Jest w Gdańsku taka ulica........

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 08:57
Jest w Gdańsku taka ulica, nosi nazwę Żabi Kruk. Przyznaję, iż nazwa ta mnie
intryguje i chciałby dowiedzieć się jaka jest jej etymologia i co rzeczony
Żabi Kruk oznacza. Moze ktoś wie - niech pisze.

Pozdrawiam serdecznie.
    • pumeks Re: Żabi Kruk 15.10.03, 09:33
      Gość portalu: gschab napisał(a):

      > Jest w Gdańsku taka ulica, nosi nazwę Żabi Kruk. Przyznaję, iż nazwa ta mnie
      > intryguje i chciałby dowiedzieć się jaka jest jej etymologia i co rzeczony
      > Żabi Kruk oznacza. Moze ktoś wie - niech pisze.

      Nazwa pojawiła się w Gdansku w 1945 r., wprowadził ją prawdopodobnie profesor
      Marian Pelczar. To znaczy przeniósł do Gdańska nazwę która wcześniej istniała
      m. in. w Krakowie (tak nazywały się bajorka między Wawelem a Zwierzyńcem) i w
      legendzie na temat początków miejscowości Kozieglowy, też niedaleko Krakowa.

      "Przedwojenna", tzn. istniejąca od średniowiecza nazwa tej ulicy "Poggenpfuhl"
      oznacza doslownie "bagno z ropuchami".
      • alfisti Re: Ropuszne Mokradlo ... 15.10.03, 11:58
        pumeks napisał:

        > Nazwa pojawiła się w Gdansku w 1945 r., wprowadził ją prawdopodobnie profesor
        > Marian Pelczar. To znaczy przeniósł do Gdańska nazwę która wcześniej istniała
        > m. in. w Krakowie (tak nazywały się bajorka między Wawelem a Zwierzyńcem) i w
        > legendzie na temat początków miejscowości Kozieglowy, też niedaleko Krakowa.
        >
        > "Przedwojenna", tzn. istniejąca od średniowiecza nazwa tej
        ulicy "Poggenpfuhl"
        > oznacza doslownie "bagno z ropuchami".



        No rzeczywiscie, niech juz lepiej bedzie Zabi Kruk. Swoja droga musze troszeke
        sie "zaglebic" w tych starych nazwach naszych ulic ... moze jeszcze jakiegos
        rarytasa znajde.



        Alfisti
        • Gość: obs Re: Ropuszne Mokradlo ... IP: 5.3.1R* / 213.70.210.* 15.10.03, 12:31
          Kiedyś w okolicy akademików UG była ulica Kubusia Puchatka. W czasach, gdy
          "Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej" podzielono ją na odcinki a jeden
          z nich, o długości może dwudziestu metrów, nazwano "Romana i Apolonii Ogryczaków".
          Podobno jacyś kaszubscy bojownicy, czy cóś.
          • pumeks Re: Ropuszne Mokradlo ... 15.10.03, 13:38
            Gość portalu: obs napisał(a):

            > "Romana i Apolonii Ogryczaków".
            > Podobno jacyś kaszubscy bojownicy, czy cóś.

            Działacze Polonii w Wolnym Miescie. Roman Ogryczak został skatowany na śmierć
            przez hitlerowców 1 września 1939.

            Alfisti, jeżeli masz tam u siebie dostęp do jakiejś biblioteki, to poszukaj
            sobie książki Waltera Stephana "Strassennamen Danzigs" z 1911 roku, tam jest
            mnóstwo takich rarytasów.
            • alfisti Re: Ropuszne Mokradlo ... 15.10.03, 14:23
              Mysle ze biblioteka uniwersytecka Claus von Ossietzky powinna miec ta pozycje.

              Wiesz moze juz cos na temat tych "Bludyn" ? Mialem taka prywate do Ciebie na
              Cafe w watku o podrecznikach do historii. Nie chcialem macic ale wedlug
              koordynat (szerokosc i dlugosc geogr.) to wypadaja te "Bludyny"
              gdzies "doslownie" w Ornecie (moze to obecnie jakas dzielnica Ornety) ... tylko
              ja tego dalej na zadnej mapie nie moge znalezc.



