Dlaczego 16-latek zabił swoją siostrę

17.03.09, 20:23
W każdej praktycznie wielodzietnej rodzinie, jest zawsze ten jeden faworyt. Bo
chorowity, bo przylepka, bo malutki. I co?, wszędzie są takie patologiczne
przypadki?. Nie, bo to chora psychika chłopaka, a nie realne przyczyny.
Urodził się psychopatą, nie on pierwszy i nie on ostatni. Problem, to
wychwycić i leczyć psychopatę. Zadanie rodziny i szkoły.
    • Gość: pavulon78 Re: Dlaczego 16-latek zabił swoją siostrę IP: 193.189.116.* 17.03.09, 21:10
      Wydarzenie miało miejsce w Pasłęku, kilkadziesiąt kilometrów od granicy woj. pomorskiego. Skąd zatem wziął się ten news na stronie gazeta trojmiasto???
    • m2h Re: Dlaczego 16-latek zabił swoją siostrę 18.03.09, 08:05
      Duby smalone plecie...
      Primo- psychopatii się nie leczy,
      Secundo- w diagnostyce nie istnieje kryterium- psychopata,
      Tertio- problem osobowości dyssocjalnej o którym zdaje się wspominasz nie opiera się na przedstawionym przez Ciebie prostym schemacie.

      Zadanie świadomych rodziców- nie tworzyć kolejnych, nieszczęśliwych,
      pokaleczonych emocjonalnie młodych ludzi. Od tego należałoby zacząć.
    • Gość: Basia Ludzie się pieprzą bez sensu IP: *.chello.pl 18.03.09, 09:01
      Takich przypadków w całym kraju jest mnóstwo. Nie zawsze jednak
      dochodzi do morderstwa. Najgorsze jest to, że rodzice nie potrafią
      kochać swoich dzieci "sprawiedliwie". Jeśli chłopak latami patrzył
      jak rodzice hołubią jego siostrę, a jego tylko tolerują albo,co
      gorsza, ignorują, to mogła w nim narastać frustracja, aż doszło do
      nieszczęścia. Rodzice tego nie widzą, ale potrafią być aniołami dla
      jednego dziecka, a potworami dla drugiego. Mam siostrę i brata.
      Siostra jest oczkiem w głowie ojca, to jej poświęcał każdą chwilę i
      w nią inwestował nie tylko pieniądze, ale i swój czas oraz emocje.
      Ludzie z tzw. normalnych domów czyli ze zdrowymi relacjami rodzice-
      dzieci nigdy nie zrozumieją, jak okrutny może być ojciec lub matka,
      ale tego nie widać na codzień, to się dzieje w czterech ścianach, a
      na zewnątrz po prostu sielanka. Moja siostra opływała w luksusy,
      była wożona do szkoły samochodem, finansowano jej różne kursy i
      kółka zainteresowań. Ja zostałam oddana do babci, bo "mieszkanie
      było za małe" i odwiedzałam rodziców tylko w święta i spędzałam u
      nich parę dni wakacji. W pewnym momencie ojciec mnie zapytał, do
      której klasy ja w ogóle chodzę, a na osiemnaste urodziny dostałam od
      niego używaną bluzkę, którą kupił mojej matce, ale jej się znudziła.
      Znam co najmniej 3 osoby w moim wieku, które były tymi odrzuconymi
      spośród rodzeństwa. Jakoś wyszliśmy na ludzi, ale pamiętam, że wiele
      rozmów, które toczyliśmy w swoim gronie to było wylewanie
      frustracji, a nawet nienawiści w stosunku do rodziców, którzy nas
      traktowali gorzej niż młodsze lub starsze rodzeństwo, włącznie z
      projekcją marzeń, że może zostaliśmy tylko adoptowani, a prawdziwi
      rodzice są o wiele lepsi.
      • Gość: lemam Re: Ludzie się pieprzą bez sensu IP: *.abb.pl 18.03.09, 12:08
        Witam,

        Zgadzam się z Tobą całkowicie. Ja nie miałem aż takiej sytuacji jak Ty ale tez mam do nich wielki zal. Juz od roku nie utrzymuję kontaktu z nimi i siostrą. Tak jest lpeiej dla mnie bo nie wiem jakbym zaregował, może tak jak ten chłopak ?

        Zauważ, że nie używam słowa "rodzice". Ja po prostu ich nie mam. Ale sam za to stworzyłem szczęśliwą rodzinę, wiedzie mi się dobrze i jestem szczęśliwy.

        Jeżeli kiedys jednak miałbym tak postapić w stosunku do moich dzieci tak jak oni w stosunku do mnie to uważam że lpeiej jak bym to ja obrał rolę tego złego w rodzinie. Dzięki temu więzy dzieci i matki przynajmniej byłyby dobre. Uważam że dla dobra ogółu zawsze musi byc jakas ofiara.

