Festiwal filmów po raz 33

16.09.08, 11:22
Mieszkając w Gdyni, cieszę się, że znani ludzie przyjedżają do tego
miasta, bo przyciąga ich ważne - bądź co bądź - wydarzenie
kulturalne.
ALE:
dlaczego Teatr Muzyczny i jego otoczenie wygląda tak tandetnie?
Nagromadzenie dmuchanych balonów - reklam sponsorów, traktora i
innych wątpliwej urody elementów sparwia wrażenie żałosne. Wszystko
wygląda przypadkowo i lipnie. Bardziej przypomina np. targi
producentów wędlin (z całym szacunkiem dla branży) niż święto
Kultury.
Dlaczego nikt nie dba o inne, wyższe standardy oprawy takiego
wydarzenia? Tak, by było ono rzeczywiście "polskim Cannes", z jego
blichtrem i elegancją?
A nam pozostaje tylko czerowona wykładzina przyklejana taśmą klejącą
na kilka minut przed początkiem gali otwarcia...
Pełna wersja