Gość: ostatni
IP: 83.19.110.*
23.06.08, 21:40
Lech Walesa - to postac z innego wymiaru, symbol zrywu
Solidarnosci. Zywy symbol czasow, ktorych nie jest w stanie poznac,
a tym bardziej zrozumiec, zaden czlowiek, ktory wtedy byl jeszcze
malym dzieckiem, albo narodzil sie pozniej. W tamtych czasach odwaga
nie byla tak tania jak dzisiaj. Kto zbyt jawnie demonstrowal swoj
stosunek do tzw. wladzy, musial liczyc sie z konsekwencjami dla
siebie i swojej rodziny. Konsekwencje siegaly granicy zycia i
smierci. A wiec eliminacji. Jedyna skuteczna metoda byla swoista
gra. Oczywiscie, jesli 'gracz' opozycyjny zostal rozpracowany przez
SB, to nie osiagal celu - mogl co najwyzej liczyc na posmiertne
uznanie przez Narod i Historie (poza tym, ze natychmiast otrzymywal
dar wolnosci). Lech Walesa jest symbolem tych wszystkich, ktorzy
podejmowali ryzyko bycia w opozycji, i w rozny sposob przyczynili
sie do tego, ze z wolnosci moga korzystac ludzie zywi (a nie
umarli). Niech wiec dawni opozycjonisci nie beda zazdrosni, ze nie
wszyscy sa widoczni w pierwszym szeregu. Niech wiec mlodzi ludzie
zechca pamietac, ze historia ma przynajmniej dwa zrodla: pisane i
zywe slowo. Do slow zapisanych nie siega sie w trybie ekskluzywnym,
gdy jeszcze mozna je zweryfikowac pytajac zywych. Tak wiec, do tych,
ktorzy ubostwiaja historie pisana: odrobine cierpliwosci, juz
niedlugo zywych bohaterow nie bedzie miedzy wami, czas jest
nieublagalny! A ze historie opowiadane sa rozne, to jasne, bo rozni
sa ludzie. Nawet ci, ktorzy byli razem w jednej Solidarnosci, nie
wszystko wiedzieli o sobie. Takie byly wymogi bezpieczenstwa. To
wzajemne zaufanie nazwalismy Solidarnoscia. Pozostanmy solidarni do
konca. Przeciez wszyscy wygralismy. Jestesmy wolni. Dziekujac
Lechowi, dziekujemy wszystkim, ktorzy przyczynili sie do tego, ze
Solidarnosc byla tak potezna i skuteczna sila!
Z uszanowaniem
Ignacy Pardyka