        Pozdrawiam
      • titta Re: Ludzie się pieprzą bez sensu 18.03.09, 18:14
        Bardzo mi przykto z powodu twojej sytuacji, ale zauwaz, ze akurat
        rodzenstwo nie jest temu winne. Jedna z moich znajomych maiala
        podobna sytuacje: byla nieslubnym dzieckiem i nie byla tolerowana
        przez ojczyma. Przez swoja matke tez zreszta nie. sza siostra byla
        cholbiona. Natomiast nie przeszkodzilo to dziewczynie, byc dla
        siostry (kilka lat mlodszej ale nie duzo) mentorka i opiekunka.
        stosunki maja swietne i chyba tylko dzieki jej podejsciu rodzice
        nie "zepsuli" tej mlodszej. Wniosek? Wszystko wiec jednak zalezy od
        wyborow danego czlowieka, a nie od sytuacji (ktora, chodzby
        najgorsza, moze byc przyczyna ale nigdy usprawiedliwieniem
        dzialania).
    • Gość: taki sobie Dlaczego 16-latek zabił swoją siostrę IP: *.stk.vectranet.pl 18.03.09, 09:43
      Ile w tym młodym człowieku agresji że z zazdrości zabił własną siostrę jakie
      piekło zgotował sobie i swoim bliskim do końca życia.
      • Gość: JA Re: Dlaczego 16-latek zabił swoją siostrę IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.03.09, 13:03
        Jakie piekło zgotowali mu rodzice, skoro doszło to czegoś tak strasznego?
        • Gość: lambada Re: Dlaczego 16-latek zabił swoją siostrę IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.03.09, 14:52
          Czytałam w Expresie ze chlopcu niedawno oświadczono iż nie jest dzieckiem swego
          ojca , a dowiedzial sie dopiero teraz po 16 latach , Czy to aby normalne ? Moze
          tu leży ta przyczyna .
    • Gość: psycholog Dlaczego 16-latek zabił swoją siostrę IP: *.aster.pl 18.03.09, 16:42
      głupie kobiety niszczą swoje domy a mądre budują.

      ta prawda zapisana w Biblii jest aktualna dziś jak nigdy
      wcześniej.

      Matka, która faworyzuje jedno dziecko względem drugiego
      jest zawsze głupim zwierzęciem znęcającym się nad dzieckiem.

      A że z tego czasami wynikają tragedie - taka ludzka psychika,
      że czasem nie wytrzymuje matczynego ku.rewstwa.
    • Gość: basia Dlaczego 16-latek zabił swoją siostrę IP: 130.108.108.* 18.03.09, 19:48
      Zazdrosc w rodzinie jest dosyc czestym zjawiskiem.Doszlam do tego
      wniosku niestety pozno.Pochodze z biednej wielodzietnej rodziny.
      Wpojone bylo we mnie zebym dbala o moje rodzenstwo.W opinii moich
      rodzicow bylam synonimem sukcesu.Ukonczylam studia wyzsze na jednej
      z najbardziej prestizowych uczelni,maz profesor,dzici wyksztalcone.
      W latach 80siatych wyjechalam do USA.W 1990 sponsorowalam moja
      siostre z mezem i 2 dzieci.Jej maz robotnik
      niewykwalifikowany,zapalony rybak bez znajomosci angielskigo (sistra
      rowniez nie znajaca angielskiego) nie mogli znlesc pracy.
      W Polsce komunistycznej robotnik to byl pan robotnik.Niestety w USA
      tak nie jest.W Polsce powodzilo im sie dosc dobrze,w USA niestety
      nie ale jakos zyli bedac czesto na zasilkach dla bezrobotnych.Ic syn
      zaczal dobrze zarabiac i miec "wpywowe"towarzystwo.
      Siostra niemogla sie nachwalic.mieszkali razem i znowu byli bogaci
      (Obecnie przebywa w wiezieniu za nakotyki siostra z mezem w Polsce)
      Kilka lat pozniej zaprosilam nastepna moja siostre i jej rodzine.
      Przjechal tylko maz siostry inzynier.Pracowal fizycznie ,nie bardzo
      mu to chyba sie podobalo a pozatym kiedys jechal po kielichu i
      zlapala go policja.Po zaplaceniu kaucji wypuszczony zostal z
      wiezienia i opuscil USA.
      Znowu kilka lat pozniej zaprosilam nastepnego brata.
      O tym ze przjechal do USA dowiedzialam sie od mojej siostry z ktora
      wczesniej nie utrzymywal kontaktow.
      Moje mlodsze rodzenstwo"zjednoczylo sie"chwilowo.
      Doszlo do prawdziwych tragediio ktorych nie chce sie rozpisywac a
      wszystko przez zwyczajna zawisc.
      Zamiast zazdosci moze rodzenstwo wzieloby sie do uczciwej pracy?
      A moze zawisc i nienawisc jest zakodowana w genach?
    • Gość: elemelek Dlaczego 16-latek zabił swoją siostrę IP: 130.108.108.* 18.03.09, 22:01
      Nieudacznicy zawsz znajda powod do zazdrosci,ktory czasto prowadzi
      wrecz do tragedii.Czesto winne temu sa stosunki wewnatrz rodziny.Ja
      uczylam sie bardzo dobrze .Moje mlodsze rodzenstwo nigdy nie moglo
      osignac takich wynikow zarowno w szkole jak i pozniej w zyciu
      doroslym .Matka mowila ..i dawala mnie za przyklad co wzbudzalo
      niesamowita w stosunku do mnie nienawisc mego mlodszego
      rodzenstwa.Byla to nienawisc nie tylko do mnie ale rowniez do
      matki,,W koncu ""za kare okradli matke staruszke.
      Zawistnicy zwykle koncza bardzo zle.Zabija ich nienawisc .W tej
      nienawisci wzrastaja ich dzieci a pozniej ich dzieci dzieci i
      spirala nienawisci sie kreci dalej.Zapelniaja sie wiezienia.


    • Gość: 11 latka... Dlaczego 16-latek zabił swoją siostrę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 20:10
      Ja się teraz boję,bo mam 11 lat, a moj brat 15 i do tego też cały
      czas się z nim kłucę.Chyba muszę odpuścić...
      A o historii,straszna!Biedna dziewczyna...
Pełna wersja