Gość: mala mi
IP: *.chello.pl
24.01.09, 03:00
Zadam jedno proste pytanie. Sasiadow prosze o sukupienie. Czy nikt przez ten
czas nie slyszal placzu dziecka? Przeciez ten dzieciak nie umarl w 20 minut
nie umarl w 6 godzin. Teraz drodzy sasiedzi zastanowcie sie co zrobiliscie,
gdzie byliscie, kim jestescie. Celowo pomijam rodzicow bo to osobny watek do
dyskusji.