Wielka draka w Żelistrzewie. Sędzia kontra kibic

IP: *.chello.pl 12.05.08, 18:14
"nie kupimy nowych trampków..."I dobrze, bo szkoda na nie pieniędzy.
Kupcie sobie"Mały słownik języka polskiego"-będziecie przynajmniej
poprawnie wysławiać się w ojczystym języku.
Skoro go nie znacie-to jak możecie prawidłowo uczyć młodzież gry w
piłkę nożną?
Bo jak nie kupicie to "Łone z tego treningu nie zrozumiom i bendom
stały z rozdziawionymi gembami.Ino strata piniendzy bendzie".
    • Gość: wiedzący Wielka draka w Żelistrzewie. Sędzia kontra kibic IP: *.gprs.plus.pl 12.05.08, 21:56
      Wierzę sędziemu, grałem trochę w niższych ligach i u juniorów i
      nieraz widziałem jak sędziemu się obrywało od lokalnego buractwa.
      Zdarzało się to nawet w Trójmieście
      • Gość: pingpong Re: Wielka draka w Żelistrzewie. Sędzia kontra ki IP: *.chello.pl 13.05.08, 15:41
        "znam" tego sedziego i wiem "co potrafi" ale dzialacz z zelistrzewa poplatal sie w swoich wersjach. na poczatku: odprowadzilismy sedziow do szatni, pozniej- utarczki slowne i akcja pod szatnia, na koncu tlumaczy ze nie odpowiada co sie dzieje poza stadionem...to gdzie kur... w zelistrzewie jest szatnia?? 2000 metrow od boiska. niestety ale poziom kibicow w tej wsi to dno i trzy metry mulu, co moze potwierdzic polowa ekip z tej a-klasy. niech sie ciesza ze tylko 400 zl dostali, a na nowe buty to niech wezma z pensji kilku pilkarzy ktorzy wzmocnili ta druzyne przed sezonem (bo na pewno nie graja za czapke sliwek)
Pełna wersja