Brutalna walka o małą Julkę

IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.05.09, 15:38
Drodzy dziennikarze, mam nadzieję że macie zgodę Adam Wejhera na ujawnianie
jego nazwiska. Skoro ten Pan jest taki biegły w sprawach sądowych, że udało mu
się zwinąć konkubinie małe dziecko, to powinniście wziąć pod uwagę, że pozew o
naruszenie dóbr osobistych macie w tej sprawie murowany. Co gorsza Pan Wejher
jest osobą prywatną i nawet jeżeli faktycznie to co napisaliście jest prawdą,
to bez wątpienia naruszyliście jego prawo do prywatności. Tym bardziej, że z
tekstu wynika, że nie popełnił żadnego przestępstwa, bo nawet konkubina
wytoczyła mu sprawę cywilną a nie karną ( chyba że wam się pokręciło ).
Generalnie powinniście zadbać o swój poziom świadomości prawnej.

Pozdrawiam,

Wilkierz.
    • Gość: marysia Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.chello.pl 22.05.09, 16:00
      Też mi policjantka, co nie przestrzega orzeczeń sądowych. Powinni za
      to wywalić ją z roboty. I jeszcze widzę zna biegłych wróżbitów.
      Ciekawe skąd biegli wiedzieli, że to akurat ojciec spowodował
      obrażenia? Byli przy tym?
      A poziom dziennikarski pozostawiam bez komentarza. "poznali się na
      komisariacie" - czyli co weszli na dach i tam się poznali ?
      • Gość: s Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.chello.pl 22.05.09, 21:32
        "Ciekawe skąd biegli wiedzieli, że to akurat ojciec spowodował obrażenia? Byli
        przy tym?"
        O ile jest napisane w artykule - "Z obdukcji lekarskiej: Dziewczynka pobita
        przez ojca. Siniaki na udach, ramionach i w okolicy pach. Na kończynach dolnych
        strupy. Obdukcja Małgorzaty Wejher brzmi podobnie." Jak dla mnie nie ma
        najmniejszych wątpliwości iż "ojciec" stanowi bezpośrednie zagrożenie dla
        zdrowia i życia zarówno matki jaki małego dziecka. "Ojcu" chyba nie zależy na
        dobru dziecka a jedynie na pieniądzach które chce wyłudzić od matki. Dlaczego
        nikt nie patrzy na dobro dziecka a jedynie na "nieprzestrzeganie orzeczeń
        sądu"?! Czy sądy (a w szczególności polskie) są nie omylne? Ile błędów i chorych
        sytuacji powstaje w wyniku sztywnego trzymania się litery prawa - które również
        zawiera wiele błędów, luk i niedopracowań w zakresie merytorycznym?
        • Gość: lo Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 21:48
          Kontynuując, to wcale nie mamy do czynienia z porwaniem ze strony matki,
          przecież ona nie miała ograniczonych praw rodzicielskich? A skoro spotykanie z
          własną córką było jej utrudniane to dla dobra dziecka zabrała je od ojca.
          • Gość: s Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.chello.pl 22.05.09, 21:57
            niestety od strony prawnej jest to wg mnie porwanie. Chodź nie ulega wątpliwości
            iż zostało to uczynione dla dobra i ochrony dziecka. Bo czy nie stanowiłoby
            zagrożenia zdrowia dziecka wypełnienie nakazu sądu? Jeśli "Ojciec" jest
            agresywny to ja osobiście nie zostawiłbym mu dziecka.
            • Gość: lo Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 22:05
              Nie jest to porwanie. przypomnę: matka w tej chwili nie miała ograniczonych praw
              do dziecka. Ona po prostu je zabrała.
    • Gość: A. Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.09, 21:22
      ,,Tym bardziej, że z tekstu wynika, że nie popełnił żadnego przestępstwa (...)''
      Jeśli według Pana, Panie Wilkierz, znęcanie się nad żoną i córką nie jest
      przestępstwem, to właśnie Pan powinien ,,zadbać o swój poziom świadomości prawnej''.
    • Gość: buuu.la Brutalna walka o małą Julkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 21:38
      Witam. Ten gość ma napewno jakieś znajomości w sądach przecież jest
      emerytowanym policjantem.! to jest przebiegły lis i on potrafi
      wykorzystać na swoją stronę wszystkie posunięcia P. Małgorzaty. Ta
      kobieta nie jest przestępcą.!~Ona działa dla dobra dziecka
      (zrobiłabym to samo). Dla P. Małgorzaty najważniejsze jest dobro
      dziecka i to jest najważniejsze.! A ten człowiek jest psychicznie
      chory, by znęcać się nad dzieckiem i matką...
