Gość: trelemorele
IP: *.gdynia.mm.pl
22.09.08, 21:55
Mielismy kiedys taki przypadek, kumpel upadl na glebe w trakcie meczu a potem
nie pamuetal jaki to dzien, jak sie skonczyl mecz i ktora godzina. My mu
mowilismy a potem zapominal. Zawiezlismy do szpitala i zostal tam bodajze 2
doby (zrobili mu badania) a potem mial tydzien zwolnienia. Ten Wolakiewicz
powinien tez odpoczac z tydzien w domciu a wczesniej byc pod obserwacja...
P.S. pozdro dla Jasia ;-)