              Alfisti
              • Gość: obs Re: Ropuszne Mokradlo ... IP: 5.3.1R* / 213.70.210.* 15.10.03, 15:06
                www.calle.com/info.cgi?lat=54.1333&long=20.2000&name=Bludyny&cty=Poland&alt=242
                • pumeks Zabi Kruk 15.10.03, 15:47
                  Malo kto wie ze na Zabi Kruk z Dlugiego Targu szlo sie przez Bramę Żabia:

                  www.rzygacz.friko.pl/akademia/muz/poggenpf.html
    • Gość: gschab Re: Jest w Gdańsku taka ulica........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 09:47
      OK. dzięki dzięki troche to poszerzyło moją wiedzę. Może więc ktoś mi również
      wyjaśni skąd w Gdańsku ulica o włosko brzmiącej nazwie Lastadia.
      • pumeks Re: Jest w Gdańsku taka ulica........ 16.10.03, 10:16
        Gość portalu: gschab napisał(a):

        > OK. dzięki dzięki troche to poszerzyło moją wiedzę. Może więc ktoś mi również
        > wyjaśni skąd w Gdańsku ulica o włosko brzmiącej nazwie Lastadia.

        Z głowy mogę ci powiedzieć, że to pochodzi od dawnego wyrazu "Last"
        oznaczającego ciężar, ładunek (od tego pochodzi polskie "łaszt", stąd czasem
        Lastadia bywa nazywana "Łasztownią", oraz późniejsze, chyba francuskie? słowo
        balast).
        • stefan4 Re: Jest w Gdańsku taka ulica........ 16.10.03, 13:15

          gschab:
          > skąd w Gdańsku ulica o włosko brzmiącej nazwie Lastadia.
          pumeks:
          > od dawnego wyrazu "Last" oznaczającego ciężar, ładunek

          W takim razie i tak wyjaśnienia wymaga końcówka ,,-adia'' brzmiąca romańsko. A
          propos, po rosyjsku ,,łast'' oznacza płetwę. Więc może ta ulica jest płetwowa a
          nie ciężarna?

          pumeks:
          > późniejsze, chyba francuskie? słowo balast

          Francuskie? Eeee...

          Po francusku istnieje słowo ,,ballast'', ale rzadkie; normalnie używa się
          ,,lest''. Oba słowa pachną obcym pochodzeniem.

          The Concise Oxford Dictionary podaje, że ang. ,,ballast'' pochodzi z
          dolnoniemieckiego lub skandynawskich.

          Mnie ,,balast'' kojarzy się z niemieckim ,,Belastung'', czyli obciążenie. A
          może po holendersku też jest jakiś podobny ,,belasting'' czy coś obok? Wiele
          polskich terminów żeglarskich pochodzi z holenderskiego lub z Plattdeutsch (to
          zapewne niewielka różnica).

          - Stefan
          • pumeks Re: Jest w Gdańsku taka ulica........ 16.10.03, 15:17
            Zgadzam się że ten "balast" chyba przez Niderlandy do nas przyszedł.

            > W takim razie i tak wyjaśnienia wymaga końcówka ,,-adia'' brzmiąca romańsko.
            > A propos, po rosyjsku ,,łast'' oznacza płetwę. Więc może ta ulica jest
            > płetwowa a nie ciężarna?

            Wpływy rosyjskie bym wykluczył. A końcówka, hm... w zapisie niemieckim to
            jest "Lastadie", ale to nas niewiele popycha do przodu. Przeczytam sobie dziś
            wieczorem co pisze na temat nazwy główny autorytet - prof. Walther Stephan.
            • alfisti Re: Jest w Gdańsku taka ulica........ 16.10.03, 23:26
              pumeks napisał:

              > Wpływy rosyjskie bym wykluczył. A końcówka, hm... w zapisie niemieckim to
              > jest "Lastadie", ale to nas niewiele popycha do przodu. Przeczytam sobie dziś
              > wieczorem co pisze na temat nazwy główny autorytet - prof. Walther Stephan.


