Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 07:39
Zgadzam się z Panem absolutnie, moja córka ratowała się pisząc
pracę w oparciu o film który obejrzała , nie jestem pewna czy
zostanie to zaliczone. Bardzo chętnie skorzystam z Pańskiej pomocy ,
ale nie wiem jak się z Panem skontaktować .
Informacje płynące z Ministerstwa są po prostu idiotyczne, ponieważ
zgodnie z procedurą dyrektorzy szkół nie decydują o przyjęciu lub
nie ucznia do szkoły. Jedynym kryterium jest liczba punktów. Jest
to zatem przysłowiowe chowanie głowy w piasek.
Pozdrawiam
MK
    • Gość: M. Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 08:45
      Brawo dla Pana!
    • Gość: hmm? docent prawa chce pomóc??? IP: *.sopot.wirt.pl 29.05.08, 09:04
      ale chodzi o docenta Starostę tak?

      hmm, szkoda, że dostrzega on skutki niesprawiedliwości społecznej/prawnej tylko
      jak zagrożone jest jego dziecko....
      • Gość: nedrju Re: docent prawa chce pomóc??? IP: *.mlyniec.gda.pl 29.05.08, 09:20
        ;-) też podejrzewałem tu jakąś skrajną prywatę ;-)
    • debil13 [...] 29.05.08, 10:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: PŁ Re: Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 11:17
      A córcia nie była łaskawa książeczek przeczytać??? Dlaczego nie
      macie pretensji do nauczycieli, którzy nie wykonali tego co do nich
      należy?! Jeśli moja córka nie miała omawianych pewnych tematów z
      fizyki to może też się za nią ujmiecie, jeśli te pytania nie zostną
      zaliczone?
      Zastanówcie się czego Wy żądacie??? Jeśli nauczyciel nie był łaskaw
      omówić obowiązkowych lektur razem z uczniami, to może uczniowie
      powinni wykazać się większą samodzielnością i przeczytać te lektury
      bez wskazywania paluszkiem przez polonistę. Jeżeli mają takie
      aspiracje żeby zdawać maturę międzynarodową, to chyba żenujące jest,
      że teraz płaczą w związku z tematem z lektury OBOWIĄZKOWEJ! A sprawę
      w sądzie to wytoczyłabym właśnie polonistom, bo to jest ich zas....
      obowiązek, aby to co OBOWIĄZKOWE OBOWIĄZKOWO opracować z młodzieżą.
      • turzyca Re: Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom 30.05.08, 18:04
        Gość portalu: PŁ napisał(a):


        > Zastanówcie się czego Wy żądacie??? Jeśli nauczyciel nie był łaskaw
        > omówić obowiązkowych lektur razem z uczniami, to może uczniowie
        > powinni wykazać się większą samodzielnością i przeczytać te lektury
        > bez wskazywania paluszkiem przez polonistę. Jeżeli mają takie
        > aspiracje żeby zdawać maturę międzynarodową, to chyba żenujące jest,
        > że teraz płaczą w związku z tematem z lektury OBOWIĄZKOWEJ! A sprawę
        > w sądzie to wytoczyłabym właśnie polonistom, bo to jest ich zas....
        > obowiązek, aby to co OBOWIĄZKOWE OBOWIĄZKOWO opracować z młodzieżą.


        Ja osobiscie zadam, zeby jesli ktos zapowiada, ze bedzie sprawdzal UMIEJETNOSCI,
        to zeby sprawdzal UMIEJETNOSCI, a nie WIEDZE.

        Chwilowo sytuacja jest taka jakbys mial na egzaminie posegregowac roznokolorowe
        elementy na kupki w roznych kolorach, a na egzaminie dostalbys pietnascie
        elementow w roznych odcieniach czerwieni i mialbys je nazwac.

