Gość: Marek Kontroler może wszystko IP: *.184.197.138.dyn.user.ono.com 27.02.09, 09:46 Hmmmm owszem jest zobowiazany do kontroli biletów ale..... Na jednym ze zdjęc pokazany jest bardzo "fajny" pan który dopiero co wyszedł z kryminału. W polsce cała ta kontrola wygląda jak jedno wielkie wymuszenie łapówki. Panowie pracujący na tym odpowiedzialnym stanowisku mają coś na kształt przerostu formy nad treścią coś jak nie udało mi się zostać policjantem to ja im teraz pokaże. Wg mnie w całym tym problemie wiele zależy od samych ludzi. Każdy tylko kombinuje żeby za darmo się przejechać. Przebywam obecnie w hiszpanii poza granicami polski i tutaj niema czegoś takiego jak przysłowiowy "kanar" każdy z pasażerów grzecznie wsiada sobie pierwszymi drzwiami - choć otwarte są wszystkie, każdy kasuje swój bilet i spokojnie jedzie. Jestem tu dość długo i nigdy nie spotkałem osoby która by coś kontrolowała no możę poza wyjątkiej kontroli samego autobusu. Moi drodzy polacy zastanówmy się czy nie warto też zmienić siebie. Jeśli zaczeli by wsztscy jeździć bez to panowie w kanarkowych strojach mogli by szukać innej pracy :)/ Odpowiedz Link Zgłoś
hayde Re: Kontroler może wszystko 27.02.09, 12:54 Hiszpania jest poza granicami Polski? No co Ty?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan84 Kontroler może wszystko IP: *.rmf.pl 27.02.09, 09:46 Problem chamstwa kanarów wynika z tego, że sami spotykają się z nim wiele razy dziennie. Oczywiście zdarzają się sytuacje nie zawinione przez pasażera, ale jeśli ludzie łgają mi w oczy 100 razy dziennie to też bym się nie przejął kolejnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajan z pkp do sądu IP: *.comarch.com 27.02.09, 09:47 z pkp to tylko do sądu, ja tak zrobiłem. w sądzie żaden przedstawiciel pkp się nie pojawił oczywiście sprawa wygrałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hentai Tylko gamonie pracują jako kanarzy IP: *.aster.pl 27.02.09, 09:48 Czego się ludziska spodziewacie po kanarach? Przecież to są goście, których nikt inny by nie zatrudnił. Nie mają wykształcenia, nie mają fachu w rękach albo są po odsiadce. Firmy kontrolerskie przygarniają największych patafianów. Też kiedyś miałem zabawne spotkanie z dwoma takimi panami. Wracaliśmy z kolegą z treningu, a kolesie chcą od nas bilet na bagaż. Każdy z nas miał taki długi i cienki futeralik. Wyciągnąłem zawartość mojego futeraliku - miecz Katana (wracaliśmy z treningu Ju-Jitsu). Goście zaczęli uciekać i jeden się potknął o drugiego. A ja chciałem im tylko pokazać, że mam za mały "bagaż", żeby płacić za niego bilet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bodzio Kontroler może wszystko IP: *.centertel.pl 27.02.09, 09:49 to skandal , w tym kraju mają się dobrze, tylko bandyci i oszuści , hanba !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the bil kontroler zarabia na prowizji IP: *.ver.airbites.pl 27.02.09, 09:53 dajcie im 2000 netto lub więcej bez względu na wyniki tak jak urzędasom , to kanarów w ogóle nie będziecie widzieć Odpowiedz Link Zgłoś