    • Gość: lo Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 21:44
      Zgodzę się. Pan W.jest osobą prywatną. Ale w swojej wypowiedzi nic nie
      wspomniał,że jest emerytowanym policjantem. Tak się zna na przepisach?! Sam
      często je łamał,to dlaczego teraz jeździ po matce,która słusznie ukrywa swoją
      córkę.Julcia nie chciała z nim być.Wielce ma jeszcze pretensje,że mama się
      dzieckiem nie interesowała?! BZDURY! Wejher nie pozwalał na to. Wymienił zamki w
      drzwiach domu,który tak naprawdę jest własnością Małgosi.
      Jest jeszcze inna sprawa. Jak dziecko ma mieć przy nim dobre warunki? Mieszkając
      w nieswoim mieszkaniu przy marnej emeryturze,mając kupę długów? Pewnie,że nie.
      Musiałby do pracy chodzić i tym samy dziecko od rana do nocy byłoby w żłobku.
      Patologia. wejherowi nie chodzi o Julkę. Chodzi mu jedynie o pieniądze. Tylko i
      wyłącznie.
    • Gość: b Brutalna walka o małą Julkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 21:54
      Człowieku, Ty powinieneś się leczyć...! Cielesne jak i psychiczne
      znęcanie sie nad matką jak i dzieckiem,małym dzieckiem to jest
      najgorsza rzecz jaką mogłeś zrobić....! Ty nawet nie zdajesz sobie
      sprawy jak bardzo wpłynąłeś Julce na psychikę. Taka zbrodnia jest
      gorsza niż cielesna a zwłaszcza jak ofiara jest młoda. Taka mała
      dziewczynka może nie wie, jakie jest sedno całej tej afery, ALE
      NAPEWNO WIE, ZE DZIEJE SIĘ COŚ NIEDOBREGO, JAKAŚ KRZYWDA I WIE, ZE Z
      TOBĄ NIE BEDZIE JEJ DOBRZE! Powinienes dać im spokój, Julka z tego
      wszystkiego napewno nie moze spokojnie spać...boi się , ze Pan
      wtargnie do ich domu i będzie próbował zrobić im krzywdę.
    • Gość: kikut Brutalna walka o małą Julkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 22:04
      A gdzie są jego córki...?.. Wyjechały ... za granice ,bo miały go
      dość.! Czy Julka też ma być skazana na Samowychowanie? a po drugie
      to gdzie ma mieć spokój jak ten gość nie ma swojego mieszkania? Czy
      będzie potrafił zająć tak , aby dziecko prawidłowo się rozwijało? Z
      pewnością nie.! Niech sąd nie pozwoli na to., by dziecko uczyło się
      jak przykładać nóż swojej ofierze i jak najlepiej zostawić jej ślad
      na psychice. Dziecko płakało....bo się strasznie jego bało. Julka z
      pewnością nie chce byc z tym gościem.
      • Gość: lo Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 22:08
        Bardzo słuszna uwaga co do córek.
        Tak. Uciekły za granicę do matki. A sam p.Wejher aby nie płacić alimentów nie
        stawiał się na rozprawach aż do momentu uzyskania przez córkę pełnoletności. Tu
        także chodziło o pieniądze.
    • Gość: maniek Brutalna walka o małą Julkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 22:06
      Facet. I ty byłes strózem prawa.?! Czy prawdziwy policjant znęcałby
      się nad swoją rodziną?
      • Gość: s Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.chello.pl 22.05.09, 22:15
        mało że policjant... "ojciec" - kurde, jak własny "ojciec" może znęcać się nad
        swoją rodziną, nad swoim małym dzieckiem?! Policjant na emeryturze.. nikt mi nie
        wmówi że nie ma on układów i znajomości w policji, sądach itd... a najbardziej w
        sporze dorosłych cierpi niewinne dziecko.
    • Gość: b Brutalna walka o małą Julkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 22:42
      Kieruję do autorów reportażu wielkie wyrazy uznania za tak obiektywne spojrzenie
      na sprawę.