              Mysle ze jednak juz nas to popchnelo do przodu. W Szczecinie dzisiejsza
              Lasztownia to wlasnie dawne Lastadie. Mam w domu stary plan Krolewca tam tez
              jest Lastadiengasse. W Rostocku, Stralsundzie i Lubece mozna Lastadie spotkac
              do dnia dzisiejszego. I im dluzej tak ogladam te stare zdjecia to coraz
              bardziej jestem w stanie sobie te Lastadie wyobrazic jako dawne tereny
              przeladowawczo-uslugowe wiec chyba rzeczywiscie "belasting". Wydaje mi sie ze
              koncowka (chyba zlatynizowana) "stadia" sugeruje liczbe mnoga tych lastadii.


              Alfisti
              • pumeks Re: Jest w Gdańsku taka ulica........ 17.10.03, 09:44
                Walter Stephan pisze w ten sposób: określenie 'Lastadie' razem z formą
                oboczną 'Lastagie' jest prawdopodobnie zapożyczone z Flandrii. W pierwotnym
                sensie oznacza balat, tak było np. używane w 1354 r. w Wismarze 'quod nullus
                projiciat lastadien in dep.' W tym znaczeniu wyraz 'Lastadie' długo się nie
                utrzymał, ponieważ w dolnoniemieckim było już w użyciu określenie 'Ballast',
                pozostał jednak w użyciu jako oznaczenie miejsc, gdzie początkowo obciążano
                statki balastem. Tak się składa że były to na ogół te same tereny, gdzie statki
                były budowane.

                Więc wynikałoby, łacząc to co pisze Walther Stephan i to co podał Alfisti, że
                'Lastadie' było nazwą rozpowszechnioną w wielu portach, przynajmniej
                nadbałtyckich, i wiąże się w jakiś sposób z budową bądź załadunkiem statków.
                Natomiast nie mam zdania co do końcówki '-adia', bo nie jestem pewien czy
                pojawiała się ona w dawniejszych zapisach (w dostępnej mi literaturze
                niemieckiej jest zawsze '-adie').
                • stefan4 Plattlatina 17.10.03, 10:56
                  pumeks:
                  > Walter Stephan pisze w ten sposób:
                  [...]
                  > 'quod nullus projiciat lastadien in dep.'

                  Zaraz, po jakiemu to? Czy to Ty narobiłeś literówek? Ale przecież Ty nie
                  zwykłeś tak się mylić. Żeby nikt nie wyrzucał balastu? A co to jest ten
                  ,,dep''?

                  Nagle zajarzyłem, że mam w domu niemiecki ,,Fremdwörterbuch''. Tam stoi tak:

                  Lastadie
                  • pumeks Re: Plattlatina 17.10.03, 11:28
                    stefan4 napisał:

                    > pumeks:
                    > > Walter Stephan pisze w ten sposób:
                    > [...]
                    > > 'quod nullus projiciat lastadien in dep.'
                    >
                    > Zaraz, po jakiemu to? Czy to Ty narobiłeś literówek? Ale przecież Ty nie
                    > zwykłeś tak się mylić. Żeby nikt nie wyrzucał balastu? A co to jest ten
                    > ,,dep''?

                    Literówek nie zrobiłem (mam przed oczami książkę W. Stephana), nie wiem co to
                    jest 'dep'. Zdanie jest, o ile rozumiem autora, z jakiegoś dokumentu powstałego
                    w Wismarze w roku 1345 r (czyli 'Hochmittelalter' jak najbardziej).

                    > W każdym razie Schab słusznie zwrócił uwagę na romańskość (,,włoskość'')
                    nazwy.
                    > - Stefan

                    Co najwyżej romańskość zlatynizowanej końcówki... a swoją drogą, czy ona nie
                    mogła się zromanizować we Flandrii? tam były i są silne wpływy romanskie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja