Alarm dla Polonii - w Poznaniu wygrała tylko 46:44

04.05.08, 20:42
Ja liczyłem na minimum 55-35 dla Polonii, dla mnie to jest PORAŻKA, jeśli tak
będziecie jeździć to nie ma co myśleć o awansie, WSTYD !!!!!!!!!!!!!!, Okoń,
to już kolejny mecz jak nie jedziesz!, Buczek, wiem że masz problem w rodzinie
ale to Twój zawód!, Siopek, co się z Tobą dzieje!, jeśli sie nie pozbieracie
to zapomnijcie o awansie na który my wszyscy liczymy.
    • filipesso77 Alarm dla Polonii - w Poznaniu wygrała tylko 46:4 04.05.08, 21:01
      hehe...Okoń się chyba wodu nałykał nadmiernie, Heffie "wygląda" na
      przemęczonego...Buczka rozumiem i nie mam pretensji...ale Panowie...tam do
      licha!!! klopoty z PSZ-tem przy Naszych/Waszych aspiracjach to chyba jakieś
      nieporozumienie!!! do roboty bo w przeciwnym razie I-ligowy "wypad" się
      przedłuży!!!!
      • Gość: facet.36 Re: Alarm dla Polonii - w Poznaniu wygrała tylko IP: 212.122.214.* 04.05.08, 22:08
        Patrząc na dotychczasowe wyniki Polonii na wyjeździe to mozna zwócić
        uwagę na to że zawodza ci sami zawodnicy: Buczkowski, Jędrzejewwski
        i Okoniewski. Zczynam miec nieodparte wrażenie że Buczkowski i
        Jędrzejewski to zawodnicy własnego toru którzy mają problemy ze
        wszystkim na wyjeździe / dopasowanie, głowa no i patrzenie co się
        dzieje na torze /. To co robi Okoniewski to tragedia popełnia proste
        blędy - wystarczy że go przecinwik naciśnie - np w jednym z biegów z
        Saifutdinowem dał się objechać na ostatnim łuku ....bo pojechał za
        szeroko i z 5:1 zrobiło się 4:2! Jonsson tez podszedł do meczy
        fachowo - dopiero w trzecim swoim biegu zoteintował się o co biega
        jezeli chodzi o tor w Poznaniu!
        Wynik ze strony Polonii trzymali Saifutdinow, Davidsson / nie wiem o
        co te gorzkie żale dziennikarza wszak zrobił 11 punktów i pobił
        rekord toru oraz Hefe który przywiózł dwa ważne dwa punkty w
        środkowej części meczu gdyby nie to - to moglibyśy już nie odrobić
        strat...
        No i mamy problem z zesatwieniem par: jedną parę prowadzi Jonsson,
        drugą Rusek ale na zasadzie "zapchajdziury" natomiast nie mamy
        trzeciego prowadzacego parę - poza dwoma w/w cała reszta zawodników
        to tylko i wyłącznie druga linia z pozytywnymi wyskokami niektórych
        i to tylko na własnym stadionie! Chyba że Davidsson bedzie robił
        caraz wiesze wystepy / szczególnie w Bydgoszczy /.
        I ostatnia rzecz co dzieję się zJendrzejwwskim? Im bliżej ukończenia
        wieku juniora to jeździ ona coraz gorzej / ostatnim blamażem było
        niezakwalifikowanie się do IMŚJ!
    • Gość: bart1728 dobry mecz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.08, 08:59
      jezeli popatrzec z perspektywy poznania... acykolwiek mecz bardzo zaciety z
      happy endem dla nas... od zwyciestwa do zwyciestwa... oby
    • simon_f1 Re: Alarm dla Polonii i... dla "redachtorów" 05.05.08, 12:33
      Polonia dała ciała i zasłużyła na krytykę - to nie ulega wątpliwości.
      Kibice płacą za bilety, żyją swoją drużyną, uwielbiają swoich
      zawodników - więc mają też "zbójeckie" prawo ich krytykować, nawet
      jeśli czasem zbyt popadają z jednej skrajności w drugą.
      Dziennikarze nie płacą za bilet, natomiast to im płacą za pisanie o
      sporcie. Jako wyraziciele głosu kibiców niech krytykują, nawet
      ostro. Pod warunkiem, że... sami zachowują profesjonalizm. Inaczej
      kłania się stare porzekadło: przyganiał kocioł garnkowi...

