Gdańsk: kto nam sprawdzi bilety

IP: 62.61.44.* 18.09.08, 20:47
Jak to?Nie będzie egzaminu z publicznego lżenia, wyzywania, szturchania
niepełnosprawnej kobiety?Nie będzie możliwości pokazania sprawności przy
przewracaniu 15 letniego chłopca traktowaniu go gazem pieprzowym i krępowania
mu rąk?oj konieczne są zmiany bo przecież "kątroleży" nie potrafią być inni.Z
pozdrowieniami dla redakcji która walczyła o godność pasażerów!
    • Gość: bez złudzeń phi - żegnaj ZKM ja rezygnuje IP: *.ds.pg.gda.pl 18.09.08, 21:19
      własnie kupiłem auto i mam gdzieś Renomę i komunikację miejską. Chciałem być ekologiem, jeździć komunikacją miejską i nie zanieczyszczać środowiska. Niestety rzeczywistość jest brutalna i wybija z głowy takie pomysły. Kasownik skasuje ci źle bilet? Jesteś przestępcą. Stałeś w korku i skończył się czas na bilecie? Jesteś przestępcą. Wpadasz do tramwaju i szukasz biletu żeby skasować? Jesteś przestępcą bo nie skasowałeś go odrazu.

      Zamiast być poniżanym wolę tłuc się w korkach w starym rzęchu. Zaleta jest tak że napewno nie będzie mi pod nosem grał jakiś Rumun na harmoszce ani bezdomny prosił o złotóweczke na "chlebek".
    • Gość: xo Wątpliwe i póżne olśnienie władz Gdańska IP: *.chello.pl 18.09.08, 23:12
      "- O tym, że to dobra umowa, niech świadczy fakt, że została
      pozytywnie zaopiniowana przez Metropolitalny Związek Komunikacyjny
      Zatoki Gdańskiej - mówi Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska."
      Panie Lisicki, o tym czy jest to dobra umowa zadecydują mieszkańcy.
      Czy MZKZG to jakaś alfa i omega ? To już nieraz przerabialiśmy.
      Gdańszczanie będą patrzeć wam na ręce, aby nie powtarzały się
      makabryczne historie, kiedy to mieszkańcy, których dobro powinno być
      dla władz miasta absolutnym priorytetem, byli traktowani jak
      przestępcy, poniżani i wpychani w jakieś chore i długotrwałe
      procedury odwołań, gdzie mimo swoich racji musieli liczyc na łaskę
      jakiejś firmy, z którą 'dla dobra miasta' zawarliście umowę a sami
      umywaliście od tego ręce nie oferując żadnej pomocy. Pamiętam
      dokładnie jak pan tamtej umowy bronił jako dobrej, tłumacząc
      to ....wpływami z biletów. Trzeba było dopiero sporego nagłośnienia
      tamtych wypaczeń, aby władze zechciały coś zmienić.
      Osobiście uważam, że nie wiecie państwo po co i dla kogo przede
      wszystkiem rządzicie miastem. Być może inni Gdańszczanie mają dla
      was więcej pobłażania. Do zobaczenia przy następnej aferze.

      • Gość: misza Re: Wątpliwe i póżne olśnienie władz Gdańska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 16:57
        > Panie Lisicki, o tym czy jest to dobra umowa zadecydują mieszkańcy.

        Taaaak, niech zgadnę mieszkańcy chcieliby jeździć za darmo. Każda
        umowa jest wg tzw mieszkańców zła bo trzeba bilety kasować, zgadłem?
        • Gość: mz Re: Wątpliwe i póżne olśnienie władz Gdańska IP: *.chello.pl 19.09.08, 19:11
          Przestań facet pie...ć.Obrażasz mnie i wszystkich którzy muszą się stykać z
          chamstwem kontrolerów.
        • Gość: xo Re: Wątpliwe i póżne olśnienie władz Gdańska IP: *.chello.pl 19.09.08, 20:22
          Niestety nie zgadłeś. Jazda autobusem czy tramwajem to nie darmowa
          usługa i z tym się chyba wszyscy zgadzają. Przeczytaj jeszcze raz i
          zgaduj dalej. Powodzenia.
        • Gość: sigma_pi Re: Wątpliwe i póżne olśnienie władz Gdańska IP: *.net.autocom.pl 21.09.08, 16:00
          Na nadrabianie braków w wykształceniu nigdy nie jest zbyt późno.
          Niestety, z inteligencją nie jest podobnie.
    • Gość: Jerofiejew Gdańsk: kto nam sprawdzi bilety IP: *.am.gdynia.pl 19.09.08, 10:23
      "O tym, że to dobra umowa, niech świadczy fakt, że została
      pozytywnie zaopiniowana przez Metropolitalny Związek Komunikacyjny
      Zatoki Gdańskiej - mówi Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska"

      Ooooo to znaczy ze jeśli MZKZG powie ze cos jest dobre to jest to
      dobre? Piekne czasy nastaly, prawie tak jak kiedys tylko kiedys
      mowilo sie na to PARTIA!