        Nie mam dziecka i w ogole nie znam nikogo, kto wlasnie zdaje do liceum, ale
        zmiana warunkow gry w trakcie gry jest paskudna.
    • Gość: niekumaty Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: 193.201.167.* 29.05.08, 12:56
      Niech ktoś mi wytłumaczy rzecz następującą:
      dlaczego egzamin został przeprowadzony w trakcie roku szkolnego? Przecież
      sprawdzanie testu wg klucza (co za wspaniała idea) trwa krótko i można było to
      zrobić po zakończeniu roku, a pierwsze 2 tygodnie lipca ewentualnie przeznaczyć
      na odwołania. Skoro dzieciakowi zależy na szkole, to może poświęcić swój cenny
      czas na bieganie po szkołach, a nie wylegiwanie się dupskiem w dół na plaży czy
      dreptanie po górach.
      • Gość: xyz Re: Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.chello.pl 29.05.08, 13:34
        ..podejrzewam tu raczej ,że chodzi o nauczycieli niż o uczniów...póżniej je
        jeszcze sprawdzać gdy można leżeć wypoczywając...niekompetencja niektórych
        belfrów jest PORAŻAJĄCA...
      • Gość: PŁ Re: Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 13:39
        Jakie to ma znaczenie, że w trakcie roku szkolnego? Przecież
        wiadomo, że maj i czerwiec to okres wycieczek szkolnych
        (przynajmniej u niektórych, bo wychowawczyni mojej córki, przez trzy
        lata nie widziała takiej potrzeby), notorycznych zastępstw, wolnych
        długich weekendów, wyciągania się ze złych ocen itp. Tłumaczenie
        niektórych, że mieli te dwie lektury zaplanowane właśnie na maj i
        czerwiec to jedna wielka ściema i obrona własnego tyłka (no może są
        faktycznie takie nieliczne przypadki, ale uważam, że wiąże się to z
        nieodpowiedzialnością tych nauczycieli). Poza tym Niekumaty nie wiem
        czy wiesz, ale sprawdzanie wg klucza trwa 7 tygodni!!! więc gdyby
        test był na koniec czerwca to wyniki byłyby na początku sierpnia,
        nie sądzę więc, że udałoby się rozpocząć rok szkolny w szkole
        średniej od 1 września.
    • Gość: am2007 Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.chello.pl 29.05.08, 18:21
      ciekawe czy u pana profeesora przeszłoby na egzaminie tłumaczenie,
      że danej partii materiału asystent jeszcze nie przerobił na
      ćwiczeniach :DDDDD
    • Gość: garfield69 Gdyby syn Pana Profesora byl ministrantem a sam .. IP: 201.227.188.* 29.05.08, 19:38
      .. Pan Profesor sluzyl bezplatna porada prawna ksiezom oskarzonym np
      o pedifilie lub o defraudacje spolecznych pieniedzy, to wtedy byc
      moze prosba Pana Profesora bylaby rozpatrzona przez Pania Hall.
    • Gość: surfer Re: Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 19:49
      wystarczy sie skontaktować z redakcją Wyborczej w Gdańsku, najlepiej z autorem
      tekstu. ewentualnie sugeruje adres www.wsms.edu.pl
      Pozdrawiam
    • Gość: byly student Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.chello.pl 29.05.08, 19:50
      rzal poprostu...czytam ,ze pan docent , ups ,przepraszam profesor jest taki
      wrazliwy na ludzka krzywde. Kazdy kto mial stycznosc z tym czlowiekiem wie ,ze
      nie jest on godzien zaufania. nie mowie tego jaki skrzywdzony student, prosze
      zasiegnac jezyka w srodowisku prawniczym, gdzie ten pan jest persona non grata.
      Ciekawe czy gdyby Piotrus nie byl jednym ze skrzywdzonych uczniow , pana
      profesora dalej by byl taki skory do pomocy. TEN CZLOWIEK ZA DARMO NAWET NA
      "DZIEN DOBRY" NIE ODPOWIADA !
      • Gość: ja Re: Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 17:20
        Oj, ze skrzywdzonym stodentem pan nie jest to wiemy chociaz po
        slowie RZAL ktore pisze sie Żal... radze wrocic do gimnazjum i
        torche poczytac. A dzien dobry profesor co jak co ale zawsze
        odpowiada a o to zeby pytania na egzaminie byly z tego o czym
        wykladal zawsze dba. Wiec co jak co, usposobienie profesor ma
        dziwne, ale wszystko u niego jest tak jak nalezy. Nie dziwie sie
        protestom. Skoro jest kanon lektur powinno sie go przerobic ale
        kolejnosc rowniez jest ustalona odgornie wiec powinny byc takie
        pytania aby kazdy mial rowne szanse. Chociaz pierwszy raz sotykam
        sie aby w wypracowaniu trzeba bylo na tescie gimnazjalnym pisac o
        lekturze. zazwyczaj blo na podstawie tekstu lub wlasnych
        doswiadczen, i bylo to sprawiedliwe.
    • Gość: byly student 2 Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 22:21
