Targi na przeszkodzie walki Centrostalu o medale

25.03.09, 00:30
Gó... prawda - Panie Borakiewicz...nie kompromituj się Pan.
Zadaj Pan pytanie i wejdź Pan w temat dosadnie, patrząc wstecz: Jak to
organizacyjne jest ten cały bałagan Centrostalu przygotowany do rozgrywek MP?
Nie potrafią nawet ustalić terminu spotkań, a w swoim zarozumialstwie ( czyt.
za darmo hala i treningi) nie liczą się z innymi. Bo gwiazdeczki.
Już nie wspomnę o EnTrance - organizator po doświadczeniach bydgoskich już
wyniósł się do Łodzi - tam go proszą i zrobi to bez bydgoskiej łaski. Dzięki
takim "rozwiązaniom" z Bydgoszczy już wyniosły się takie imprezy jak: "CLEEN
EXPO" (obecnie Warszawa): "SAWO" (obecnie Poznań); Targi Tworzyw Sztucznych"
(obecnie Kielce) i wiele innych, które w Bydgoszczy miały swój naturalny początek.
Nie chce mi się Panu Borakiewiczowi przypominać, że to jednak targi są
bardziej czynnikiem miasto- i kulturotwórczym, bo naturalnym, niż obłędne
dążenie do stworzenia mistrzostwa w każdej dziedzinie sportu, tylko dlatego
żeby się pochwalić: Bydgoszcz to miasto extraklasy sportowej. To normalnie
jest nie do utrzymania, ale takie wypowiedzi świadczą o niekompetencji.
Rzecz w tym, że nasi włodarze nie mają pojęcia o ambicjach tego miasta, które
już dawno ich przerosły, a Pan im w tym wtóujesz bez mydła!
    • kuna_sogobi Re: Targi na przeszkodzie walki Centrostalu o med 25.03.09, 06:55
      Sam się kompromitujesz, pajacu! Nienawiść do sportu padła Ci chyba na mózg, że
      tak ziejesz jadem - w dodatku kompletnie ignorancko i bez sensu!

      Po pierwsze i najważniejsze: zgodnie z inspiracją i z nazwą, jest to Hala
      SPORTOWO-Widowiskowa "Łuczniczka" - w tej właśnie kolejności!!! Od samego
      początku, od pierwszych pomysłów na jej powstanie, celem jej wybudowania i
      istnienia była i jest funkcja SPORTOWA. Oczywiście obiekty o takich gabarytach i
      takiej widowni na całym świecie wykorzystuje się również w innych celach -
      koncerty, widowiska itp. - ale jest to funkcja drugorzędna! Natomiast do funkcji
      wystawowej "Łuczniczka" nadaje się raczej kiepsko - jeśli już, to do jakichś
      drobnych lokalnych imprez typu targi ogrodnicze, biżuterii, ezoteryki itp. -
      nawet na AutoShow w ostatni weekend było już dość ciasno... Powtarzam jeszcze
      raz: "Łuczniczka" ma służyć przede wszystkim sportowi!

      swiniopasswiniopasa napisała:

      > wejdź Pan w temat dosadnie, patrząc wstecz

      Patrząc wstecz, to właśnie sport przegrywał, niestety, w "Łuczniczce" z
      niesportowymi imprezami. Nie tak dawno właśnie siatkarki Centrostalu musiały na
      cały play-off, czyli najważniejszą część sezonu, wrócić do ciasnej hali Astorii,
      bo "Łuczniczkę" powynajmowano na lewo i prawo... Cóż, Dombrowicz obejmując
      władzę zrobił dyrektorem hali... policjanta, świeżo upieczonego emeryta. To
      pasuje do mentalności prezydenta, ale śledztwo w papierach i tak (wchodząc w
      Twoje słownictwo) gó... dało, bo prokuratura odrzuciła składane wnioski
      przeciwko SLD-owskim poprzednikom Kostka (w kwestii inwestycji) i SLD-owskiej
      dyrektorce hali (nie cenię jej zbyt wysoko, ale przynajmniej jako sportsmenka i
      działaczka znała się na sporcie). Niestety, mierny-ale-wierny dyrektor wciąż
      trwa na stanowisku... Ponoć był świetnym gliną i nie neguję jego zasług, ale ani
      na sporcie, ani na marketingu to on się kompletnie nie znał i po 6 latach pracy
      nadal nie czuje tematu... co przyznają bez ogródek także pracownicy hali...

      > Jak to
      > organizacyjne jest ten cały bałagan Centrostalu przygotowany do rozgrywek MP?
      > Nie potrafią nawet ustalić terminu spotkań

      Bałagan to jest w Twojej głowie i w zarządzaniu halą (patrz poprzedni akapit).
      Nieznajomość tematu, czy nawet nienawiść do sportu, nie zwalnia od tego, by
      wiedzieć o czym się publicznie pisze/wypowiada. W przeciwnym razie pisze się
      bzdury i wychodzi na głupka. Ośmieszyłeś się, bo przede wszystkim to Liga ustala
      terminy spotkań, a kluby się temu podporządkowują. Poza tym terminarz spotkań
      jest ustalony z góry tylko dla fazy zasadniczej rozgrywek. Teraz rozpoczęła się
      już faza play-off, która z założenia nie pozwala ustalić z wyprzedzeniem
      terminów spotkań we własnej hali, bo o układzie spotkań decydują wyniki: miejsce
      w sezonie zasadniczym oraz wyniki poprzedniej rundy play-off. Co nie znaczy, że
      nic nie można przewidzieć: jak się ma DWIE drużyny ligowe rozgrywające fazę
      play-off w tym samym okresie, to MĄDRY gospodarz hali SPORTOWEJ nie planuje
      jakichś większych imprez na okres tych ok. 2 miesięcy. Tym bardziej, że jest to
      nie tylko kwestia meczy, ale także treningów w hali, w której się gra!

      > a w swoim zarozumialstwie ( czyt.
      > za darmo hala i treningi) nie liczą się z innymi. Bo gwiazdeczki.

      Trzeba być wyjątkowym bucem, ignorantem lub wrogiem sportu, żeby coś takiego
      napisać. Akurat w tym klubie od zawsze nie toleruje się takich zachowań w drużynie.

      > Już nie wspomnę o EnTrance - organizator po doświadczeniach bydgoskich już
      > wyniósł się do Łodzi

      Pałac od założenia klubu zawsze nastawiony był na szeroką pracę
      szkoleniowo-wychowawczą z młodzieżą, w powiązaniu z troską o właściwą edukację.
      I nadal jest to głównym priorytetem, nie mniejszym niż wyniki zespołu seniorek.
      Przez 26 lat działalności tysiącom dorastającej młodzieży żeńskiej Bydgoszczy i
      regionu pożytecznie zorganizowano czas i wpajano sportowe zasady.
      Przeciwstawiając temu imprezkę dla "dopalonej" a w niemałej części naćpanej
      młodzieży - kompromitujesz się po raz kolejny!

      > z Bydgoszczy już wyniosły się takie imprezy jak: "CLEEN
      > EXPO" (obecnie Warszawa): "SAWO" (obecnie Poznań); Targi Tworzyw Sztucznych"
      > (obecnie Kielce) i wiele innych, które w Bydgoszczy miały swój naturalny początek.
      > Nie chce mi się Panu Borakiewiczowi przypominać, że to jednak targi są
      > bardziej czynnikiem miasto- i kulturotwórczym

      Może nie kulturotwórczym, raczej stymulantem rozwoju gospodarczego, a co za tym
      idzie - dobrobytu miasta i mieszkańców, także prestiżu i promocji miasta.
      Oczywiście zgadzam się, że potencjał kilku działających w Bydgoszczy w latach
      90. organizatorów targów i stworzonych przez nich bardzo rozwojowych imprez
      targowych był trudny do przecenienia, a roztrwonienie tego kapitału było jednym
      z grzechów głównych miasta i kolejnych ekip nim rządzących. Ale obwinianie za to
      sportu to kompletny idiotyzm i przegięcie!!! SAWO wyniosły się z Bydgoszczy
      zanim powstała "Łuczniczka", podobnie jak większość innych targów. Obiekty
      Zawiszy mogły służyć za punkt startu tych imprez, ale ani one, ani "Łuczniczka"
      nie nadają się na miejsce poważnych, dużych imprez wystawienniczych! Więc
      pretensje należy kierować do włodarzy miasta z lat 90., którzy nie potrafili
      zjednoczyć rywalizujących ze sobą firm organizujących targi, lub nawet samemu
      zainwestować w budowę obiektów wystawienniczych z prawdziwego zdarzenia. Inne
      miasta w tym czasie budowały nowoczesne centra targowe lub unowocześniały
      posiadane i nic dziwnego, że przejęły prestiżowe imprezy, a my zostaliśmy z ręką
      w nocniku. Od co najmniej 5 lat ratusz z organizatorem Wod-Kan dyskutowali o
      potrzebie budowy obiektu który zatrzyma w mieście ostatnie duże targi. I dopiero
      teraz, kiedy pracownica firmy organizującej te targi została przewodniczącą Rady
      Miasta, zabrano się za budowę... miasteczka namiotowego, w dodatku w dość
      kontrowersyjnym miejscu, nie tylko ze względów przyrodniczo-krajobrazowych.
      Wiadomo, że uczestnicy targów to w większości ludzie ze sporą kasą, którzy
      przyjeżdżają w dzień porobić biznes, a wieczorem dobrze się zabawić ;) Bliżej
      będą mieli do Millenium i innych zajazdów/hoteli w Osielsku, niż do centrum
      Bydgoszczy. Oddajemy sąsiadowi spory kawałek tego tortu... ;p
      • Gość: swiniopasswiniopas Re: Targi na przeszkodzie walki Centrostalu o med IP: *.chello.pl 26.03.09, 20:52
        Witam Kuna,
        Niepotrzebnie zaostrzyłeś język - choć spodziewałem się, że temat zostanie
        pominięty, tak jak pomijany był przez ostatnich kilka lat, to mimo wszystko,
        pozwól, że podziękuję Ci za jego podjęcie.
        Wychodzę po prostu z założenia, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Nie jestem
        "wrogiem" sportu ani zwolennikiem imprez komercyjnych organizowanych w
        Łuczniczce. Uważam po prostu, że w Bydgoszczy można prowadzić rozsądną politykę
        promocji poprzez sport jak też poprzez imprezy targowe, koncertowe i takie,
        które będą miały szeroki rezonans medialny - nie tylko w Polsce. To znaczy,
        myślę, że Bydgoszcz ma takie możliwości, żeby stworzyć taką infrastrukturę aby
        zadośćuczynić tym aspiracjom.
        Wiedząc o tym, każdy gospodarz miasta powinien przewidywać takie sytuacje, że
        mamy dwie grające w extraklasie drużyny i aspiracje firm i agencji artystycznych
        organizujących imprezy, dla przeprowadzenia których, stworzono jedno miejsce:
        "Łuczniczka"!
        Do napisanie mojego komentarza skłonił mnie,jednoznacznie brzmiący tytuł: TARGI
        na PRZESZKODZIE....
        Pamiętam, że projekt hali miał uwzględniać jej przeznaczenie na równi sportowe
        jak też komercyjne.
        Parkiet na całej powierzchni (w 50% niewykorzystany) zdecydował dla odbioru tej
        hali jako szczególnie wybudowanej dla potrzeb ligi światowej. No i OK!.
        Na temat zarządcy hali nie będę się wypowiadał - bo nie znam gościa i tematu -
        natomiast mogę przypuszczać, że chłop nie ma łatwego życia.
        No i na koniec - terminy spotkań, nawet te w P.off muszą być w danym czasie
        określone - bo na pewno nie jest to możliwe, że jak piszesz: zamkniemy salę na 2
        miesiące,bo nie znamy terminów P.off - W sytuacji wykorzystania bydgoskiej
        Łuczniczki i transmisji Polsatu z meczu - można to określić z odpowiednim
        wyprzedzeniem.
        Ps.
        - nie jestem pajacem...
        - nic mi nie padło na mózg,
        - nie zieję jadem,
        - kibicuję naszym "sprężynkom" - czyli "C"
        - naprawdę myślę, że w Bydgoszczy jest miejsce dla wielkiego sportu
        i wielkich imprez komercyjnych!


    • swiniopasswiniopasa Targi na przeszkodzie walki Centrostalu o medale 26.03.09, 21:52
      To niejedyny konflikt terminów meczów siatkarek, które wyeliminowały w
      ćwierćfinale MKS Dąbrowę Górniczą i są w najlepszej czwórce w kraju, z
      zaplanowanymi już w hali Łuczniczka imprezami targowymi. - Potem jest jeszcze
      jeden taki kłopot, kiedy zacznie się już ostateczna walka o medale - mówi
      menedżer GCB Centrostalu Waldemar Sagan.

      ...Jaki Panie Sagan...znowu targowy kłopot?
      Kiedyś w Bydgoszczy był niejaki gościu o nazwisku Słab...coś tam ...ęcki - też
      miał takie problemy...no i sobie nie poradził - ale to niedorajda był...!
      Ku pokrzepieniu serc powiadam: za wszelkie zło odpowiedzialni są Żydzi, cykliści
      i kibice Zawiszy.
    • swiniopasswiniopasa Targi na przeszkodzie walki Centrostalu o medale 26.03.09, 22:16

      Pan Borakiewicz pisze:
      "W półfinale rywal będzie jednak znacznie trudniejszy. Ekipa Aluprofu jest tak
      mocna, że reprezentantki Polski siedzą w niej na ławce rezerwowych."

      Ten Pański cytat, Panie Borakiewicz, to taki...budujący jest..no...no...
Pełna wersja