      Jeszcze raz BRAWO!!!
    • Gość: KT Gdańsk: kto nam sprawdzi bilety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 11:29
      Chamstwu i prostactwu po podstawówce żadne szkolenia z obsługi
      klientów nie pomogą
      • Gość: sas Re: Gdańsk: kto nam sprawdzi bilety IP: *.mlyniec.gda.pl 19.09.08, 11:33
        a co ze znajomoscia jezyka angielskiego? w koncu duzo turystow podrozuje skm
    • Gość: krzysiek GDANSK - Pieprzona wieś. IP: 195.69.225.* 19.09.08, 14:15
      Jeszcze więcej tych nierobów zatrudnijcie. A może zamiast tego zrobić tak jak w cywilizowanych krajach...wpuszczać ludzi tylko pierwszymi drzwiamia i bilety sprzedawać i sprawdzać miesięczne bedzie tylko kierowca przy wejsciu...Lub postawić maszyne przy pierwszych drzwiach i tylko by sie wrzucało drobne za bilet i cześć...I nikt by na gape juz nie pojechal a i tych nierobow zwanymi potocznie kontrolerami tez by nie bylo...
    • Gość: batman Renoma atakuje staruszki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.08, 15:41
      tak a propos kontroli biletów.
      kolejny skandal z renomą!!
      www.mmtrojmiasto.pl/3190/2008/9/19/kolejny-incydent-z-renoma-wideo?category=news
      • Gość: misza i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 17:00
        Bilet trzeba mieć. Dosyć już kombinatorzy najeździli się na gapę.
        Tracimy na tym my wszyscy.
        Jestem za skuteczną kontrolą i walką z gapowiczami - choćby miała to
        być ponownie Renoma!
        • Gość: sigma_pi Re: i bardzo dobrze IP: *.net.autocom.pl 21.09.08, 16:24
          "Skuteczna kontrola i walka z gapowiczami"... Nikt ci nie wyjaśnił,
          że gapowicz nie jest z racji swojego gapowiczostwa automatycznie
          pozbawiony praw obywatelskich? O ile kiedykolwiek słyszałeś o czymś
          takim, jak prawa obywatelskie.
          Zaś uprzedzając twoją - wysoce prawdopodobną - kolejną wypowiedź, o
          tym, że trzeba bilet kasować itd., odpowiadam, że jest to oczywiste.
          Bilet trzeba kasować. Trzeba też mieć na tyle kultury i wiedzy
          prawnej, żeby nie używać środków przymusu bezpośredniego w stosunku
          do osoby, która może zostać co najwyżej oskarżona o wykroczenie -
          jednak dopiero po trzecim przejeździe bez biletu w ciągu roku, w
          sytuacji gdy poprzednie dwie kary nałożone przez przewoźnika nie
          zostały zapłacone. Zresztą postudiuj sobie KW, a w szczególności art. 121, jeśli chcesz się dowiedzieć więcej. Ignorantia iuris nocet
          - mam nadzieję, że tych dwóch kanarów dobrze zapamięta sobie tę
          zasadę, po trafieniu do prokuratora.
        • Gość: sigma_pi Re: i bardzo dobrze IP: *.net.autocom.pl 21.09.08, 16:24
          "Skuteczna kontrola i walka z gapowiczami"... Nikt ci nie wyjaśnił,
          że gapowicz nie jest z racji swojego gapowiczostwa automatycznie
          pozbawiony praw obywatelskich? O ile kiedykolwiek słyszałeś o czymś
          takim, jak prawa obywatelskie.
          Zaś uprzedzając twoją - wysoce prawdopodobną - kolejną wypowiedź, o
          tym, że trzeba bilet kasować itd., odpowiadam, że jest to oczywiste.
          Bilet trzeba kasować. Trzeba też mieć na tyle kultury i wiedzy
          prawnej, żeby nie używać środków przymusu bezpośredniego w stosunku
          do osoby, która może zostać co najwyżej oskarżona o wykroczenie -
          jednak dopiero po trzecim przejeździe bez biletu w ciągu roku, w
          sytuacji gdy poprzednie dwie kary nałożone przez przewoźnika nie
          zostały zapłacone. Zresztą postudiuj sobie KW, a w szczególności
          art. 121, jeśli chcesz się dowiedzieć więcej. Ignorantia iuris nocet
          - mam nadzieję, że tych dwóch kanarów dobrze zapamięta sobie tę
          zasadę, po trafieniu do prokuratora.
    • Gość: fakej sciagalnosc mandatow IP: *.dynamic.monzoon.net 19.09.08, 20:48
      "Będzie też musiała wykazać się ściągalnością przynajmniej 25 proc. wystawionych
      mandatów - w pierwszym półroczu oraz 35 proc. - w każdym następnym miesiącu
      obowiązywania umowy. Za każdy "nieosiągnięty" procent zapłaci karę w wysokości
      tysiąca złotych."


      ...acha, to znaczy że chlory w dalszym ciągu mogą bez obaw rozprzestrzeniać
      swoje zapachy w pojazdach komunikacji publicznej za free i nawet bez obawy o
      wyjebanie za drzwi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja