magdusr99
23.05.09, 17:04
Obraz "rowerowej Gdyni" nakreślony powyższym artykule jest mocno przekłamany.
Po pierwsze 30 km ścieżek rowerowych w mieście Gdyni do fikcja. Rozumiem że
autor liczy 'chodnik oddzielony białą linią'. Takie rozwiązanie nie spełania
wymogów ścieżki, koliduje z ruchem pieszym, nawierzchnia nie jest
przystosowana do jazdy rowerowej. Najlepszy przykład to Bulwar Nadmorski, czy
też "śćieżka" wzdłuż ul. Władysława IV.
Po drugie: jakim cudem Gdynianie mają przesiąść się na rowery, jeżeli
"gdyńskimi ścieżkami rowerowymi" nie da się nigdzie dojechać. Są to oderwane
od siebie odcinki, nie łączą się, nie tworzą żadnej sieci komunikacyjnej, są
budowane bez żadnej koncepcji i wg. zasady: budować tam gdzie jest miejsce
(czytaj: szeroki chodnik) a nie tam gdzie potrzeba. I tak mamy: rzeczoną
"ścieżkę" wzdłuż ul. Władysława IV, "ścieżkę" wzdłuż ul. Piłsudskiego.
Oczywiście ścieżki te nie są poprowadzone wzdłuż całej długości tych ulic. Do
tego "ścieżka" wdłuż Bulwaru Nadmorskiego - wytyczona bardzo kolizyjnie w
okolicy klubu Riwiera - środkiem ciągu pieszego(!) i to już cała sieć rowerowa
w centrum.
Po trzecie: nie ma ścieżki z pomiędzy Sopotem a ul. Stryjską w Gdyni! Są tylko
niepołączone fragmenty na tej trasie.
Po czwarte trasa do Sopotu (fałszywie nazywany 'ścieżką rowerową' fragment
chodnika) nie wiedzie przez urokliwy Park Kolibki tylko wzdłuż ruchliwej Alei
Zwycięstwa.
Po piąte wreszcie, tłumaczenie, że nie da się zbudować spójniej siecie bo...
ulice są różnej szerokości jest żałosne. Wystarczy chcieć, trochę pomyśleć i
trochę zainwestować (niestety, ale jak coś ma być porządne, to musi
kosztować). Jest miejsce na brakującą ścieżkę na ulicy Łużyckiej, 'ścieżka' od
ul. Lotników do Klifa nie musi biec wzdłuż ulicy Zwycięstwa (ani to przyjemne
ani bezpieczne), ale może być poprowadzona uliczkami Orłowa pomiędzy Al.
Zwycięstwa a torami (np. Lmbową, Klonową i świerkową).
Zresztą jak ktoś nie potrafi to wystarczy naśladować dobre wzorce - tutaj
sąsiednie miasto Gdańsk, które naprawdę tworzy jakąś sieć ścieżk rowerowych.
Gdynia niestety poprzestaje na propagandzie sukcesu.
Zapewnie wielu Gdynian i wielu turystów chętnie korzystałoby z rowerów, ale
potrzebne są ku temu pewne warunki. Spójna sieć ścieżek rowerowych w centrum
miasta (tak, żeby np. z dworca można było dojechać na Skwer Kościuszki i
Bulwar), ścieżki oddzielone od chodników, ścieżki które nie kończą się na
najbliższym skrzyżowaniu, dobra, gładka nawierzchnia, i wreszcie połączenie z
głównymi dzielnicami Gdyni (np. z Obłużem/Oksywiem ścieżką pod estakadą,
wzdłuż Wiśniewskiego, dalej wzdłuż ul. Polskiej i do Świętojańskiej.
W Gdyni buduje i/lub remontuje dużo nowych dróg i ulic. Szkoda, że 'przy
okazji' nie buduje się przy nich od razu ścieżek rowerowych. Na pewno byłoby
taniej.