      Oczywiscie, obiektywnie rzecz biorac bardzo zal uczniow, ale to tak
      naprawde lezalo w ich gestii zeby byc dobrze przygotowanym do
      egzaminu. Przede wszystkim noz sie w kieszyni sie otwiera, poniewaz
      Pan Starosta absolutnie nie jest autorytetem do wypowiadania sie na
      temat uczuc takich jak SMUTEK, WSPOLCZUCIE gdyz jego zal objawia sie
      tylko i wylaczne w stosunku do syna i oczywiscie oferujac swoja
      wspanialamyslna pomoc liczy na rozglos,ktory umozliwi mu pozytywne
      zakonczenie sprawy...wiec prosze pozbyc sie zludzen..on to robi
      tylko wylacznie dla wlasnego interesu.Zastanawiam gdzie sie podzialy
      te chrzescijanskie uczucia Pana Starostyczy podczas gdy jego
      studenci morze lez wylali przez to ze niejednokrotnie potrafil
      zlosliwe oblac 90% roku,konstruujac pytania i opierajac sie na
      materiale z p.n.e,ze tylko jedynie Bog wiedzial co autor mial na
      mysli!!! Wiec wg mnie jest to BEZCZELNOSC. Moje konstytucyjne prawo
      obywatelskie na ktore sie powoluje szanowny Pan Starosta
      niejednokrotnie zostalo naruszone podczas 5 lat studiowania...wiec
      troche wstydu Prosze Pana!!!Pozdrawiam.
    • Gość: however Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: 84.38.21.* 29.05.08, 23:24
      Ten człowiek powinien milczeć w kwestii sprawiedliwości przy
      egzaminowaniu! Ile osób bezpodstawnie zostało przez tego pana
      oblanych ciężko policzyć. Generalnie wyznaczanie terminu zaliczen na
      środek lipca i dawanie wyników w październiku (90% oblane..) było
      normą, nawet na 5 roku. I nie obchodziło pana DOCENTA że jak on
      baluje na wczasach to studenci nie mogą jechac do pracy, zdawać na
      studia podyplomowe, czy po prostu o nim zapomnieć. Także problem
      jego dziecka, które ma być teraz traktowane jak ofiara systemu
      edukacji jakoś do mnie nie trafia. Życie jest nie fair nauczył nas
      pan docent, więc niech teraz jego synek sie tego nauczy. nie
      wszytsko tatuś może załatwić za pieniądze z naszych warunków..
      • Gość: glupstwo Re: Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 17:30
        Wiecie co? przeginacie... material jest tak prosty, ze da sie go
        opanowac w dwa dni, pytania sa co roku takie same, na poprawkach
        czesto ponownie pojawiaja sie pytania z pierwszego terminu. Jezeli
        nie mozecie zdac tego egzaminu do piatego roku, to wspolczuje glowy
        bo skoro 3 szanse sa co roku to ile mozna pisac!!! 15 razy i nie
        zaliczyc?? kpina.. i lepiej sie nie przyznawajcie, ze nie dajecie
        rady. A zgadzam sie z profesorem i moze robi to dla wlasnego
        interesu, ale pomaga tez innym. Wiec popieram go. A egzamin powinien
        byc sprawdzeniem umiejetnosci a nie wiedzy i zawsze tak bylo przez
        wszystkie lata. Wypracowanie powinno byc na podstawie tekstu
        zrodlowego lub autopsji.
        • Gość: jestem sobą Re: Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.chello.pl 03.06.08, 23:15
          co roku te same pytania tylko ze co roku tez oczekuje na nie innych
          odpowiedzi!! juz cie nie widze patafianie!!
    • Gość: lawyer Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 21:52
      Gdyby Lesiu nie pokazał na zdjęciu zegarka za kilkadziesiąt tysięcy
      złotych - to nie byłby Lesiu.
    • Gość: Były magistrant Profesor prawa chce pomóc gimnazjalistom IP: *.85-237-187.tkchopin.pl 27.02.09, 19:05
      Pisałem u pana profesora pracę magisterską , oddałem mu ją w lutym,
      nawet pan profesor jej nie przeczytał , w czerwcu powiedział mi ,że
      on nie wie nic o żadnej pracy . Po ponownym jej wydrukowaniu w lipcu
      zacząłem wprowadzać do niej poprawki pod nadzorem nie pana profesora
      tylko jego asystenta w katedrze. Oddałem tą pracę w pazdzierniku ,
      przez cały rok mialem zamiar zdawać na pewną dość elitarną
      aplikację, poczyniłem nawet w tym celu kroki i zdałem egzaminy z
      języków, które były koniecznym warunkiem uczestnictwa w naborze,
      który miał się odbyć w listopadzie. Pan profesor nie zrobił przez
      cały pazdziernik i listopad obrony, oczywiście ze zdawania na
      aplikację nic mi nie wyszło. Obrona w pazdzierniku i w listopadzie
      nie była możliwa bo jego obecność była niby konieczna, na obronę w
      grudniu nie przyszedł ( byli dziekan i wicedziekan).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja