Jest chętny na Stocznię Gdynia

IP: *.bb.sky.com 02.06.08, 23:48
Prywatyzacja, to najbardziej nonsensowne remedium na klopoty
finansowe tych firm. Trzeba byc kompletnym idiota by wierzyc, ze
prywatny wlasciciel wyda pieniadze na zakup i jeszcze wpakuje setki
milionow zlotych jako inwestycje w tak zabagniony interes. A co ze
stopa i okresem zwrotu? Czy wy myslicie, ze takie pieniadze sie
zwroca w kilka, dajmy na to 10 lat? Moze uwazacie,ze ktos uzna okres
zwrotu 25 lat jako obiecujacy? A moze myslicie, ze zechce zapewnic
przyszlosc swoim spadkobiercom i zaklada okres zwrotu 50 lat?
Gdzie wy ludzie macie rozum. Juz lepiej zainwestowac w nieruchomosci
na Manhattanie.
Juz dwa razy mieliscie szanse na wyprostowanie firmy. Juz wpakowano
w was miliardy w roznych bankowych postepowaniach ugodowych i jaki
wynik? Taki jaki widac!!! Teraz znowu chcecie okrasc panstwo.
    • Gość: zebra Jest chętny na Stocznię Gdynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 08:28
      niestety brak gospodarza, szefa i wojujące związku zawodowe - to
      oznacza koniec tego zakładu. Socjalizmy konserwowany przez siłę
      związkową stanie się niestety ich trumną.
      • Gość: amber Re: Jest chętny na Stocznię Gdynia IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 03.06.08, 17:26
        Stocznia to nie kopalnia pieniedzy tylko ich generator i wartosc
        uzalezniona jest nie od wielkosci zloz wegla, tylko od mozliwosci
        produkcyjnych zalogi, ktora chce zatrzymac poprzez ZZS prawo do
        strajku, wiec jak dlugo istnieje zagrozenie produkcji strajkiem tak
        dlugo prywatny kapital bedzie unikal inwestowania i to jest chyba
        zrozumiale dla wszystkich, wiec dla inwestorow przydaloby sie
        oficjalne rozwiazanie ZZS w SG przed aukcja.
        Moze jednak zbankrutowanie Stoczni G. wyjdzie dla ludzi z wieksza
        korzyscia, gdyz na miejsce jednego duzego zakladu mogloby powstac
        kilkadziesiat malych prywatnych specjalistycznych firm i nowe
        miejsca pracy dla stoczniowych fachowcow juz bez patronatu ZZS lub
        zebraniny w Skarbie Panstwa.
Pełna wersja