Gość: maria
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.05.08, 07:39
Zgadzam się z Panem absolutnie, moja córka ratowała się pisząc
pracę w oparciu o film który obejrzała , nie jestem pewna czy
zostanie to zaliczone. Bardzo chętnie skorzystam z Pańskiej pomocy ,
ale nie wiem jak się z Panem skontaktować .
Informacje płynące z Ministerstwa są po prostu idiotyczne, ponieważ
zgodnie z procedurą dyrektorzy szkół nie decydują o przyjęciu lub
nie ucznia do szkoły. Jedynym kryterium jest liczba punktów. Jest
to zatem przysłowiowe chowanie głowy w piasek.
Pozdrawiam
MK