      Alan Marcinkowski nie uczył się jazdy na żużlu w Lesznie - nigdy nie
      był zawodnikiem Unii - lecz w Zielonej Górze. Z ZKŻu sprowadził go
      rok temu Unibax, więc tym bardziej redaktorzy powinni o tym wiedzieć.

      "Hefenbrock potrafił w miarę skutecznie się spisywać na początku
      spotkania, ratując wówczas polonistów przed większą stratą do PSŻ.
      Takie znaczenie miały dwie drugie pozycje Niemca w biegach V (za
      Kościuchem) i szczególnie w VIII" - na początku spotkania to Hefe
      też zrobił 0 (1:5 z Okoniem), a V i VIII wyścig to już chyba
      środkowa faza spotkania?

      "Toruńscy żużlowcy (...) Zwyciężyli różnicą aż 40 punktów - to
      rekord tego sezonu" [w sąsiednim tekście "Unibax liderem
      ekstraligi"] - ta sama Unia Tarnów dostała w Lesznie 26:67, a w
      Częstochowie aż 23:69 - zdaniem "redachtorów" sportowych bydgoskiej
      GW to było 2-3 lata temu? Bo mnie się zdaje, że 2-3 tygodnie temu...

      Spytam wprost: to ma być poważna gazeta informacyjno-opiniotwórcza,
      czy byle-jaki szmatławiec? A może Radio Erewań? ;D Przyznam
      szczerze, że przegląd prasy w jednym z porannych programów TV
      zachęcił mnie do kupna dzisiejszej "Wyborczej" (dla "Dużego
      Formatu"), ale kiszka, którą tu przeczytałem, mnie zniechęciła.
      Czytelnik głosuje portfelem: nie kupię, nie zapłacę za tak żenującą
      pracę, a teksty z DF poczytam sobie w necie...

      Wracając do Polonii: martwi mnie, że zarówno pismaki, jak i
      kibice "jadą" wyłącznie po zawodnikach. Skład mamy jaki mamy - ale
      ktoś ten skład zbudował, kładąc kompletną lachę na nauczkach z
      ubiegłego sezonu! Jeżeli Okoń w zeszłym roku na ŻADNYM wyjeździe nie
      zrobił przyzwoitego wyniku (nawet w Zielonej, gdzie jeździł przed
      Polonią oraz w innych klubach, które reprezentował w swej karierze
      żużlowego wagabundy), to dlaczego miałby teraz błyszczeć
      skutecznością? Stead był w zeszłym roku cienki zarówno w
      zdegradowanym Starcie, jak i w najsłabszym w Elite League zespole
      Belle Vue. Hefe wprawdzie miał w Polsce wysoką średnią, ale "nabitą"
      głównie w Grudziądzu. Ale Tillinger błagał Okonia żeby nie odchodził
      do ekstraligi i cieszył się z pozyskania "reprezentanta Anglii"... A
      przede wszystkim, mimo zeszłorocznych problemów z kontuzjami i
      krótką ławką, zakontraktował raptem 10 zawodników, w tym "Łopatę" i
      Sundstroema - i teraz jest problem, bo jedyna alternatywa kadrowa
      to "Stead albo Hefe", a tu obaj cieniują... A taki Ostrów np. też
      zakontraktował 10, ale... obcokrajowców ;p i 16 Polaków do tego
      (połowa to juniorzy własnego chowu - kolejny przytyk do Polonii).
      Część z tego już powypożyczali, ale i tak mają z kogo wybierać - i
      leją wszystkich... Kontrakty bez gwarancji startu nic klubu nie
      kosztują, najwyżej groszowe (w porównaniu z kosztami speedwaya czy
      wypłatami za punkty dla zawodników) opłaty za zgłoszenie zawodnika
      do PZM. Gadki Tillingera, że mamy "ekstraligowy skład" to bzdury!
      TEMU panu już dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja