ul. Aldony po ostatniej gdańskiej powodzi. I nie żałuj
      tego. Mimo wszystko jest poprawa!
      Pozdrawiam
      Fil
      • lucy_z Re: Jest mi smutno... 11.09.03, 17:05
        filut napisał:

        > Nie widziałaś okolic ul. Aldony po ostatniej gdańskiej powodzi. I nie żałuj
        > tego. Mimo wszystko jest poprawa!
        > Pozdrawiam
        > Fil

        Witaj Fil:))
        Widziałam, widziałam po powodzi!:)
        Pewnie, ze jest poprawa, nie przeczę. Zszokowało mnie tylko to co zobaczyłam w
        niedzielne popołudnie, te góry smieci.
        Pozdrowienia:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja