mama.zagatka
12.09.09, 20:33
Kolejny raz proszę o podpowiedzi.
Od 4 dni przed większością karmień (wykluczając nocne, gdy śpi)
dziecko odstawia mi operę. Widzę, że głodny: płacze, gryzie piąstki,
szuka piersi, mlaska językiem - więc przystawiam, nawet nie zacznie
jeść i zaczyna wrzeszczeć. Podnoszę, uspokoję, dalej wydaje mi się,
że chce jeść, więc znowu przystawiam i tak w kółko, ok. pół godziny.
Potem nagle zaczyna jeść i zwykle je już spokojnie.
To nie za szybki wypływ mleka, bo nawet nie zdąży go poczuć, zresztą
w takiej sytuacji żadna pozycja mu nie odpowiada. Mam wrażenie, że
musi pokazać swoje i dopiero jak się znudzi, to zaczyna jeść.
Męczy mnie to i smuci, jak tak krzyczy, bo nie wiem, jak mu pomóc.
Piotrek ma 2mce skończone. Nie zna smoczka, butelka była w szpitalu
tylko, pięknie przybiera.
Od jakiegoś czasu zaczął się ślinić i gryźć piąstki chyba nawet
wtedy, gdy nie jest głodny (ale nie cały czas). To chyba za wcześnie
na zęby?
Istnieje jakieś sposób, żeby karmienie było przyjemniejsze?