Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 22:18
a za roczek piąte dziecię...
    • Gość: realista za dwa lata szóste... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 22:38
      i znowu tysiąc PLN do przodu...
      • Gość: Robcio A potem jeszcze blizniaki... IP: 167.127.24.* 18.03.09, 12:51
        I wtedy Gazeta Wybiorcza bedzie ujadac, ze TAKIEJ rodzinie to sie
        200-metrowe mieszkanie "od panstwa" nalezy. Czyli od nas.

    • Gość: malina ochrona rodziny własnie tak wygląda.... IP: *.chello.pl 17.03.09, 22:53
      Rodzina w PL jest pod ochroną, a kobiet w ciąży eksmitować nie
      wolno. Takie jest prawo? To dlaczego nagle zmiana?
      Zróbcie coś, władze miasta, zamiast proponowac rozbijanie tej
      rodziny. Dlaczego potem dziwicie się dzieciakom na ulicach?
      • Gość: Anita Re: ochrona rodziny własnie tak wygląda.... IP: 94.246.152.* 18.03.09, 15:17
        Droga malino, rodzina najpierw powinna zadbać o warunki dla swojego potomstwa. A
        nie tylko rodzić, rodzić i rodzić. Bez mieszkania, bez pracy ale czwarte w drodze.
        • maruda.r Re: ochrona rodziny własnie tak wygląda.... 18.03.09, 18:55
          Gość portalu: Anita napisał(a):

          > Droga malino, rodzina najpierw powinna zadbać o warunki dla swojego potomstwa.
          > A
          > nie tylko rodzić, rodzić i rodzić. Bez mieszkania, bez pracy ale czwarte w drod
          > ze.

          ******************************

          Jak możesz udzielać komuś światłych rad sama mając problemy z czytaniem ze
          zrozumieniem?

          Problem nie wynika z ilości dzieci, bo każdego taka przygoda mogła spotkać:
          małżeństwo bezdzietne, związek homoseksualny czy kawalera.

          Ilość dzieci stanowi balast, ale tylko w tej krytycznej sytuacji. Ci ludzie nie
          stanowili dotąd obciążenia dla społeczeństwa. I choćby z tej tylko racji
          społeczeństwo, w imię solidarności, powinno im pomóc. Po to m.in. wybrało władze
          samorządowe.

          Globalny kryzys finansowy zweryfikował sens samodzielnego gromadzenia środków na
          emeryturę. Dzieci tych państwa będą musiały pracować na Twoją czy moją.
          Prezerwatywa nie zapracuje. Aby mogły to robić skutecznie, już dziś trzeba o nie
          zadbać.

          • olias Re: ochrona rodziny własnie tak wygląda.... 18.03.09, 22:29
            dlatego uważam że emerytura winna być płacona z konta zasilanego
            pzrez dzieci emeryta. należy pamiętać że koszt wychowania dzieci
            jest tak duży że w znaczący sposób wpływa na standardc życia. I
            teraz mam spokojnie patrzeć jak moje dzieci będą łożyć na ćwoka
            który zył sam bez własnego potomstwa?
      • Gość: dfh Re: ochrona rodziny własnie tak wygląda.... IP: *.icpnet.pl 18.03.09, 18:16
        jeżeli chodzi o prawo to ich tam nie powinno być bo nie wynajmują legalnie,
        także władze miasta nie powinny nic zrobić. Jedynie Urzad Skarbowy może coś
        zrobić z wynajmującym.
    • Gość: racja Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem IP: 193.189.116.* 17.03.09, 23:42
      pasożytnictwo, roszczeniowosc, patologiczna zaradnosc. majac fatalna sytuacje bytowa, walnac sobie kolejnego bachora. a moze by tak antykoncepcja, szanowni panstwo?
    • Gość: Toni Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 18.03.09, 00:57
      Uroczy kraj ! Ochronie podlega tylko zycie nienarodzone. Narodzone
      mozna wywalic gdziekolwiek.
    • drojb Kapturki, droga rodzino, kapturki! 18.03.09, 01:51
      Należy zakładać na kutaska - wtedy nie będzie biedy, ani małego metrażu!!!
      I księzy nie słuchać, bo o oni o swój dobrobyt dbają, nie o cudzy...
    • Gość: jd Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem IP: *.chello.pl 18.03.09, 03:19
      A ja w przeciwienstwie do rzewnych żali dziennikarzy poprosiłbym ZUS o sprawdzenie renty tej Pani.

      Jeśli kobieta jest w ciąży, to do jakiejś roboty jest na pewno zdolna. Bo chyba o to w rencie chodzi?

