Gdańsk: czy katecheta złamał prawo

IP: *.chelmnet.pl 20.03.09, 23:00
Dla mojego pokolenia 30-, 40-latków, wychowanych jeszcze w ostatnich latach
PRL, kiedy kościół był inny, nie posyłanie dzieci na religię jest problemem,
choć wielu rodziców miałoby taką ochotę, widząc co robi dzisiejszy kościół.
Ale dla świętego spokoju, aby nasze dzieci nie były napiętnowane i aby nie
robić przykrości naszym wciąż żyjącym i wierzący rodzicom - posyłamy dzieci na
religię. Ale jak obecna młodzież dojrzeje, pamiętając swoje dzisiejsze
propagandowe "lekcje" religii, własnych dzieci już na żadną religię nie pośle
i kościoły w całej Polsce opustoszeją, tak jak dzisiaj nap w Hiszpanii, która
też kiedyś była ostoją katolicyzmu w Europie.
Zresztą już dzisiaj młodzi ludzie, zwłaszcza w liceach, ale też już w
gimnazjach, mają dość religii i kościoła. Córka znajomej uczy się w jednym z
gdańskich gimnazjów i rozpoczęła właśnie nauki przed bierzmowaniem. Na ponad
50 uczniów, którzy powinni (według katechety) stawić się u proboszcza na
kursie, przyszło... zaledwie kilkunastu! I z tego co słyszę od innych
znajomych, mających dzieci w tym wieku, nie jest to odosobniony przypadek.
Więc niech kościół dalej robi to, co do tej pory - w ciągu najwyżej 10-15 lat
instytucja ta w naturalny sposób przestanie mieć w Polsce jakiekolwiek
znaczenie...
    • Gość: ii Prawo mozecie, ale ludzi nie złamiecie ! IP: *.chello.pl 20.03.09, 23:33
      Kiedy w końcu nastąpi publiczny bunt przeciw kościołowi katolickiemu
      w Polsce ? Będzie to musiał byc tez bunt przeciw władzy, bo
      wszystkie rządy chodzą na smyczy czarnych......
    • maruda.r Kuria czy czerezwyczajka? 21.03.09, 00:13
      "Księża powołują się ponadto na przepisy konkordatu oraz na wykładnię prawa,
      która pozwala na przetwarzanie danych osobowych, jeśli jest to niezbędne do
      wykonywania statutowych działań Kościoła."

      *********************************

      Nie może to być prawda, bo z punktu widzenia kurii uczeń nie uczęszczający na
      religię nie jest członkiem wspólnoty religijnej i statutowe przepisy kościoła i
      konkordatu nie mogą mieć w stosunku do niego zastosowania.

      Konkordat jest umową międzynarodową między Watykanem, a RP. Choć sprzeczność
      przepisów ratyfikowanych umów międzynarodowych z Konstytucją rozstrzyga się na
      korzyść umów, to nie daje to stronom umowy bezpośrednich uprawnień w typie
      czerezwyczajki w stosunku do obywateli RP.

      Nie istnieje w prawie polskim zasada, która np. chrzest traktuje jako wiążącą
      umowę cywilnoprawną i obliguje obywatela do jakichkolwiek powinności na rzecz
      wspólnoty religijnej, a co za tym idzie, wspólnota nie może się z tytułu
      dobrowolnego w niej uczestnictwa żądać od jej członka czegokolwiek.

      Ewentualne sprzeczności przepisów konkordatu z przepisami Konstytucji może
      rozstrzygnąć TK. Będą jednak działały dopiero po rozstrzygnięciu. Póki co w
      zakresie światopoglądowych swobód obywatelskich zainteresowane podmioty prawa są
      zobligowane do działań zgodnych z art. 53 Konstytucji:

      ***
      4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji
      prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole , przy czym nie może być
      naruszona wolność sumienia i religii innych osób.
      5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy
      i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku
      publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.
      6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
      praktykach religijnych.
      7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia
      swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania
      ***

      Jeżeli kuria podtrzyma swoje stanowisko, to uzasadniona będzie skarga
      obywatelska w trybie Art. 79 do Trybunału Konstytucyjnego celem rozstrzygnięcia
      sprzeczności.

      • Gość: ks Re: Kuria czy czerezwyczajka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 11:29
        Zwracam uwagę, że zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego, decydującym o
        przynależności do danego wyznania faktem jest chrzest dokonany w określonym
        obrządku. Istnieje oczywiście droga konwersji z innego wyznania do
        kościoła katolickiego ale to akurat kwestia poboczna dla meritum sprawy.
        To nie uczęszczanie bądź nieuczęszczanie na lekcje religii decyduje o tym, czy
        ktoś należy bądź nie należy do Kościoła katolickiego. A informacja czy dany
        członek kościoła wypełnia bądź nie wypełnia swoje religijne obowiązki jest
        istotną informacją z punktu widzenia osoby mającej w określonych sytuacjach
        być zaopiniowana przez proboszcza miejsca zamieszkania danego ucznia.

        Czy osoba niewierząca będzie dyskryminowana przez to że nie może zostać
        chrzestnym? Niedługo dojdzie jeszcze do tego że ktoś postawi wniosek aby
        Kościół wszystkim wystawiał wyłącznie pozytywne cenzurki i zaświadczenia, a
        odmowa wydania takiego zaświadczenia o wypełnianiu obowiązków religijnych
        uznana byłaby za przejaw nietolerancji.

    • Gość: jd Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.chello.pl 21.03.09, 06:17
      nie kumam - religia jest w szkole (choćby na papierze) - jako przedmiot, na którym jest jakaś wiedza, czy to po prostu godzina modłów.
      Bo jeśli to pierwsze, to oczywiście kuria precz od danych. Jeśli drugie - to wyrzucić r. ze szkół.

      Za końców PRL religia była - trzeba było iść 2km do salki przy kościele, którymś popołudniem. Może było to mniej powszechne, ale tam naprawdę trafiali ci co chcieli.
    • Gość: ja kto głosował za zbierskim w czasie konkursu na dyr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 08:22
      którą to kadencje zbierski siedzi na stołku dyrektorskim i teraz
      dziwi sie, ze szkoła ma obowiązke zgłosic sprawę do prokuratora?! w
      Kuratorium i wydziale edukacji pewnie ma niezłe plecy tylko szkoda,
      ze nie dzieki kompetencjom
      • Gość: nauczyciel VI LO Re: kto głosował za zbierskim w czasie konkursu n IP: *.chello.pl 21.03.09, 11:52
        Ta wypowiedź się kupy nie trzyma. Co ma jedno z drugim i trzecim wspólnego?

        Sprawa wyszła w tym roku, ponieważ pojawiły się lekcje etyki. Wcześniej
        najprawdopodobniej nie było informowania o niechodzących na religię, a dyrekcja
        nie znała instrukcji kurii.

        Dyrekcja zrobiła, co należy aby chronić prawa uczniów. Swoim postępowaniem daje
        dobry przykład, że niezależnie od tego jak sprawa jest delikatna, jeśli dochodzi
        do wątpliwych działań na granicy prawa, nie można ich przemilczać. To się między
        innymi nazywa wychowawczą rolą szkoły - brawo.
    • danpol-broker Gdańsk: czy katecheta złamał prawo 21.03.09, 11:34
      Wszystkie te dzieci i ich rodziny powinny podlegać natychmiastowej
      ekskomunice. To jest barbarzyństwo przeciwstawianie się religii w
      katolickim kraju. W każdej parafii powinien być taki Ojciec Dyrektor
      napiętnujący glośno i wyraźnie przebrzydłych ateistów. Z takiego
      nasienia powstawali Hitler, Mussolini, Stalin i najwięksi mordercy
      wszechczasów. Ateiści powinni sie smażyć w ogniach piekielnych przez
      całe wieki do końca wszechświata i jescze jeden dzień.
      • Gość: Gosc Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: 92.43.11.* 22.03.09, 18:12
        Ty palancie ty nasienie i spermo Rydzyka ofiaro losu zakalo tgo
        narodu jestem za aby go wsadzili dopudla razem ztoba
      • Gość: Gosc Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: 92.43.11.* 22.03.09, 22:16
        Boga ma sie w sercu !!!!! anie w pustej glowie i w Tadeuszu R !!!!!
    • Gość: Bieda Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.chello.pl 21.03.09, 12:13
      Dlaczego religia jest w szkole?. Przenieść z powrotem do sal
      przykościelnych.Byłoby to zdrowe dla psychiki ucznia.Nie ma terroru
      nad głową - wolny wybór. Jak budują k-ły, to w planach są sale
      katechetyczne, a potem wymuszają lekcje w szkołach a sale na
      prywatne bussinesy wynajmują na apteki, księgarnie. Wstrętne to i
      cyniczne.Dyktatura kościoła.Bezlitosna wojna z tymi co myślą inaczej.
    • Gość: amber Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.03.09, 15:58
      Kosciol Katolicki prowadzi przeciez rejestr parafian od dnia
      chrztu do dnia smierci, wiec groby obecnej zlosliwej lewicy, jak i
      tej z przeszlosci w znacznej wiekszosci sa i beda patronowane przez
      znak krzyza, czyli Polacy to nie ateisci i swoja religie maja.
      Doswiadczenie wskazuje, ze ludzie generalnie w ciagu zycia
      wielokrotnie zmieniaja poglady na religie. Historia rowniez uczy,
      ze jak zabierzesz ludziom jedna religie to wynajda druga.
      Obecnie wielu modli sie do pieniadza, czyli nastepuje epoka
      materializmu, ktora jest w bezposrednim konflikcie z religia.