    • Gość: pula Brutalna walka o małą Julkę IP: *.du.xdsl.is 23.05.09, 18:15
      Ktoś tu jest nie doinformowany. Córka Wejhera nadal jest
      niepełnoletnia. Obie mieszkają za granicą, ale nie dlatego że
      uciekły od ojca, tylko dlatego że uciekły od Małgorzaty, która
      znęcała się nad nimi, tak jak teraz znęca się nad Julią. Poza tym ta
      kobieta coś pomieszała... Julka spała, czy ona ją trzymała na
      rękach, skoro Wejher je przewrócił. Kiedy była robiona obdukcja że
      dziecko miało strupy, musiało minąć kilka dni... Weź kobieto się
      zastanów nad swoją wersją.
      • Gość: s Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.chello.pl 24.05.09, 22:22
        PULA! a skąd Ty wiesz że Małgosia znęca się nad Julią? W życiu w to nie uwierzę!
        One nie uciekły od Małgosi tylko od "ojca" który je bił i się nad nimi znęcał. o
        ile mi wiadomo to strupy robią się dość szybko, zależy to od indywidualnych
        "przystosowań" organizmu. Teraz zacytuję: "Julka spała, ja
        prasowałam(...)Chwycił za włosy, przewrócił i zaczął wlec po schodach na
        górę.(...)Potem chwycił Julkę, przewróciliśmy się."
        Z tego opisu wynika jasno że Wejher najpierw przewrócił Małgosię, potem
        zaciągnął ją na górę gdzie spała Julka, tam chwycił Julkę.. Małgosia mogła
        próbować mu ją odebrać, może było inaczej, nie wiem ale "przewróciliśmy się"
        wskazuje że przewrócił się również Wejher. Bo gdyby to dotyczyło tylko matki i
        córki to byłoby "przewróciłyśmy się". Zresztą gdzie jest napisane że matka
        trzymała córkę na rękach? Zastanów się kobieto (bo rozumiem że takiej płci jest
        autor postu) co Ty piszesz? To Tobie się coś pomieszało.. i to zdrowo.. Z kolei
        jeśli to prowokacja dziennikarska to dość nieudolna...
        • Gość: pula Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.du.xdsl.is 26.05.09, 01:25
          Widać że znasz Małgorzatę, skoro piszesz o niej "Małgosia". Niestety
          nie znasz Magdy ani Malwiny i nie wiesz dlaczego uciekły z kraju.
          Tak się składa że ja coś na ten temat wiem. Ojciec nigdy na nie nie
          podniósł ręki i się nie znęcał, za to ta kobieta znęcała się nad
          nimi psychicznie. Skąd ty możesz wiedzieć jak Wejher traktował swoje
          córki? To ty się człowieku zastanów, piszesz coś o czym nie masz
          pojęcia, lub znasz z kłamstw Małgorzaty. Strupy nie robią się
          szybko, co oznacza że Małgorzata wykonała obdukcje dosyć późno, więc
          dziecko mogło mieć strupy od czegoś innego, np z powodu przewrócenia
          się, już nie wspominając o tym że to Małgorzata mogła się do tych
          strupów przyczynić.
          • Gość: s Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.chello.pl 26.05.09, 17:05
            To ostatnie zdanie jest przegięciem. Sugerujesz w nim że Małgosia pobiła Julkę,
            brak mi słów i nie wierzę by mogła coś takiego zrobić. Zresztą widziałem jak
            Julka jest przywiązana do mamy a mama do niej. Co do strupów - powstają one w
            ciągu 24-48h, nie znamy czasu wykonania obdukcji ani dokładnych okoliczności
            czemu w takim a nie w innym czasie dziecko zostało zawiezione na obdukcję.
            "Z obdukcji lekarskiej: Dziewczynka pobita przez ojca.
            Siniaki na udach, ramionach i w okolicy pach. Na kończynach dolnych strupy.
            Obdukcja Małgorzaty Wejher brzmi podobnie." Siniaki na udach, ramionach i w
            okolicach pach nie powstaną w wyniku przewrócenia się przez 3letnie dziecko (no
            chyba że mała naprawdę musiałaby z czegoś dużego spaść. Natomiast napisane jest,
            iż Julka spała gdy Wejher wszedł do domu.
    • Gość: SD Brutalna walka o małą Julkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 15:32
      Julka powinna być przy matce a nie przy brutalnym `ojcu`!
