pochwała Trójmiasta!

IP: 134.146.212.* 05.01.04, 18:17
po krótkim pobycie w Trójmieście wróciłem do Warszawy i muszę powiedzieć, że
koordynacja świateł na głównej trójmiejskiej osi komunikacyjnej jest świetna.

Wjechałem od Warszawy; jadąc normalnym tempem przejechałem bez zatrzymywania
cały Gdańsk, przejechałem bez zatrzymywania cały Sopot, stanąłem dopiero pod
Shellem przy wjeździe w Gdyni, gdzie spóźniłem się o jakieś 5 sekund na
zielone. Jak na tak długą trasę, prowadzącą przez tak wybitnie miejskie
obszary i tak gęsto obstawioną światłami, uważam że to fantastyczny wynik.

Czy ktoś wyobraża sobie, że można przejechać bez czerwonego światła
porównywalny odcinek w Warszawie, powiedzmy od Auchan w Piasecznie pod
Dworzec Centralny? Te niemożliwe nawet nocą.

PS. Ten sam post puszczam na forum moto.
    • pstolars Co na to policja? :))))) 05.01.04, 20:38
      Jestem w szoku, moze wylaczyli swiatla? :)))
      Ja jezdze dosc czesto ta sama ulica na malenkim wycinku tej trasy i chyba
      jeszcze nigdy nie udalo mi sie bez stopu przejechac. Rzeczywiscie na tym moim
      kawaleczku (od Pomorskiej w Gdansku do ul. Podjazd w Sopocie) jest okolo 5-6
      sygnalizacji swietlnych ale zeby byly dobrze zsynchronizowane to jakos nie
      zauwazylem. Ale teraz az zwroce uwage... Moze mial Pan dobry dzien :)
      • Gość: mimi Re: Co na to policja? :))))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.01.04, 05:39
        cos mi wyglada na to, ze warszawiak ma racje
        jade sobie ja latem z predkoscia NIECO ponad limit, dojezdzam do swiatel -
        ZIELONE
        tyle tylko, ze stoi tam cala kupa matolow, ktorzy pruli caly odcinek miedzy
        swiatlami, "ile fabryka dala"
        nawet nie drgam, bo na matolow nie ma rady

        na matolow, co to zaraz beda mi udawadniac, ze oni TYLKO 40 wiecej i tacy jak
        ja tamuja ruch

        no to powodzenia
    • stefan4 Re: pochwała Trójmiasta! 06.01.04, 11:03
      81993256:
      > Wjechałem od Warszawy; jadąc normalnym tempem przejechałem bez zatrzymywania
      > cały Gdańsk, przejechałem bez zatrzymywania cały Sopot, stanąłem dopiero pod
      > Shellem przy wjeździe w Gdyni, gdzie spóźniłem się o jakieś 5 sekund na
      > zielone.

      Od dawna podejrzewałem, że zielona fala na głównej osi 3-Miasta jest poprawnie
      wyregulowana i że gdyby nie kierowcy łamiący ograniczenia prędkości, to ruch
      toczyłby się płynnie i gładko. Jednak eksperymentalne potwierdzenie tego
      podejrzenia jest trudne. Samochód jadący z prawidłową prędkością jest na ogół
      otrąbiany i wyprzedzany przez ,,sportowców''. Potem na światłach musi czekać,
      aż ci sportowcy ruszą, wobec tego nie ma możliwości zdążyć na zieloną falę na
      następne światła.

      81993256 miał dużo szczęścia, że nie natknął się na tych durniów.

      - Stefan
      • Gość: 34722981 i ukłony dla inżynierów ruchu IP: 134.146.212.* 06.01.04, 11:23
        fakt, do Trójmiasta wjeżdżałem w porze dość nietypowej, mianowicie 1 stycznia
        około 15.45, ale ruch był już dość spory. Zresztą ten numer ze światłami
        zauważyłem już podczas poprzedniej bytności w Gdyni.

        Jeszcze raz ukłony dla tych, co kierują inżynierią ruchu w Trójmieście.
      • zoppoter Zielona i czerwona fala 06.01.04, 11:55
        stefan4 napisał:

        > Od dawna podejrzewałem, że zielona fala na głównej osi 3-Miasta jest poprawnie
        > wyregulowana i że gdyby nie kierowcy łamiący ograniczenia prędkości, to ruch
        > toczyłby się płynnie i gładko.

        No i zgadza się.

        > Jednak eksperymentalne potwierdzenie tego
        > podejrzenia jest trudne. Samochód jadący z prawidłową prędkością jest na ogół
        > otrąbiany i wyprzedzany przez ,,sportowców''. Potem na światłach musi czekać,
        > aż ci sportowcy ruszą, wobec tego nie ma możliwości zdążyć na zieloną falę na
        > następne światła.

        I też sie zgadza. Co wiecej (sprawdzone empirycznie) jadąc płynnie z przepisową
        predkoscią mozna dany odcinek drogi przejechać szybciej niż owi "sportowcy"
        (jedynie w swoim własnym mniemaniu). Pod warunkiem, że natężenie ruchu jest
        takie, że istnieje mozliwość omijania stojących "sportowców" stojących (lub
        ciężko ruszających) na sąsiednim pasie.


        Natomisat (też sprawdzone empirycznie) istnieje zjawisko odwrotne do zielonej
        fali (czyli czerwona fala) na ulicy Wielkopolskiej w Gdyni, na odcinku od
        Karwin do obwodnicy i vice versa. Tu jest pole do popisu dla inzynierów ruchu z
        Gdyni.
        • Gość: Metropol Re: Zielona i czerwona fala IP: *.allianz.pl 06.01.04, 12:08
          Zjawisko odwrotne do zielonej fali można też zaobserwować wjeżdzając do Gdyni
          od strony półwyspu,przejazd Morską od granic miasta do Grabówka to jazda
          czerwoną falą.
    • pstolars Sprawdzilem wczoraj ten odcinek Zabianka-Sopot. 08.01.04, 09:42
      I juz wiem dlaczego nie zauwazylem dotychczas tej 'zielonej linii'. Jadac 50-
      60 km/h wczoraj lewym pasem zatrzymac sie musialem na 2 swiatlach (nie licze
      pierwszego bo skrecalem na czerwonym na 'zielonej strzalce', razem z pierwszym
      to na 3). Po prostu przed soba mialem ciagle auta, ktore dopiero ruszaly.
      Jesli droga bylaby pusta pewnie jechalbym bez zatrzymania.
      Ale z drugiej strony Grunwaldzka i Niepodleglosci bardzo rzadko w ciagu dnia
      sa puste.
      • zoppoter Re: Sprawdzilem wczoraj ten odcinek Zabianka-Sopo 08.01.04, 13:57
        pstolars napisał:

        > Po prostu przed soba mialem ciagle auta, ktore dopiero ruszaly.
        > Jesli droga bylaby pusta pewnie jechalbym bez zatrzymania.
        > Ale z drugiej strony Grunwaldzka i Niepodleglosci bardzo rzadko w ciagu dnia
        > sa puste.

        Owe auta, które dopiero ruszały dojechały do swiateł po prostu zbyt wcześnie i
        trafiły na czerwone. A dojechały zbyt wcześnie, bo jechały szybciej niż
        przepisowe 60 km/h. I w ten sposób pozorni szybsi kierowcy jadący z prędkością
        większą od dozwolonej powodują tamowanie ruchu i korki. Sam tego doświadczyłeś.
    • Gość: V Re: pochwała Trójmiasta! IP: 217.172.240.* 08.01.04, 22:54
      potweirdzma ze pomiedzy gdynia a gdanskiem mozna przejechac prawie bez
      zatrzymywania sie (jezdze ta trasa codziennie). Udaje mi sie to nawet w
      godzinach szczytu. Zauwazyłem pewne prawidłowosci którym pasem na jakim odcinku
      nalezy jechac.

      Faktycznie jak sie leciz Rumii do gdyni to swiatła ustawiuone sa do dupy
      podobnie jak w Wejherowie od strony Szczecina - z czerwonego na czerwone

      pzdr
Pełna wersja