      Parafia ma przeciez rejestr uczni uczeszczajacych na lekcje
      religii, wiec wystarczy porownac z publicznym rejestrem szkolnym
      wszystkich uczni, a roznica da tych niereligijnych lub innych
      religii dlatego tego rodzaju dane nie sa zadna tajemnica i
      Parafia w ich uzyskaniu nie potzrbuje lamac prawa, czyli cala
      afera to bzdura namotana przez zlosliwa lewice i zerujacych na
      potencjalnym konflikcie prawnikow oraz instytucji jak sąd i
      prokuratura, a wiec pieniadzach podatnika.
      Katecheta nie zlamal zadnego prawa, gdyz dane o wyznawanej religii
      przez uczniow sa publicznie wiadome. Chyba ze ktos uprawia kulty
      religijne prawnie zabronione, to w ow czas temu-komus zalezy na
      tajemnicy.
      Czyzby szkola dazyla do zachowania przez wiekszosc studentow
      tajemnicy przed kilkoma bezreligijnymi lub innych religii jaka
      religie wyznaja, czy co?
      • maruda.r Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo 21.03.09, 17:28
        Gość portalu: amber napisał(a):

        > Katecheta nie zlamal zadnego prawa, gdyz dane o wyznawanej religii
        > przez uczniow sa publicznie wiadome.

        *******************************

        Oczywiście, że złamał. Na tej samej zasadzie Orange może sobie odejmować i
        dodawać abonentów Plus, Ery i Playa i publikować dane osobowe tych, którzy nie
        są jego klientami.

        Nie o legalność zdobywania danych chodzi, ale o legalność ich publikowania.
        Dlatego wszystkie firmy posługują się odpowiednią klauzulą w umowie, która i tak
        nie daje im możliwości informowania opinii publicznej, kto, gdzie, kiedy i do
        kogo dzwonił.

        Szkoła nie może do niczego dążyć, bo w tej sprawie jedyną i ostateczną wyrocznią
        jest bezpośredni posiadacz danego światopoglądu. Tak stanowi Konstytucja.

        • Gość: amber Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 21.03.09, 20:32
          Lista studentow uczestniczacych w lekcjach katechizmu niczym sie
          nie rozni od listy studentow pobierajacych lekcje z matematyki lub
          fizyki, wiec to nie jest informacja utajniona tylko publiczna.
          Religia to przedmiot nauki jak kazdy inny, natomiast stygma
          przyklejona za komuny przez rzadzacy element kryminalny do religii
          jest powodem tworzenia zamknietego spoleczenstwa, bojazliwego i
          wstydliwego swoich uczuc i pogladow na swiat.
          Znajomosc katechizmu w polskiej kuturze jest b. wazna, czy ktos
          wierzy czy nie wierzy. Z reszta madrzy ateisci studiuja religie, to
          tylko zastraszeni przez komune obawiaja sie religii.
          • maruda.r Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo 22.03.09, 19:20
            Gość portalu: amber napisał(a):

            > Lista studentow uczestniczacych w lekcjach katechizmu niczym sie
            > nie rozni od listy studentow pobierajacych lekcje z matematyki lub
            > fizyki, wiec to nie jest informacja utajniona tylko publiczna.