      Patologia to nie tylko wtedy, kiedy ktoś tankuje od 8 do 20. Bo to też robienie kolejnego dzieciaka bez zapewnienionego bytu - wynajęcie mieszkania od znajomego bez umowy to nie jest zapewniony dach nad głową, tylko jakaś sytuacja awaryjna.
      • Gość: mixer Nienawiść wobec rodziny wielodzietnej poprawna IP: *.icpnet.pl 18.03.09, 21:36
        politycznie jest. Wielu z wypowiadających się tutaj jest w tym
        kierunku wytresowanych przez liberalno - lewicowe media. Ale może
        się przyda trochę refleksji - np. dlaczego w Polsce z jednej strony
        powstały wielomilionowe fortuny a z drugiej jest tyle biedy. W jakim
        kraju my właściwie żyjemy - europejskim czy quasi-afrykańskim???
    • tymonik4 Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem 18.03.09, 06:20
      Najwygodniej płodzić dzieci nie mając do twego stałej pracy i
      mieszkania, na nasz koszt, podatników, ludzi uczciwie pracujących.
      Gazety i telewizja pokazują, że fajnie być nierobem bo można
      osiągnąć to na co młodzi płacą latami i oszczędzają i to ma być
      rodzina? Niepełnosprawna rodzi bez przerwy a nierób mąż ma za co
      zyć, MOPS da i ZUS i tak przy niepełnosprawnej i gromadzie dzieci
      fajnie się jedzie na nicnierobieniu! Obrzydliwość!
      • Gość: Kalkomania I ja dam taki oto przykład: IP: *.chello.pl 18.03.09, 14:23
        Moja znajoma wzięła kredyt na 25-metrową klitkę, nachodziła się po
        bankach, zasuwa od rana do wieczora, żeby zarobić na kolejną ratę do
        spłaty, a że ma jeszcze drugi kredyt zaciągnięty na część tzw.
        wkładu własnego i dług u rodziny, to liczy grosz do grosza, o
        zakładaniu rodziny nawet nie myśli, a na alkohol czy choćby bilet do
        teatru też nie bardzo ją stać. Jest grzeczna, miła, nie awanturuje
        się, ani nie demoluje otoczenia, a mieszka w jednym budynku z
        patałachami żyjącymi z opieki społecznej. Ona musi spłacać uczciwie
        kawalerkę, a oni się rozbijają w mieszkaniach kilkupokojowych,
        przyznanych im przez gminę z racji ich "trudnej sytuacji życiowej".
        W związku z tym robią burdy na klatce schodowej i załatwiają tam
        potrzeby, tak jak ich goście, w budynku jest melina pijacka,
        większość rodzin to klienci MOPS-u albo renciści. Koleżanka mija ich
        w drodze do pracy rano i omija wieczorami, kiedy z tej pracy wraca,
        a oni w pijackim widzie jej nie poznają i się czepiają. To jest
        chory kraj, gdzie jeden zaciska pasa, żeby spłacić norę, bo Bóg wie
        ile trzeba dać za metr kwadratowy, a przy zarobkach 4 tys. na rękę
        jedna osoba nie może dostać kredytu na mieszkanie w normalnej
        dzielnicy, a w tym czasie inni mają wszystko podane na tacy, a
        państwo traktują jak bank i niańkę w jednym. Dofinansowanie tego,
        tamtego, owego. Szkoda, że nie operacji mózgu albo przynajmniej
        sterylizacji, bo o antykoncepcji to niektórzy z tych menelików nie
        słyszeli albo wyciągają teorie z dupy, że od pigułek to można dostać
        raka, a niektóre z tych matek-Polek są przecież także
        wierzące...Szlag mnie trafia, bo też mieszkam w takiej dzielnicy,
        gdzie 1/3 mieszkańców to emeryci, 1/3 to menele spędzający czas na
        ławce, pod budką z piwem albo pod ośrodkiem pomocy społecznej, a
        reszta to w miarę normalni obywatele, z których część stara się
        tylko nocować w domu, żeby nie stykać się z patologią albo
        zwyczajnie nie ma czasu tyrając po 12 godzin. Z tego punktu widzenia
        tzw. dzielnice nędzy nie są takim złym wynalazkiem, ale pod jednym
        warunkiem - powinno się tam wysyłać osobniki patologicznie leniwe,
        nadużywające i awanturujące, a wreszcie - skrajnie bezmyślnych
        dzieciorobów-cwaniaczków, którym ktoś kiedyś wmówił, że im się
        należy, a państwo ich przytuli, Bóg dał dzieci to da i na dzieci etc.
        • bopin Re: I ja dam taki oto przykład: 18.03.09, 15:27
          Gość portalu: Kalkomania napisał(a):

          > Moja znajoma wzięła kredyt na 25-metrową klitkę,
          kredyt na 25 - metrowa klitkę? w domu z mieliną pijacką? do tego u rodziny się
          zapożyczyła? i jeszcze haruje od rana do nocy? To co to za mieszkanie, ma złote
          klamki?
          • Gość: Kalkomania Re: I ja dam taki oto przykład: IP: *.chello.pl 18.03.09, 16:31
            Nie, to są realia warszawskie. Praga Północ. Budownictwo z lat
            pięćdziesiątych. Tak to wygląda. Nie wiem, może Praga zyskała
            ostatnio, bo modna? Ale to fakt. A człowiek musi gdzieś mieszkać, to
            nie Kalifornia, że postawisz przyczepę i cały rok przeżyjesz. U nas
            klimat nie sprzyjający turmieszkalnictwu.
            • bopin Re: I ja dam taki oto przykład: 20.03.09, 13:14
              Gość portalu: Kalkomania napisał(a):

              > Nie, to są realia warszawskie. Praga Północ. Budownictwo z lat
              > pięćdziesiątych. Tak to wygląda. Nie wiem, może Praga zyskała
              > ostatnio, bo modna? Ale to fakt. A człowiek musi gdzieś mieszkać, to
              > nie Kalifornia, że postawisz przyczepę i cały rok przeżyjesz. U nas
              > klimat nie sprzyjający turmieszkalnictwu.

              niech się przeprowadzi, są w naszej Ojczyźnie przyjaźniejsze miejsca do życia.
              Wyobrażasz sobie, że poza Stolycą jakoś żyje 35 mln. luda? I to nie
              najgorzej.Ale może ona woli tę klatkę z meliną i 25m, za które gdzie indziej
              miałaby 50? Nie można powiedzieć, że zrobiła super inwestycje, pretensje tylko
              do siebie.
        • Gość: titta Re: I ja dam taki oto przykład: IP: *.botany.gu.se 18.03.09, 16:15
          Tylko ze kiedys ta twoja "zapobiegliwa" koleznke beda utrzymywaly
          wlasni dzieci takich jak to nazywasz "dzieciorobow". Nie mowie o
          patologi, tylko o osobach, ktore zarabiajac tyle co twoja kolezanka
          decyduja sie jednak zalozyc rodzine i miec wiecej niz jedno dziecko.
          Z artykulu wynika, ze rodzina jest biedna ale dotad sobie radzila.
          • Gość: Mobisek Re: I ja dam taki oto przykład: IP: *.ghnet.pl 18.03.09, 16:19
            No, to dość odważna teza, że te dzieci będą akurat na tego pana
            zarabiać. Przynajmniej równie prawdopodobne jest, że będą powielać
            sposób na życie od swoich rodziców, znaczy się: ZUS, dopłaty z
            budżetu, gmina, itd. itp.
            Jeśli już tak martwić się o przyszłość, to zakładałbym raczej, że na
            nasze emerytury będą pracować imigranci spoza UE, tak jak jest to w
            innych krajach Unii z niskim przyrostem naturalnym.
          • Gość: tgyyuj Re: I ja dam taki oto przykład: IP: *.icpnet.pl 18.03.09, 18:25
            jak będą utrzymywały? będą dawały jej pieniądze? Wydaje mi się, że skoro
            dziewczyna pracuje to po 35 latach dostanie emeryturę.
    • Gość: ateistka Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 09:16
      super!!! ona na rencie on bez stałej pracy ale rozmnażają się jak
      króliki! prawdziwa katolicka rodzina! tylko dlaczego ma być
      utrzymywana z pomocy pańtswa a tym samym z cudzych pieniędzy? jak
      mnie nie stać to nie rozmnażam się jak królik!!! ludzie bez
      wyobraźni!!!
    • Gość: jaro Ale o co chodzi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 09:22
      Nie muszą się nigdzie wynosić - nowy właściciel musi ich eksmitować,
      czyli musi wystąpić do sądu o wyrok eksmisyjny. Sąd w wyroku musi
      orzec o upraenieniu do lokalu socjalnego (musi, bo kobieta w ciąży)
      i dopóki gmina nie zapewni lokalu socjalnego to komornik nie
      przeprowadzi eksmisji, proste ...
      • Gość: asdf Re: Ale o co chodzi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 11:28
        no nie do konca przeciez oni nie maja umowy na wynajem tego mieszkania wiec
        powinni je dobrowlanie opusicic.

        Mieszkanie nigdy nie bylo ich
      • Gość: lokator O koniec okresu ochronnego (31 marca) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 14:46
        Po 31 marca można eksmitować do bramy, a czy kobietę w ciąży też, to wg uchwały
        władz nt. zarządzania zasobami lokalowymi
        • Gość: ziew Re: O koniec okresu ochronnego (31 marca) IP: *.112.221.87.dynamic.jazztel.es 18.03.09, 18:38
          Ale tylko z wyrokiem eksmisyjnym, którego raczej nie było. Jakby ich wyrzucili
          bez wyroku to pozew o przywrócenie posiadania wygrają.
          • mara571 Re: O koniec okresu ochronnego (31 marca) 19.03.09, 16:20
            obawiam sie, ze w swietle prawa oni tam nie mieszkaja. Czytaj nie byli nigdy
            zameldowani.
            To sa skutki swiadomosci prawnej przecietnego Polka.
    • Gość: R.Grajber Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 09:42
      Wszyscy twierdza,ze komuny juz nie ma.W dalszym ciagu trzeba ludziom
      ktorzy rozum nosza w rozporku dac mieszkanie,pomoc spoleczna z forsy
      podatnikow.Zaraz przestana placic za swiatlo,gaz itp.Dostana
      mieszkanie wyciagna reke po dodatek mieszkaniowy i bedzie gdzie robic
      nowe dzieci.Gazeta tez nie powinna naciskac na rozdawnictwo i to nie
      swojego.Nie dawac ryby a dac wedke.
    • emeryt21 Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem 18.03.09, 09:47
      Takie "news'y" denerwuja napewno wiekszosc czytelnikow.Co
      ten "dziennikarz" chcial przez to powiedziec?
      Dziecioroby bez szans na bezpieczna przyszlosc czuja sie
      pokrzywdzeni...Zyja kosztem innych i mysla,ze tak bedzie zawsze.
      Ja jako szeregowy podatnik nie zgadzam sie na utrzymywanie takich
      bezmozgich postaci.
      Spoleczenstwo przewidzialo na wypadek nieszczescia domy samotnej
      matki i noclegownie i tam jest miejsce tych ludzi(sic!)
      • Gość: zezzem Re: Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 23:28
        Z przykrością stwierdzam że "bezmozgich postaci." to Ty jesteś.

    • Gość: kkk gość pracuje dorywczo czyli nielegalnie IP: *.bremultibank.com.pl 18.03.09, 11:42
      wiec dlaczego z publicznych pieniędzy ma mieć pomoc??!!
      Ja jak nie miałem mieszkania to musiałem wynajmować i płacic za
      wynajem w poznaniu wiec pewnie wiecej niz w zapyziłaym lęborku
      • Gość: maga Re: gość pracuje dorywczo czyli nielegalnie IP: 213.134.177.* 18.03.09, 15:09
        Jaka nienawiść z was bije!
        Przecież Ci ludzie dotąd jakoś sobie radzili - do nikogo z Was na obiad nie
        chodzili. Rozumiem, gdyby jeszcze facet przepijal to co zarobi i wystawal pod
        MOPSem po zasilek, ale on zarabia - malo, ale zarabia i stara się, by jego
        dzieciom zapewnić byt. Więc czemu teraz, kiedy tracą dach nad głowa, państwo ma
        im nie pomóc? Lepiej jak państwo dokłada do żulików i moczymordów spod budki z
        piwem?? na to jakoś się nie bulwersujecie, ale kiedy porządny człowiek
        potrzebuje pomocy to od razu wielki krzyk się podnosi. I wszyscy jak jeden mąż
        wymyślają normalnej rodzinie od patologii, nierobów i nie wiadomo jeszcze czego!
        Jak łatwo oceniać innych! jak łatwo przyklejać im etykietkę! zastanówcie się nad
        sobą!

        A to, ile mają dzieci,jest ich prywatną sprawą, jak również to, czy się
        zabezpieczają czy nie. Czwórka dzieci to nie patologia!

        (a uprzedzając ataki, dodam, że z katolickim radykalizmem nie mam nic wspólnego)
        • Gość: Salsa Re: gość pracuje dorywczo czyli nielegalnie IP: *.ip.netia.com.pl 18.03.09, 16:14
          Zgadzam się w 100%, a każdemu z tych mądrali życzę (choć zwykle tego
          nie robię), żeby na własnej skórze poznali, co to znaczy żyć w nędzy
          z pokolenia na pokolenie i nie mieć na to praktycznie żadnego wpływu.

          Ci ludzie nikomu i niczemu nie zawinili. Kobieta dostaje rentę, a
          mężczyzna pracuje. Co z tego, ze dorywczo? Może innej pracy nie jest
          w stanie dostać, zwłaszcza teraz, w dobie kryzysu. Głosy z tego
          wątku świadczą jedynie o tym, że pojęcie humanizm, empatia,
          życzliwość są obce naszym czasom. Wstydźcie się, Wy "ludzie"
          idealni :-/
        • Gość: mobisek Re: gość pracuje dorywczo czyli nielegalnie IP: *.ghnet.pl 18.03.09, 16:50
          Nie nienawiść, tylko irytacja niesprawiedliwością.

          Jak do tej pory było, wiedzą tylko oni. Nie mówimy o inwalidach, o
          chronicznie chorych czy nawiedzonych katastrofą ludziach, lecz o
          normalnym młodym małżeństwie. Nie rozumiem, dlaczego państwo ma im
          pomagać w tak podstawowej kwestii, jak zdobycie mieszkania? Na
          miłość Boską, jesteśmy homo sapiens, a więc istotami myślącymi,
          które powinny się najpierw zastanowić, zanim zaczną płodzić
          potomstwo. Nawet nierozumne ptaki najpierw robią gniazda, a potem
          robią jajeczka, prawda?

          Pełna zgoda, że ilość dzieci jest sprawą prywatną. Tylko że wtedy
          nie wyciąga się rączek po pomoc, tylko zapieprza 14 godz. na dobę,
          aby je utrzymać (i wychować). Jak zdaniem szanownej Pani mają się te
          dzieci nauczyć pracy, skoro oboje rodziców kwiat swojego życia
          spędzają na zbijaniu bąków?

          • Gość: Darek Re: gość pracuje dorywczo czyli nielegalnie IP: *.gdynia.mm.pl 18.03.09, 18:51
            Nie mówimy o inwalidach, o
            chronicznie chorych czy nawiedzonych katastrofą ludziach, lecz o
            normalnym młodym małżeństwie.

            ***
            Czytaj ze zrozumieniem - kobieta jest na rencie. A może wg Ciebie
            rentę dostaje się z tytułu ciąży? :>
            A co do normalności i młodości - normalni i młodzi ludzie też mogą
            mieć problemy ze znalezieniem roboty. Masz jakieś wątpliwości czy
            wolisz przyjąć zasadę, że jak się nie widzi problemu, to znaczy, że
            on nie istnieje?
            • jop Re: gość pracuje dorywczo czyli nielegalnie 20.03.09, 17:45
              Aż tak chora, że nie może wykonywać żadnej pracy, ale czwórkę dzieci
              to se strzeliła? Jaaaasne. Facet, Ty masz choć cień pojęcia, jakim
              obciążeniem dla organizmu kobiety jest ciąża? Bo jakbyś nie
              wiedział, to osoby naprawdę chore się intensywnie nie rozmnażają.
      • Gość: Salsa Re: gość pracuje dorywczo czyli nielegalnie IP: *.ip.netia.com.pl 18.03.09, 16:16
        Pieprzysz głupoty. Dorywczo to znaczy - nie na etat.
        A nawet jeśli pracowałby na czarno, to kto jest temu winien - on czy
        pracodawca, który uniemożliwia mu zawarcie umowy? Pomyśl zanim coś
        napiszesz.
        • Gość: mobisek Re: gość pracuje dorywczo czyli nielegalnie IP: *.ghnet.pl 18.03.09, 16:43
          Ciebie do myślenia nie ma co zachęcać, bo efekt i tak będzie
          kiepski.

          Trzeba mieć końskie klapki na oczach, żeby nie widzieć, że
          pracodawcy dlatego nie dają pracy na stałe, bo państwo pobiera od
          takiego stosunku pracy wysoki haracz pod postacią podatków i ZUS-u.
          Po co? Żeby właśnie móc rozdawać takie prezenciki.

          Oto i cała logika socjalizmu: zabrać tym co mają (pracują) i
          rozdawać tym, co "potrzebują". Oczywiście w imię sprawiedliwości
          społecznej, solidarności i innych tym podobnych p...ów.
          • Gość: Darek Re: gość pracuje dorywczo czyli nielegalnie IP: *.gdynia.mm.pl 18.03.09, 18:49
            Trzeba mieć końskie klapki na oczach, żeby nie widzieć, że
            pracodawcy dlatego nie dają pracy na stałe, bo państwo pobiera od
            takiego stosunku pracy wysoki haracz pod postacią podatków i ZUS-u.
            ***
            Ale czy takiej sytuacji winien jest pracownik, którego pracodawca
            zmusza do pracy na czarno?
            MYŚL, MYŚL, MYŚL, to nie boli.
    • Gość: arek Rodzina zlicytowana - oto kapitalizm IP: 212.160.172.* 18.03.09, 14:08
      najbardziej chory z chorych systemó w których ludzie nie mogą godnie
      żyć a coś takiego jak człowieczeństwo nie istnieje
      • Gość: Rurek Re: Rodzina zlicytowana - oto kapitalizm IP: *.chello.pl 18.03.09, 14:56
        Wiesz, ja od życia niewiele wymagam. Niech chociaż bezrobocie
        spadnie. I żeby mieć pracę. Wódki nie piję, papierosów nie palę. Mój
        grzech: 2 dzieci. Planowanych. Ale też trochę bez sensu, bo
        mieszkania swojego nie mam, tylko wynajmuję. I jak 2 lata temu
        właścicielowi innego lokum odwidziało się wynajmowanie i dał
        mi "łaskawie" 3 miesiące (dobrze, że nie tydzień) na wyprowadzkę, to
        pomimo mojej nienagannej opini płatnika, nie robiłem wyrzutów,
        zwinąłem majdan i się wyniosłem. Nie moje lokum, nie mam nic do
        gadania. A wierz mi lub nie, wynajęcie w Warszawie mieszkania
        rodzinie z dzieckiem przychodzi tak łatwo jak świni nauka baletu.
        Usłyszałem nawet, że jedna pani to woli wynająć na burdel niż
        rodzinie z dziećmi. Więc nawet jak człowiek płaci, pracuje i nie
        robi dymu, to też ma pod górkę. Tyle, że mną się żaden MOPS ani inny
        dziennikarz nie przejmie. Szkoda, że żaden redaktorek z GW nie
        napisał nigdy o tym, jak ciężko wynająć lokal rodzinie, jak trzeba
        kombinować na tzw. kaucję, która jest jawnym złodziejstwem, bo
        właściciel mieszkania po prostu sobie bierze gratisa w postaci
        podwójnego czynszu, a potem nie ma co liczyć na zwrot, nawet jak mu
        człowiek mieszkanie wyremontuje. Nie mówimy o jakichś studentach-
        menelach czy robotnikach budowlanych pijących na umór i ściskających
        się po 10 w kawalerce. W tym kraju po prostu ciężko żyć zwykłemu
        uczciwie pracującemu obywatelowi, który w życiu nic nie wziął z
        pomocy społecznej. Ja się czuję jak nieudacznik i po prostu jest mi
        wstyd, że nie mam własnego mieszkania, tylko się tułam, ale tak
        wyszło, trudno. Ale beztroska tej rodziny przedstawionej w artykule
        mnie powala. Kolejne dziecko w drodze i litania próśb, życzeń i
        żądań skierowana w stronę państwa. I bez cienia wstydu.
      • Gość: franek Re: Rodzina zlicytowana - oto kapitalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 14:57
        Arku - a jaki to system jest lepszy?
        Żyłem w komuno - socjalizmie i tez rodziny miały biednie, ale o tym
        pisac nie było wolno. Zreszta wszyscy prawie tak mieli. Może to i
        była sprawiedliwość?! Moja żona wychowywała się w cztery osoby w
        pokoju 20 metrowym i nawet studia zrobiła. Ja w mieszkaniu 60
        metrowym, ale w siedem osób. Niektórzy to wspominają jako system
        sprawiedliwości dziejowej.
        Dziś by krzyczeli że to nieludzkie i Tusk winien. Ci państwo nie
        chcą iść do rodziców bo tam ciasno, więc robią szum by cos dostac,
        by mieć luźno.
    • Gość: Adas Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.09, 14:17
      trzeba robić więcej dzieci... zróbcie jeszcze więcej dzieci, to wskoczycie na
      2 pozycje...
    • ranita_08 ciśnienie mi podnieśli 18.03.09, 15:28
      Kurcze co to ma być? Młoda 39 letnia kobieta nie pracuje i jest na
      rencie (skoro ma tyle dzieci i kłopoty finansowe to mogłaby czymś
      dorabiać) a jej młody mąż ma pracę DORYWCZĄ.

      Czy młody mężczyzna w sile wieku nie może znaleźć pracy stałej i
      utrzymywać swoje dzieci? Musi wyciągać rękę do obywateli , którzy
      płacą podatki?

      Dlaczego mamy na nich łożyć? Z całym szacunkiem ale to nie są
      schorowani biedni i zniedołężniali ludzie tylko młoda para, która
      płodzi dzieci bez materialnego pokrycia ich egzystencji.

      Wkurza mnie coś takiego. I nawet nie wstydzą się do prasy tego
      opowiadać. Przecież wynajmując na dziko chyba wiedzieli że nie mają
      tytułu prawnego do lokalu to cemu się dziwią?

      Czy nowy właściciel ma w stosunku do dzikich lokatorów jakieś
      obowiązki? Zapłacił za mieszkanie to chce je mieć. Nie dziwota.

      Czemu na za pól darmo króliczą rodzinkę nierobów utrzymywać?

      No ciśnienie mi podnieśli.
      • Gość: Salsa Re: ciśnienie mi podnieśli IP: *.ip.netia.com.pl 18.03.09, 16:19
        A mnie podnoszą ciśnienie takie teksty jak Twój i życzę Ci z całego
        serca, byś na własnej skórze poznała co to znaczy nie móc znaleźć
        ŻADNEJ pracy i borykać się z problemami finansowymi. Może wtedy
        zmieniłaby Ci się optyka. Na razie bije z Ciebie jedynie nienawiść w
        kierunku osób, które nie są w stanie przeskoczyć trudności, jakie
        dopaść mogą każdego z nas.
        Aha, te dzieci nierobów, jaki ich nazywasz - będą kiedyś, w
        przyszłości zapie...ć na Twoją emeryturę, jakbyś o tym nie
        wiedziała.
        • Gość: mobisek Re: ciśnienie mi podnieśli IP: *.ghnet.pl 18.03.09, 16:29
          No popatrz, jaki jasnowidz. Zap..ć na niczyją emeryturę nie będą,
          skoro się od rodziców nauczą, że można leżeć d... do góry i dostać
          mieszkanie od gminy. Niby po co mają zap..ć?

          Wielu ludzi poznało, co to bezrobocie, ale jakoś potrafią znaleźć
          pracę. Nie wmawiaj mi, że w PL nie można obecnie znaleźć żadnej
          pracy, bo już i tak jesteś zabawny - ale bez przesady. :o)
          • Gość: Darek Re: ciśnienie mi podnieśli IP: *.gdynia.mm.pl 18.03.09, 18:53
            Nie wmawiaj mi, że w PL nie można obecnie znaleźć żadnej
            pracy,
            ***
            Och, no pewnie, bo prawie 11% bezrobocie to bajka opowiadana przez
            GUS na dobranoc :>
            Z choinki się urwałeś, piłeś coś czy może jeszcze chodzisz do
            gimnazjum, że takie pierdoły wypisujesz?
        • Gość: z Re: ciśnienie mi podnieśli IP: *.112.221.87.dynamic.jazztel.es 18.03.09, 18:42
          Bredzisz panie złoty. Na emeryture to ona zap* całe swoje życie, a nie przyszłe
          pokolenia.
          • Gość: Darek Re: ciśnienie mi podnieśli IP: *.gdynia.mm.pl 18.03.09, 18:55
            Kolejny "mundrala", który ma zerowe pojecie o tym, jak działa system
            emerytalny :>
            • ranita_08 Re: ciśnienie mi podnieśli 19.03.09, 20:52
              wiesz ja też teraz zapie...na czyjąś emeryturę, więc czemu ktoś ma nie
              zachrzaniać na moją?
        • hella_79 Re: ciśnienie mi podnieśli 19.03.09, 00:29
          Gość portalu: Salsa napisał(a):

          > Aha, te dzieci nierobów, jaki ich nazywasz - będą kiedyś, w
          > przyszłości zapie...ć na Twoją emeryturę, jakbyś o tym nie
          > wiedziała.

          może będą, a może nie - jeżeli wezmą przykład z rodziców, to raczej na nasze emerytury pracować nie będą, to my wtedy będziemy utrzymywać ich z naszych podatków.
        • ranita_08 Re: ciśnienie mi podnieśli 19.03.09, 20:49
          Nie emanuje ze mnie nienawiść tylko realizm i w przeciwieństwie do ciebie nikomu
          źle nie życzę. Nie jestem tak podłą osobą.

