Gdynia: konie z Kolibek przeżyją

IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.08, 22:56
Nie wierzcie ani Grajter ani nikomu z Urzedu Miasta. My na Dabrowie mamy
podpisane z nimi umowy ktorych nie dotrzymuja, innym Guc obiecal pomoc przy
skandalicznej zabudowie Wzgorza a dopiero sad musial spowodowac wstrzymanie
budowy i skierowanie ponowne do Szczurka pozwolenia na budowe, skwer Plymouth
i tak bedzie zabudowany, sciezek rowerowych wcale nie buduja mimo "planu
2007-2013", a rozbudowa stadionu... Szczurek w 2005 obiecal wkopanie lopaty w
2006... ech, nie badzcie naiwni...
    • Gość: Drake Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 09:20
      Urzędnicy pod nóż, a nie konie... tak wymiera tradycja, zabijana przez idiotów :P
      • Gość: Joanna Grajter Re: Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.miasto.gdynia.pl 13.06.08, 11:14
        W odróznieniu anonimowych autorów na tym forum, odpowiadam za słowa
        i nie obawiam sie podpisac własnym nazwiskiem.
        I tak:
        1. Kolibki pozostana parkiem dostępnym i otwartym dla wszystkich,
        tak jak np. Łazienki w Warszawie
        2. pałac i dawna WOZOWNIA po opuszczeniu przez lokatorów - zostana
        wydzierżawione - plan dla Kolibek przewiduje tu funkcje kulturalne,
        rekreacyjne, gastronomiczne, zatem nic nie stoi na przeszkodzie, by
        przyszły dzierzawca urzadził tu np. hotel, restauracje ale równiez
        stajnie - tyle tylko, ze bedzie musiał dokonac i remontów i
        przebudowy - nie tylko pałacu, ale i owej WOZOWNI. To miejsce na
        dłuższa mete nie jest zdrowe dla koni - nie ma tu odpowiedniej
        wentylacji na przykład. Ale nie tylko to trzeba bedzie zmienic w tym
        pomieszczeniu. Konieczna jest takze instalacja oczyszczalni - by
        nie dochodziło, jak dotychczas do zanieczyszcenia Potoku
        Kolibkowskiego odchodami sympatycznych przeciez czworonogów, co z
        kolei powoduje zanieczyszczenie wądy w Zatoce w Orłowie...
        3. Nieprawdziwe są katastroficzne przewidywania dotyczace
        przyszłości kolibkowskich koni. Wszystko idzie ku dobremu! Bedzie
        nowa stajnia z odpowiednim zapleczem, która poprowadzi odpowiednio
        przygotowanane i wybrane jako najlepsze stowarzyszenie, ktore
        staniedo konkursu ogłoszonego przez Miasto. Bedzie tam i miejsce na
        szkółke i na hipoterapie, która jest oczkiem w glowie gdyńskiego
        samorzadu
        4.z dniem 1 lipca z Kolibek odchodzi fundacja, ktora prowadziła
        szkółke. Nadal pozostaje hipoterapia, która prowadzi Miasto (
        dokładnie GOSiR). Hipoterapia pozostanie tutaj tak długo, dopóki nie
        bedzie nowego miiejsca pod te bardzo wazne w rehabilitacji dzieci
        zajecia!
        5.Snucie apokaliptycznych wizji Kolibek i losu tutejszych koni mozna
        tłumaczyc jedynie brakiem wiedzy, ale skoro ta wiedza juz jest, to
        podkręcanie nastrojów panikarskich jest zupełnie niewytłumaczalne.
        • Gość: Radek Dębowczyk Re: Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.chello.pl 24.07.08, 11:33
          Szanowna Pani Joanno, ja również podpisuję się z imienia i nazwiska.