ryanzg Re: kontroler zarabia na prowizji 27.02.09, 09:58 "To przecież praca jak każda inna. Czy ja dla przyjemności o szóstej rano w niedzielę stoję na przystanku? Chcę utrzymać dziecko." To nie tłumaczy chamskich reakcji i interpretowania prawa wg. własnego uznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the bil Re: kontroler zarabia na prowizji IP: *.ver.airbites.pl 27.02.09, 17:47 czy pani w urzędzie miasta/gminy/powiatu jest lepsza? spotkałem się z takimi co prawie zachowywały się jak kanary Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłopak z 3 miasta Kontroler może wszystko IP: *.chello.pl 27.02.09, 10:05 W Trójmieście jest tragedia, niekulturalnie to mało powiedziane. Byłem świadkiem na prawdę drastycznych scen, nie tylko w stosunku do młodzieży ale również w stosunku do ludzi starszych: szarpanie, wyzywanie, grożenie. Ponieważ wynagrodzenie kontrolera zależy od ilości złapanych gapowiczów, naciągają mandaty. A w jaki sposób? Chociażby przez wystawiane mandatów za 2 min spóźnienia - w Gdańsku są bilety minutowe, ale czasem korki są tak duże że zamiast 10 min tramwaj lub autobus jedzie 15, więc babcia dostaje mandat... a nie powinna, jednak renoma wychodzi z założenia że ludzie nie będą pisać odwołań i jakoś się ich w tym młynie przemieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andi Kontroler może wszystko IP: *.zetosa.krakow.pl 27.02.09, 10:05 ja sie zemscilem .Nie powiem jak ,ale bylo to dla nich kosztowne . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auxa Kontroler może wszystko IP: *.ols.vectranet.pl 27.02.09, 10:09 To kompletne nieporozumienie, przecież to zakłady komunikacji wynajmują firmę kontrolującą i powinny ponosić konsekwencje. A co robią? Umywają ręce, bo to nie my, to oni. Tak jest wygodnie. Dziwne też, że pana Manikowskiego co raz wzywają do sądu, a sąd nie zechciał nigdy wyjaśnić sprawy i chociaż raz obciążyć firmę kontrolującą. Przecież za takie bezczelne wyłudzanie powinna być sprawa karna. W moim mieście firma kontrolująca też sobie nieźle poczynała. Mnożyły sie najdziwniejsze mandaty, można było reklamować po przybyciu do firmy i wpłaceniu 10zł. Firma więc zbyła zainteresowana jak największą liczbą mandatów, słusznych albo nie. A MZK nie poczuwały się do jakiejkolwiek winy, tak jakby to nie na ich zlecenie ta firema pracowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tm Chorzy vs bezdomni IP: *.128.12.110.static.crowley.pl 27.02.09, 10:13 Niestety sam nie mam najlepszych wspomnieć w kontaktach z warszawską ZTM i kontrolerami. Na wiosnę przeszedłem poważną operację kolana, po kilku dniach w szpitalu i kilku tygodniach w domu trzeba było w końcu dotrzeć do pracy. Oczywiście po tym czasie moja karta miejska była pusta. Do metra mam 2 przystanki autobusowe (około 1.000 m), odległość której wówczas nie byłem w stanie przejść samodzielnie o kulach i w stabilizatorze na kolanie. Ale jak pech to pech - w autobusie była kontrola. Zgadzam się, że jechałem bez biletu, ale mimo wszystko próbowałem się wytłumaczyć: - operacja, stabilizator, kule - brak jakichkolwiek pieniędzy w portfelu (pokazałem), więc nie mogłem kupić biletu u kierowcy - najbliższy bankomat w metrze (do którego jechałem) - najbliższy automat do doładowania karty miejskiej, również w metrze Niestety powyższe tłumaczenia niewiele dały, potraktowano mnie prawie jak złodzieja, każda próba tłumaczenia i prośba o "zrozumienie" kończyły się wyzwiskami (złodziej, cham, pieprzony kaleka...). Gdy na wyzwiska zażądałem jeszcze raz pokazania indentyfikatora, odmówiono mi i na siłę wciśnięto w rękę mandat. Najgorsze poza samym potraktowaniem było to, że w tym samym autobusie jechał bezdomny bez biletu. Oczywiście nie zrobiono nic, lepiej było się skupić na osobie o kulach, która daje większą gwarancję zapłaty mandatu (i mniejsze ryzyko ucieczki ;)) Zadzwoniłem do ZTM, aby złożyć skargę oraz odwołać się od decyzji. W płatności za mandat jest pewien zapis - jeśli zapłaci się w ciągu 7 dni, mandat jest niższy o jakieś 30%. Spytałem o to w ZTM o przypadek w którym nie zapłacę do momentu rozpatrzenia odwołania. Oczywiście taka opcja nie wchodziła w grę, bo nawet w momencie rozpatrywania odwołania mandat może pójść do windykacji (sic!). Czyli "najpierw płać, a potem się zobaczy". Trudno - zapłaciłem, złożyłem skargę oraz odwołanie (razem z kopią dokumentacji medycznej potwierdzającą fakt, że przejście o kulach 1.000 metrów było dla mnie niemożliwe i ponad siły. Załączyłem również mapę z najbliższymi bankomatami i automatami do ładowania kart pokazującą odległość, której nie byłem w stanie przejść) Od powyższej sytuacji minęło blisko 8-9 miesięcy. Mimo przesłanych do ZTM skargi i odwołania, mimo kilku telefonów z pytaniem o sprawę, jak można się domyśleć, dokumenty zostały zgubione - 2 razy! Gdy już kolejny raz zadzwoniłem, po ostrej wymianie zdań z osobą po drugiej stronie słuchawki, usłyszałem "niech se Pan da spokój, jeszcze Pan nie zrozumiał, że mamy to w d...?" Rozumiem konieczność karania za brak biletów (przecież w końcu zapłaciłem karę), ale brak kultury, chamstwo kontrolerów, olewanie odwołań i skarg przez ZTM - to na pewno wymaga poprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jedrek Kontroler może wszystko - wizytowka na EURO2012 IP: 91.104.30.* 27.02.09, 10:14 Kiedys znajoma Angielka dostala mandat w tramwaju w Krakowie za brak biletu na maly plecak, choc miala wazny bilet. Poplakala sie i juz miala dosc podrozy po Polsce. A jak to bedzie jak przyjada miliony turystow na Euro w 2012... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Kontroler może wszystko - wizytowka na EURO20 IP: *.4web.pl 27.02.09, 11:22 Kanarzy w Krakowie zerują na tym jak szaleni, a sprawa jest wybitnie perfidna, bo większosc osób nie ma pojecia o tym płaceniu za bagaz - sporo turystów i cudzoziemców, poza tym, zanizane sa wymiary bagazu. Tutaj zgadzam sie, żejest to antyreklama miasta - poza tym, kilka lat temu miaąłm taką stycznosc z kontrolem w Krakowie, z emam wrazenie, ze facet niedawno wyszedł z pierdla.. Odpowiedz Link Zgłoś
gresioo Re: Kontroler może wszystko - wizytowka na EURO20 27.02.09, 13:50 Tak, tak - bardzo perfidna, zwłaszcza, że od jakiegoś połtora roku (może dwóch lat) nie ma już opłat za bagaż w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lalka Problem z podawaniem danych IP: 193.144.79.* 27.02.09, 10:16 Sama mialam taki problem. Wyglada na to, ze kanar w razie gdy kontrolowany nie ma dokumentow spisuje dane, ktore dostarcza mu sam zatrzymany, dosc szczegolowe, i dzwoni na policje zeby poswiadczyc, ze taka osoba istnieje. I nic nie mozna z tym zrobic. W moim przypadku 2 mandaty, ktore doszly po latach, jednak zidentyfikowalam kolezanke (dlatego dobrze znala dane) po podpisie na mandacie i sama dochodzilam od niej zwrotu pieniedzy. Powinno sie zmienic przepisy w tej kwestii, a poki co uwazajcie gdzie dajecie swoje dane osobiste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Kontroler może wszystko IP: *.111.131.66.static.crowley.pl 27.02.09, 10:16 Ten artykol jest swietny, oni robia co chca. ja tez musialam zaplacic i nie dalo sie wuyjasnic tej sprawy, kontroler nawet mi nie mowi dane na karcie byly nieczytelne bo literka sie starla, czy cos innego nikt mnie nie poinformowal ze nalezy cos z tym zrobic.Zawsze sie pilnowalam i podpisalam karte zgodnie z informacja w autobusach.Nie bylo nic pouczenia tylko od razu konfiskata karty i chamstwo i zle zachowanie.Zlozylam skarge, ale oni maja to gdzies i tak musze zaplacic bo mi kara rosnie. poprosilam o dane tego kontrolera bo chce go pozwac odmowili i co ich to interesuje, nie maja na uwadze dobra pasazera. Mam straszna awersje i zlsc do tych ludzi narazili mnie na stres i upokorzenie, tak sie teraz czuje, za rozczarowana,upokorzona.! cyrk na przystanku, w autobusie to bylo strasznie upokarzajace! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzyniu z poznania Kontrolerzy z Poznania przy zatrzymaniu IP: *.icpnet.pl 27.02.09, 10:18 www.youtube.com/watch?v=Ak5dt4uMUmE sorry za kiepską jakość, nagrywane telefonem. Gdybym nie zaczął nagrywać pobiliby kolesia. Mi grozili, że za filmowanie pojdę do więzienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarek Kontroler może wszystko IP: 194.114.62.* 27.02.09, 10:32 Swarzędzki Trans-Kontrol to wyjątkowo bezczelna firma. Nie raz widzialem jak doprowadzali pasazerow do placzu! Kontrole są czeste, niemile i mają "sluzbistowski" charakter! Tymczasem przewoznik Wiraż-Bus nawet nie ma regulaminu przewozow, phi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś o jej , z bani ? IP: *.icpnet.pl 27.02.09, 10:40 No to ten półgłówek który chciałby mi z bani pociągnąć trochę by sie zdziwił i zapoznał z klubowiczem Aikido Tanren Dojo na Ursynowie . ;) Do cieci którzy z kontroli którzy sądzą że mogą wszystko : nie życzę Wam nieuprzejmości wobec mnie. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saurus Kontroler może wszystko IP: 89.108.254.* 27.02.09, 10:42 W tej chwili w Warszawie można wyrobić sobie Kartę Miejska ze zdjęciem, którą już nie trzeba podpisywać (mimo że jest tam miejsce na podpis). Wyrobienie karty jest bezpłatne !! Ciekawe kiedy mieszkańcy poświęcą chwilę i taką kartę sobie wyrobią ?? Chyba wtedy jak wprowadzą opłaty za wyrobienie. To będzie kolejny powód do narzekań !!?? Jak jest za darmo to narzekają na kontrolerów i zamazane podpisy jak będzie płatne wyrobienie nowej to będą narzekać na to że nie za darmo :D Polak potrafi !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jszafranski Re: Kontroler może wszystko 27.02.09, 12:31 dodaj ze karte mozna odebrac na Senatorskiej w jakze dogodnych dla pracujacych godzinach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blady.felix Re: Kontroler może wszystko IP: *.acn.waw.pl 01.03.09, 04:01 Nie tylko na Senatorskiej. Ja np. wyrobiłem w ZTMie na stacji metra Pl. Wilsona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Kontroler może wszystko IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.02.09, 17:25 www.tvnwarszawa.pl/28415,1582568,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
princess_of_the_universe Historia, jak zostałam okradziona przez kontrolera 27.02.09, 10:43 4 lata temu przeprowadziłam się do Gdańska. Wtedy jeszcze obowiązywały tu bilety-czasówki. Była to chyba moja pierwsza podróż miejskim autobusem. Weekend, wybierałam się do kina w centrum miasta. Wsiadłam od autobusu, skasowałam bilet. Na "moim" przystanku wysiadam z autobusu, a tu pcha się na mnie 2 razy więszky ode mnie facet, wyglądający jak yeti. Więc mowię grzecznie, że przepraszam, ale chcę wysiąść. A on, już z poirytowaniem w głosie krzyczy prawie "Dobrze! Kontrola biletów!". No to wyjmuję ten swój bilet, daję, a ten mi mowi, że jego wazność się skończyła na poprzednim przystanku. Zagotowało się we mnie, no ale pomyślałam: ok, nie doczytałam, moja wina. Więc pytam, ile kosztuje mandat, więc yeti mi pokazuje na JEDYNĄ rozpiskę w autobusie (bo na przykład listy przystanków tam nie uświadczysz), że to jest coś ponad 90pln. Już nie pamietam dokładnie, ale oscylowało w tych granicach. Więc mówię, że nie mam tyle, mam tylko 50pln i kartę bankomatową - bo do kina tylko jadę. Więc on, że w takim razie dokumenty, będzie wypisywał mandat. A ja, że nie mam dokumentów, no bo tylko do tego kina. Ale mówię, możemy wyjść, z drzwi autobusu widać bankomat, wypłace pieniędze i mu zapłacę. A yeti wkurzony, że nie i że jak to tak, że nie mam ani dokumentów, ani pieniędzi i że to niemożliwe... Więc wyjmuję z kieszeni i mu pokazuję, że mam tylko kartę i te pięć dych. Na co yeti wziął mi z ręki te 50pln, powiedział, że w takim razie tyle wystarczy i sobie poszedł... Nikogo w autobusie, z wyjatkiem kierowcy zamkniętego w szoferce, z której nic nie widział, a ja w tym stresie nie zwróciłam nawet uwagi na identyfikator kontrolera. No po prostu mnie koleś OKRADŁ w biały dzień! Wkurzające tym bardziej, że nie zamierzałam mu proponować żadnej łapówki, bo po rpostu tego nie robię! I zamiast miasto zarobić na mnie, zarobił na flaszkę jakiś śmierdzący yeti, którego nawet nikt za to nie ścignie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waapi Re: Kontroler może wszystko IP: 212.160.172.* 27.02.09, 10:46 kim jest kontroler i jego kolega ochroniaż w większości przypadków młodziutkim półgłówkiem który za wiele oleju w głowie nie ma musi sobie rzucić kur...ą kilka razy na minutę i wszystko w życiu pier... a do tego słabo opłacanym czyli pracownikiem prawie z łapanki pomyliłem się tak w 1% przypadków więc co tu dużo oczekiwać -- nasza-rp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: strm Kontroler może wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 10:46 tymczasem w libiązu ostani raz widzialem kontrolera rok temu a jezdze ZKKM'em codziennie, nie wiem czy oni się tak boją, bo często się ich biło, czy ich zwolnili a tylko pisze że są Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Kontroler może wszystko IP: *.centertel.pl 27.02.09, 10:52 " kanar może wszystko " ... dopóki sam w ryj nie wyhaczy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w krakowie Kontroler może wszystko IP: *.centertel.pl 27.02.09, 10:52 dobrze ze w krakowie bilety dalej kontroluje mpk a nie jakas oddzielna firma.. w sumie zdarzaly sie rozne przypadki ale zwykle dalo sie dogadac w razie watpliwosci. w razie czego warto napisac skarge, bo z mojego doswiadczenia rzeczywiscie sie nimi interesuja. ja mialem taka sytuacje, chcialem kupic bilet w automacie i zaplacilem ale cos sie zepsulo i chociaz wzial pieniadze to nie wypadl bilet. Oczywiscie byla kontrola i wytlumaczylem co sie stalo i przy poparciu innych pasażerów nie miałem problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: huckleberry Kontroler może wszystko IP: 212.160.157.* 27.02.09, 10:59 Z tymi naciąganymi mandatami w Warszawie to prawda. Mój maz niedawno dostal mandat za to, że wytarl mu się podpis na bilecie. Uwazam, że takie mandaty sa mocno naciagane. Jesli bilet jest wazny, a nie mozna poprawic podpisu, to co ma zrobic pasazer. Mimo wszystko kupowac nowy bilet, mimo waznej karty? Moze najlepiej jezdzic bez biletu? Powinni zrobic takie bilety, zeby sie nie wycieraly. Ten regulamin jest stworzony do tego, zeby naciagac uczciwych ludzi na mandaty. BTW nasze odwolanie od kary zostalo oczywiscie odrzucone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cinek A my jednego z RENOMY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 11:04 Wyrzuciliśmy z pociągu,akurat pociąg dojeżdżał do stacji i szybko nie jechał,ale gośc i tak przez pół roku chodził w gipsie.Teraz pracuje w ochronie w jakimś sklepie,czasami zdarza nam się go widziec jak jedzie tym samym pociągiem co my.He he cześc nam mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: off_scianka Kontroler może wszystko IP: *.chello.pl 27.02.09, 11:06 Jestem na świeżo po zapłaceniu mandatu - niesłusznie wystawionego. Od wielu lat korzystam ze stołecznej komunikacji miejskiej, mam tzw. bilet sieciowy kwartalny. Nigdy nie jeżdżę bez biletu, bo po prostu byłoby to dla mnie zbyt stresujące :) Mogłabym więc świecić przykładem dla niektórych innych użytkowników komunikacji miejskiej :) W zeszłym tygodniu jechałam na ważnym bilecie warszawskim metrem. Kiedy zatrzymana przez kontrolerów okazałam kartę miejską, ci stwierdzili, że podpis jest na tyle nie czytelny, że wystawią mi mandat za przejazd bez ważnych dokumentów (biletu). Okazałam dowód, by panowie mogli porównać moje dane z imieniem i nazwiskiem (które rzeczywiście na skutek użytkowania były nieco rozmyte) widniejącymi na karcie miejskiej. Nie pomogły ani moje tłumaczenia, że karta uzytkowana jest od wielu lat i dane mają prawo być lekko rozmyte. Zaproponowałam, że tu, przy nich podpiszę się na karcie ponownie. Tłumaczyłam, że nie chcialam poprawiać wcześniej samodzielnie moich danych, bo obawiałam się oskarżenia o próbę fałszerstwa. Mandat uiściłam, ale uważam się oszukana, potraktowana jak oszustka. Co ciekawe, podczas opłacania mandatu (prawie 110 zł), przede mną w kolejce do kas stało kilka osób, które jak sie okazało, znalazły się tam z tego samego powodu co ja - niewyraźnego podpisu. Ludzie wściekli, bo pieniądze tak naprawdę ZTM od nich wyłudził. Jechali przecież na ważnych biletach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margo Re: Kontroler może wszystko IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.10, 15:13 Po prostu fantazja - a mi wystawili mandat za to, że mój wpis na bilecie jest wyraźny - bo markerem napisany - zatarł się identyczny długopisem napisany. ale lepiej - ponieważ stwierdzili, ze podrobiłam bilet - kazałam im iść z tym do Prokuratury - Prokuratura umorzyła postępowanie - co dla mnie jest równoznaczne z brakiem podstaw do mandatu - a oni chcą ode mnie żebym im mandat zapłaciła - nawet postępowanie komornicze podobno założyli - tylko jakoś żaden komornik się u mnie nie pokazał - czyżby i tu przegrali???? A wisi mi warszawskie ztm za niewykorzystany bilet i lepiej - bo oni chcą mi oddać moje pieniądze ale dopiero jak im mandat zapłacę - jakiś cyrk - a od roku cisza z ich strony - czyżby czekali na przedawnienie? Jeśli ktoś w Warszawie został oszukany przez ZTM zapraszam do kontaktu lamri@poczta.onet.pl myślę, ze pozwy zbiorowe maja większą siłę przebicia. Odpowiedz Link Zgłoś