Oficer nie żyje, winnych brak

IP: *.gdynia.mm.pl 02.01.09, 19:36
Jak to możliwe by 26 latek był 2 oficerem?.Mając 25 lat kończy się Akademię.Za
normalnych ,porządnych czasów kiedy istniały PLO PŻM i inni armatorzy którzy
absolwentów szkół uczyły praktyki i zawodu taki człowiek byłby najwyżejIV of
albo asystentem.Następnie po 2 latach mógłby awansować na III i znów po 2
latach na 2 of.A tak -pytam jaki z niego oficer-szkolny? a gdzie niezbędna
praktyka.Cóż zapłacił najwyższą karę za "kariere"
    • Gość: czytelniczka Re: Oficer nie żyje, winnych brak IP: *.nat0.sta.nsm.pl 02.01.09, 23:45
      Do Boss: przeczytaj książkę o której mowa w artykule. Przestaniesz
      pisać zgryźliwe komentarze. Po lekturze zamilkniesz i zrozumiesz
      czym jest ogrom cierpienia, milość matki i wszechogarniająca miłość.
      • Gość: trooper Re: Oficer nie żyje, winnych brak IP: *.sm-rozstaje.pl 03.01.09, 15:22
        Przecież nikt tu nie kwestionuje tragedii rodziny i ogromu cierpienia matki.
        Ale przedmówca podaje całkowice zasadne wątpliwości na temat praktyki morskiej,
        którą nabiera się latami. Do tejże praktyki zalicza się także wyobraźnia i
        przewidywanie zagrożeń.

        M.
        • Gość: zdziwiony Re: Oficer nie żyje, winnych brak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 16:02
          Masz rację - gdyby był bardziej doświadczony, przewidziałby, że ktoś
          wytnie mu organy wewnętrzne. Ja po 20 latach na morzu wiem, że to
          się zdarza niemal codziennie...
    • Gość: ostatnirejs.pl Oficer nie żyje, winnych brak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 00:06
      takich pojedynczych tragedii rodzin marynarskich jest cała masa, ale tylko o niektórych sie mówi, rodziny sa w takiej traumie, że o tym co w czasie pracy na morzu sie dzieje nie sa w stanie opowidać, a przez przypadek trafiłem na ostatni rejs
      • mutsy Re: Oficer nie żyje, winnych brak 18.01.09, 01:25
        znałam Karola....do dziś odwiedzam cmentarz i myślę o nim...wspaniały człowiek
        nie zasłużył na taką niesprawiedliwość nawet po ąmierci...jego rodzice wierze,ze
        dojdą prawdy..
Pełna wersja