            ************************************

            Wciąż nie rozumiesz. Nie chodzi o tajność listy, bo ta nie ma tu nic do rzecz,
            ale o informowanie o niej opinii publicznej.

            Znajomość katechizmu w polskiej nie ma najmniejszego znaczenia, skoro nikt się
            nim nie przejmuje.

            • Gość: amber Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 27.03.09, 13:57
              maruda.r napisał:

              maruda.r napisał:


              Wciąż nie rozumiesz. Nie chodzi o tajność listy, bo ta nie ma tu
              nic do rzecz, ale o informowanie o niej opinii publicznej.

              Znajomość katechizmu w polskiej nie ma najmniejszego znaczenia,
              skoro nikt się nim nie przejmuje.
              ---------------------------------------------
              Jak lista nie jest tajnym dokumentem wladz, to automatycznie
              staje sie wlasnoscia publiczna i jak sobie ktos rzyczy publikowania
              to nalezaloby w demokratycznym kraju zyczyc tyklo pomyslonosci w
              zanlezieniu zainteresowanych.

              Stwierdzenie, ze nikt sie katechizmem nie przejmuje, to w
              doslownym slowa tego znaczeniu powinno bys prawda, gdyz katechizm
              jest podstwa nauki katolicyzmu, a nie kodeksem karnym.
              Katechizm jest rowniez jednym z filarow kultury dla milionow
              Polakow, wiec poznanie katechizmu jest b. istotne w zrozumieniu
              kultury w ktorej sie zyje.
              Katechizm jest tak samo istotny w poznawaniu religii jak tabliczka
              mnozenia w poznawaniu nauk scislych. Dlatego dyskryminowanie przez
              szkole lekcji katechizmu jest w katolickim kraju nie tylko nie
              demokratyczne ale wprost patologiczne. Taka szkola to potencjalnie
              wylegarnia socjopatow.
              W U.S.A. bez spornie naljepiej przygotowanymi do zycia studentami,
              to absolwenci szkol katolickich. Ciekawe, ze wielu z nich
              deklaruje sie ateistami, co by swiadczylo, ze katechizm nie
              stanowi zagrozenia dla ludzi wyznajacych ateizm albo agnostyke, no
              nie?
        • Gość: Gosc Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: 92.43.11.* 22.03.09, 21:59
          Ty po...... P.....D toujawnij swoje dane swiatek piatek co niedziela
          do kosciola a kradniesz ile sieda na chwale Biznesmena Rydzyka czyli
          Tadeusza R.
    • Gość: pablo katecheta złamał prawo IP: *.chello.pl 21.03.09, 19:52
      Zajęcia związane z wyznawaną religią powinny być absolutnie
      prowadzone przez kościoły poza szkołami publicznymi.
      A eśli nie, to wprowadzić naukę wszystkich wyznań zarejestrowanych w
      Polsce w tym islamu.
      Wprowadzic podatek na wybrane przez obywateli kościoły i wyznania.
      Głódź wracaj skąd przyszedłeś!
      • porucznikzubek Re: katecheta złamał prawo 21.03.09, 20:14
        Sami jesteście sobie winni. Hołubienie kościólka, stawianie pomników
        JPII za życia , nazywanie jego imieniem za życia instytucji,
        szukanie "cudów" do beatyfikacji, procesje, pielgrzymki. Przepraszam
        kto w nich uczestniczy? Wy!. Padacie na kolana przed byle klechą.
        Biskup robi co chce, fiskus oddaje miliony z przestępstwa kurii. Mam
        pisać dalej....
        Niedługo wejdą wam do domu i sprawdzą czy wisi krzyż. Jak nie, won z
        koscioła.
      • Gość: amber Re: katecheta złamał prawo IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.03.09, 00:02
        Gość portalu: pablo napisał(a):

