"Gwiazda" w reżyserii Ewy Ignaczak na Sopockiej...

IP: *.mlyniec.gda.pl 21.05.08, 20:36
No, pani Agato, mnie ani przez chwilę nie znużyła gra pana Dąbrowskiego.
Minimalizm rekwizytów w połączeniu z reżyserską wizją ich wykorzystania był
właśnie - według mnie - bardzo dobrym pomysłem teatralnym. Nie umniejszając
pani refleksji, sądzę, że to raczej kwestia wyobraźni widza..
Zgadzam się natomiast w zupełności, iż najlepszym momentem była "hiobowa
chwila" - bardzo mocna, bardzo dobrze zagrana - a także scena finalna. Zrobiły
na mnie ogromne wrażenie.
Tekst niezmiernie ważny, dobitny. Wsłuchajmy się w niego w skupieniu; inna
rzecz, iż przede wszystkim dotrze on do a r t y s t ó w.

Ukłon w stronę p. Ignaczak i p. Dąbrowskiego.
Pełna wersja