          Skąd zresztą wiesz że oni pracy znaleźć nie mogą? Jest wiele osób którym tak
          żyć jest wygodnie. Sama takich znam.

          Ja jednak widzę że ty wiesz wszystko- o nich i o mnie. I co gorsza rozsiewasz
          zawiść.
      • Gość: mz Re: ciśnienie mi podnieśli IP: *.chello.pl 19.03.09, 22:21
        Wiesz co ch...u zabierz sobie tę rentę a zwróć tej kobiecie zdrowie.Na pewno by
        się z tobą zamieniła.Jakim trzeba być nieludzkim sku...synem aby wypisywać takie
        rzeczy.
    • bopin Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem 18.03.09, 15:31
      Normalni, uczciwi ludzie, tylko mają mniej pieniędzy. A tutaj wszyscy na nich
      plują. Mają przejściowe kłopoty z mieszkaniem i gmina im może pomóc, to
      proste. Czy oni was, apostołów nowoczesnego stylu życia, pouczają o
      antykoncepcji? Sami swoich fiutów pilnujcie.
      • ranita_08 ? 18.03.09, 15:44

        Nie pouczają ale ja do nich ręki nie wyciągam. Nie mam dzieci bo
        mnie na razie na to nie stać- a chciałabym mieć.

        To kwestia podejścia do życia. Jedni idą na tzw. żywioł i bez planu,
        ładu i składu spełniają swoje fizyczne potrzeby a inni planują życie
        tak, aby nikomu na głowie nie siedzieć i mieć za co dzieciaki
        utrzymać.

        Czy to źle? Rozumiem że ktoś może być biedny, ale powiedz mi
        dlaczego młody mężczyzna zamiast pracować jak większość ludzi na
        żonę i swoje dzieci relaksuje się pracą dorywczą a resztę pieniędzy
        chce ode mnie i od ciebie?

        Ja nie wiem kiedy z przyjaciółmi się spotkać bo praca i praca a
        wychodzi na to że częścią moich dochodów mam pokrywać ich fanaberie.
        Bo w sytuacji biedy niepracowanie jest fanaberią.

        Pani powinna zamiast ciąży za ciążą może się chałupnictwem zająć?
        Może choćby sprzątać u kogoś dorywczo a pan powinien pracować w
        pełnym wymiarze godzin.

        A tak minimum wysiłku- maksimum roszczeń. I o to mi chodzi.

        Gdyby to byli ludzie którzy się starają, pracują, myślą jak tu wyjść
        z biedy i stałoby się nieszczęście- oczywiście jestem za pomocą.

        Jednak nie w sytacji gdy ktoś sam nie umie myśleć. Wiadomo że jak są
        problemy finansowe i z dwóch osób jedna pracuje na pół gwizdka to
        raczej 4 czy 5 dzieci to głupota.

        Powiedz mi czemu mam za to płacić?
        • Gość: mobisek Re: ? IP: *.ghnet.pl 18.03.09, 16:24
          Pełna zgoda!

          Najłatwiej usiąść pod mostem i niech o mnie nakręcą film, jak
          strasznie mnie życie poniewiera. A potem niech urzędnicy (=
          społeczeństwo) fundują mi po kolei: zasiłek, mieszkanko, dopłata
          taka, dopłata owaka...

          A jelenie niech pracują i płacą podatki na nierobów.
        • bopin Re: ? 20.03.09, 13:01
          ranita_08 napisała:

          >
          > Nie pouczają ale ja do nich ręki nie wyciągam. Nie mam dzieci bo
          > mnie na razie na to nie stać- a chciałabym mieć.
          Po pierwsze, gdyby dzieci mieli mieć ci, których stać, to kupowałoby się je w
          sklepie. I zdaje się ty masz takie podejście, "jak będę przy fosie, to se
          sprawię dzieciaka". Lepiej dla niego żebyś nie był, pies taniej Cię wyjdzie.
          Po drugie, to gazeta apeluje o pomoc dla nich. Oni żyli, pracowali, jak umieli i
          tyle mieli ile wypracowali. Ich wybór. Jak się rypło próbują przy wsparciu MOPS
          stanąć na nogi. Nie są degeneratami, złodziejami ani nałogowcami. Jak przejdą
          kryzys to znów będą żyć za swoje. A ty ich nie pouczaj, tylko pokochaj swoje
          dzieci jak oni.
        • bopin Re: ? 20.03.09, 13:05
          ranita_08 napisała:

          >. Wiadomo że jak są
          > problemy finansowe i z dwóch osób jedna pracuje na pół gwizdka to
          > raczej 4 czy 5 dzieci to głupota.

          oby twoje dzieci kiedys nie skalkulowały, że pomagać Ci, to się nie opłaca, bo
          pomagać staruszkowi, gdy się ma kredyt na karku, to głupota.
    • Gość: mobisek Re: ? IP: *.ghnet.pl 18.03.09, 16:27
      Pojebało to chyba ciebie.

      Bardzo dobrze napisała.
    • Gość: EUROpejczyk Czwarty bachor w drodze???? IP: *.acn.waw.pl 18.03.09, 16:42
      Czy oni mają po kolei w tych pustych łepetychach? P...ą się jak zające,
      czwarty bachór już bęben rozpycha a oni nie mają gdzie mieszkać. Sterylizacja
      nie tylko winna być prawnie dozwolona, ale przymusowa w takich wypadkach!
    • Gość: corne Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem IP: 62.61.44.* 18.03.09, 17:17
      Tak przykro słuchać,że powinni prezerwatywy używać, ze dziecioroby, że pasożyty...itd.itp.
      Kiedyś to normalne było, mieć więcej dzieci. Dziś państwo ma właściwie żadną politykę socjalną...Bardzo nam daleko do Zachodu. I politycznie i intelektualnie.A tacy się czujemy dumni i uważamy,że mamy prawo oceniać innych.
      A mnie się tak marzy choć jedno dzieciątko...Wszystko inne już mam...Pasożytem nie będę...A tu ZONK !


    • Gość: joandem Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem IP: *.gprs.plus.pl 18.03.09, 17:50
      Jestem młodą matką, mieszkamy w Warszawie,zarabiamy powyżej średniej
      krajowej,wydaję fortunę za opiekunki dla malucha,ale nie ośmieliłabym się
      krytykować rodziny Państwa Kołodziejów. Nie każdy,Drodzy Państwo, musi być
      bogaty i zaradny. A dzieci to wielkie szczęście. Życzę szczęścia rodzinie,sama
      pochodzę z wielodzietnej rodziny, troje z nas skończyło wyższe studia, ale
      przyznam, czasy były łatwiejsze.
    • sralimuchibedziewiosna nie pracujemy, ale lubimy się r... bez gumy. 18.03.09, 18:00
      dlatego musicie dać nam mieszkanie , bo nam się należy.
      • Gość: miźja Re: nie pracujemy, ale lubimy się r... bez gumy. IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.09, 20:11
        No jasne. Jakie mieszkanie i komu dać? Dzieci można mieć bardzo dużo, ale
        niestety trzeba im zabezpieczyć byt a nie rąbać się bez zabezpieczenia i
        oczekiwać od państwa "bo mi się należy" Órwa dokąd tak będzie? Dziecioroby
        weźcie się do prawdziwej pracy!
    • sralimuchibedziewiosna i po co ten kłamliwy tytuł w komunistycznej GW ? 18.03.09, 18:02
      nikt tej rodziny nie zlicytował.
      • Gość: beata Re: i po co ten kłamliwy tytuł w komunistycznej G IP: *.proxy.aol.com 18.03.09, 19:03
        Nikt tejh rodziny nie zlicytowal , zlicytowano mieszkanie do ktorego
        ta rodzina NIE MA ZADNYCH PRAW .Dlaczego jedni musza placic straszne
        kredyty zeby moc gdzies mieszkac a inni zyja z dnia na dzien ?
        Dlaczego tak ma byc ze ja musze miec jedno dziecko i zachrzaniac od
        rana do nocy bo mnie nikt nie pomoze a powiem wiecej nie chce zeby
        mi ktos pomagal bo za swoje zycie biore odpowiedzialanosc .
        Najlatwiej narobic dzieci i poplakiwac ze los jest nielaskawy i zyc
        z dnia na dzien majac pretensje do wszystkich tylko nie do
        siebie .Niektorzy mowia ze te dzieci beda zarabiac na nasze
        emerytury ....!Styl zycia wynosi sie z domu -Bog dal dzieci da i na
        dzieci ,panstwo pomaga , rente sie dostanie ,gazeta cos tam opisze i
        jedzie sie dalej - tego naucza sie te dzieci i tak beda zyc.
    • Gość: koko Re: ? IP: *.dyn.optonline.net 18.03.09, 19:29
      bo widzisz , swiat juz taki jest ze modrzejsi musia dokladac do
      idiotow.
      Ta para nie jest wstanie przewidziec ze utrzymanie dzieci kosztuje
      duzo pieniazkow, ze za wynajecie mieszkania trzeba placic, ze moze
      sie cos zdazyc co pogorszy ich sytuacje itp. Oni zyja telko dniem
      codziennym i myslenie o jutrze przekraca juz ich mozliwosci.
      Swoja droga jak trudno jest znalezc mieszkanie do wynajecia?
    • Gość: satoszi Rodzina zlicytowana razem z mieszkaniem IP: *.intermedia.net.pl 18.03.09, 20:00
      tia wsyscy piszecie ze nieroby itd, stajecie w ich obronie itd ...
      ale prosze powedzcie mi dlaczego w kazdym kraju cywilizowanym jezeli chcesz pracowac (i pracujesz) nie masz woekszych problemow nawet z kupnem mieszkania ... Dla mnie panstwo jest winne . Te nieroby na wiejskiej zamiast zajmowac sie waznymi rzeczami dla rozwoju naszego panstewka z potencialem siedza i pier*ola glupoty .. mysle ze tu jest pies pogrzebany

      zamienic nazwe ulicy gdzie obraduje nasz sejmik z wiejskiej na np. "dla ludzi" i moze nie bedzie tam 99% wiesniakow ?
Pełna wersja