        > Zajęcia związane z wyznawaną religią powinny być absolutnie
        > prowadzone przez kościoły poza szkołami publicznymi.
        -------------------------------------------------------
        Tak sie sklada, ze Kopernika kilkaset lat temu przedstawiciele K.K.
        o malo nie spalili na stosie. Obecnie teorie powstania Wszechswiatu
        wlaczajac w to teorie wspolczesnych astrofizykow o powstaniu
        wszystkiego co istnieje wlacznie z czasem sprowadzaja sie do tego,
        ze Univers powstal z ponktu mniejszego od najmniejszego elementu
        atomu, ktorych jest w atomie wiecej anizeli ziaren piasku na
        Saharze, czyli w obec takiego skomplikowania czym jest wiara w sily
        nad przyrodzone ? Swiatowej slawy astrofizycy nigdy nie zaprzeczali
        istnienia sil nadprzyrodzonych w naszym Wszechswiecie, tylko
        sposob komunikowania sie z Nimi, ktorego poza religia nie
        poznalismy i nie poznamy, bo jest niematerialny.
        Nie mniej publikowanie ludzkiej wyobrazni swiata doskonalosci jest
        jak najbardziej legalne w Nadwislanskim Kraju, tak samo jak
        publikowanie portretow ludobojcow typu Lenina i Stalina, albo
        Hitlera czy Musoliniego nie wspominajac Pol Pota, Franco, Osama
        Bin Ladyna, etc.
        • maruda.r Re: katecheta złamał prawo 22.03.09, 19:23

          Gość portalu: amber napisał(a):

          Swiatowej slawy astrofizycy nigdy nie zaprzeczali
          > istnienia sil nadprzyrodzonych w naszym Wszechswiecie, tylko
          > sposob komunikowania sie z Nimi, ktorego poza religia nie
          > poznalismy i nie poznamy, bo jest niematerialny.

          ******************************

          To, że nie zaprzeczali, nie oznacza, że w nie wierzyli.

          • Gość: amber Re: katecheta złamał prawo IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 27.03.09, 14:16
            maruda.r napisał:

            > To, że nie zaprzeczali, nie oznacza, że w nie wierzyli.
            -------------------------------
            Jedni wierzyli, a drudzy nie wierzyli, -jak to naukowcy -.
            Wszyscy jednak wierza w istnienie w kosmosie niewidzialnej materii
            i niewidzialnej energii chociaz nikt tego nie widzi jednak sa
            dowody na istnienie. 90% Wszechswiatu skada sie z czegos, ale co to
            cos jest tego nikt nie wie. A moze to ten niewidoczny drugi swiat,
            gdzie po smierci wedruja nasze dusze?, Kto to wie?, Kto to wie?.....
        • elucidator Re: katecheta złamał prawo 23.03.09, 14:03
          Ja tez nie zaprzeczam ze nie jestem wielbladem. Czy to znaczy ze nim jestem?
    • Gość: czytelnik Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 21:07
      To się nazywa hipokryzja! Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek.
    • Gość: Zizia Wszyscy pójdą do piekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 00:27
      nie warto ryzykować!
    • Gość: czy muszę? Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.chello.pl 22.03.09, 11:28
      To klasyczny przykład zniewolenia umysłów w stylu średniowiecza.Gratulacje dla
      zdrajczyni sprawy polskiej Pani Suchockiej, która w nagrodę.........
    • Gość: Boguslaw55 Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.chello.pl 22.03.09, 11:46
      A jakim to prawem czlowiek stawia sie wyzej Boga ktory stworzyl czlowieka ?!
      Dajcie spokoj biednemu katechecie, ktory glosi slowo Boze!
      • maruda.r Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo 22.03.09, 19:27
        Gość portalu: Boguslaw55 napisał(a):

        > A jakim to prawem czlowiek stawia sie wyzej Boga ktory stworzyl czlowieka ?!

        *******************************

        Dla ateisty Bóg nie istnieje, więc argumentowanie boskością praw jest bezskuteczne.

        • Gość: amber Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 22.03.09, 21:34
          maruda.r napisał:

          > Gość portalu: Boguslaw55 napisał(a):
          >
          > > A jakim to prawem czlowiek stawia sie wyzej Boga ktory stworzyl
          czlowieka
          > ?!
          >
          > *******************************
          >
          > Dla ateisty Bóg nie istnieje, więc argumentowanie boskością praw
          jest bezskuteczne.
          --------------------------------------------------

          Ateisci to normalni inteligentni, czesto wysoko wyksztalceni
          ludzie, ktorzy z reguly sami nie wierza ale nie zabraniaja ani nie
          stygmatyzuja wiary innym.
          Jednak na forum gazety 90% spienionych na wiare uczestnikow to
          pospolici socjopaci, a nie zadni lewicowcy ani ateisci. Czyli po co
          ta dyskusja ? Komu jest potrzbne maglowanie powaznego tematu z
          watacha socjopatow ?
          Poza tym prawo boskie jak np. 10 przykazan dotyczy w Polsce zarowno
          ateistow jak i wierzacych, wiec argumentowanie prawem bozym jest jak
          najbardziej skuteczne. Przykladem jest zamordowanie przez ateistow
          ks.Popieluszki, ktore nie uszlo bezkarnie.
          • maruda.r Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo 23.03.09, 04:12
            Gość portalu: amber napisał(a):

            > Poza tym prawo boskie jak np. 10 przykazan dotyczy w Polsce zarowno
            > ateistow jak i wierzacych,

            *******************************

            Pierwsze trzy przykazania Dekalogu są nieistotne dla ateistów i agnostyków.

            • Gość: amber Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 23.03.09, 14:40
              maruda.r napisał:

              > *******************************
              > Pierwsze trzy przykazania Dekalogu są nieistotne dla ateistów i
              agnostyków.
              -------------------------------------------------------------
              Ateisci roznia od agnostykow, poniewaz nie dopuszczaja w swojej
              filozofii istnienia sil nadprzyrodzonych. W praktyce jednak
              stworzyli sobie religie, ktora przewodzili wpierw Lenin, nastepnie
              Stalin i Hitler, a obecnie pieniadz.
              Agnostycy natomiast dopuszczaja istnienie sil nadprzyrodzonych
              dlatego nieregularnie praktykuja religie albo jej nie praktykuja.
              Drugie przykazanie dotyczy zakazu nadaremnego wzywania sil
              wyzszych i ateisci to respektuja, gdyz nie wzywaja Boga bo
              przeciez nie mozna wezwac nie istniejacego, a wezwanie np. Stalina
              mozna bylo przeplacic zyciem, wiec sovietcy ateisci trzymali jezyki
              za zebami i masowo przestrzegali drugie prawo.
              Z agnostykami to roznie bywa, ich groby przewaznie zdobia krzyze,
              czyli jak trwoga to do Boga, a jak wszystko ok to o Bogu nie
              pamietaja i dltego Go nie wzywaja.

              Trzecie przykazanie to respektuja wierzacy i nie wierzacy, gdyz
              dotyczy pamieci obchodzenia uroczystosci kalendarzowych.

              Z powyzszego wynikaloby, ze pierwsze trzy przykazania sa istotne
              dla nie wierzacych tez, no nie?
          • elucidator Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo 23.03.09, 14:13
            Nie wszystkie przykazania dotycza ateistow. Dotycza jedynie te ktore sa zawarte
            w cywilnym prawie, czyli 5 i 7. Katolickie (bo sa rozne wersje i numeracje)
            przykazania 1, 2 i 3 sa czysto religijne (zakladaja istnienie Boga) i dlatego
            ateistow nie obowiazuja. Przykazania 4, 6, 8, 9 i 10 sa natury obyczajowej ale
            nie obowiazuja prawnie (poza wyjatkiem przykazania 8 w wypadku krzywoprzysiestwa).
      • Gość: pikus Re:Bogusławowi IP: *.aster.pl 22.03.09, 21:12
        Niektórzy katecheci i katolicy modlą się pod figurą, a diabła mają za
        skórą... Nie są wcale tacy święci, jak się zaślepionym wiernym
        wydaje...
      • Gość: Gosc Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: 92.43.11.* 22.03.09, 22:05
        Jan Pawel 2 nie nauczal o nienawisci Ty nie jestes katolikiem tylko
        MOCHEROWYM G!!!!!!!
      • elucidator Re: Gdańsk: czy katecheta złamał prawo 23.03.09, 14:04
        To raczej czlowiek stworzyl Boga na swoje podobienstwo, a nie na odwrot.
    • Gość: Grażyna W. Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.chello.pl 22.03.09, 11:59
      Oj, Bogusławie - sław to imię boga na własny i kościoła użytek ! A
      ja i moj wnuczek nie chcemy być pożywką dla dewocji kościelnej !
    • Gość: Wielkie pory... Gdańsk: czy katecheta złamał prawo IP: *.chello.pl 23.03.09, 16:50
      Dyrektor gdańskiego liceum zawiadomi prokuraturę o popełnieniu przestępstwa
      przez nauczyciela religii...

      Nie zawiadomi :)

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6414543,Zamiast_prokuratora____na_dywanik__do_kuratora.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja