Gość: Pasażer
IP: *.nsm.pl
23.09.08, 20:38
Jak kupuję samochód to jadę do warsztatu i sprawdzam jego stan techniczny oraz
jadę na policję i sprawdzam jego stan prawny.
Jak można, kupując dobro warte kilkadziesiąt samochodów, nie upewnić się czy
umowa którą się podpisało dostatecznie gwarantuje jego prawa.
Jak się nie ma odrobiny wyobraźni w głowie, jak się skąpi 100 czy 150 zł na
poradę prawną to niech się potem nie zawraca całemu światu głowy.
Jakoś 90% spośród mieszkańców tego osiedla potrafiło zadbać o swoje prawo.