    • Gość: as Brutalna walka o małą Julkę IP: *.du.xdsl.is 26.05.09, 15:21
      To matka uciekła do kochanka i zostawiła dziecko same z ojcem na pół
      roku. Gdyby uciekła z powodu znęcania, nie zostawiłaby dziecka
      samego z ojcem, który rzekomo miałby je obie bić, tylko zabrała ze
      sobą. Gdy się dowiedziała, że sąd zdecydował że Julia ma zostać z
      ojcem, porwała ją. O co w ogóle chodzi tej kobiecie?
      zobacz to:
      http://interwencja.interia.pl/archiwum/wiecej_interwencja/news?
      inf=1305834
      • Gość: s Re: Brutalna walka o małą Julkę IP: *.chello.pl 26.05.09, 16:21
        niestety relacja z interwencji nie jest obiektywna, jest tam jedyni relacja
        "ojca". Z kuratorem było zupełnie inaczej, owszem nie zabrał on dziecka ale
        dlatego iż to on (kurator) podjął taką decyzję. Wiadomo że w materiale w którym
        wypowiada się tylko "ojciec" nie będzie ani słowa o biciu żony i córki, a wręcz
        zostanie tam zaprzeczone iż jakoby miałby je bić. Natomiast obdukcja lekarska
        mówi co innego.
    • Gość: MK Brutalna walka o małą Julkę IP: *.ip.jarsat.pl 26.05.09, 23:24
      smutne
    • Gość: k Brutalna walka o małą Julkę IP: *.nsm.pl 29.05.09, 22:47
      Julia jest tam gdzie powinna być !
      co do puli, za duzo to chyba jednak nie wiesz!
      jak nie macie pojecia na jakis temat,to sie lepiej nie wypowiadajcie!
    • checza Brutalna walka o małą Julkę 09.09.09, 19:57
      Czytając ten artykół mam wrażenie że chodzi tu sprawę dzieci z
      pierwszego małżeństwa pana Adama. Takie samo zachowanie względem
      dzieci i żony .Może sąd zapoznałby się z materiałem dowodowym
      dotyczącym pana Adama i pani Ewy oraz przyczyn rozpadu Ich
      małżeństwa.Wypisz wymaluj ten sam scenariusz.Poprostu pan Adam nie
      potrafi żyć w związku małżeńskim.
    • Gość: eklin1 Brutalna walka o małą Julkę IP: 109.243.25.* 22.04.10, 19:11
      Małgosiu mam informacje które mogą ci pomóc pochodzę ze wsi
      sąsiadującej z Sobowidzem napisz mi chociaż swój adres e-mail a
      wszystko ci wyjaśnię. Mój adres eklin1@wp.pl
    • Gość: świadomi Brutalna walka o małą Julkę IP: 109.243.237.* 23.04.10, 10:37
      może sąd powinien się zainteresować obecną sytuacją życiową tego
      gościa z pod ciemnej gwiazdy i jego pożal się boże konkubiny która ma
      taki kontakt ze swoimi dziećmi którego nie życzę najgorszemu
      wrogowi.Bóg widzi i nie grzmi to dziecko to nie piesek czy kotek żeby
      dla kaprysu czy prostackiej zemsty zmieniać jej dom.To para degeneratów
      którym nie powinno się powierzać opieki nad chomikiem a co dopiero
      mówić o dziecku!!!! Gosiu jesteśmy z wami!!!!!
    • Gość: Jagienka355 Brutalna walka o małą Julkę IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.10, 01:00
      JESTEM PRZERAŻONA CZYTAJĄC ARTYKUŁ.PYTAM JAK SĄD MOŻE PRZYZNAC TAKIEMU
      EMERYTOWI??????????? MAŁE DZIECKO (TYRANOWI)TO JEST----CHYBA SĘDZIA NIE MIAŁ
      DZIECI.A TYRAN NIECH BIERZE RÓŻANIEC DO RĘKI,BO STARY NIE ZAPEWNIŁ CI
      SZCZĘŚCIA ANI MIŁOŚCI MAŁGORZATO NIE PRZEJMUJ SIĘ SPRAWA JEST NA WOKANDZIE I
      MY NA TO NIE POZWOLIMY JESTEM ZA TOBĄ NIE UKRYWAJ SIĘ BO JUŻ CAŁA POLSKA WIE.A
      EMERYTOWI KUP LASKĘ NIECH SIĘ PODPIERA.NIE USZANOWAŁ MŁODEJ ŻONY , NIE
      USZANUJE JULKI.POZDRAWIAM CIE Z CAŁEGO SERCA PRZECIEŻ JESTEŚ POLICJANTKĄ
      JESTEM Z TOBĄ
Pełna wersja