          Jako Gdynianin muszę niestety stwierdzić, że władze naszego miasta
          zapomniały, że na pierwszym miejscu powinny stawiać interes
          mieszkańców. Uprzejmie proszę abyście Państwo, jako zarządcy naszego
          majątku (ja rówież jestem jego właścicielem), zastanowili się czasem
          czy dana inwestycja wniesie coś pozytywnego dla Gdynian. Sprawny PR
          i marketing poprawią samopoczucie jedynie garstce urzędników
          miejskich a nie rozwiążą problemów, z którymi spotykają się
          codziennie mieszkańcy. Proszę o zachowanie pokory. Grzech pychy
          strącił w otchłań wielu polityków i urzędników. A co do Kolibek to
          nie wierzę w Pani zapewnienia odnośnie tego co będzie się działo w
          Kolibkach. Niestety Pani urząd jest bardzo "miękki" i łatwo ulega
          sugestiom biznesu. Przykład SeaTowers. Pomijam już "zaściankową"
          architerkturę (pionowy falowiec). Przecież jeszcze kilka lat temu w
          dokumentach było zapisane, że teren gdzie stanęły wieże stanowi tzw.
          Water Front (cóż za piękna i jak się okazało pusta nazwa) na terenie
          którego dopuszczalne jest budowanie jedynie obiektów "otwartych" dla
          społeczeństwa (galerie sztuki, biura, hotele, itp.) a budownictwo
          mieszkaniowe wręcz było ZAKAZANE! I co?
          Na dole będzie coś "dostępnego dla ogółu", w środku mieszkania a na
          górze restauracja/taras widokowy., który zgodnie z umową z miastem
          dostępny ma być dla "ogółu" ale niestety inwestor zawęził ten "ogół"
          dO "ogółu mieszkańców wież". Przepraszam Panią za sformułowanie ale
          gdybyście mieli "jaja" to inwestor już rozbierałby swoją budowlę.

          Obawiam się, że podobnie bedzię z Kolibkami. Z czasem teren zostanie
          zabudowany, ogrodzony i zamknięty dla odwiedzających.

          A co do dzieci chodzących na konie w Kolibkach to im szczerze
          współczuję. Kolibki były JEDYNYM miejscem w Trójmieście, gdzie
          dzieciaki mogły pomagać przy koniach w zamian za jazdę (wnosiły
          jedynie drobną półroczną opłatę). Dzieki temu wiele z nich, które po
          prostu nie miały pieniędzy mogły realizować swoją pasję.
          Proszę się zatem nie dziwić, że dzieci i rodzice próbują walczyć o
          zachowanie status quo. Forma ich walki jest haotyczna i "krzykliwa"
          bo czują się bezsilni i oszukani przez ludzi na których głosowali i
          którym zaufali.
          Czy ktoś konsultował z nimi "wasze" plany?
          Czy odpowie Pani w stylu Pana Zająca: "nie mamy takiego prawnego
          obowiązku"?

          Pamiętajcie: Urzędnicy i Samorządowcy jesteście dla Gdynian!


          Z poważaniem,
          Radek Dębowczyk
          radek@debowczyk.com
    • Gość: Malgorzata Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 10:55
      Panie Michale miał pan się z nami spotkac w środę, nie przybył pan i
      napisał arykuł na podstawie paru zdać wymienionych przez telefon z
      panem Landowskim. Niestety niewiele ma to wspólnego z tym co się
      dzieje na Kolibach. Z panem Zającem rozmawialiśmy parokrotnie,
      również na antenie radiowej.Brednie pana Zająca są porażające.
      Szkoda, że pan sie chociaz troche nie wysilił pisząc ten tekst.
    • Gość: Małgorzata Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 11:02
      I jeszcze raz ... Trzeba było zadać proste pytanie, "Kiedy dostępne
      bedzie nowe miejsce?" i "Co z hipoterapią i szkółką do tego
      czasu?", "Gdzie wrócą konie fundacji po wakacjach?". Na te pytania
      trudno uzyskac odpowiedź. Po co niszczyć cos co jest? Tracic te
      konie które są i potem, moze na świety nigdy kupowac nowe?
      • Gość: Joanna Grajter Re: Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.miasto.gdynia.pl 13.06.08, 11:25
        Pani Malgorzato o konie, które naleza do fundacji proszę pytać
        szefów Fundacji! To Fundacja odchodzi z Kolibek w tym własnie
        momencie a nie innym!
        Szkółek, chwała Bogu w naszej okolicy nie brakuje. Swiadczy o tym
        chocby liczba listów, nadsyłanych m.in. do Urzedu Miasta w sprawie
        przejecia czy odkupienia koni, które aktualnie stoja w stajni
        kolibkowskiej.
        Jeden z tych koników, uznany juz przez weterynarza za schorowanego
        emeryta, nie nadajacego sie do jazdy pod siodłem, w nowym miejscu
        niemal odrodził sie i odzyskał wigor. Jest prawdopodobne, że to
        warunki lokalowe w końcy dawnej WOZOWNI, czyli garazu a nie stajni -
        sa przyczyna tak złej kondycji większości koni w Kolibkach. Miejmy
        nadzieje, ze przyszły dzierzawca dokona nie tylko remont tego
        obiektu, ale zaadaptuje go do rzeczywistych potrzeb koni.
        Dramatyzowanie w tej sprawie jest przesadą.
        Podobnie jak zarzucanie władzom miasta złej woli czy ignorancji.
        Budujecie Państwo obraz jakiej apokalipsy - zabetonowanej
        przestrzeni parku, wyprzedazy deweloperom - istne banialuki!
        Przeciez park dopiero teraz nabiera charakteru przestrzeni
        publicznej, zadbanej, do której nie straszno przyjść na spacer z
        dziećmi, czy na koncert. I dzieje sie to z woli samorzadu Gdyni i z
        wielka troska o przyszłośc tego miejsca.
        • Gość: Małgorzata Re: Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 12:21
          Proszę szanownej pani, to była obora, a nie wozownia jesli chodzi o
          ścisłość.
          A co do pani odpowiedzi, to niestety dalej żadnych konkretów z pani
          strony.
          1.Pan Zając powiedział tydzień temu na antenie radiowej, ze
          hipoterapia do listopada musi zniknąc z Kolibek.
          A teran kolo Golf Parku moze byc dostepny najwczesniej od wiosny.
          A co w tym czasie?
          Trudno przy tym nie wspomnieć, ze według specjalistów wiosna to
          wersja mocno optymistyczna ze względu na to , że jest to otulina
          parku.
          2.Co do bzdur zwiaznych z zanieczyszczeniami, to bardzo prosze
          zapoznac się z dokumentacją i porozmawiac z fachowcami, a nastepnie
          wypowiadac sie publicznie.

          I juz tak na koniec, mogę zrozumieć ,że urzad nie ma ochoty
          kontynuowac działalnośc szkółki. Ale nie mogę zrozumieć, że oczekuje
          sie od nas jako rodziców propozycji z jednej strony - oficjalne
          wypowiedzi z Dziennika Bałtyckiego. Z drugiej nikt nie chce z nami
          poważnie rozmawiać i trzeba to robic za pomocą radia, gazet i
          telewizji.
    • Gość: Małgorzata Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 12:34
      I zapomiałam dodać, pan prezydent Szczurek wcale nie chce z nami
      rozmawiac ani poważnie ani nie poważnie. Nikt nie odpowiedział do
      tej pory na pierwszą prosbę o spotkanie z 17.04.2008
      • Gość: es to nie jest miejsce dla starych ludzi IP: *.chello.pl 13.06.08, 15:49
        ani dla koni. Sopot staje się skupiskiem bogaczy z całej Polski,
        którzy przyjeżdżają tu tylko wypoczywać. Starzy ludzie wykurzani są
        z tego miejsca hałasem, władze mają ich w duszy...
    • Gość: Alicja Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 16:10
      Współczuję dzieciakom, które będą pewnie miały przerwę w hipoterapii, współczuję
      rodzicom, którym brak informacji. Ale...
      Szanowni Państwo, zamiast wykrzykiwać populistyczne hasełka o koniach pod rzeź
      (godne pewnej partii chłopskiej, nie poważnych rodziców chorych dzieci), może
      się Państwo zastanowią, chwilę.
      Kilka razy chciałam wejść na teren stadniny (czy jak to zwać), choćby po to by
      zobaczyć ów zabytkowy pałacyk, o którym informuje tablica. I sam budynek
      wozowni/stajni/obory. Nie pozwolono mi, bo nie należę do klubu. Państwo, z
      którymi rozmawiałam nie grzeszyli uprzejmością, raczej dawali do zrozumienia, że
      "nie dla psa kiełbasa".
      Parę tygodni temu przyjechałam na teren Kolibek na wystawę kwiatów, głównie po
      to by zobaczyć wreszcie ten słynny pałacyk i stajnie. Już przy bramie zostałam
      zaatakowana przez jakiegoś mężczyznę, który zbierał podpisy pod petycją w
      sprawie pozostawienia koni w Kolibkach. Gdy uprzejmie powiedziałam, że nie mam
      sprecyzowanego zdania na ten temat i chcę najpierw na własne oczy (wreszcie!)
      zobaczyć miejsce, o które toczy się walka, pan zareagował wyjątkowo po chamsku.
      Zarzucił mi min. że nie lubię Koni i jestem mieszczuchem, który woli hotel od
      stajni.

      Otóż wyjaśniam teraz temu panu, bo wówczas był zbyt zaślepiony agresją:
      1.kocham konie, jeździłam wiele lat temu, choć w Sopocie
      2.kocham inne zwierzęta a nade wszystko cenię sobie Trójmiasto za to, że mam tu
      mnóstwo pięknych, zielonych terenów do spacerowania
      3. jako kynolog z wieloletnim doświadczeniem i miłośnik koni (o zwierzętach
      trochę wiem, ich świat jest moją pasją) pragnę zauważyć, że teren położony tuż
      przy wielopasmowej ulicy, którą cały dzień jeżdżą setki samochodów, to chyba
      znów nie tak wspaniałe miejsce dla koni i chorych dzieci
      4. nie widzę nic złego w hotelach czy restauracjach - przypominam malkontentom,
      że Gdynia (podobnie jak Sopot i Gdańsk) swoje wysokie miejsce w rankingach
      wszelakich zawdzięcza nie tylko mieszkańcom, ale i turystom i inwestorom z
      zewnątrz. Dlaczego więc mieszkańcy tak zaciekle walczą z hotelami?


      Mam ogromną nadzieję, że wszystkie konie, tak fundacyjne jak miejskie trafią w
      dobre miejsce lub miejsca i nadal będą służyć chorym. Ale chorym, a nie pieniaczom.
      pozdrawiam
      Alicja K.
      • Gość: Małgorzata Re: Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.chello.pl 13.06.08, 19:02
        Nie zgadzam się z pani wypowiedzią, nie jesteśmy zaślepieni agresją.
        Po prostu nie chcielibysmy niszczyć tego co jest wartościowe.
        Populistyczne hasła to wykrzykują dziennikarze, a nie rodzice i
        dzieci którzy chcialiby aby konie zostały na Kolibkach. Zresztą
        dziennikarze, którzy nawet nie mieli czasu się spotkać z nami i
        porozmawiać. Autor tego artykułu wykazał całkowity brak
        profesjonalizmu, dwa razy sie z nami umawiał i nie przyszedł, a
        potem napisał stek bzdur.
        A co do tego terenu połozonego przy ruchliwej ulicy to wystarczy
        wejśc parę metrów w głąb parku a nie słychać tam samochodów, a
        spotkać mozna lisy zajace i sarny.
    • Gość: Kowalski Klamka zapadla IP: *.mad.east.verizon.net 14.06.08, 03:05
      Klamka zapadla juz w 1944 jak ZSRR zainstalowalo mase scierwa czerwonego na
      terytorium Polski.
      Owe scierwo czerwone panoszy sie wszedzie i okrada obywateli Polski pod
      pretekstem demokracji w dzisiejszych czasach.

      Bardzo bogaty Rysiek z Gdyni kladzie reke na Majatku,Dworku i Stajni a reszta Won!
      i tak pomalu wszystko zostanie w rekach obywateli pochodzenie czerwone scierwo!
    • Gość: marta Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 22:23
      moja córka jeżdzi konno w kolibkach ,kocha te konie ,gdy się dowiedziała,że
      nie będzie koników za pytała mnie czy konie pójdą na rzeż we łzach w oczach , ja
      odpowiedziałam że konie będą oddane w dobre ręce.Mam nadzieję że mówiłam prawdę
      mojej córce,ponieważ bardzo przeżywa to że będzie musiała pożegnać się z tymi
      wspaniałymi zwierzętami.
    • Gość: zmartwiona Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.gdynia.mm.pl 18.06.08, 18:20
      witam-moja corcia tez jezdzi na konikach w szkolce -kocha te
      konie.jak jej powiedzialam ze to juz koniec -niebedzie juz :nelsona
      kilera nusi frytka karata i innych -to sie rozplakala i codziennie
      sie mnie pyta co bedzie z konikami kiedy je zabiora i gdzie ona
      teraz bedzie jezdzic?-serce mnie boli jak widze smutna buzke mojej
      coreczki-co mam jej mowic.sama mam lzy w oczach jak o tym pomysle ze
      to naprawde koniec szkolki!!!!!!!moze nam ktos pomoze zeby nam nie
      zabierali koni.to jedyna duza stadnina w centrum gdyni!zostawcie
      ja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: marta Re: Gdynia: konie z Kolibek przeżyją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 16:02
        Co my biedni rodzice swoich dzieci możemy zrobić.Urzędasy tego nie potrafią zrozumieć,nawet nikt się nie chce postarać żeby koniom z kolbek zapewnić inne miejsce ,żeby szkółka nadal działała.Wiemy wszyscy
        że pieniądz jest tu najważniejszy.Moja córka cierpi z tego powodu że nie zobaczy kilera ,nelsona,czy frytka nawet nie wiem gdzie te konie będa ,wiedzą c gdzie będą przebywać mogłaby moja córka je odzwiedzać była by szczęśliwa.Jest mi ciężko gdy widze jak moje dziecko płacze i zadaje pytania na które nie wiem co odpowiedzieć.Dlaczego wy urzędnicy
        nie możecie nic zrobić dla tych dzieci .
Pełna wersja